Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. ponieważ sprawa jest bardzo pilna, więc wrzucam offa [COLOR=magenta][B][SIZE=3]czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi?[/SIZE][/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203869-Wyrzucony-Rudy-szczeniak-mieszka-na-gruzowisku-pilnie-DT-lub-sta%C5%82y"]http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y[/URL] przepraszam autora i uczestników tematu i proszę o zrozumienie i pomoc
  2. ponieważ sprawa jest bardzo pilna, więc wrzucam offa [COLOR=magenta][B][SIZE=3]czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi?[/SIZE][/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203869-Wyrzucony-Rudy-szczeniak-mieszka-na-gruzowisku-pilnie-DT-lub-sta%C5%82y"]http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y[/URL] przepraszam autora i uczestników tematu i proszę o zrozumienie i pomoc
  3. ponieważ sprawa jest bardzo pilna, więc wrzucam offa [COLOR=magenta][B][SIZE=3]czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi?[/SIZE][/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203869-Wyrzucony-Rudy-szczeniak-mieszka-na-gruzowisku-pilnie-DT-lub-sta%C5%82y"]http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y[/URL] przepraszam autora i uczestników tematu i proszę o zrozumienie i pomoc
  4. ponieważ sprawa jest bardzo pilna, więc wrzucam offa [COLOR=magenta][B][SIZE=3]czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi?[/SIZE][/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203869-Wyrzucony-Rudy-szczeniak-mieszka-na-gruzowisku-pilnie-DT-lub-sta%C5%82y"]http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y[/URL] przepraszam autora i uczestników tematu i proszę o zrozumienie i pomoc
  5. Szanowne Damy, [COLOR=magenta][B][SIZE=3]czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi?[/SIZE][/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203869-Wyrzucony-Rudy-szczeniak-mieszka-na-gruzowisku-pilnie-DT-lub-sta%C5%82y"]http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y[/URL] szukam chociaż tymczasu. Chciałabym go odłowić, jesli się da, ale nie moge go wziąc do siebie, bo niemały to zwierz, a ja, poza ograniczonym metrażem i bardzo zazwierzęconym, mam szpital, więc obawiam się narazić moje stadko ratowane z takim wysiłkiem fizycznym i finansowym. Piliiiiiiizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  6. czy jest ktoś, kto może dać chociaż dt?
  7. adres poproszę konkretnie. Będę próbowała coś pomóc. NIe wiem czy sie uda, ale muszę spróbować.
  8. czy jest jakaś szansa na dt? Nie może pies dziczeć. A do tego jest cudny. Zrobię bazarek, nawet 10 bazarków, tylko niech go ktoś przygarnie z tego gruzowiska gdzie to w ogóle jest?
  9. [quote name='koosiek']Słuchajcie, mam takie dwa psy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198051[/URL] od dawna błąkające się po Ługach, osiedlu w Otwocku. Teraz wreszcie zaczęły koczować w jednym miejscu. Jeden z nich miał wypadek, kuleje. Potrzebuję pomocy w łapance :oops: Boksio jest już na tyle ufny, że daje się głaskać, z kundelkiem jest gorzej. Na razie trafiłyby do Jeziórka, a potem kombinowałabym lepsze miejsca. Czy ktoś mógłby pomóc? Te psiaki już tak długo czekają na pomoc, a jak mieszkańcy osiedla się wkurzą i wezwą hycla, to psy przepadną :-([/QUOTE] Ja mogę służyć transportem. W łapaniu jestem beznadziejna. Bardziej przeszkadzam, niż pomagam
  10. [SIZE=3]Pomóżcie [/SIZE] potrzebna pomoc w złapaniu dwóch piesów koczujących w Otwocku. Jeden - boksio-mix, drugi - wielopiesek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/198051-Otwock-os.-%C5%81ugi-mix-bokser-ast-po-wypadku-i-%C5%82aciaty-kundelek"]http://www.dogomania.pl/threads/198051-Otwock-os.-%C5%81ugi-mix-bokser-ast-po-wypadku-i-%C5%82aciaty-kundelek[/URL]!
  11. [quote name='yuki']Aaaa ale to chyba po wielu latach palenia albo bardzo intensywnym , bo ja nie mam czegoś takiego, ale aż mi się słabo zrobiło .... Piszcie mi tak więcej a skutecznie zniechęcicie :)[/QUOTE] To ile czasu palisz? ja zaliczyłam 20 latek (i jeszcze coś z podstawówki, gdy straszliwie mi to imponowało) po 1-2 paczki dziennie. Szambo miałam już po jakiś 5-7 latach. Obrzydliwy glut obklejający gardło, mający posmak wczesnego stadium rozkładu z udziałem beztlenowców. Pycha!!!! Ząbki słabiutkie w kolorze ementalerka. U dentysty zostawiałam majątek dla niektórych niewyobrażalny. W starej walucie to były miliony rocznie, po wymianie tysiące. Ale nie takie jak teraz, tylko prawdziwe, twarde tysiące, gdy chleb kosztował 1,20 - 1,50. Teraz chodzę na kontrole i rzadko kiedy trzeba w czymś podłubać. Łapeczki śmierdziały nawet po myciu. Cera "w smuuuuutnym kolorze bluuuuu". Włosy kruszyły mi się na końcach. Nie mogłam przepłynąć jednej długości basenu. Teraz robię 20 albo więcej, mimo problemów onko. No i ta kasiorka, która znikała nie wiadomo gdzie. Nic nie łżę. Prawdę mówię.
