Jump to content
Dogomania

bzam

Members
  • Posts

    341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bzam

  1. miejmy nadzieję, że to będzie ktoś Dobry dla Grabka.
  2. o Matko! To może on trafić na łańcuch, albo do jakiejś wariatki. Moja mama adoptowała psa ze schroniska w Sopocie - po kilku miesiącach była wizyta poadopcyjna. Sprawdzali nie tylko warunki, ale nawet jakość relacji: czy się jej nie boi, jak się zachowuje, gdy ona wejdzie znienacka do pokoju itd. Koosiek a czy Ty nie możesz choćby ewentualnych chętnych przeegzaminować? Historie o psach zabieranych w różnych celach krążą - i są zatrważające.
  3. Skoro Wy tu jesteście i macie jeszcze takie dobre, i mądre pomysły, to od razu ruch się zaczął u Grabka. Kochane jesteście (to wyznanie z radości i nadziei, którą wniosłyście). Zacznę ćwiczyć nowe sygnatury z Grabkiem - tylko muszę znaleźć chwilę.
  4. Dzięki ogromne, zrobiłaś piękne ogłoszenie. Trzymajmy kciuki!!!! A czy jest pewność, że Grabek nie pójdzie w niepewne? Czy przed wydaniem go ktoś sprawdzi dom, do którego miałby trafić????
  5. No to jeszcze was zaskoczę: Magdowy Misiek, a mój Fides (to ten sam) tak jest tu szczęśliwy, że na spacery wynosi ukradkiem różne skarby i rozdziela je, jak św. Mikołaj. Dziś przynaglał mnie na późny wieczorny spacer. W swojej "przepastnej paszczy" schowaną miał kosteczkę (taką do czyszczenia zębów - bardzo ją lubi), poganiając naszą sunię pobiegł prosto do domu swojego kolegi. Tam stanął i zaczął (prawie o północy!) koleżkę nawoływać do wyjścia - wówczas wypadły mu przemycane prezenty. I To jest miłość!!! Rano Bono wyniósł mu też prezent - suchy chleb - radocha Fidesa była wielka. Ma sporo lat, a ciągle ma nowe pomysły na brykanie. Co więcej: on, który nie lubił kotów - teraz jest ich szefem. A stado ciągle mu się powiększa. Tak tu nam słodko i dobrze!!! Tylko schronisko nieopodal. Niby u nas na osiedlu trochę domów się dla schroniskowych psiaków znalazło, ale tylko trochę.
  6. pozdrowienia dla wszystkich myślących o domu dla Grabka.
  7. Jakoś tak jest, że spotykam wiele dobrych, wrażliwych ludzi. Znam chłopaka, który ukradł nocą psa z łańcucha i okrutnego domu - bo wszystkie próby pomocy zawiodły. Przeciągał go przez 1.7 m płot (!!!), a pies ma u niego jak "w niebie". W listopadzie zrobiliśmy alarm w trzech szpitalach, bo pod marketem został pies, przychodził ze swoją panią bardzo często do tego sklepu. Pracownik sklepu wziął go do siebie, a my na pogotowie, bo podejrzewaliśmy, że pani zasłabła i trafiła na jakiś oddział. Zaangażowanie ludzi ogromne - na pogotowiu podano nam adresy szpitali, do których mogła być odwieziona. Mimo późnej godziny (po 21.00) na izbę chorych zawołano lekarzy przyjmujących przywiezione osoby, wszyscy starali się pomóc. W jednym ze szpitali pani kardiolog obudziła dwie pasujące do historii panie i pytała o to czy mają psa. Następnego dnia kilku pracowników marketu, kwiaciarni i sklepu zoologicznego robiło wywiady, napisali ogłoszenia przy wejściu do sklepu -ze zdjęciem psa i szukali właścicielki. Znalazła się - starsza pani, która zapomniała, że w ogóle miała psa. A pies przeszczęśliwy, że ją odzyskał. Sąsiadka obiecała "mieć oko" na psa i panią. Jest nasz proboszcz ze świętowaniem przy różnych okazjach na terenie przykościelnym, gdzie zawsze można przyjść z psem i nawet wymyśla przy okazji festynów konkurencje dla psa i właściciela. Na świętego Franciszka sam rozdaje ulotki o schroniskowych psach i mówi o szacunku wobec zwierząt. Ostatnio- poruszające kazanie o samotności, schroniskowego, starego psa. Proboszcz ma różne pomysły: z opieką nad bezdomnymi, dziećmi niepełnosprawnymi z domu dziecka,... A jak jest śnieg, to bierze łopatę i odgarnia pół ulicy (bo na naszym osiedlu są tylko dwie trochę dłuższe ulice). Przez lata żyłam w przekonaniu, że to jest normalne. A zło się zdarza czasami. Teraz wiem, że jest cały sztab ludzi gotowych do pomocy i poświęceń w ogromie cierpienia. Dlatego tak ważne jest wsparcie dla ludzi takich, jak mru
