Jump to content
Dogomania

bobroska.

Members
  • Posts

    601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bobroska.

  1. Na pewno ma coś z łapami, zapalenie jakieś, widać, że go bolą... Masakra...
  2. Bahia jest piękna, ma cudne umaszczenie, uwielbiam taką czarną sierść w okolicach oczu. :)
  3. To tak specjalnie, żeby Wam ciśnienie podnieść. :diabloti: O drugim (trzecim, czwartym, piątym :evil_lol:) psie marzyłam od baardzo dawna. Aż w końcu mama ze dwa lata temu powiedziała, że wprowadzimy się prawdopodobnie w tym roku i mam już zacząć szukać. :D Ogólnie dwa lata temu byłam zagorzałą fanką różu, techno itd. (:shake:), loffc!ałam malutkie piesiećki ojejku jejku jakie $feta$ne były! :oops: I bardzo, bardzo chciałam bichona frise, matkoo, to była miłość ogromna. Ogólnie zastanawiałam się też nad maltańczykami itp. Potem wróciłam do normalnego ubioru i byłam już zdecydowana na cockera. Nie wiedziałam wtedy o R=R, rozczulają mnie wspomnienia o tym, jak szukałam na allegro za 300zł cockerów i znalazłam jedne takie najbardziej podobne do rasy i tak strasznie żałowałam, że nie możemy ich kupić, że w przyszłym roku już takich ładnych nie będzie... :oops: I kiedyś, w okolicach czerwca tamtego roku, zobaczyłam niufa... Oczywiście w internecie. Nie pamiętam jak. Nie pamiętam też, jak usłyszałam o R=R. Miłość od pierwszego wejrzenia, mama też się zakochała, potem codzienne czytanie WSZYSTKIEGO na temat niufów (na forum molosów nie ma niufowego tematu, którego bym nie przeczytała chociaż w większej części :lol:), wybieranie hodowli itd. Kocham niufy za wygląd, za charakter... No bo one przecież cudowne są. :loveu: Ale podejrzewam, że Zosiek to będzie mój ostatni niuf, bo jednak dużym czynnikiem dzięki któremu wybrałam tą rasę jest ich łagodność i łatwość szkolenia, nie dominują itd... Jak (jeśli) kiedyś będę miała warunki, to moim ogromnym marzeniem jest posiadanie CAO, MA i FB, ale to kiedyś... Poza tym, za trzy lata wyjeżdżam na studia (na szczęście weterynaria, jak się uda, na wecie można chodzić z psami wszędzie) i możliwe, że na pierwszym roku pies zostanie z rodzicami. Nie mogę się już doczekać, jeszcze jakieś 20 dni, a ja już wariuję. :roll:
  4. Współczuję Ci, bo sytuacja jest na pewno trudna... Linkę? Do kantarka najlepsza jest smycz z dwoma karabińczykami, jeden do kantarka, jeden do obroży. Jak pies idzie ładnie to skracasz część smyczy obrożową, a kantarkowa sobie luźno zwisa.
  5. Dostałam dziś nowe zdjęcia Maleńkiego, ma 41 dni. :D [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1074/dsc01567nc.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/6416/dsc01572x.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6109/dsc01574b.jpg[/IMG] Taakie mam straszne zzęby!! :mind-blowing: [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/7952/dsc01575o.jpg[/IMG] Zdjęcia Meli jutro. :)
  6. No właśnie, jeśli ma rodowód, to może warto skontaktować się z hodowcą, może w jakikolwiek sposób pomoże... Gdyby udało Ci się wyciągnąć go na spacer (trzymam za to kciuki) to zaopatrz się w łańcuszek (niekoniecznie, dobre niufowe łańcuszki są zazwyczaj drogie, może być zwykła obroża) i kantarek (największy rozmiar albo przedostatni, z cienkich pasków bo taki jest najwygodniejszy) i sobie na pewno poradzisz... Jest za daleko ode mnie (sądzę, że w Kaliszu, tak?) więc nie mogę w żaden inny sposób pomóc. Jeśli pies ma kołtuny, to nie wycinaj (skóra się może zaparzyć), najlepiej rozszarpać je palcami albo porozcinać filcakiem.. Nie słuchaj rodziny, można przyzwyczaić się do wszystkiego (no, prawie), ale przecież życie nie polega na przyzwyczajaniu się do złych warunków... Spróbuj jeszcze namówić ich do oddania psa. Napisać o tym psie na molosach?
  7. [QUOTE] po matce,która posiada rodowód(wgląd na miejcu) i ojcu z prywatnej hodowli.[/QUOTE] a matka z publicznej. :mad: Podejrzewam, że rodzice nawet nie są świadomi co synuś robi, dali mu pieska i niech sobie z nim robi co chce... Albo i są, labradorów jest tak dużo, że wśród właścicieli każdy się może zdarzyć...
