-
Posts
2812 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ginn
-
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Ginn replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
To jest Albinka Nr 1 już po sterylce. [URL="http://img269.imageshack.us/i/dobermanek008.jpg/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/2570/dobermanek008.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img835.imageshack.us/i/dobermanek009.jpg/"][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/3641/dobermanek009.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img198.imageshack.us/i/dobermanek010.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/1690/dobermanek010.jpg[/IMG][/URL] -
Komandos Sabcia melduje: Misja - ZNALEŹĆ DOM - ZAKOŃCZONA :)
Ginn replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Mamy DWIE !! Siostry razem. -
Lilka w domu stałym. Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc.
Ginn replied to megi345's topic in Już w nowym domu
[quote name='JamniczaRodzina.']Jak pani z Katowic ma na imie?[/QUOTE] Mam dokładne namiary łącznie z adresem, telefonem ew. na pw. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']Zawsze mam z tym problem: kiedy duże a kiedy średnie. Bo jak duży jest onek ważący 30 kg to jaki jest bernardyn Baca który waży 65?! Ginn a Ty masz ich nowe, podrosnięte fotki... Bo jak im teraz Zuzka zrobi to ja bym im zrobiła w przyszłym tygodniu. Czasem to na prawde cięzko zrozumiec ludzi...piękne psiaczki i tyle czekają....Chyba ogólnie za dużo już tych zwierzaczków.....:roll:[/QUOTE] Postaram się zrobić sesje foto w sobotę i niedzielę Onek to duży a bernardyn to bardzo duży (chyba molos to się nazywa). -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Ja je na bieżąco odświeżam,na morusek wrzucam od nowa,żeby nie "spadły",do anonsów też rzucam z fotkami.Ciekawe czemu nikt ich nie chce...Może wstawisz Ginn po jednym ich aktualnym zdjęciu-pewnie im się podrosło;-) Chyba je ogłoszę od nowa nie jako boksiowate tylko docelowo duże-bo łapy mają pokaźne i raczej nie będą przed kolano tylko wyższe... Od p.Ani ogłaszałam rottkowatą sunię i odzew był fatalny lub wcale,więc siadłam kiedyś w nocy i ją rzuciłam od nowa jako kundelkę docelowo dużą ,bo ona taka przerośnięta jak na rottka była;-) i sunia już rano była zaklepana,a od tygodnia siedzi w DS:-)Dużo ludzi szuka docelowo dużych szczeniąt.[/QUOTE] Nie sądzę aby szczylki były "docelowo duże". Może pies będzie większy (przed kolana) ale sunie nie będą duże. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']No dla mnie to też do niedawna był środek dnia, ale już wymiekłam...:evil_lol:[/QUOTE] Nie mam szans na wymiękanie dopóty dopóki są szczyle. One o dowolnej porze podnoszą taki wrzask, że nie ma możliwości zachowania obojętności. I drą się do skutku - nie ma przebacz. Więc jeśli nie chcecie mojej zguby znajdżcie dom dla gnojków 3 sztuki. Plissssss -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Ciężka robota prowadzić DT,zwłaszcza jeśli zwierzak bardzo człowieka pokocha,bo niektóre niezależnie czy pies czy kot przywiązują się chyba jednak mocniej...Niedawno miałam kicię 3mies.-małpiątko,które uznało mnie za mamę i było totalnie uzależnione ode mnie,teraz miot kociąt-od 3tyg.ze mną,masowanie brzuszków,wycieranie pupek,mycie buziek i znów jedno małpiątko wisi na mnie,głaszcze po twarzy,całuje,a jak usłyszy mój głos to od razu wyścig i wspinaczka:loveu:Dorosłego zwierza,zwłaszcza psa to już nie wiem jak bym wydała,więc dobrze,że nie bywam DT dla psów;-)[/QUOTE] Ciężko czasem jest ale tłumaczę sobie, że w nowym domciu nie ma takiej kolejki na kolanka jak u mnie. Nie nadążam z pieszczotkami. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']A co Ty dzisiaj Ginn tak w srodku nocy na dogo....?! Filipek trochę się zasiedział u Ciebie....Niby trzeba się cieszyć, ale nie zazdroszczę. Ja tylko raz tymczasowałam kociczkę młodziutką. Bardzo ja polubilismy, miała cudowny charakter....ale jakoś jednak łatwiej wydac kota niż psa chyba.... Pies Ci położy mordkę na kolanach, spojrzy żałośnie oczętami.....i po adopcji.... Nie dałabym rady....chyba.... I chociaż kocinę wspominamy do dziś, to wiedząc,że idzie do dobrego domu, cudownych ludzi nawet łezki nie uroniłam....:razz: Ale mieliśmy przez moment z synem niecne plany odebrania jej, tak sobie żartowałiśmy....:evil_lol: Rozsądek jednak wziął górę.[/QUOTE] Jaki środek nocy? I tak fajnie, że nie zerwały mnie o trzeciej a dopiero o 5. Wypuszczenie bandy na dwór, pościeranie siusiu i kupek z podłogi, kawcia z mlekiem i dogomania. Toż to środek dnia. -
Lilka w domu stałym. Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc.
