-
Posts
1962 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by omi
-
[quote name='iwoniam']Omi - klatka jest - będzie na Ciebie czekać, gotowa, zapakowana :-) Pozdrowienia ![/QUOTE] Iwonko bardzo dziękuję. Zadzwonię do Ciebie i umówimy się.
-
DoPi- bardzo dziękuję za przybycie na wątek. Teraz jest spokojnie, bo maluszki tylko jedzą i śpią, ale jak Mika przestanie karmić, to w te pędy będę pisać do Ciebie, co robić:cool3:. Pierwszy raz w życiu mam w domu "oseski".:roll: elaja-bardzo dziękuję za wpłatę :loveu: masza44-dziękuję za chęć pomoc przy ogłoszeniach:loveu: iwoniam-jeżeli klatka by się "odnalazła", to BARDZO proszę o pożyczenie-poręczę wekslem, że ją oddam;) rita60-witam serdecznie na wątku:loveu: azalia-bardzo dziękuje za wpłatę:loveu: magdalenka-dziękuję za przybycie:loveu: Maryna-bardzo dziękuję za wpłatę:loveu: kora78-syn już łóżko odzyskał:evil_lol: lika-bardzo mi się podoba bycie "babcią":loveu: Chiquita&DeeDee-pilnuję, żeby każde miało swojego cycusia:mad: Dogo07-powoli ogarniam sytuację, a przynajmniej tak mi się wydaje:roll: Wojtuś-jako prawdziwy mężczyzna, nie opuszcza Rodzinki w potrzebie:loveu: Beata-nie chcę Cię straszyć, ale Twój "chrześniak" to niezłe ziółko będzie:p Olq-mój świat został przewrócony do góry nogami:nerwy: savahna-maluchy są rozbrajające i można na nie patrzeć godzinami:loveu: Kochani-starałam się chociaż w skrócie odpowiedzieć na wczorajsze posty. Mam nadzieję,że nikogo nie opuściłam. Przepraszam, że to taka "pigułka" :Rose: Dziewczyny jeżeli mogę Was prosić, to "wyprawcie chrzciny" dzieciom Miki, bo takie bezimienne maleństwa:shake:
-
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, że jesteście z rodzinką Miki i ze mną:Rose::Rose::Rose: Mika wymiotowała ( w nocy na kołderkę syna:diabloti:, chociaż ma posłanko obok, to weszła na łóżko. Syn myślał, że chce odpocząć od maluchów i nie reagował, a ona taki numer mu wycięła...no i sprzątanie i pranie do 1 w nocy gotowe) Nie chce jeść, ale jestem w kontakcie z wetką i póki, co nie ma powodów do zmartwień. Dwie biszkoptowe dziewczynki, to dwa rozdarciuchy. Stękają i popiskują nawet jak jedzą. Natomiast pączuszek, czarny chłopczyk, to kawał cwaniaka, typowy jedynak. Przy cycku non stop. A jak poje, to idzie tam, gdzie nie ma dziewczyn, wtula się w Mikę i smacznie śpi. Tylko patrzyć, jak będzie znaczył teren...:p Dzisiaj dokonałam na Mice zabiegów higienicznych, bo wcześniej nie miałam sumienia jej męczyć. Wymyłam gąbką całe pupsko, powycinałam dredy i porządnie wyszczotkowałam. Jednak po 5 minutach z pięknego wyczesania nie było śladu. Mika leży, maluchy po niej chodzą-sierść się mierzwi i kołtuni. Ale na lansowanie przyjdzie jeszcze czas.:cool3: Mika jak chce wyjść na zewnątrz w nocy, to staje nad synem, patrzy się na niego i cichutko piszczy. Ja jestem zamknięta w pokoju obok z Omi. Mika już nie reaguje na szczekanie Omi i spokojnie wychodzi z pokoju na siku. Nadal jednak izolujemy je od siebie, tak że nawet się nie widzą.
