Kwoty imponujące, ale te za leczenie też. Gdzieś czytałam, tu na wątku, że dziennie idzie ok.1000zł!!!! Może teraz już nie, może już nie trzeba takich specjalistycznych opatrunków, ale tego nie wiemy, a może trzeba nadal. Poczekajmy, aż wróci Marta, da znać co i jak. Kubę niestety nadal czekają operacje!!! Mam znajomego lekarza, który stwierdził, że u ludzi tego typu leczenie, potem rehabilitacja po tak rozległych oparzeniach trwa latami!!!!! Dajmy szansę Kubince. Jeśli pieniędzy będzie za wiele, w co wątpię, to na pewno się o tym dowiemy, a jak same zauważacie kolejne bidy w kolejce stoją, więc i tak kasiora dotrze do potrzebujących.:)