-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by inga.mm
-
a może taka krótka, zimna, wręcz prawie urzędowa relacja to tylko taka forma wyrzucenia z siebie bólu? Nie każdy jest ekstrawertykiem. Ja muszę mój ból wykrzyczeć, wygadać, wyłożyć. Inni są jak roboty: zamknięci, a nawet hermetyczni. Nie potępiajmy smutnata2, aczkolwiek przyznaję, że i dla mnie ta forma informacji jest trudna do przełknięcia.
-
Gwiazdeczka odeszła za TM - CZEMU NAM SIE NIE UDAŁO :-(
inga.mm replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aga, jakiej pomocy potrzebujesz? Kasy nie mam, bo sama mam "schronisko" (od wczoraj ósemkę), ale może jakoś inaczej. -
Gwiazdeczka odeszła za TM - CZEMU NAM SIE NIE UDAŁO :-(
inga.mm replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie trafiłam na ten watek. Przeczytałam całość uważnie i bardzo się cieszę. Cieszę się, bo piesek ma dom. Cieszę się, że Agnieszka_K podjęła się opieki, bo bardzo chciała pieseczka przygarnąć. Kontaktowała się ze mną przy okazji Westiego - 6latka do uśpienia. Wszystko wydawało się już dograne, gdy czubkowaty właściciel zmienił zdanie. Gwiazdeczka będzie miała dobrze. W kwestiach laryngologicznych polecam dr Magdę Ostrzeszewicz z SGGW. Jest świetnym lekarzem. Wyciągnęła moją Tośkę ze stanu powiedziałabym tragicznego. Objawy były podobne jak u Gwiazdeczki, a okazało się, że ma jednonabłonkowe zapalenie coś tam, coś tam. Sunia dostała steryd i przestała się dusić, kasłać i katar ustąpił całkowicie. Mankament tych konsultacji - są pierońsko drogie. Aga, powodzenia w walce o Gwiazdeczkę. Masz mój telefon (jeśli nie - wyślę Ci na pw). W razie potrzeby dzwoń. -
Wybiją bezdomne psy w Dąbrówce - czy to zgodne z prawem?
inga.mm replied to zmierzchnica's topic in Bezdomne
O podobnych egzekucjach dowiedziałam się w okolicy Wilgi koło Garwolina. Tyle, że tam robią to bez bumagi. Wzywają lokalnego myśliwego, mającego pozwolenie na odstrzał zwierzyny leśnej (sama bym ich odstrzeliła). Podobno morduje te zwierzęta na zlecenie lokalnej policji, ponieważ w tamtych okolicach (ośrodki i posesje stricte wypoczynkowe) po sezonie letnim jest mnóstwo wyrzuconych zwierząt. Wiem to od niego samego, bo się chwalił. Nie będę rozwijała dalej, bo denerwuję się. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='zenobiusz flores']Czy ewentualnie jutro po poludniu- sobota -bylby mozliwy odbior ?[/QUOTE] ja mogę. Masz mój telefon, więc zadzwoń proszę. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='zenobiusz flores']ok , to zaden ciezar .[/QUOTE] waży tak do 1kg, używając do ważenia oka zamiast odważnika -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
ode mnie jedzie jedna "wanna" tj. okrąglaczek z gąbki. Po zrolowaniu ma jakieś 70-80 cm długości i średnicy jakieś 15 cm. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='Simba123']rejon czerniakowska-gagarina, nie jest to nic pilnego także spokojnie poczekam. ułatwi mi to bardzo zadanie także z góry dziękuję :)[/QUOTE] ja Woronicza-Wołoska -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zenobiuszu, kontakt do mnie wysłałam na pw. -
[quote name='Daria_13']Dziękuję Inga za życzenia, tak psiak szuka domku. Jestem na etapie ugadania się z zozoliną, aby spotkać się, jeśli jej psiak i Tofik się zaakceptują, będzie świetnie, jeśli nie to nadal będziemy szukać Młodemu nowego domu. Z tego co wiem Tofik w obecności suczki atakuje psy, ale nie wiadomo jak się zachowa gdy będzie sam. Inga a jesteś zainteresowana adopcją?[/QUOTE] byłabym, ale, jak sama napisałaś, w obecności dziewczynki dostaje małpiego rozumu. To wyklucza adopcję u mnie, ponieważ mam sunię, psa i 5 kotów. A do tego od prawie dwóch tygodni szukam mojej zaginionej Tuli, która przyszła na dt, ale zakochałam się w niej i miała zostac. Niestety, wystraszyła się i zerwała ze smyczy (wujowa smycz). Dziś dostałam info, ze znaleziono jej ubranka porzucone w okolicy, więc jest nadzieja, że Tulejka wróci do mnie. Jutro idę rozwieszać więcej plakatów. Tak więc Tofik nie mógłby tu być. Szkoda, bo uwielbiam ratlerki. Są wyjątkowe. Będę szukała chętnych, chociaż wokół mnie wszyscy są zakoceni lub zapsieni.
