Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. Cosmo jest psem, który musiał już nauczyć sie walczyc o przetrwanie, więc pewien stopień agresji trzeba założyć. Poza tym kaukazy sa psami pasterskimi i obronnymi jeśli taka potrzeba istnieje, więc dla dziecka, moim zdaniem odpada. Poza tym to jest pies wymagający długich spacerów. To jest ważne pytanie do kandydata.
  2. COOOOOO??????????? jaki kebab????? serio czy jaja wielkanocne juz nam serwujesz? A Cosma do dziecka bym nie dała
  3. sambo, jaki fajny tekścik napisałaś
  4. sorki, musze ogarnąć się, bo czasu mi nie wystarcza. Zrób może banerek i podeslij mi.
  5. no jasne! właśnie dziś zdecydowałam, ze będę robić tylko bazarki. Żadnych tematów i wpisów merytorycznych. Jest to wynik ataku na mnie w temacie dt u arktyki, gdzie śmiałam wytknąć bezczynność wetki wiedzącej o problemie z tymże dt. Straszono mnie nawet pozwem. Nie będę polemizować. Chromolę. Co miałam do powiedzenia powiedziałam, ale zasada kto nie jest z nami, ten jest z arktyką i trzeba go straszyć sądem jest poniżej wszelkiej przyzwoitości. Inni, którzy zgadzają się ze mną nie wpisywali się, bo im chęć odeszła na udzielenie się w tym temacie. Jest tylu szlachetnie oburzonych, ze nie będę się z nimi szarpała. Jeszcze była wymiana korespondencji z wetką. Przeprosiłam, choc niektórzy uważają nadal, ze mam rację i spadam z dogo merytorycznego. Już jakiś czas temu miałam ochotę wypisać się z tego interesu, ale szkoda mi było psów, którym można pomóc. Teraz będę robić bazarki, może jakiś transport, otwieram hotel, a resztę zostawiam innym.
  6. pomogę, bo już szykuje następny
  7. odpowiem po raz ostatni, bo męczy mnie tłumaczenie sie, dlaczego jestem zaniepokojona sytuacją, jakbym nie wiem jaki grzech popełniała. Owszem psa wyadoptowałaś od Ani, która z kolei dostała go ode mnie z trzech przyczyn: mam bardzo duży własny sierociniec i rzeczywiście, nie znam sie na sp, na dodatek mój zwierzyniec zalicza sie do mikrusów, tak, abym w razie potrzeby mogla udźwignąć chorego psa. W innym przypadku pies nie jeździłby po Polsce i nie szukałabym na tzw. gwałt dt lub ds. Ania ma rewelacyjne referencje. I na dodatek pokochała Zarę z wzajemnością. Wszystkie psy u Ani mają raj. Nigdzie nie powiedziałam, że u Ani miałby lepiej niż u Ciebie, bo nie byłam u Ciebie na wizycie pa, więc w sprawie oferowanych warunków nie zabierałam głosu. Nie poddaję również wątpliwościom Twoich czystych intencji w adoptowaniu Zary i uczuć jakimi obdarzyłaś ją. Nie wiem, dlaczego moja prośbę o zdjęcia, które zresztą obiecałaś, traktujesz jako najazd na Ciebie? Chyba to normalne, że jeśli pies wyjeżdża zdrowy, a następnego dnia zamieszczasz tak dramatycznie brzmiące informacje, to chciałabym wiedzieć co się dzieje. Tym bardziej, że o nurzeńcu sporo czytałam ze względu na Tośkę i nigdzie nie znalazłam informacji o tak gwałtownym "wyrzucie" na skórę. Mogę jeszcze skonsultować z dr Dembele, ale w necie jest sporo informacji, a i na Tośce dużo nauczyłam się. Co do wetów - oszustów. Nie znam tamtego, ale, niestety, sama doświadczyłam kilkakrotnie na skórze naciągactwa i oszustwa, które wychodziło w momencie, gdy żądałam wypisu lub gdy zaczynałam kwestionować kity, które mi wciskał, fakt - opierając się na wiedzy z netu, ale jak zauważyłam i moja kieszeń też, na tyle rzetelnej, ze mogłam żądać zwrotu niesłusznie wyciągniętych pieniędzy. Co do kosztów - niestety, decydując sie na adopcję wypadasz z kolejki po "zasiłek", o który btw. nie prosisz. Mojego Vita z avataru, na dobra sprawę nie wyadoptowałam. Nie mam papierów na przekazanie, sprzedaż czy adopcję. Brałam CHOREGO kota. Brałam również [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9257/tokaphp.jpg[/IMG][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5786/p1000133s.jpg[/IMG][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6258/dsc03845n.jpg[/IMG][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9255/dsc04221s.jpg[/IMG][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5295/dsc03680d.jpg[/IMG][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/6041/20090302312.jpg[/IMG] CHORĄ Tośkę, CHOREGO pudelka, CHOREGO Dzidka, CHORĄ Merci, CHOREGO Lucka i zagłodzona Misię. Papiery mam tylko na Tośkę, Fida, Merci i Lucka. Merci i Lucek zostali wyciagnięci ze schronu, żeby nie przeszli na druga stronę TM. Merci właściwie konała, gdy ją zabierałam. Chciałam je dalej przekazać, ale kto wyda fortune na jedzenie dla jelitowców? Tylko Awunia na tymczasie jest w miarę zdrowa. Wiem jakie to są koszty. Sama walka z nurzyca Tośki od sierpnia ub.r. to jest nie mniej niż 1000 zł na leki + wizyty. Pomijam inne choroby. Pomijam koszty leczenia Vita i pozostałego towarzystwa. Tośka miała mieć TYLKO guzki listwy mlecznej ze wskazaniem do obserwacji i ewentualnego cięcia, a ma chyba 10 innych chorób, tym cztery bardzo ciężkie i kosztowne. Co do tego, że nie musisz podawać tu informacji, to nie zgodziłabym się, bo pies jest z dogo. Wiele osób włożyło wysiłek w ułożenie mu godnego życia. Zarówno radami, jak i wsparciem finansowym, szukaniem ds, transportem, leczeniem i utrzymaniem. To nie jest pies przekazywany od hodowcy lub właściciela do nowego domu, tylko jest to pies NASZ. Naszego zespołu, który powstał samoistnie, ale specjalnie dla Zary. Nie mniej, skoro poruszyłaś te kwestię, w umowie adopcyjnej dołożę jeszcze punkt o obowiązku relacjonowania wszystkiego na temat wyadpotowanego psa czy kota przez nowego opiekuna przez co najmniej 3 miesiące. Podsunęłaś mi bardzo dobrą myśl, za co dziękuję. Fakt, że do tej pory nikt nie kwestionował konieczności informowania o postępach lub niepokojących zdarzeniach związanych z takimi zwierzakami. Mam nadzieję, ze teraz rozumiesz o co prosiłam i jaki był tego powód.
  8. Rudy, to super gość. Cosmo jęzorkiem mógłby sobie uszy czyścić. Obaj sa super fajni.
  9. trudno raczej z pseudo otrzymać fotki. Może jeszcze z wizytówką? Zara pojechała do Jaanny najszybciej, jak to było możliwe. To Jaanna przyjęła w ciemno psa, o którym nikt nic nie wiedział. Fantastycznie, że znalazł się ds. Tylko cały czas czekam na OBIECANE zdjęcia. Wiem, że Zara boi sie aparatu, ale przypomnę, że Jaanna zrobiła zdjęcia tatuażu w pachwinie... Może za bardzo interesuję się zwierzęciem już wyadoptowanym podczas, gdy tyle innych potrzebuje pomocy. Więc skupię się na ratowaniu świata tych niechcianych i skrzywdzonych.
  10. nawet moj pudel ze schronu na Paluchu nie mial takiej grzybicy, a tam jest ponad 2000 psów. Ja mam ósemkę szpitalno-geriatryczną i można to ogarnąć nawet, gdy się pracuje.
  11. fajnie, że mały sie przystosował. Transport do tej pory odbija sie fetorkiem. Gallegro, zechciej pomóc, bo mały wart jest znalezienia dobrego domu. Bardzo pogodny psiak i do tego śliczności. Życie nie szczędziło mu złych doświadczeń. koosiek, robię zdjęcia na bazarek dla kilku psów, więc wszystko co uda się zarobić podzielę
  12. Ja też, Aniu. Miałaby u Ciebie raj, jak wszystkie inne Twoje ogoniaste, tylko nie wiem kiedy spałabyś, latała na interwencje i jak sama zauważyłaś, inny pies nie miałby już szansy na dt.
  13. dobra, odczepiam się, chociaż wątek Zary zakładałam i ode mnie Ania ją i wątek przejęła. To tak dla formalności przypomnienie, dla tych, którzy może zapomnieli, że nie wpadłam tu z kosmosu. Ale chyba jestem nadciekawska, więc wycofuję się.
