Jump to content
Dogomania

anorektyczna.nerka

Members
  • Posts

    1445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anorektyczna.nerka

  1. A ja mam pytanie do wegetarianek, które z wielkim oburzeniem traktują jedzenie mięsa prez innych ludzi. Malujecie paznokcie? Wykonujecie makijaż, chociażby do pracy, szkoły? Jakie nosicie buty? Z czego są wykonane torebki? Zażywacie leki?
  2. M się ta brązowa aż nazbyt kojarzy z printem na m.in torebkach od Louis Vuitton :D
  3. Corse, kochana, ja czekam na 4cm, te obroże się piękne.
  4. Oj mi też się marzy, tylko kasy brak, zawsze jak mam do wyboru buty albo obroże dla psa, to wybieram to pierwsze :D
  5. wygląda jak bardzo amatorka fotorelacja z wystawy.
  6. Dzięki za uświadomienie. A to prawda, że wykładowcy pozwalają studentom weterynarii brać swoje psy na zajęcia? Słyszałam takie plotki od paru osób, ale ciekawa jestem jak to z tym jest.
  7. Ach, spaliłam głupa ;d Zawsze myślałam i mi mówiono, że na stacjonarnych są zajęcia od poniedziałku do piątku, a na niestacjonarnych w weekendy i co dwa tygodnie bądź tydzień no i te drugie są płatne.
  8. [INDENT] [QUOTE]Ja nie rozumiem pytania... Mówisz o weterynarii czy innych kierunkach? [/QUOTE] tak o weterynarii, swoją drogą jestem zdziwiona, ze jest w wersji niestacjonarnej. [QUOTE]Eee wydaje mi się, że można zdawać tylko 3 dodatkowe przedmioty na maturze, a Ty jak widzę wypisałaś 7.. Bo rozszerzona matma, polski i język liczy się jako dodatkowy przedmiot (jeśli się mylę, to mnie poprawcie). A poza tym np. do Wrocka trzeba mieć i biologię i chemię na rozszerzeniu [/QUOTE] To już zależy od uczelni, np. na UW trzeba na lingwistykę zarówno niemiecki jak i angielski na rozszerzeniu, a jak czytałam a stornie KULu, to tam oba języki mogą być w podstawie. Zresztą zamierzam się ograniczyć jedynie do lublina, bo w przeciwieństwie do np. filologii angielskiej weterynaria jest na przyzwoitym poziomie. No i zapewne się załapię na maturę z nowymi zasadami + biorę udział w olimpiadach i o ile dostanę laureata będę mieć zwolnienie z anglika i polaka. [QUOTE] [INDENT] kally jesli zaraz po studiach wet.wyjedziesz za granicę do pracy to tak-płaca jest konkretna(np.w norwegii),u nas w kraju(jeszcze zależy która część polski)to na kokosy nie masz co liczyć.wynagrodzenie porównywalne z wynagrodzeniem kasjera-sprzedawcy w markecie-to nie ściema,to są fakty.tyle zarabia wet.w gabinecie w pd-wsch.części polski.weterynaria to raczej hobby nie zawód. [/INDENT] [/QUOTE] Za granicę raczej nie planuję, nie po to ucze się po równo z przeciwległych przedmiotów, żeby zostać nauczycielką w UK,gdzie poziom w lepszych szkołach jest porównywalny do poziomu w naszych zawodówkach. No i słyszałam, że dobrze zarabiający wet, to taki który pracuje przy kontrolach(?) np. mięsa, a gabinetowo właśnie pracuje hobbystycznie. O tym, że zarobki są zróżnicowane, to wiem. [/INDENT]
  9. A koń przyzwyczajony do psów? Do konia chart absolutnie nie pasuje, tzn. sądzę, że ktoś, kto ma doświadczenie w oswajaniu kopytnych z psami mógłby się za to zabrać. Mi wpadły za to dalmatyńczyki, ale trzeba uważnie szukać hodowli, bo moda nie miała zbyt korzystnego wpływu na rasę.
  10. A ja mam drobne pytanie, czy studiując zaocznie mam szansę na pracę (i przyzwoitą płacę, bo nie ukrywam, że to jest jeden z głównych powodów moich pobudek) w zawodzie? Moim wymarzonym kierunkiem jest filologia ang/lingwistyka stosowana + prawo, ale nie chcę się zamykać w tych ramach, bo wiadomo, że absolwent prawa, to nie to samo, co prawnik, a nie jest tez powiedziane, że nie odechce mi się być nauczycielem. Matmę, chemię, angielski, polski, i historię zdawać pewnie będę na rozszerzeniu, jeżeli już biologię to na podstawie, drugi język nowożytny też.
  11. Mchasiu, planujesz wystawy z pieskiem? Masz jakieś wymagania co do charakteru?
  12. ten wilk to wilk, czy takie imię?
  13. [quote name='Onomato-Peja']Justa - całty czas to samo, tniesz kadry, ucinasz psu pysk, uszy... Ciągle, ciągle od początku ten sam błąd.[/QUOTE] Zaraz będzie, że się czepiasz na siłę i ze nie masz racji, tym zdjęciom nie można odmówić walorów zarówno technicznych jak i estetycznych. A tka na serio to na ostatnim za bardzo ścięty pysk i ucho, na reszcie zdjęć praktycznie tego samego typu błędy.
  14. [B] [/B] [INDENT] [QUOTE]Co do sanek..: (sorki że w tym temacie, ale jak już jest o sankach to się tu pytam) czy 45kg na sankach dla 22kg psa nie jest za dużo?? ;P Dodam, że pies młody i silny i oczywiście zdrowy. [/QUOTE] Da radę, ale nie pakuj psu od razu 50kg do ciągania, tyko np. 15 i stopniowo zwiększaj mase ładunku. [/INDENT]