-
[img]http://i55.tinypic.com/2j31cle.jpg[/img] Mama nas obserwuje. [img]http://i52.tinypic.com/1zxocck.jpg[/img] [img]http://i52.tinypic.com/vrvm0m.jpg[/img] Wtulamy się w mamusię. [img]http://i51.tinypic.com/27xate.jpg[/img] [img]http://i56.tinypic.com/2hz23yf.jpg[/img] Jestem najpiękniejszą mamusią na świecie.
-
Dziękuję Wszystkim za obecność, dobre słowo , wsparcie oraz bardzo pomocne rady. Przepraszam, że tak mało piszę, ale smutne wydarzenie dzisiejszego dnia kompletnie mnie dobiło. W ogóle jeszcze mam problemy z ogarnięciem mojej nowej sytuacji rodzinno-domowej. Najchętniej leżałabym razem z Miką i jej maluszkami... Omi to czuje i nie odstępuje mnie na krok-gdy chcę wejść do szczeniaczków, muszę ją pozostawiać pod opieką innych domowników. Nawet do ogródka wybiega na chwilę, a przedtem nie mogłam się doprosić żeby wróciła do domu. Tak, jak pisałam najbardziej stresujące jest izolowanie suń od siebie. To komplikuje normalne funkcjonowanie domu. Bo nawet jak Omi jest zamknięta, a szczeka to Mika nie chce wyjść od maluszków. Kochani jutro odpowiem na każdy zamieszczony dzisiaj przez Was post. Dzisiaj nie mam siły. Przepraszam, ale nie spałam w nocy, a dzień był ciężki.
-
[img]http://i53.tinypic.com/2z4erti.jpg[/img] [img]http://i54.tinypic.com/2q0lnoj.jpg[/img] [img]http://i55.tinypic.com/2udwb5w.jpg[/img] Maleństwa biszkoptowe to dziewczynki, czarny pączuszek to chłopczyk.
-
[B]Jedno maleństwo - sunia - została uśpiona.[/B] Miała zdeformowaną, przednią łapkę...Wet oddał martwego szczeniaczka mężowi-po powrocie do domu była jeszcze cieplutka! Temat usypiania szczeniąt na tym wątku uważam za zamknięty.
-
Kochani dziękuję, że ze mną jesteście i mnie wspieracie. Rano syn wyniósł Mikę na rękach, żeby się załatwiła. Ja w tym czasie poszłam z Omi na spacer z daleka od domu, żeby Mika nie była zestresowana i spokojnie zrobiła swoje. Jednym słowem Omi i Mikę maksymalnie izolujemy od siebie. Najważniejsze, że apetycik dopisuje. Mika wtrąbiła całą miseczkę rosołku z kurczaczkiem i ryżem, ale początkowe karmiłam ją ręką, dopiero pod koniec sama zjadła z miseczki. Lizała mnie po twarzy... Maluchy są 3 biszkoptowe i 1 czarny z białymi skarpetkami. Zdjęcia zrobię i wkleję popołudniu, bo teraz organizacyjnie nie dam rady. Ostatni szczeniaczek urodził się ponad godzinę po urodzeniu pierwszego. Poród odbywał się na łóżku syna, gdzie sunia spała cały dzień, bo tam miała spokój. Syn wyszedł na dziesięć minut, a jak wrócił, to sunia rodziła już drugiego szczeniaczka..jak krzyknął, to myślałam, że zawału dostanę. Trzeci urodził się za pół godziny...a czwartego to łapaliśmy prawie w locie, bo Mika się odwróciła i pupsko jej zwisało z łóżka. Tej nocy mało spałam.
-
Są cztery szczeniaczki. Mika nie chce wyjść z pokoju. Rano ścięła się z Omi, bo ta wyszła z pokoju obok. To był nasz błąd, bo teraz Mika boi się zostawić młode nawet, jak zabieramy Omi na spacer poza teren ogrodzenia i jej nie słyszy ani nie widzi. Przecież musi wyjść po porodzie żeby się wypróżnić. Co się robi w przypadku, gdy są 2 suki w domu i jedna jest szczenna. Co zrobić, żeby się nie zagryzły? To teraz jest NAJWIĘKSZY PROBLEM.
