Jump to content
Dogomania

bzam

Members
  • Posts

    341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bzam

  1. nie mogę znaleźć nikogo z Gdańska, a czas nagli Gdybyście znali kogoś, kto jest z okolic Gdańska i chciałby pomóc- to proszę!!!! o kontakt
  2. nie wiem czy mogę tu pisać, Moja mama w centrum Gdańska znalazła bardzo starego i wycieńczonego jamnika.Zabrała go do domu, ale nie daje sobie rady. Mama mieszka sama, ma dwa własne psy, o 6.00 wychodzi do pracy. Wraca ok. 17.00 od poniedziałku do piątku. Znaleziony pies nie chodzi po schodach - mama musi go znieść i wnieść - a to drugie piętro w starej kamienicy. Dla niej to wyczyn. Nie ma samochodu, aby zawieźć go do weterynarza, niesienie go na rękach jest dla niej zbyt ciężko. Spróbuje przetrzymać go jeszcze dzień, Czy macie pomysł, jak pomóc temu psu i mojej mamie? Ale w bezradności zawiezie go do schroniska.
  3. Dobrze, będę szukać. My latem znaleźliśmy psa - zachowywał się podobnie, dziki, nie znał domu, nie zachowywał czystości i wystarczyło kilka dni - a błyskiem, dzień po dniu uczył się - my mieliśmy mądre rady i wskazania zoopsychologa. Nadal nas gryzie przy dotyku, ale już pozwala się czasem dotknąć. Zaczyna iść na smyczy, a nie biegać jak szalony wokół. Nasze dwa psy jakoś sobie z nim radzą. Szukam kogoś do zrobienia ogłoszeń Grabkowi, a jak ma się z Tobą skontaktować w sprawie ogłoszenia?
  4. Również pozdrawiam ciepło, Moja mama znalazła w centrum Gdańska starutkiego i bardzo wycieńczonego jamnika. ma go u siebie w domu, ale nie da rady trzymać go dłużej niż dwa, trzy dni - sama ma dwa psy, mieszka sama, na drugim piętrze kamienicy i wychodzi do pracy o 6.00. Może słyszeliście gdzieś o zagubionym jamniku, albo może ktoś z Was jest z Gdańska i mógłby pomóc mojej mamie np. w wyprowadzeniu psa - zniesieniu go i wniesieniu - sam chodzi słabo.
  5. Grabek dalej tam, gdzie był? A co z ogłoszeniami? chętnie opłacę, ale nie umiem ich zrobić.
  6. przypuszczam, że nie ma zmian u Grabka. Do kogo zwrócić się w sprawie ogłoszeń Grabka?
  7. [quote name='gosia1701']niestety nie[/QUOTE] chętnie zapłacę za ogłoszenia Grabka, ale ktoś musi je zrobić. Znacie kogoś, kto się tym zajmuje?
  8. Nic się nie zmieniło?
  9. Żadnych wieści o tym co dalej? Jakiś domek?
  10. A może to bardzo dobrze, że nie poszedł. Mogła czekać na niego buda i łańcuch.
  11. [quote name='gosia1701']nic z tego nie wyszło :( dlatego że państwo byli bardzo zdziwieni że kierowniczka pyta o weta gdzie jest najbliższy a oni odpowiedzieli że nie wiedzą ale jakiś wet przyjeżdża do sąsiada do krów[/QUOTE] A już miałam tyle nadziei. No to czekamy. Znów czekamy
  12. Jeśli ktoś z przyjaciół Fidesa- Miśka jeszcze zagląda, Nasz kochany Fides jest ciężko chory. Wnikliwe badania wykazały zmiany nowotworowe, niestety, nie nadają się do operacji. Teraz lepiej rozumiemy jego zachowania, gdy wraca ze spaceru i za kilka minut prosi o kolejne wyjście - wiemy, że musi i bez zwlekania wychodzimy. Fides słabnie fizycznie, ale nie widać, aby cierpiał. Zatracił swoje awanturnicze i psotowe zakusy. On, który nie lubił kotów jest ich ulubieńcem. Na spacery koty nie pozwalają mu iść samemu, zawsze jest z delegacją dwóch, bądź nawet trzech. Salon należy do niego i Miłka (jeżeli drzwi są zamknięte, obaj stoją i czekają na ich otwarcie. Miłek układa się na fotelu, Fides tuż obok na dywanie i tak spędzają wszystkie noce i wiele godzin w dzień. Fides bardzo nam towarzyszy, interesuje się życiem domu, od kilku tygodni ma apetyt. Wiemy, że to tylko czasowe. W sobotę zabieramy jego i Perć na wakacje w góry. Będziemy chodzić perciową Percią. To ukochane miejsca Perci. Zrobimy zdjęcia. Fides zawarł przyjaźń z kolejnym wojownikiem osiedlowym - nie wiem, jak on to robi, ale oswaja wszystkie psy, które zazwyczaj trzymane są z dala od innych, bo rzucają się do gryzienia. On chodzi z nimi w przyjacielskich wąchaniach. Tak się cieszy tymi spotkaniami. Im groźniejszy pies, tym większa radocha Fidesa.
