Jump to content
Dogomania

winter7

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by winter7

  1. Kontaktowałam się jeszcze raz z panem Markiem i wpisał Borysa na listę kolejkową. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w okolicach 1 kwietnia jeden psiak jedzie do domu i zwolni się miejsce. zacznijmy od teraz zbierać deklaracje. Nie mam jeszcze dokładnej ceny za Borysa, ale dziewczyny mówiły, ze to okolice 400zł. Ja od siebie mogę dać 50 zł miesięcznie. A Wy????? :) :) :) :) Karolcia, żeby wydarzenie na FB działało i żyło musisz wpisywać komentarze i wysyłać zaproszenia oraz wiadomości na pw. Sam z siebie nikt go nie znajdzie. Ja powysyłałam zaproszenia na dogo, a Ty obleć FB.
  2. [quote name='Alter Ego']Poniewaz Niunia pisala ze miala problemy z konaktem z fundacja postanowilam do nich napisac. Oto co otrzymalam: Witam, Owszem pomogę pieskowi ale procedury muszą być przeprowadzone zgodnie z wymogami jakie fundacji nakazuje prawo rozliczeniowe. 1. Fundacja zapłaci za leczenie pieska bezpośrednio na konto weterynarza na podstawie faktury. Proszę więc o kontakt do weterynarza, który będzie leczył pieska. Muszę od weterynarza wiedzieć jaka jest jego diagnoza i ile będzie kosztowało leczenie (w przybliżeniu). 2. Muszę mieć udokumentowaną sytuację prawną pieska. Dowód, że jest bezdomny a nie czyjś. Takie są wymogi stawiane fundacji. 3. Mogę spróbować znaleźć miejsce dla pieska w znajomej organizacji niemieckiej. Tu problem z transportem bo musiałby przyjechać w okolice Poznania - ale może ktoś mógłby go tu przywieźć? Pozdrawiam i czekam na informacje. Może przez telefon byłoby szybciej i prościej omówić szczegóły ??? Teraz Wasza decyzja. Co robimy? Wspaniale, że tam napisałaś/eś :) Myślę, że to wielka szansa dla Bruna. Bądźmy realistami.W obecnej sytuacji znalezienie domu dla tak chorego pieska graniczy z cudem. Nie jest niemożliwe, ale bardzo trudne. Większość z nas tu obecnych albo ma po kilka psów w domu, albo z różnych względów nie może wziąć do siebie pieska. Jedyną szansą byłoby nagłośnienie jego sytuacji. W Uwaga!TVN jest teraz cykl - "Zwierzęta - też czują" czy coś takiego. Może wysłać do nich mailem zgłoszenie. Przypadek Bruna jest mocno medialny i może pokazanie go ogromnej rzeszy ludzi zwiększyłoby jego szansę na dom. A w międzyczasie podjęłabym dialog z tą fundacją (Alter - co to za fundacja?). Ludzie spoza dogo dużo chętniej pomagają wpłatami na konta fundacyjne, niż na prywatne. Ja bym w to weszła.
  3. Jestem na zaproszenie adamo. Zapisuję wątek i życzę DUUUUŻO szczęścia chłopaczkowi.
  4. [quote name='Cleo2008']Nastepne Info z FB [B][URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=1454531189"]Alicja Szyp[/URL] spróbujcie skontaktować się z dr Garncarzem, on przyjmuje w Warszawie, ale często (jeśli jest to możliwe) diagnozuje na podstawie zdjęć, pewnie zrobi to za darmo... wprawdzie jeśli chodzi o gałki oczne to trzeba je obejrzeć i fotki mogą nie wystarczyć, ale może jakieś rozwiązanie się znajdzie... [/B][COLOR=red]moze warto?[/COLOR][COLOR=red]Livka dasz rade pocykac zdjec? ja poszukam tego kontaktu znalazlam [url]http://www.garncarz.com.pl/[/url] tam jest telefon, email, wszystko... [/COLOR][/QUOTE] Popieram. To bardzo dobry lekarz. I w dodatku bardzo miły. :) Z moim psiakiem też do niego jechałam z Łodzi. On zajmuje się tylko i wyłącznie okulistyką i jest mocny w tym temacie.
  5. Jak on się czuje. Prześlijcie mi też te wyniki, to postaram się skonsultować z dr Jagielskim - to bardzo dobry onkolog. Jest jeszcze dr Hildebrand we Wrocławiu. Może ktoś ma do niego dojście?
  6. P. Marek odpisał mi dzisiaj, ze nie ma miejsc. Ale postaram się jeszcze wpisać go do kolejki. Może ma jakąś listę rezerwową. Jamor jeszcze nie dał odpowiedzi.
  7. CZy Malibu potrzebuje teraz jakiejś specjalnej karmy? Jak ona się czuje?
  8. Witam, jestem na zaproszenie Livki. Mogę się dorzucić 10zł/mc. Prześlijcie konto. Powodzenia psino. Jesteś w dobrych rękach.
