Jump to content
Dogomania

ataK

Members
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ataK

  1. No proszę, Reksio ma wzięcie :) Jakby co, są tu na miejscu dwa szczeniaczki 6-tygodniowe, płowy chłopczyk i czarna dziewczynka...
  2. Oczywiście domku będziemy mu szukać nowego, na razie jednak trzeba go odkarmić, zrobić badania, zaszczepić i wykastrować... Właśnie skończyłam bazarek, chyba muszę robić kolejny, bo nie wyrobię nawet na lepszą karmę...
  3. Oryginał umowy jest u mnie, o ile pamiętam, Borówka nie pisała, że ma umowę, tylko dane DS. Co do wcześniejszej wizyty, porozmawiam z Szami, bo jednak jestem od niej uzależniona transportowo... Nie wiem, na ile można liczyć na naszą pocztę, ale chyba za jakieś 2 tygodnie można się umawiać? Powinno wszystko dojść...
  4. Zapisuję, dobrze wiedzieć, że są jeszcze osoby, które gotowe są rzucić wszystko i jechać po psa w potrzebie...
  5. Wlazłam, zostaję, mogę tylko pokibicować... Chyba że się napatoczy jakiś mobilny znajomy w odpowiednich kierunkach...
  6. Dobrze, trzeźwy, że podniosłeś wątek, bo nieco spadł od rana, bardzo to wskazane :) Bez względu na treść postu, którego nawet nie czytałam poznawszy poprzednie - szkoda czasu... Bric-a-brac, szkoda, że kasy nie mam, bo chętnie coś bym na bazarku kupiła, na pieski Bajk21 warto kupić nawet duble, na pewno pieniądze pójdą na psiaki, bez względu na bredzenie różnych trzeźwych.
  7. Majqa, wysłałam Ci na pw warunki adopcji, które podpisywałam z panią Miśka. Co do odwiedzin, to jeśli miałabym jechać do Miśka za miesiąc, dwa, to na zawożenie zakupów trochę za późno... Lepiej wysłać jemu, a w razie gdyby się o czymś np. zapomniało, mogę dowieźć. Edit - pisałyśmy równocześnie z Borówką :)
  8. Nie mogę się doczekać, żeby ich poznać, ciekawa jestem bardzo, jak się dogadają z Reksiem...
  9. Ups... Jak nie urok, to przemarsz wojsk :( Rzeczywiście, jak nikogo nie ma w domu i jedzenie non stop, to nie ma szans na odizolowanie Rudzika...
  10. ...no miał, ale jakich :angryy: Pies ma podobno około 3 lat, nie był zaszczepiony ani nawet odrobaczany, mimo, że w domu były małe dzieci... Pazury zaczynają wrastać w poduszki, bo prawie wcale nie wychodził z domu, tzn. wychodził o świcie i późnym wieczorem, na chwilę, bo właścicielka zostawiała w domu śpiące dzieci. Nie miał dostępu do wody, bo dzieci wylewały :2gunfire: Kamień na zębach jak 15-latek, być może kwestia żywienia (na ogół zupa z obiadu), być może genetyczne. Waży około 5 kg, wet powiedział, że najpierw trzeba go odkarmić i dopiero potem szczepić, zasugerował równocześnie badanie krwi pod kątem trzustki. Pies jest już oczywiście u mnie, właścicielka chętnie się go pozbyła, podobno syn ma uczulenie... No a teraz muszę uzbierać na odchuchanie go, szczepienia (tabletki na robale już kupiłam), badania, kastrację... Oby tylko wystarczyło odkarmienie go, żeby się nie okazało, że to jednak trzustka... A oto wierszyk stworzony dla Bastera :) Autorką jest Nikaragua, serdecznie dziękuję :) [COLOR=blue][B]Chociaż Baster jest malutki to doświadczył czym są smutki. Przeganiany, odrzucany, przez rodzinę nie kochany. Jest spokojny, cichy, miły do człowieka lgnie w tej chwili. Chce się pieścić, tulić, bawić, jak by można go zostawić??? Baster szuka domu swego chce człowieka mieć własnego. chce mieć panią albo pana do opieki i kochania. [/B][/COLOR] [IMG]http://i53.tinypic.com/111s8yf.jpg[/IMG]