  12. Loluś jest tak piękny, że trudno opisać słowami. Ja to jego piękno czuję. Nie tylko piękno zewnętrzne, ale i wewnętrzne. Na szczęście źli ludzie nie zniszczyli jego cudownej osobowości. Bardzo zapraszam nową rodzinę Lolusia na dogo. Może będą mogli pomóc innym zwierzaczkom. Szczególnie zapraszam Panią Babcię, bo wydaje się, że jest osobą nadzwyczaj potrzebną na dogo.
  13. [quote name='yuki']Ja nie lubię słodyczy , więc muszę sobie znaleźć jakiś inny przelicznik :) może właśnie jakieś deklaracje na DT albo na wakacje można zbierać , no wiele rzeczy można by za kasę taką zrobić. I cera ładniejsza. Ja to właśnie mam tak , że potrafię i 5 dni nie palić, a potem znowu znowu z tydzień palę i tak w kółko, po prostu jak mnie najdzie to koniec :([/QUOTE] jeszcze dodam coś apetycznego: skończyło mi się uczucie szamba w gębie, z którym budziłam się każdego rana
  14. nie poddawajcie się. Przecież takie gówno nie może rządzić. Ja znalazłam bardzo dobrą metodę motywacji: wtedy przeliczyłam na batoniki. Ile batoników mogę sobie kupić za to co wypalę? A nie śmierdzi, nie wyganiają mnie, nie kryję się po kątach jak gówniarz, mam lepszą skórę. Zadziałało. Kupę kasy odkładałam. Wreszcie stać mnie było na wakacje bez ograniczeń. Dziś wydatki, których nie jestem pewna lub chcę zaszaleć, a mam wątpliwości, przeliczam na karmy, lekarstwa, kolejną zrzutkę na dt dla jakiegoś nieszczęśnika, benzynę na przewiezienie potrzebującego zwierza lub ludzia. Trzeba znaleźć swój przelicznik.
  15. rzucenie nie było takie tragiczne. Nawet było o tyle przyjemnie, że musiałam zrobić remont, bo wszędzie śmierdziało. Gorzej było z kanapą, bo tej cholery nie wrzuci sie do pralki, a w nocy jest najbliżej nochala. Najgorsze były potrzeba ssania i zajęcia rąk. Znajomi poradzili mi mądrze, żeby zawsze mieć przy sobie papierosy i zapalniczkę, bo nie ma dla palacza gorszej obsesji niż brak papierosów. I żeby nie popaść w nałóg żucia gumy lub żarcia jakiś gówien, bo się utyje. Ja schudłam jakieś 4 kilo, bo tak się pilnowałam. Po równo roku papierosy dopadły mnie do tego stopnia, że śniły mi się, ręce mi latały jak w delirce. Prawie po ścianach łaziłam, ale przetrwałam. Teraz jestem koszmarnie przewrażliwiona na punkcie smrodu papierosów, bo dla mnie to jest smród. Przez długi czas nie mogłam poczuć się dumna z tego, że rzuciłam to cholerstwo, ale teraz po wielu latach, powolutku kiełkuje we mnie nadzieja, że nie wrócę do tego świństwa. Tym bardziej, że jestem onkologiczna, więc, zapewne, dla mnie byłoby to zgubne. Życzę udanych pojedynków. Jeśli jeszcze chcecie jakiś dobrych rad na motywacje, które wypróbowałam na sobie, to służę uprzejmie.
  16. [quote name='pyziokot']też walcze!ale mam problem,mały codziennie jest u mnie z godzinke je bawi sie,dzis nie jadł i w kupie bylo ful krwi,musze go dorwac i zawiezc do wet mam nadzieje ze to zadna zakazna!!!![/QUOTE] Może postrasz ich kosztami weta? q-rwa, juz nie wiem czym? Może zjadł jakąś trutkę? cholera, pojechałabym po niego i siłą zabrała chyba
  17. [quote name='pyziokot']Bzika wczoraj odmówili ostatecznie ale bede sie pieklic dzisiaj na zebraniu,wiec moze wytarguje. Kruszynki wozic w tym stanie niewskazane-nie pomyslalam. Czy ona ma aktualnie propozycje dobrego DS na miejscu?[/QUOTE] Walcz najpierw o tamtego szczylka, bo zginie marnie. Żeby jork, a nawet niby-jork mieszkał w zimnej piwnicy, tego nie można puścić płazem.