  9. [quote name='malawaszka'][url]http://www.szkoladlapsow.com/[/url] to jest ten hotel kurcze szkoda psiaka - biedny i widać, że to taka jakaś nerwica natręctw to łapanie czegokolwiek - pewnie z braku zajęć, trauma po tym, że był zostawiony sam na tak długo w tamtym mieszkaniu[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Będę się z nimi kontaktować. Bidok mały... :(
  10. [quote name='Bjuta']Znakomitym specjalistą jest też wspomniany na stronie wcześniej pan Marek. (400/miesiąc) on nam już ze dwa bardzo trudne (agresywne) asty ze schroniska wyprowadził na prostą. Ale tu już tyle cioteczek znających rasę jest na wątku, że się nie wymądrzam.[/QUOTE] Dziękuję, że zajrzałaś :) A jak można się z nim skontaktować?
  11. [quote name='ULKA12']Nie wiem co gorsze krety czy psy kopacze[/QUOTE] Ula, Ty masz po prostu Ewę Kopacz w domu. PS. ja niestety też :cool3:
  12. Ja się też dołożę, tylko zajmijcie się nim najlepiej jak to możliwe. I co z tymi konsultacjami? Na kiedy jest zaplanowana operacja?
  13. To powiedz mu, że potrzebna jest do zakupu zagranicą. Ja dostałam receptę na Lisodren mimo, ze jest zakazany w Polsce. To nie jest dla niego problem, tylko brak dobrej woli.
  14. Strasznie mi przykro. Całuję Cię Tinusiu na dobranoc. [*]
  15. Wpłaty z FB wpisujcie do rozliczenia na pierwszej stronie. Tak poinformowałam wszystkich wpłacających. W przelewach jest tytuł "dla Malibu - FB"
  16. Kochane zmieńcie tytuł, bo się zawsze stresuję, że Stasiu został wymeldowany :)
  17. Na pewno trzeba zapytać weta. Więcej się chyba dowiesz też od Bjuty, bo rozmawiała z tą panią. A że zależy mi na Guciu to tak sobie pomyślałam, że może spróbować. Decyzja należy do Malawaszki :)
  18. Świetna robota. Dużo szczęścia Lizuniu:loveu:
  19. Jeśli chcecie, to postaram się przesłać wyniki badań do doktora Jagielskiego. Tylko musielibyście mi przesłać je mail'em. Co o tym myślicie?
  20. A może podać mu coś takiego [QUOTE]Tuż przed i w trakcie poczatkowego pobytu u DIF radzi podawać mu tryptofan 5HTP na podniesienie serotoniny (pies jest po prostu szczęśliwszy) 2 mg/kg, 2x na dobę oraz vitaminę B6, 3 podziny po posiłku w węglowodanach (w chlebie np) 1 mg na 1 kg ciała z kroplą oliwy czy oleju. [/QUOTE] To co prawda dotyczyło Pimpusia, ale jest to zalecenie od behawiorystki. Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże :) Jak sądzicie?
  21. A co ze sprowadzeniem leku z Kanady??? tam jest najtaniej. Czemu tego nie wykorzystacie? Podałam Wam link do sklepu internetowego. Vetoryl też nie działa na przysadkę, tylko na nadnercza...
  22. [quote name='Cleo2008']winter, a czy mozna przerwac vetoryl? bo on chyba juz to bierze? stad panika niuni, chodzi o kase... Vetoryl ma działanie hamujące wydzielanie kortyzolu przez korę nadnerczy. U psów nie rozróżnia się leczenia formy przysadkowej (czyli choroby Cushinga) i formy nadnerczowej (zespołu Cushinga). Oba leki działają bezpośrednio na nadnercza. Vetoryl blokuje receptory hormonu adrenokortykotropowego (ACTH) i przez to kora nadnerczy nie wydziela kortyzolu. Natomiast Lisodren niszczy komórki kory nadnerczy i tym samym upośledza wydzielanie kortyzolu. Jest to bardziej drastyczne leczenie i nieodwracalne, ale jego skutki utrzymują się do końca życia. Ja jestem lekarzem od paru lat, ale niestety tylko ludzkim. W leczeniu wielu chorób trzeba wziąć pod uwagę mniejsze zło. Jeśli chodzi o cenę, to 1500 zł za 100 tabletek, z których Brunuś dostanie 20- 30, a resztę można odsprzedać lecznicy, jest tańszym rozwiązaniem niż 600zł miesięcznie.
  23. Ja nie uogólniam, tylko się martwię. Sama przeżyłam całą batalię z tuzinem weterynarzy i stąd moje poglądy. Ja też walczę do końca i dlatego sugerowałam jeszcze inne konsultacje.
  24. Dzisiaj wysyłka plakatów. (niestety mój brat podupadł trochę na zdrowiu i dlatego to się tak przeciągnęło). Będę w kontakcie z siekową.
×
×
  • Create New...