-
a ja sobie myślę, że jeżeli dla kogoś ma znaczenie nazewnictwo, to nie ma znaczenia pies, jako istota. To czy pinczer, czy ratler nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko właściwe traktowanie zwierzątka. Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli - ratlerki czy pinczerki - nie ważne. Zabrana interwencyjnie, wystraszona do granic wytrzymałości, spłoszyła się i uciekła zrywając się ze smyczy (niemalże niepojęte). Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości.
-
Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli. Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli. Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='EVA2406']Ja mogę odebrać z Warszawy, ale po stronie praskiej i przekazać Joli, bo widuje się z Nią dość często.[/QUOTE] Evo, Zenobiusz oferuje pomoc po świętach. Może być? Piszesz, że często widujesz P.Jolę. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
może ktoś kursuje między Mokotowem a Pragą? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
ok. posłanko jest do przechwycenia z Mokotowa, bo z tego co się dowiedziałam P.Jola mieszka gdzieś koło Radzymina, a ja tam nie bywam. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
zdobyłam kołdrę, tyle, ze muszę ją wyprać. Może lepsza do budy niż okrągły kojczyk domowy? Szczególnie, ze sunia będzie mogła maluchy w nim zakopać, żeby było im ciepło. Kago, daj znać czym wesprzeć. Z kasą u mnie krucho, bo sama mam sierociniec dla siódemki podstarzałych i schorowanych futrzaków. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='Kago']w imieniu p. Joli przekazuję, że baaaardzo chętnie przyjmie budę w rozmiarze "dla dużego ONka", mniejsza dla suni z 2 szczeniakami już jest, a sterylki na początek roku mile widziane, jest już opcja na przetrzymanie dziewuszek po zabiegach, tylko odstęp tygodniowy między jedną a drugą potrzebny[/QUOTE] Emilko, czy leżyska są potrzebne, bo próbujemy się zorganizować z Igam, ale czytam, że tu bardziej potrzebne jest wsparcie finansowe lub "lokumy" zewnętrzne. Leżysko, którym dysponuję, jest typowym mieszkaniowym okrąglaczkiem z gąbki obszytej materiałem. Czy w takim razie jest potrzebne dla P.Joli? Jeśli nie - przekażę je na innego psiundra domowego. -
O kurczę!!! wreszcie coś dobrego pojawiło się na stronkach. Cieszę się, że Twój mąż zmiękł. Wierzę, że dla Majeczki będzie mniejszym stresem zmiana samego lokum, ale z tą samą rodziną, niż tydzień opieki w obcym miejscu i wśród obcych ludzi. Nie zamykaj wątku o Majeczce. Napisz jak się odnajduje na wczasach. Z pewnością będzie dobrze, ale może będzie też wesoło?;)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
inga.mm replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
mogę dać okrągłe leżysko dla sporego pieska -
czy nadal nie ma dobrej duszy w okolicy Majeczki? Ludzie! przecież w okolicznych miastach mieszka razem chyba więcej ludzi niż w Warszawce! Agusia, tak w ogóle: dlaczego nie możesz psiny zabrać ze sobą? Ja nie jeżdżę tam, gdzie nie chcą zwierząt. Kiedyś kupię sobie małą Panderosę w okolicy Wawy i będę miała w nosie fanaberie gospodarzy urlopowych. Będę dom udostępniała tym, którzy nie mają gdzie pojechać ze swoimi futrzastymi dzieciaczkami.
-
Morskiego czy wręcz odwrotnie? Sadząc z pory roku, niestety odwrotnie. Podrzucenie Majeczki do Wawy raczej mało prawdopodobne.
-
Po skontaktowaniu się z Panem Mariuszem, który był pierwszym ogniwem w łańcuszku przekazałam kontakt Agnieszce_K, która chciała zaadoptować westika. Aga powiadomiła mnie, że właściciel (tfu, tfu) rozmyślił się i nie chce psa oddać. Mam nadzieję, że nie uśpią go (psa, nie właściciela). Proponuję zamknąć wątek, ale go nie likwidować.
-
Może ktoś z okolicy ulituje się, bo przecież dla tak doświadczonego przez los psa, podróż byłaby następnym stresem.