  13. Trzymamy wszystkie kciuki!!!! Dajcie znak - co z tego wyniknie. Pogłaskania dla Grabka i pozdrowienia dla opiekunów [LIST] [*] [LIST] [*] ;-) [/LIST] [/LIST]
  14. może ktoś zrobi ogłoszenia?Ja zapłacę
  15. Zaglądam do Grabka, ale żadnych zmian. Czy chociaż mogę przekazać pogłaskania????
  16. Dajcie znak, gdy już będzie coś wiadomo, bo czekamy,
  17. A kogo można poprosić o dopilnowanie tego? Mieszkam w Poznaniu - to trochę daleko, aby osobiście tego dopilnować. No i jaki byłyby koszt szkolenia Grabka?
  18. Mam głębokie przekonanie, że to błędy ludzi, którzy pojawiali się w jego życiu i robili z nim i jemu różne rzeczy. Mam też przekonanie, że warto z nim pracować. No i jeżeli dom, to u kogoś, kto będzie wiedział jak postępować z Grabkiem. Nie odda go po pierwszej porażce. Jedyny dom, który mam na oku to nasz. Ale w tym momencie mamy dwa psy - jeden od roku, już starutki i słabiutki - dość duży, Dobroć i Ufność wobec wszystkiego, ustępuje nawet kotom, choć czasem je goni. Druga sunia - góralka, znaleziona na Śnieżniku, strasznie "charakterna", też powinna być starutka, ale ciągle pełna szalonych pomysłów, bardzo dominująca (oj, pracujemy z nią ciurkiem, aby nie weszła na głowy i nam i wszystkiemu, co w pobliżu domu). No i mamy dziewięć kotów, które są bardzo ufne wobec psów. W tym momencie Grabek zakłóciłby całą stabilność stada. Fides, ciągle choruje, są dni, gdy ledwo stoi, nie obroni się przed siłą Grabka. Myślę o Grabku, ale najpierw nasze psy muszą mieć pewność spokoju na starość, bo przeszły swoje dramaty (Fides był bohaterem jednego z wątków na Dogo - to jest dla niego czas bezpiecznego starzenia się i chorowania). Ale może mogę się dołożyć (trochę) do szkoły grzeczności dla Grabka - z jakimś dobrym behawiorystą.
  19. A wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Czy to oznacza, że on się cofa w socjalizacji? Czy jest jakaś szansa, aby ktoś z nim pracował? Bo wyraźnie tego potrzebuje.
  20. A czy Grabek bywa na spacerze? Czasem? Muszę iść na żebry z ogłoszeniami Grabka? Macie jakiego chętnego, wpłacę coś na jego psiaka.
  21. Słuchajcie, może Grabek już w domu i całe dnie bryka w ogródku, tylko nikt nam nie dał znaku? Gdyby jednak nie, to czy jest ktoś chętny do zrobienia ogłoszeń? opłatę biorę na siebie.
  22. Nadal nic? Może jednak jakieś działania?
  23. A macie kogoś, kto dopilnuje ogłoszenia Grabka w Metrze czy innym dobrym miejscu? Ja się chętnie dołożę, żeby coś ruszyło z Grabkiem, bo robiliśmy już ogłoszenia i jakoś nic.
  24. Ja mogę opłacić ogłoszenia, mieszkam w Poznaniu - to trochę daleko. No i jestem zatyrana robotą zawodową. Może jakaś wolontariuszka, albo wolontariusz mógłby przypilnować ogłoszeń?
  25. Potrzebujemy trochę informacji od Cajusa, bo ja znam całą sprawę tylko z wątku. Może niech wstrzymają się ci, którzy mają pretensje i żale - i z tym do Niego wydzwaniają - ale ich tu akurat nie ma. Czy ludzie z DT - albo tam, gdzie jest Dino - mogą się włączyć z jakąś informacją - choćby od czasu do czasu? Jak ich znaleźć? No i co z dziurą w finansach? Bo ciągle jest spora - z tego, co pamiętam. Nie znam Cajusa osobiście - wiem, że pomagał na wątku Reksia - psa, którym finansowo się współopiekuję. Najlepiej byłoby, gdyby Cajus machnął ręką na "marudy i czepialskich", a wsparł i był na spokojnym, rzeczowym wąteku Dino. Może tu zajrzy.
×
×
  • Create New...