Marta dzięki za ostrzeżenia liczne. Na razie fajnie, że Blood pomogła, psa zabrała, on na pewno jest o niebo szczęśliwszy, a wizyty będą robione, o czym Blood wie i mają być to wizyty niezapowiedziane, na to wyraziła zgodę. Nawet jeśli coś było nie tak, postanowiłyśmy tu na wątku, że dziewczynie zaufamy. Jak się "przejedziemy", damy znać. Jak nie, w co wierzę, też damy znać:)