-
Posts
601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bobroska.
-
Understandme, w yorkach to chyba taka średnio-górna granica, tak mi się wydaje. Botek - niestety nie. Takiej magii nie ma.
-
Pewnie niewiele więcej. Na razie módl się o to, żeby był zdrowy. I bądź spokojny. Ma książeczkę zdrowia? Ile ma tygodni?
-
W jakim piesek jest wieku?
-
To stanowczo NIE jest york.
-
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
bobroska. replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[url]http://www.dogomania.pl/threads/213110-Jest-to-York?p=17465077#post17465077[/url] i kolejny. -
Nie, to nie jest york.
-
Nie tylko kundle są dyskryminowane... Mam rasowego "Psa Szatana": wielki, czarny, kudłaty, czasem nim miota za bardzo. Lubi małe pieski jeśli nie szczekają, bardzo lubi. Ale jak dotąd, odkąd u nas jest (10 lipiec), właścicielka tylko JEDNEGO pieska pozwoliła mu go łaskawie powąchać, a zaraz uciekła "bo jej ma cieczkę" (nie wiem, co 3-miesięczny szczeniak może uczynić z tym faktem, ale cóż.. :roll:). Wczoraj podbiegł do nas "latrelek". Pomiot Szatana go wącha, zachęca do zabawy, latrelek przerażony stoi i na niego patrzy, ale doopy od nas nie ruszy. Patrzę, a w naszą stronę biegnie jego, hm.. Duża Pańcia z smyczą w ręce zamachniętej na mojego Psa... Wrzasnęłam "co pani robi?" a ona zaczęłam mruczeć coś w stylu "co ten duży pies, ty myśl, mojego maleńkiego, z takim psem wychodzić, weź to (przypominam, że to jej pies do nas podbiegł) coś, schowaj go, jeszcze drugiego ma, nie myśli w ogóle, nie myśli, [mruk mruk pod nosem]"... Potem zaczęła wołać swojego piesiecka maleńkiego "Pereełeeek, Peereełeeek!".. Nie wiem, co ja z tym moim strasznym psem mam zrobić... Może go będę trzymała na balkonie... Ale nie zapomnę, jak kiedyś przy każdej cieczce Meli ten jej latrelek stał nam pod drzwiami i towarzyszył mi na każdym spacerze... Mogłam wtedy na sm zadzwonić, zapłaciłaby jakąś karę albo przynajmniej musiałaby dać kasę na nasze przytulisko, jak jej pies samopas latał (i nadal lata). Wybaczcie, za trochę chaotycznego posta, ale zdenerwowała mnie strasznie.
-
O matko, ale tam pierdółek! Oczywiście w pozytywnym sensie. :lol: Fajna, oczopląsu można dostać.
-
Pauli - to nie było akurat do Ciebie, bo jednak royalem nie karmisz (i bardzo dobrze), ale do tych, którzy nim karmią "bo pieskowi smakuje i dobrze na niego reaguje".
-
"Labradorów czy Retrieverów" też miażdży biorąc pod uwagę to, że Labrador to Retriever. :roll: Ale gościowi wyobraźni odmówić nie można. Strasznie ta suniecka ze zdjęcia wygląda, minę ma niezbyt.
-
[url]http://tablica.pl/oferta/sprzedam-piekne-szczeniaczki-IDevaX.html[/url] Zwróćcie uwagę na rasę mamusi.
-
A gdyby wasz pies dobrze reagował na pedigree to byście go nim karmili?
-
Mamy legowisko - rozleciało się po 3 tygodniach. A Zohan i tak śpi na podłodze.
-
Ale ta dziwna plątanina (dla mnie wygląda jak dwie splątane szmaty) na jej szyi to chyba nie łańcuch?
-
Zastanawiam się - śmiać się czy płakać? Co ta biedna suńka ma na szyi?
-
Zosiek robi tak samo, ale podejrzewam, że to tylko dlatego, że wyglądają jak bardzo fajna zabawka. Nie przywiązuje do tego zbyt wielkiej uwagi, bo on na razie wszystko do ryjka bierze. :evil_lol:
-
Po avku myślałam, że masz westa, więc nie wchodziłam do galerii. Weszłam przypadkiem, patrzę, a tu taka niespodzianka! Moli jest śliczna, pięknie się wybarwiła, trudno uwierzyć, że ta śliczna kremowa dziewczyna była kiedyś takim brzydalem :lol: Nie jestem fanką małych psów, ale ona jest naprawdę piękna. :)
-
Ja wkleiłam tu boksera z allegratki do oddania - nie wiem, co z nim teraz się dzieje, ale na pewno zajęła się nim fundacja sos bokserom.
-
Powiedz, że szczeniaki trzeba karmić, zaszczepić, mogą zniszczyć Wam cały dom, pogryźć wszystko, a jak się nie sprzedadzą, to co? A jak suczka (z avka wydaje mi się, że niezbyt duża) odejdzie podczas porodu?
-
Szlag mnie zaraz trafi, mam ochotę się rozpłakać. :shake: Jakieś 3 dni temu robotnicy tynkowali nam dom... Żeby nie zdechli z głodu, ktośtam zrobił grilla, była kiełbasa, chleb itd. Byłam na budowie z rodzicami i obydwoma psami. Szczeniak spał na progu pomiędzy garażem i kotłownią. W garażu robotnicy żarli kiełbasę z chlebem. Spokojna, że Zosiek śpi i cały czas go ktoś widzi poszłam do sąsiada. Wróciłam 10 minut później, patrzę, a Zosiek siedzi przy jednym obsranym wpieprzającym chłopie i patrzy w niego jak w obrazek. Od razu go wzięłam, ale było za późno... Wcześniej wystarczało na niego popatrzeć, a nawet mu do głowy nie przyszło, żeby żebrać.. Teraz jak jem siedząc np. na tarasie na kamyczkach to praktycznie na mnie wchodzi, gryzie... I tak do każdego... Tak bardzo się starałam, tak bardzo chciałam tego uniknąć... Na razie jest to tylko wspinanie się na wszystko, ale za jakieś 3-4 miesiące dojdzie jeszcze ślinienie wszystkiego... Jak dobrze pójdzie to nie będzie wyrywał ludziom jedzenia z rąk... Miałam ochotę udusić tego robola.. Co mam robić?? Poradził sobie ktoś z Was z żebraniem?
-
Siedem tygodni to nie za wcześnie?
-
Suczka urodziła szczeniaki po labradorze?
-
To nie jest instynkt rozrodczy, ale próba okazania dominacji/zachęcenie do zabawy. Mój szczeniak najpierw rozładowywał się tak na zabawkach, zaczął dzień po tym, jak zeszły mu jajka. Teraz próbuje z psami, ale tylko znajomymi suczkami, mądre dziecie.