  8. Ale czy sterylka aborcyjna w zaawansowanej ciąży nie jest przypadkiem niemożliwa? Edit: Tak, piszą w internecie, że najpóźniej do 6 tygodnia ciąży.. Idźcie do dobrego weta (najlepiej w jakimś większym mieście albo sprawdzonego) i zapytajcie co robić. Dużo ludzi radzi, żeby zostawiać jednego szczeniaka (dla zdrowia psychiki suki).
  9. Bieszczady? Ale to bardzo daleko od Was, oj.
  10. Idźcie do weta i uśpijcie miot zaraz po urodzeniu... Nie popieram tego, boli mnie to, ale wiem, że w takiej sytuacji jest to najlepsze wyjście. Zobacz, ile jest już psów (w tym szczeniaków) do adopcji.
  11. Kopiuję moje pytanie z molosowego forum: [QUOTE]Słyszałam, że niufy nie korzystają z legowisk, bo za gorąco. Ale jak sobie myślę, że maleństwo będzie spało na samym kocyku... brr. W związku z tym mam pytanie, jakie Wy macie legowiska? Polecacie jakieś? Interesuje mnie legowisko z kodury lub ekoskóry (albo jakiegoś innego łatwopiorącego materiału), całkowicie rozmontowywalne, bez podnoszonych krawędzi, wypełnione grubą gąbką, najlepiej taki materac. Nie wiem też, czy jest sens kupować ogromne legowicho biorąc pod uwagę to, że dorosły pies nie będzie chciał mieć mientko tylko chłodno no i będzie duży, czy na razie kupić średnie, miłe legowisko, tak, żeby Zosiek miał się w co wtulić i nie było szkoda, jak pożre? Będzie na nim spał pewnie tylko jak ojciec będzie patrzył (obiecałam, że Zośka nie zepsuję pod względem spania w łóżku ) i jak będzie mu za gorąco ze mną, no ale dobre legowisko musi mieć. Jakbyście mieli co polecić, to cena raczej nieważna, Mela się ostatnio zaczęła ze swojego legowiska podnosić strasznie połamana, więc będziemy kupować dwa, może będzie taniej.. Ale żeby jakaś kosmosowa nie była. O, i chciałabym jednak, żeby dorosły Zosiek też miał wysokie gąbczaste legowisko, bo to zdrowiej na stawy chyba. Najważniejsze pytania to: 1. Kupować od razu duże czy na razie małe? 2. Jaki rozmiar? 3. Z czego zrobione? 4. Jakiego typu (materac, ponton, kanapa?)? [/QUOTE] Z góry dziękuje za odpowiedzi. :cool1:
  12. Pisałam jakiś czas temu od pani od jamnika, która przywłaszczyła sobie chodnik... Otóż okazało się, że nie tylko jeden. Byłam z Melą na spacerze, sam początek, więc pełnia sił, szalejemy. Widzę ową panią, więc złapałam Melę na smycz. Chciałam skręcić obok tej pani co by broń Boże na jej Chodnik nie wchodzić, ale dochodzę do zakrętu a ta do mnie "no idź z tym pieskiem, no idź!!"!!! Oks, więc idę, prosto przed siebie (czyt. na tą panią i jej jamniczątko:diabloti:) z Melą przy prawej nodze (pani była z lewej) a to bydle dalej się drze jak baba na targu. Zatrzymałam się i pytam, czemu mam sobie iść. To ona "a bo on się będzie rzucał.". Odpowiedziałam, że to on się rzuca, a nie moja, więc nie rozumiem w czym problem... Psy się obwąchały, zawołałam Melę i poszłyśmy dalej, nikt się nie rzucał...
  13. Dziękujemy. :cool1: Zohanek będzie z małej, domowej hodowli, państwo dopuścili suczkę pierwszy raz. Nie ma rodowodu. Dobra, żarcik taki. : O Zosiek to Jack Daniels z hodowli Ba-Ula. :loveu::loveu: Jutro będzie miał miesiąc, mój duży chłopczyk. :loveu: A, i zdjęcie. Wybaczcie brak zdjęć "zewnętrznych" ale wróciłam dziś z wycieczki z Warszawy i jeszcze nie byłyśmy na dłuższym zdjęciowym spacerze. [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9428/p6010001w.jpg[/IMG]
  14. [quote name='Ania :)']Będziemy stałymi gośćmi, uwielbiam niufki, a Mela robi super miny :D :D[/QUOTE] Super, dziękujemy. :)
  15. Hm, wszyscy mają nas w nosie. :lol: Mela w "pozycji wystawowej". :sg168: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/8421/pozycjawystawowa.jpg[/IMG]
  16. Teraz czas na Zohana. Taki był maleńki (7-9 dni, nie pamiętam dokładnie): [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/4696/dsc00952un.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/5275/dsc00953p.jpg[/IMG] Tu ma 19 dni: [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/7159/dsc01031zc.jpg[/IMG] A tu 23: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6178/dsc01115x.jpg[/IMG] Zdjęcie w pierwszym poście jest z wczoraj, Zosiek ma na nim 26 dni.