  14. [quote name='maczekxp']kurcze inga, coś się tak uparła na foty? zdiagnozujesz nużycę na zdjęciu? przecież nie..Ania mogła nie widzieć żadnych zmian, bo mogło ich nawet nie być, jak sama piszesz, tyle zajść obciążających organizm Zary zaszło przed przyjazdem jej do Oli,że mogło to wpłynąć na spadek odporności suni i spowodować atak nużeńca. ale skąd Ci się do tego wzięło [B]reminiscencje?[/B][/QUOTE] bardzo mnie interesuje nurzeniec, bo ta cholera jest uparta, więc chciałabym zobaczyć to co się stało z Zarą, tym bardziej, że Ola napisała to jakoś tak, jak na mój gust, dramatycznie. Reminiscencja - następstwo, echo, przypomnienie, refleks, oddźwięk, wspomnienie, odniesienie do zdarzeń minionych (słowniki różne)
  15. ok. czyli jednak dobrze zrozumiałam. czytałam gdzieś, że jest kłopot z transportem. Ja już próbowałam opcję skokową. Czyli trasa podzielona na odcinki. Nie jest to rewelacja dla biednego, sponiewieranego psa, ale lepsza taka niz czekanie w nieskończoność. W takim przypadku mogę dołożyć się do trasy, jeśli byłoby to jutro.
  16. ok. czekamy, te foty są nader pożądane
  17. pardon, zgubiłam się. Do kogo jedzie Dudzia?
  18. wiesz, już nieraz spotkałam się z sytuacją, że gdy trzeba dostać wypis, to nagle okazuje się, że to nie jest dokładnie ta choroba.. no wie pani, podobna... wygląda tak samo...itd. Zarunia wyjeżdżała z Wawy w dość dobrym stanie. Nie wierzę, żeby Ania nie zauważyła nurzycy. Ma staż w psach, przypuszczam, że dłuższy niż Ty i ja razem. Znając możliwości nurzycy, mogą być to reminiscencje postresowe. Operacja, podróż z przesiadkami, nowy dom. Kumulacja sprzyjająca spadkowi odporności, a z pewnością w tym pseudo, z którego brała go A-A nie miała szczęśliwego życia.
  19. czy Atkaaa mogłaby zmienić tytuł tego wątku. w świetle obecnych wydarzeń tytuł zakrawa na kpinę z nieszczęścia tych psów.
  20. Olu, cały czas czekamy na foty tych zmian. Już tydzień prawie, jak nas zastrzeliłaś ta przykrą informacją, a cały czas nie ma obiecanych zdjęć. Czy masz może wypis od lekarza z diagnozą?
  21. Widziałam dzis Muszkę. Słodka kruszyna. Mam wrażenie, że była w dość dobrym domu, tylko z czasem jej piękność pinczerowata przestała być pięknością i do tego pinczerowatą, więc wypad.
  22. Q-rwa, ja pie...lę. Chyba faktycznie tam pojadę i podpalę ten interes. Nie chce mi sie wierzyć, ze nagle psy uciekły, jesli przez tyle czasu nie mogły tego zrobić. Czy jest na to odpowiedni paragraf? wyłudzenie, znęcanie sie, nie dotrzymanie warunków umowy? nie wiem co jeszcze? W takich sytuacjach żałuję, ze nie skończyłam jednak prawa.
  23. Właśnie wróciłam od Rudego. Jest w niezłej kondycji. Nie wiem jak było wczoraj, ale dziś jest całkiem nieźle. Rudy jest piękny. Zdjęcia nie oddają jego urody. Szczeniorek, który miał zamieszkać z Rudym w kojcu, niestety, jest trochę nerwowy. [SIZE=1][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85%21-aktualno%C5%9Bci-na-ko%C5%84cu-w%C4%85tku"]psiaki i kotki z lecznicy pod Wwą - co tydzień przepadają! aktualności na końcu wątku[/URL] [/B][/SIZE]Jutro będzie wiadomo coś więcej
  24. [quote name='docha']ok. spróbuję wejść w to zagadnienie,bo mam jakiś niepokój wewnętrzny.[/QUOTE] bardzo słusznie go masz, ale nie ma tymczasów, nie ma pieniędzy na hotele, nie da rady utrzymać tych psów
  25. odezwe sie, gdy zakończe wożenie psów, szczepionek i nie wiem czego jeszcze
×
×
  • Create New...