Współczuję, ogromnie mi przykro:(:( Adamo pechowcem jest ten, kto nie poznał Maciusia, Tinki. Ten, kto nie podjął się pomocy, opieki, walki. Ten, kto nie miał małych przyjaciół, nie zna widoku wpatrzonych oczu, uczucia jakie się ma gdy przytula się pies. Jesteście kochanymi ludźmi, pomogliście, zrobiliście wszystko co w Waszej mocy i jeszcze trochę. Straty, odejścia bolą ogromnie. Ale te psiaczki już nie cierpią. Ściskam Was mocno.