  17. [I]Nie no, jej nic nie rusza.[/I] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/8169/p6010076.jpg[/IMG] [I]Dobra, poddaję się.[/I] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/2822/p6010064.jpg[/IMG] [I]Chociaż może jednak się uda... Spróbuję jeszcze raz z tym językiem.[/I] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/8279/p6010110.jpg[/IMG] [I]Nic z tego.[/I] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/3887/p6010103.jpg[/IMG] [I]Ojtam, ojtam, idę spać.[/I] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/930/p6010118.jpg[/IMG]
  18. Mela nie lubi, gdy robi się jej zdjęcia. [I]No coo, jasno jest, czemu ona wali mi tą lampą po oczach?![/I] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/7528/p6010098.jpg[/IMG] [I]Wystawię jej język, może się obrazi..[/I] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1341/p6010067.jpg[/IMG] [I]Nie? To patrz, jakie mam zęby!![/I] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5958/p6010072.jpg[/IMG] [I]Ghraarrr! :ryczyjaklew:[/I] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/9219/p6010074.jpg[/IMG] [I]Co, jeszcze się nie boisz? To patrz teraz, mam CZARNE podniebienie!!![/I] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/4542/p6010075.jpg[/IMG] :diabloti::diabloti:
  19. Hej. :D Możecie podziękować chamskiej przeglądarce chrome, bo miałam napisaną epopeję, ale przypadkiem ją wyłączyłam. :lol: Dostałam wczoraj swój własny aparat, więc postanowiłam założyć moim kluskom galerię. Mela jest suczką w typie dalmatyńczyka, ma prawie osiem lat. W skrócie o niej: kocha jeść i spać. :loveu: To Mela: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2713/p5310026.jpg[/IMG] (Zapomniałam dodać, że Mela ma ogon ucięty w połowie :evil_lol:) Zohanek jest nowofundlandem, jutro skończy 4 tygodnie. 8) Na razie mogę Wam powiedzieć tylko tyle, że kocha jeść, jest największy z miotu i oczywiście najpiękniejszy. :loveu::loveu: Jedziemy po niego po pierwszym lipca aż za Łódź. To Zohan: [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7862/dsc01200n.jpg[/IMG] (zdjęcie z wczoraj, Zohanek to ten czarny) Za chwilkę wkleję więcej zdjęć, w kolejnych postach. :shiny:
  20. Bo tu wszyscy szukają sensacji...
  21. Ludzie, bo zaraz ktoś napisze, że pittka mu głowę użarła!! Sybel napisała: [QUOTE]Ona poleciała, wbiegła gościowi między nogi, usiadła na nim i po prsottu trzymała pysk przy szyi.[/QUOTE] Nie "pyskiem", "pysk". !!! Nie było mnie tam, ale podejrzewam, że chodzi o to, że w powietrzu, a nie na gościu. Może źle rozumiem, ale ja nawet nie pomyślałam, że suka go zębami dotknęła. Saththa, no właśnie... Zacytowałam ten fragment z szyją.
  22. [quote name='filodendron']Do dupla puchatego karakuła - jak to kiedyś jakaś pani ujęła: "miałam taki kołnierz" :D A co to jest filet w wyżej podanym kontekście? :)[/QUOTE] Mogłabym przysiąc, że masz filę brasileiro. :oops: Nie wiem czemu, byłam na 100% pewna.
  23. Filodendron, narwany pan tak do fileta z radością biegł czy do jakiegoś koondelka?
  24. Ludzie, nikt z was nie używa degażówek? -.-
  25. [quote name='dusiek']Ja ostatnio zareagowałam na chamstwo ale skierowane przez właściciela do swojego psa.W poczekalni lecznicy facet w wyrafinowany sposób dręczył swojego goldena. A to pociągnął za ucho,a to zatkał dłonią nos,zakrył oczy,podniósł łapę i pies długo musiał stać na trzech,zabijał komary tylko te które siadały na psie uderzając mocno ręką,korygował próby wąchania podłogi tak że pies ślizgał się i prawie padał itp.Mniej więcej co 5-10 minut wymyślał coś nowego.Nie wytrzymałam i zwróciłam mu uwagę.Nie odpyskował ale mina faceta bezcenna,chyba rzadko jest ochrzaniany.Na pół godziny odpuścił , a potem ograniczył się tylko do przydeptania smyczy tak że głowa psa była nisko,ok. 10 cm nad podłoga.:placz:[/QUOTE] Dres? :smhair2: Trudno mi uwierzyć w to co piszesz, facet musi mieć jakiś problem z głową. :shake:
×
×
  • Create New...