-
[B][COLOR="red"]Mika urodziła 4 SZCZENIACZKI[/COLOR][/B]
-
[B][COLOR="red"]Właśnie urodził się 3 SZCZENIACZEK[/COLOR][/B]
-
[COLOR="red"][B]Mika URODZIŁA 2 [COLOR="red"][/COLOR] SZCZENIACZKI[/B][/COLOR]
-
Wetka, ludzie, których spotykam na spacerach ZACHWYCENI są Miką.
-
Sunia wymiotuje żółcią. Byłam z nią u mojej wetki. Szczeniaczki się ruszają.... nie jest ich dużo....Mika może urodzić nawet dzisiaj w nocy.... Nadal nic nie je, tylko pije. Strasznie biedna sunia, serce się kraje jak się teraz na nią patrzy. Wetka powiedziała, że też będzie pytać o dobry dom dla Miki. Potwierdziła również, że dochodzi do spięć, bo dziewczyny nabuzowane są hormonami.
-
Dzisiaj nic nie zjadła. Napiła się raz. Ona kocha być przy człowieku. Syn jest z nią w pokoju cały czas, ona wtedy jest spokojna i sobie śpi. Boży świat ją nie obchodzi.
-
Jak do tej pory nie było spięć miedzy dziewczynami, ale mamy je cały czas na oku.... Mika jest niespokojna. Jak jest na zewnątrz, to wchodzi pod schody jakby szukała spokojnego miejsca do porodu....nie wiem ...i cały czas popiskuje. Ona w ogóle nie szczeka. Nie chce jeść, niewiele pije. Teraz jest u syna w pokoju i śpi na łóżku. Drzwi są zamknięte. Sunia się uspokoiła.
-
[img]http://i56.tinypic.com/2movaxj.jpg[/img] Dał mi buzi. [img]http://i54.tinypic.com/20pdkxx.jpg[/img] Lubię go.
-
[img]http://i52.tinypic.com/w691d.jpg[/img] Ja chcę spać, a ta mała coś chce. [img]http://i51.tinypic.com/dnykid.jpg[/img] Zawstydziłam się. [img]http://i53.tinypic.com/5d4b3m.jpg[/img] Ja w dżungli. [img]http://i53.tinypic.com/97k2sm.jpg[/img] Tu mi najlepiej (pokój syna). [img]http://i54.tinypic.com/2zpvc0i.jpg[/img]
-
[IMG]http://i51.tinypic.com/jku238.jpg[/IMG] Mój brzusio w całej okazałości. [IMG]http://i54.tinypic.com/4v5x81.jpg[/IMG] Powoli usypiam, po przygodach całego dnia i wyczerpującym prysznicu. [IMG]http://i56.tinypic.com/35ib1ap.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/k036m8.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2sbom5t.jpg[/IMG] Tak sobie patrzę...
-
Liczę na to, że po sterylce Miki coś się zmieni. Czas rekonwalescencji, wyciszenia- może będzie sprzyjał we wzajemnych relacjach suń. No i czas. Obie muszą się przyzwyczaić do zmian w swoim dotychczasowym życiu. Też bym chciała, żeby świata poza sobą nie widziały.
-
[quote name='Magdalena']ze Skarpery Kudłaczy dzisiaj "wyszedł" przelew dla suni, bardzo proszę o potwierdzenie odbioru na wątku skarpetowym jak pieniążki dojdą trzymaj się mała[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Potwierdzę natychmiast.
-
Jutro o 16 Mika ma umówioną sterylizację. Trzymajcie kciuki za sunię, żeby było wszystko dobrze. Dziewczyny wysyłam na pw nr konta.
-
[quote name='Jasza']Myślę, że dziewczyny potrzebują czasu. A małej w garażu krzywda się nie dzieje.[/QUOTE] Jasza, ale ja nie chcę żeby Mika tam była...To jest taka kochana sunieczka... Coś muszę wymyślić i zmienić ten stan rzeczy, bo na niczym nie mogę się skupić cholera
-
Dziewczyny jeżeli macie swoje doświadczenia w podobnej sytuacji, to piszcie proszę, jak postępowałyście aby psiaki się akceptowały.