Smutne wieści. Ale jeżeli nic nie widzi to nie ma sensu męczyć biedaka. Dobrze, że ma już swoich Ludzi, którzy się nim opiekują. Trzymam kciuki- na razie tak trochę a w środę z całych sił.
Wyprodukowałam posta i mi zeżarło, grrr :pissed:
Aiszunia doczeka się swojego raju, a na razie na nieszczęśliwą nie wygląda (wręcz przeciwnie :D) , więc się nie martwimy :nono: :evil_lol:
Hubciu, nacierpisz się biedaku :nonono2: . Na pocieszenie, można tylko sobie pomyśleć co on by przechodził będąc schronisku. Teraz jest zaopiekowany i będzie zrobione wszystko co się da. Miejmy nadzieję, że drugie oczko da się uratować.
Jak sobie radzicie za zakrapianiem oczu?
Onek moich Rodziców też miał owrzodzenie rogówki, leczony był kroplami- skutecznie. Z tym, że było to wcześnie wykryte. Pod koniec kuracji już nawet grzecznie siedział podczas zakrapiania (a to pies z ADHD :megagrin: ) i czekał na smaki.
A jak reaguje Hubcio?
Biedne Maleństwo. Ale najgorsze już za nim, a informacje o nim nie są złe :) Zobaczymy jak minie mu noc.
Wspomogę biedaka jakimś groszem, ale dopiero w listopadzie- w tym miesiącu już raczej nie dam rady :nonono2: .