  8. no i udało się przekonać dzieciaki (czyli dorastających chłopców), że zwierzęta i ludzie starsi proszą o ciszę sylwestrową. Pierwszy raz strzelanie było tylko o północy. Ale tu też włączył się nasz ksiądz z apelem. Jest bardzo lubiany przez nasze osiedlowe dzieciaki, więc jak o coś prosi, a jest mądre, to ma wsparcie.
  9. Zaraz wysyłam jakieś złotówki na konto psiaków. Jak dobrze, że udało się je zabrać stamtąd. Pozdrawiamy Was ciepło. My żyjemy w innym świecie. Jak pojawiła się bezdomna sunia na osiedlu, to przed wieloma domami natychmiast ludzie wystawili miski z jedzeniem i kocyki. Po naradzie osiedlowej znalazł się dom dla niej. Miski i tak stoją z jedzeniem dla kotów - bo przychodzą działkowe. Jest stała akcja sterylizacji - jak pojawia się kot/ka, to łapiemy i wywozimy do schroniska na sterylizację, potem przykleja się go do jakiegoś domu na "wikt i opierunek". Koty i tak chodzą po różnych domach na drzemkę i smakołyki. I są w nich przyjmowane z troską. Dwie panie nauczycielki prowadzą regularne zbiórki na schronisko. Mamy też zaprzyjaźnionego weterynarza, który leczy nasze pozbierane koty po minimalnych kosztach. Gdy Magda opowiadała o błąkających się psach, podtruwanych i obstrzeliwanych ze śrutu - to myślałam, że to wyjątki, że zdarza się takie okrucieństwo i bezmyślność.
  10. A jakiej pomocy potrzebujesz? poza domkiem - jak mi się jakiś nasunie przed oczy, to zaraz dam znak.
  11. Magdo, mam poczucie, że jesteś czarodziejką - gdzie się pojawisz to Cuda.
  12. zajrzałam tu przypadkiem, piękna jest Zoja. I nie ma czasu na długie czekanie. Nie mam pomysłu na domek. Mój już pełen zwierzaków kocio-psich. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
  13. Jestem tutaj od niedawna. Teraz mam dość napiętą czasowo sytuację zawodowo-rodzinną. Czy ktoś z was może porobić ogłoszenia Grabka? Jeżeli trzeba się dołożyć finansowo, to coś uskrobię.
  14. Pozdrowienia dla Dina, a może zajrzycie do Grabka - u niego cicho. Nikogo
  15. raz jeszcze ćwiczenia z Grabkiem
  16. Ja również i ćwiczę sygnaturę z Grabkiem. ciągle coś nie tak
  17. To właśnie jest Grabek - zobaczcie, jak brat bliźniak Sawy
  18. Brutus bardzo podobny do naszego Fidesa - tego wypatrzonego przez mru i bardzo przez nas kochanego. Panoszy się po całym domu i czuje się gospodarzem i szefem stada psio - kociego. Trzymamy kciuki za dom dla Brutusa.
  19. Może trzeba podjąć jakieś konkretne działania? Cuda się zdarzają.
  20. Może trzeba podjąć jakieś konkretne działania? Cuda się zdarzają.
  21. Piękne i radosne wieści. Trzymaliśmy kciuki za Sawę i Mieszka. Ciepłe pozdrowienia dla właścicieli i psiaków oraz kotów oczywiście. Skoro cuda się zdarzają, to jest "brat" Sawy i też czeka, czeka, czeka.... Nie umiem wstawiać banderków i innych odnośników, więc tradycyjnie: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142300[/URL] Grabek
  22. To jak z szukaniem domu? Jakieś ogłoszenia? Zbiórki na coś dla Grabka?
  23. To kolejny uratowany przez Was Psiak. Cieszymy się ogromnie!!! I Dziękujemy, że robicie to, co robicie. Mimo okrucieństw są też cuda dobroci.
  24. Tekst jest dobry, konkretny, pokazuje szlachetne i dobre cechy Dina. Chciałam jedynie zwrócić uwagę na zdanie: [I]Jedyne czego Mu potrzeba to towarzystwo człowieka, do którego się garnie [U]i miejsca w Państwa sercu[/U]. [/I]Coś tu zgrzyta stylistycznie.I jeszcze nieśmiałe pytanie: napisałeś, że Dino ma być sterylizowany, a tu chyba chodzi o kastrację? Już zrobiłam stałe przelewy na Dina (co miesiąc 30 zł) - od 8 grudnia, więc jutro powinno dojść. Dino, to piękny pies. Miał szczęście, że go dostrzegłeś i zająłeś się nim. Pozdrowienia,
  25. Sterylizacja ostatecznie w czwartek -2.12, o godz. 17.00. Pani weterynarz pomogła w organizacji transportu (był z tym spory problem). Teraz trzymamy kciuki, aby wszystko poszło bez kłopotów.
×
×
  • Create New...