Jump to content
Dogomania

pacysia

Members
  • Posts

    325
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pacysia

  1. troche odetchnełam wiec napiszę...Figa to najlepszy i najukochanszy pies jaki kiedykolwiek zamieszkał z nami...dzisiaj w nocy niunia zaczęła sie dusic ..rano dostała silnej goraczki..nie chciała nic jesc ani pic ..widziałam jak cierpi oczy miała wpatrzone w jeden punkt .. lezała ze mna pod kołdrą i tuliła sie do ostatnich chwil...nie miałam sumienia dalej jej męczyc...Figuniu dlaczego tak musiało być?..twoj kochany brzusio w kropeczki był niepowtarzalny..łapunie biegajace po sniegu i to twoje wielkie serduszko kochajace wszystkich..nawet koty pokochałas a one tez to odwzajemniły..byłas cudem nad cudy i na zawsze zostaniesz w naszych sercach
  2. boshe jakie to trudne ..nie potrafie jej uspic...odwlekam ...z lekarzem jestem pod tel i jak bedzie bardzo zle to przyjedzie ja uspic nawet w nocy...na razie bedzie dostawała steryd co 2-3 dni ..dziewczyny nie chce sie z nia rozstawac ... ona tak nas kocha i vice versa....chyba wyladuje w wariatkowie
  3. nie to jeszcze nie dzis nie jestesmy gotowi:-(:-(... jutro Jacek /moj mąz /jedzie do nas wies ..w chwili podjęcia decyzji,nie chce Figi zostawiac w lecznicy i utylizowac jest to nasza sunia i chcemy aby była godnie pochowana koło naszych dwoch owczarkow:-(:-(..pogoda jest taka jaka jest ale moj mąz stwierdził ze chocby kilofem miał ryc ziemię to Figa zostanie z nami...bede sie jeszcze konsultowała z lekarzem czy tak byc musi choc on widzac zdjęcie nie pozostawił mi złudzen ..widziałam na przeswietleniu guzy są dwa na dwoch płucach i są większe od serca:-(..Figa ma całkowiy spadek odpornosci ...kiedy przestaje brac antybiotyk momentalnie dostaje silnej goraczki,ropieją jej oczy,trzesie sie jak osika i wtedy zaczyna odkrztuszanie ...wymiotuje zywoczerwoną krwią:-(:-(... bardzo sie męczy trwa to całą noc bez przerwy..a ja nie wiem jak jej pomoc..ona opada z sił i nad ranem zasypia a za godz a piac od nowa:-(:-(.....moze gdyby diagnoza guza cycorka była inna,moze wtedy byłaby nadzieja .. nie wiem co zrobic...nikt nie wie jak mi i mojej rodzinie ciezko i jak bardzo chciałabym aby stał sie jakis cud..mała jest na sterydzie ..odkrztusza sa tylko małe smużki krwi to ta nadzieja ale czy nie złudna-nie wiem
  4. nawet nie wiesz jak bardzo ja kochamy..Figa zaczeła wymiotowac krwią ..dostaje sterydy ale guzy sa tak duże ze jej rokowania to tydzien, dwa..nawet nie msc..strasznie ciezko podjac nam tą decyzję..odkładam ja z dnia na dzien...łudzę się choc wiem ze jest inaczej...nie moge sobie znalesc miejsca tak mi zle
  5. Figa na płucach ma dwa nowotworowe guzy wielkosci kurzych jajek...jest z nami ..ale przed nami ta najtrudniejsza decyzja..nie myslałam ze tak szybko sie pożegnamy..no coz strasznie cięzkie dni przed nami..a tak ją kochamy :(((
  6. matko my tez daleko prosiłam znajomych z Zor aby puscili dalej i tez szukali..tak sie martwimy
  7. trez nie moge wejsc na molosy i srasznie sie denerwuje
  8. matenko 8,5 ton to strasznie duzo...kurcze gdzie sa sumienia tych ludzi
  9. gdybyscie nie zabrały suni z Dymin jestem pewna ze juz dzisiaj by jej ne było..sunia cały czas lezy mi pod kołdrą jest goraca jak piecyk nie wychyla nawet spod niej nosa..nie wiem ile i jak długo siedziała w tym schronie ale w tak krotkim czasie bierze juz 3 raz antybiotyk..spacer to tylko siku Q i do domu bo mała trzesie sie jak osika....nie mozemy pojsc nawet na dłuzszy spacer bo od razu cos sie przyplątuje...mam pieska specjalnej troski..nawet nie wiecie jaka jest biedna.....
  10. ..zimno jak lalalla..Cynek wracaj
  11. alem zakrecona andzia, dudziaczek,doddy,glucia i inni to nasze kochane cioteczki
  12. a wiesz kochany dudziaczku ze ostatnio przeszło mi przez mysl czy nie adoptowac 11 letniej goldenki ktora ma dysplazję i nie moze chodzic po schodach...Figlarna jest po zastrzykach .... jest juz epiej zjadła makaron z kurczakiem i teraz lezy w moim łozku ,przytula sie i patrzy na ekran :)) wie ze to o niej do kochanych cioteczek ...jest taka mądra i wdzieczna ze mogłabym otaczac sie takimi istotkami i wolę je od niejednych ludzkich istnien/szczegolnie tych jadowitych/...rano Waldek dogus wyczuł ze Figa chorenka lizał ja po łebku..matko jak te zwierzeta sie kochają...koty tez otoczyły Figlarną i probowały ją grzac...najpiekniejsze jest moc obcowac z takimi kochanymi zwierzetami:loveu::loveu::loveu: FIGA FIGLARNA
  13. ...niestety ,Figlarną dopadło jakies swinstwo..goraczka ... no i zaczeło sie antybiotyk i inne p/bolowe i p/ zapalne...wyobrazcie spobie jak ona mi ufa ..w lecznicy nie lada wyczynem jest podanie jej zastrzyku,wrecz niemozliwe...w domku jak ja jej daje czeka jak posag i nawet te najbardziej piekące są cool...wiecie cioteczki te schroniskowe psy maja w sobie tyle wdziecznosci ze jest to nie do opisania..... Figlarna jest no 1 w naszym domu przez to ze to taki kochany psiak choc inne zwierzaczki tez sa kochane:loveu:
  14. podczytuje wątek i serce wali mi czy Cynek juz jest czy jeszcze gdzies biega..najgorsze te mrozy
  15. w jednym słowie sunieczka cudna..ja tez odsniezam a dzisiaj o zgrozo ma dalej padac snieg
  16. a moja Figa dostaje szało-głupawki na sniegu..biega, tarza się jak mały psiak...nie wiedziałam ze doddy przywiozła mi szczeniaczka :))...o zgrozo ta pomysłowa dziewczynka podkopała mi basen ..ratunku :) co ona po nim szuka...moze Mikołaja :)
  17. no to juz było by straszne gdyby zamienili Apollo i Sabę na długowłosego owczarka ze schroniska..matko jaka podłosc traktowac zwierzeta jak rzecz..nie miesci mi się to w głowie..biedne psiaki
×
×
  • Create New...