  18. ja w czerwcu będę miała 16 lat bez peta
  19. Pyziokotku, daj znać w kwestii Kruszynki, bo to dla Ciebie ją namierzałam. Czy decydujesz się na nią? Żeby wozić ją po świecie z ta nożynką, to oczywiście nie ma mowy. A co z akcją na wsi? Może baba odda tego prawie-yorka? Szkoda byłoby psiny dla tych debili.
  20. [quote name='pyziokot']wiedziałam,że się domyślisz! pozdrawiam[/QUOTE] bom intelegentnom dziewczynkom!
  21. [quote name='pyziokot']kawał drogi-niestety,za Gorzowem Wielkopolskim[/QUOTE] czy pyziokot to Elwira?
  22. tak tu cicho o zmierzchu!!! gdzie te zdjęcia i relacje???
  23. [quote name='golf']ale moze przekaze Ci nr do DT, to sie wszystkiego dowiesz?[/QUOTE] o tak, bardzo proszę
  24. [quote name='Alexandra29']Nikt Ci nie pomaga finansowo? Jak to? Za swoje pieniądze tylko leczysz? Podaj linki swoich psów. A Tula? Co z nią? Podaj mi linki..... Kobieto musisz najpierw zadbać o siebie, bo musisz żyć i być zdrową właśnie dla tych biednych istot.. Jeśli Tobie coś się stanie kto im pomoże? A Węż musi Ci pomóc, niech szuka roboty razem z synem.... Jak ktoś chce to znajdzie. No chyba że jest Chory:-([/QUOTE] link ma tylko Tula [URL="http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w-Tula-za-TM"]http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w-Tula-za-TM[/URL] pozostałym nie założyłam, bo są spoza dogo, ratowane i w końcu zostały u mnie, bo kto zechce ratlerkę prawie 9 lat (ją wzięłam świadomie, bo się zakochałam w zołzie na zabój) z nowotworem, rozwalona tarczycą, wyskakującymi rzepkami, jednonabłonkowym zapaleniem zatok z podejrzeniem nowotworu, pałeczkami ropy błękitnej, gronkowcem spp, nurzeńcem, kaszakami, czerniakiem, nadziąślakiem i kto wie czym jeszcze. Gdy ja brałam w czerwcu ubiegłego roku z dt w Wołominie była już po mastektomii. Nic więcej, teoretycznie, jej nie dolegało. To wszystko jest diagnozowane mozolnie i pieniądzochłonnie. Jej stan jest na prawdę nie wesoły. To jest tylko moja Tosia. Chcesz wiedzieć więcej? np. na temat Vita z avatara, który nie żył prawie 10 minut? Dzidka - kota przepięknego, ale w pseudzie tak zaszczutego, że bał się jeść, z kocim katarem, który wyżera mu oczy? Lucka - kota z Palucha, któremu przepuklina przeszkadzała chodzić, taka była wielka? A może Fida ok. 10 lat - dupelka z Palucha, którego miała zaadoptować sąsiadka i tyle, że miała, a poza tym jest u mnie, a teraz krwawią mu nerki? Merci - trikolorce, która właściwie umierała po sterylce zrobionej na Paluchu? Pozostałe przypadki to pikuś. Na temat Węża nie chce mówić, bo ma straszny dół. Najpierw go wyciągnęli z innej firmy, obiecali złote góry, a teraz kopa w zadek, bo przyszedł ktoś młodszy. Syn był chojrak, uważał, że praca na uczelni za 1100 zetów nie opłaca mu się. Teraz już od prawie półtora roku ma tylko dorywcze zajęcia. Jeszcze przypomniało mi się, że Tośka ma postępująca zaćmę. Na prawe oko już właściwie nie widzi, lewe jeszcze sie trzyma
  25. żeby wszystkie psy miały takie szczęście jak Zara albo Loluś, albo Mimi. To są pieseczki, przy których coś niecoś udało mi się pomóc. Nie mogę tylko pogodzić się z tym, że udaje się mi pomoc tylu zwierzakom, a Tuli - nie. W ubiegłym roku, sama, bez dogo czy innej pomocy, tylko szóstka; dla siódmego nie udało sie mi znaleźć domu i został w schronie. Zaraz potem dostałam Tulę i nie mogłam jej pomóc. Teraz mam taki szpital, że nie wyrabiam, a Wąż na bezrobociu. I syn też. Fajnie sobie mam, nie? Nie kupuję swoich leków, bo mnie już nie stać na nie. Ech, q-rwa, nie ma co: demokracja i wolny rynek. Niech to szlag trafi!!!
×
×
  • Create New...