  11. Mają przyjechać w sobotę :)
  12. Dziękuję, Ogonek :) Właśnie próbuję coś kombinować ze zdjęciami, bo podobno są za duże na forum... Mam nadzieję, że założę dziś wątek Bastera, a jak się uda, to i szczylków :) Co do staruszka, to mam za mało danych i żadnego zdjęcia...
  13. Ja też się cieszę :) Zwłaszcza że zaczynają mi się trochę kłócić z Basterem, moim drugim tymczasowiczem, który się najwidoczniej zadomowił... Nie mogę znaleźć chwili, żeby założyć mu wątek, ale na to trochę czasu mam, bo wet mówi, że należałoby go jeszcze przebadać pod kątem trzustki, no i kastracja najwcześniej za miesiąc. Mamy jeszcze do wzięcia dwa 6-tygodniowe szczeniaki z mamusią na terenie zakładu pracy mojego znajomego, właśnie mi przysłał parę danych i będzie trzeba je ogłosić, no i jeszcze staruszek włóczący się po centrum miasta, który zaczyna ludziom przeszkadzać :( Szami mówiła, że ktoś strzelał w niego petardami, no i ostatnio zaczął kuleć... Jak Reksio pojedzie, to trzeba go będzie złapać, zanim zrobią to tamci :(
  14. Podobno mają przyjechać w ten weekend :) Nie masz pojęcia, jak się cieszę! I to dzięki Tobie, Ogonek :Rose:
  15. Dzwoniła właśnie Santino!!! Powiedziała Państwu, jaki Reksio ma temperamencik, że zjada wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego zębów, bez względu na to, czy jadalne czy nie, łącznie ze schodami, na co oni zmartwili się, czy po kastracji nie będzie spokojniejszy ;) Wygląda na to, że to jest to :) Wielkie dzięki Santino :multi: :sweetCyb::iloveyou:
  16. Kciuki trzymam i nie odejdę od komputera zanim nie wrócisz...
  17. I ja tu z bazarku. Dobrze, że Bochnarek u Ajlii, tam pewnie wróci do formy i jeszcze ktoś go wypatrzy :)
  18. Umie i tu i tu ;) Trzeba na razie zwracać uwagę na sygnały, bo jak nikt nie zauważy że idzie pod drzwi i niucha, to nie ma oporów przed zostawieniem w domu... A w ogóle to w mailu napisałam to, co może ewentualnie zniechęcić, żeby potem nie było, że mam po pieska przyjechać, bo nie wytrzymują. No ale pozytywy on tez posiada :) Jest pojętny, szybko się uczy, no a to, że śliczny i słodki, to każdy widzi ;)
  19. Masz zamiar trzymać tak do moich 101 urodzin??? To jeszcze trochę ponad pół wieku...
  20. Marycha, przy takim trybie życia, nie ma szans ;)
  21. No nie pomyślałam, żeby ją poprosić o wizytę przedadopcyjną dla mojego Reksia, ciocia w Warszawie mieszka a ja tam dogomaniaków szukałam ;) Wyrazy mogę przekazać, jak będę dzwonić ;)
  22. Dziękuję Ninti :)
  23. Wiecie co, moja ciotka skończyła w tym roku 101 lat i jeszcze sąsiadkom zakupy robi, bo biedne staruszki mało sprawne ;) Może pan Miśka też do takich długowiecznych należy i przeżyje większość z nas ;) Dajmy chłopinie spokój... Marycha, jaka Dixi, to forum psie a nie mysie:crazyeye:
  24. Kornel był jednym z pierwszych, którym zaczęłam kibicować na dogo, z racji choćby imienia. Razem ze mną kibicuje mu mój syn - Kornel... Mamy nadzieję, że będzie Ci się dobrze wiodło w swoim własnym domku, Kornelku :)
×
×
  • Create New...