Ginn replied to megi345's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka808']Ania,jutro rano napisze do Ciebie na priva...nie ma co...ja ja wezme jezeli pozwolisz...moj pies musi..powtarzam musi ja zaakceptowac...cholera jasna..taka cudna psina...sprobujemy drugi raz...nie dam jej na marne...a moze jakby dluzej pobyla z nim..juz sama zglupialam.nie spie przez nia...jasna cholera:(moj syn tez....co Ty na to?[/QUOTE] Większość psów nie akceptuje się od pierwszego wejrzenia - a potem jest dobrze. Dajcie im czas, zwłaszcza, że to sunia mała i pies. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']Cieszę się że z Filipkiem i jego aklimatuzacją oki. Wiadomo,ze się trochę stresuje... Ginn tylko nie płacz na tych odwiedzinach.....;)[/QUOTE] Wystarczy, że teraz ryczę jak tylko sobie przypomnę. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Ginn,jak z Filipkiem?Są jakieś wieści jak się odnalazł w nowym domu? U reszty zwierzyńca cisza? Szczeniaków nikt poważny nie chce? Dziwi mnie,że o koty nikt nie dzwoni...Wysyłam je codziennie od 3 do 6osób-non stop ludzie piszą o koty.Tyle,że większość szuka 4-8tygodniowych... Chyba muszę Cię prosić Ginn o dodatkowe fotki-najlepiej każdego kota z osobna i tylko fotki zwierzaka "w całości".[/QUOTE] Z Agatką - nową Panią Filipka mam stały kontakt. Filipek bardzo się im podoba. Jest bardzo wyciszony, co świadczy, że jest w stresie. Ale apetycik ma, chodzi na spacerki jeszcze niechętnie i trzyma się nogi. Koty na niego zareagowały bardzo spokojnie - co było w tym układzie bardzo ważne. Mam zaproszenie do odwiedzin. -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Ginn replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:....No, nie znałam..... Nie mam pojęcia gdzie byłam jak po Polsce dowcip krążył.... A dawno to było.....?!:roll:[/QUOTE] Ze trzydzieści lat temu. Może byłaś dopiero w planach?? -
Lilka w domu stałym. Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc.
Ginn replied to megi345's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania102']Dzięki savahna. Mała już u nas, ale Pani, która chciałaby ja adoptować w każdej chwili jak ja i mój tz bedziemy w pracy ją weźmie do siebie. Niestety jej pies był nazbyt agresywny. No szkoda bo kobieta świetna. Miałam dziś głupawy troszke telefon o Milkę (teraz znowu Ghika mi bardziej pasuje...).[/QUOTE] Uważajcie na Katowice. Chora psychicznie kobieta bardzo chce "zająć się" psami. Mam dokładne namiary. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Ginn replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zajrzyjcie na wątek Węgiełkowej [url]http://www.dogomania.pl/threads/216003-M%C5%82odziutki-dobermanek-z-obci%C4%99tym-ogonkiem-wyrzucony-pod-Ameli%C3%B3wk%C4%85?p=17794926#post17794926[/url] -
[URL=http://img508.imageshack.us/i/dobermanek005.jpg/][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/4460/dobermanek005.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img832.imageshack.us/i/dobermanek006.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/356/dobermanek006.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img830.imageshack.us/i/dobermanek007.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/8464/dobermanek007.jpg[/IMG][/URL]
-
Zdjęcia zrobione "na gorąco" więc nie najlepszej jakości. [URL=http://img607.imageshack.us/i/dobermanek002.jpg/][IMG]http://img607.imageshack.us/img607/117/dobermanek002.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img641.imageshack.us/i/dobermanek003.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4268/dobermanek003.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img171.imageshack.us/i/dobermanek004.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/2593/dobermanek004.jpg[/IMG][/URL]