  15. Cóż. Ja miałam możliwość kupna psa z rodowodem, ale kupiłam bez, bo dla mnie rodowód był wtedy papierkiem do wystaw, a na wystawy nie zamierzałam i póki co, nie zamierzam jeździć. Jeżeli kolejny husky, to zapewne bez rodowodu, ze schronu, bo tych z metrykami jest wystarczająco i nie czuję się zobowiązana do kupowania szczeniaka, który tak czy inaczej znajdzie dom, a ten roczny już niekoniecznie. Myślę nad innymi rasami, takimi, które mnie interesują i które można byłoby popularyzować w Polsce czy za granicą, choćby gończe polskie. Nie każdy jest w stanie zaopiekować się psem schroniskowym, który może mieć jakieś nawyki, schizy i inne problemy. Niektórzy chcą psa o określonym wyglądzie charakterze i mają do tego prawo, nikomu nic do tego. Ale pisanie, że tylko rasowe, przebadane 5 pokoleń wstecz mają szanse w sporcie jest nie na miejscu i wg. mnie obrazuje przedmiotowe traktowanie psa. No i badania na dyslazje nie dają gwarancji zdrowego szczenięcia, jedynie zmniejszają ryzyko.
  16. Ja nic o snobizmie nie wspominałam. Jedynie nie pochwalam kupowania rasy X do sportu Y, bo kundel i rasa Z się do tegoż nie nadadzą. Tak smao nie pochwalam myśi "Chcę trenować z psem tropienie! Kupie sobie beagla!" bardziej jestem za myśleniem "Skoro kupuję beagla, to warto spróbować z tropieniem"
  17. [QUOTE]No nie, to snobistyczne, jak przeczytałaś wyżej ;-)[/QUOTE] To dotyczyło mojej wypowiedzi?
  18. Co innego pies z predyspozycjami sportowymi, a co innego pies do sportu. Ze tak się wyrażę. Są rasy które niekoniecznie się nadają do zaprzęgów np. charty, do agility czy frisbee np. malamuty czy dogi i one owszem nie nadają się zbytnio do tego, ale ostatnio da sie zauważyć taką tendencję, że do agility nadają się JRT, pudle, Bordery, aussie i sheltie. Nie dziwota, że potem na zawodach są tylko te rasy, do WP tylko TTB a do zaprzęgów tylko eurodogi no i husky, ale tylko i wyłącznie te szczurowate, bo inni zawodnicy po prostu sobie robią żarty jak ktoś się stawi z miśkiem.
  19. Mnie przeraża kupowanie psa z myślą o sporcie, to tak jakby miał być on maszynką do zdobywania tytułów. Jest mnóstwo zaprzęgów pseudohuskowych, mieszanych i owszem nie mają pierwszych miejsc, bo na tych się plasują eurodogi, ale chyba w tych zawodach chodiz o zabawę, nie o medale.
  20. [quote name='Sybel']Wiem. Ja się własnie zastanawiam, czy jak w czerwcu urodzę dziecko, to mam uśpić je, czy zwierzęta. Masakra jakaś. I na dodatek oboje z moim TZ pracujemy.[/QUOTE] Gratuluję dzidziusia :> Jak mogłaś pomyśleć po dzieci? Przecież psu będzie niekomfortowo z dodatkowym ludkiem pod jednym dachem. Ja nie wiem....
  21. [QUOTE]A tu problemem jest zawód pani i fakt, że ma wnuczkę. Powinna być samotną dobrze zarabiającą osobą w średnim wieku - wtedy by miała szansę na cokolwiek. Weź też pod uwagę, ze w ostatnim czasie zlikwidowano conajmniej trzy pseudohodowle, w sumie ponad 100 zwierząt szukało lub szuka domu, w tym championy z rodowodem z dosc drogiej rasy, jaką są grzywacze. I co? Jak teraz ktoś by chciał, to niech będzie snobem w pełni i kupi zamiast adoptowac? [/QUOTE] Według niektórych dogomaniaków trzeba pracować max godzinę dziennie i zarabiać przy tym z dziesięć tysięcy, z czego należy wydzielić parę patoli na osobne konto dla zwierza. :>
  22. Evel, kiedy byłaś na wolontariacie? Ten mój wspinający się czarnuch też miał grzybicę, dlatego nieprędko dom znalazł.
  23. Wiem, wiem że nie chodiz o klatki :> Ja jak pojechałam na wolontariat to niemal wyszłam z kotem na ramieniu, właśnie tym czarnuchem, przekochany był,
  24. E tam ja zachęcam, nie wiem czy byłaś w jak było schronisko po renowacji, ale teraz tam zwierzaki mają super warunki jak na schronisko, pokoje tak z 8m kw. w pokojach max 10 kotów ogrzewane etc. Teraz też jest na zadupiu, chyba ulica metalurgiczna, koło mełgiewskiej, wiem ze tam a rade dojechać m.in 10 :> Dodam, że te pokoje mają takie drzwi z dużymi szybami i jak wyhaczysz jakiegoś, to możesz wejść do pokoju i się zapoznać :>
  25. Panbazyl, a nie myślałaś o wzięciu kota ze schronu w lublinie? Co prawda długowłosego ciężko dorwać, ale jak byłam na wolontariacie to kochałam takiego czarnucha wielkości maine coona, pamiętam, że zawsze się wspinał po ręce i sadowił na ramieniu :> No i w lublinie nie robią problemów z adopcją (chyba, ze chcesz coś egzotycznego np. węża, wtedy masz wizytacje)
×
×
  • Create New...