-
Węgiełkowa dostała dziś prezent. W kojec, który był zostawiony na sunię, ktoś zostawił młodziutkiego pieska w typie Manchester Terrier. Piesek ma obcięty ogonek. Jest czarny podpalany. Zdjęcia za chwilę. Resztę opowie już Wam Węgiełkowa osobiście. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg14/scaled.php?server=14&filename=foty161.jpg&res=medium[/IMG]
-
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']to dobrze, że wiem o co kaman, bo miałam podać jej telefon agnieszce, u ktorej jest Afera na dt, żeby do tej baby zadzwoniła![/QUOTE] Mój telefon wzięła z ogłoszeń - może Wasze też. Myślę, że kobieta jest chora psychiczne. W tego męża, co to umarł też bym nie wierzyła. Trzeba bardzo pilnować aby kolejny pies nie wpadł w ręce tej Pani. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iza i Avanti']Byłam na wizycie przeadopcyjnej dla szczeniorki. No cóż, jednym słowem: masakra... Kobita może i chęci ma, ale chęciami to jest piekło wybrukowane. 4 dzieci, mąż umarł w tamtym tygodniu, przeprowadzka do kamienicy komunalnej 20 km od Katowic na głowie. W domu bida z nędzą, sunia wzięta ze schronu w Bytomiu- 8 miesięcy, jak ją głaskałam to strasznie ciepła- nochal miała mokry i chłodny, ale reszta ciała gorąca. Strupki na łapkach- nie wiem czy z pcheł, bo się drapała, czy jakieś AZS, bo brzunio, pachwiny, uszka czerwone. Powiedziałam, że dobrze by było, żeby poszli z nią jutro do weta. A teraz smaczek- od tej samej baby (skojarzyłam to dopiero dziś w trakcie wizyty) dostałam w piątek sms-a, że złapała w tamtym tygodniu dwa boksery- sukę i psa. Oba trafiły do schronu w 1 wersja- Bytomiu, 2 wersja-dzisiejsza- Katowicach- ktoś po nie przyjechał. Ja ich na stronie katowickiego schronu nie widzę, ale będę się jeszcze jutro dowiadywać (w Bytomiu i Chorzowie na pewno ich nie ma). Baba miała też kontakt z moją koleżanką, która jest wolontariuszką w naszej fundacji i w schronisku w Bytomiu. I dziś po południu koleżanka dostaje sms-a, że sunia terroryzuje jej dzieci, że je ugryzła i co ona ma robić. Słowem- kombinuje jak się suki pozbyć. Mamy już ma włączony alarm i będziemy kontrolować co z sunią. Dzwoniła też jakiś czas temu do prezesa naszej fundacji w.s. któregoś z naszych boksiów. Odpadła od razu po rozmowie. Uważam, że powinna wylądować na czarnych kwiatkach i tam też ją daję...[/QUOTE] Dziękuję Ci serdecznie - no cóż chciałoby się powiedzieć, że szczeniorki nie mają szczęścia ale dzięki Tobie nie wylądowały u tego babska - więc mają jednak szczęście. Dzięki jeszcze raz. -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
Ginn replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']Ja też nie znam....O jakich grabiach?!:roll::oops::oops::oops: Edit: No własnie, zastanawiałam się Rita, kto ogłasza Dafi bo się na nia natykałam.:p[/QUOTE] Przyjechała Pani z miasta do swoich rodziców na wieś głuchą (jak moje Celiny). Chodzi po podwórku i pokazuje pomalowanym paznokietkiem: a co to jest - Taczka córeczko, a to co to jest - łopata, a to - motyczka. Nagle weszła na grabie, które wiadomo walnęły ją w łepek. O k...a te grabie. -
Amstaf - sunia - nie słyszy, rodziła wiele razy - zniszczona przez ludzi
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Masza to jedyna nieogłaszana jeszcze.Mama kotków też nieogłaszana,ale już polecana paru osobom. Nowy dostawca netu nie miał terminów na instalację i wszystko stanęło w miejscu-dopiero od dziś nadrabiam spore zaległości.[/QUOTE] OK. Tylko byłam ciekawa czy nie ma nią zainteresowania czy nie ogłaszana.