-
Posts
150 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by neshia
-
[quote name='Asia&Luna']Gdybym mogła to bym zwróciła mu uwagę:) Ale ja w domu byłam i wszystko widziałam przez okno;)[/QUOTE] Czyli jednak ktoś:evil_lol: go widział. Zawstydził się i kultura poszła w las.
-
[quote name='Asia&Luna']Ja byłam świadkiem jak pewien facet z buldożkiem poszedł na spacer nad kanał koło mojego domu. Tam akurat nikt nie sprząta, ja też nie. Ale ten facet to na początku mnie zaskoczył... Pies się załatwił, a właściciel rozglądał się czy nikt na niego nie patrzy. Sprzątnął, a woreczek przez jakiś czas trzymał, ale... potem wyrzucił z powrotem. Więc nie mógł już tej kupy nie ruszać, jeśli nie chciało mu się potem wywalić! Tylko podwójnie zaśmiecił miejsce...[/QUOTE] No to rzeczywiście facet wybitny! Może się wstydził, może ktoś na niego spojrzał? :crazyeye: przecież to oczywiste, że się wystraszył. Przypuszczam, że własnego psa :cool3:
-
[quote name='vege*']a możesz zdradzić co tam "miłego" szykujesz:diabloti:[/QUOTE] A powiem Ci, że jeszcze dokładnie nie wiem. Liczę, że na forum znajdę kilka podpowiedzi. Moja wena jak na razie skończyła się na założeniu obroży antyszczekowej na prąd na klamke (ładnie daje badziewie) oraz na przyniesieniu ze złomu takiej metalowej kraty jak są na drzwi, przy firmach na przykład, i zastawianie jej tym chaty :lol: No i dziś dołączył smalec i pasta do butów, albo i oba na raz, a co! :diabloti:
-
[quote name='vege*']bo smalec jak się ładnie posmaruje to mało go widać i dobrze ręce brudzi/tłuści :diabloti: [/QUOTE] Ja tej babie niemiłej coś zgotuję na pożegnanie... W połowie lutego wynoszę się z bloku i zabieram psy (i TŻ przy okazji) ze sobą - a wtedy babiszcze ma gwarantowany prezent pożegnalny, niekoniecznie miły :diabloti:
-
[quote name='Litterka']Żeby sobie ubrudziła ręce, szarpiąc drzwiami. Może być też dżem, miód, pasta do zębów, ogólnie rzeczy, które brudzą ładnie ręce, ale są łatwe do umycia. Z rzeczy niełatwych do zmycia polecam pastę do butów. Ewentualnie możesz nagranie zanieść na policję albo SM i poprosić o interwencję - masz mocny dowód, że ta pani Cię nachodzi i drażni zwierzęta.[/QUOTE] Pasta do butów czy smalec to fajny pomysł, z tym, że to też jest jednak moja klamka :lol: i tez jej dotykam :lol: A zgłoszenie nic nie da, mam w rodzinie pełno policji, wszyscy zgodnie twierdzą, że jak ona ma papiery na to, że jest inteligentna inaczej:roll:, to nic nie zrobię. A pouczenie miała już wielokrotnie, nie tylko w sprawie psów; na komisariat chodziła - efektów zero. A dodam, że baba wcale nie wydaje się chora, tylko po prostu WREDNA:angryy:. Bo dla swojej ukochanej "pani Tereni"(sąsiadka) jest miła, wspaniała i uczynna :???: [quote name='Greven']A może wycieraczkę pod pastucha podłączyć? Wejdź na stroną Grene, czy innej Agromy - bateria, elektryzator, drut, izolatory. Ukryć to sprytnie, a jak babę pizgnie znienacka... :diabloti:[/QUOTE] Właśnie przejrzałam pobieżnie stronki - aż mi się oczy świecą na myśl o takim zaskakującym pizgnięciu :evil_lol: Ale wycieraczki niestety nie mam - kochana sąsiadka każdą wycieraczkę wynosiła w nocy do śmietnika i potem dzwoniła na policję, że okradli jej mieszkanie a na dowód ma to, że nam ukradli wycieraczkę... :roll: Jakby nie patrzeć jest wesoło :mad:
-
Posiadam dwa kundelki. Sunię mam już od ponad 6 lat i zawsze chciałam drugiego psa, myślałam o rasowych ale... wzięłam drugiego kundelka. Oba są iście brązowe, więc często dostaję pytania o rasę :cool3: co mnie śmieszy, bo prócz koloru i ew. wzrostu są kompletnie niepodobne. Zawsze marzył mi się Hovawart, to takie moje uwielbienie od lat. Jednakowo mam zamiłowanie do dogów niemieckich, lecz to już typowo eksterierowo, bo zdaję sobie sprawę, że charakter mógłby mi sprawić problemy. Za to Hovawart pasuje i charakterkiem i wyglądem, ale... no właśnie, zawsze jest jakieś ale. Dopóki w schronisku będzie chociaż jeden kundel to ja nie będę miała rasowego psa. Jeśli mogłabym mieć i rasowego i kundelka to... wzięłabym dwa kundelki. Rasowe sprzedają się same a szarobure kundle spędzają lata w schronisku, więc jak dla mnie - wybór jasny, prosty i logiczny. Kundelki na zawsze :loveu:
-
[quote name='vege*']to z prądem to chyba trochę skomplikowane, posmaruj smalcem i swoją i jej klamkę :evil_lol:[/QUOTE] A czemu smalcem? Bo chyba nie nadążam :oops: Myślałam żeby zacząć działać na jej poziomie i np. wieszać woreczki z kupkami psów na jej klamce albo zagarniać sierść pod jej drzwi (tylko ma podwójne, bo ciągle ktoś ją "napada" i "okrada"). Brak słów czasami... pierwszy raz usłyszałam to jakieś 2 ms temu, ale wtedy to byłam tak ...zdenerwowana :angryy: ze ledwo się powstrzymałam, żeby to niej nie pójść i nie przełożyć przez łeb. Jestem baardzo wyczulona na punkcie dokuczania moim futrom.
-
A ja mam bardzo ciekawe sąsiedztwo, a konkretniej jedną sąsiadkę. Mieszka w mieszkaniu naprzeciwko i... szczuje moje psy:angryy::angryy:. Mam niejedno nagranie na dyktafonie. Dowiedziałam się przypadkiem, zostawiłam profilaktycznie dyktafon, żeby upewnić się co do grzeczności futer, gdy są same (raz na pół roku mam taki zryw :lol: ). I słyszę na nagraniu szarpanie za klamkę (bez wcześniejszego dzwonka, bez pukania) oraz szuranie przy drzwiach. Wiem, że to ona, gdyż chwilę po zaprzestaniu szarpania słyszę trzaśnięcie jej drzwi (trzaska nimi jakby chciała kogoś zabić nawet o 5 rano jak idzie po pieczywo:shake: ). Rewelacja... rozmowa nic nie daje, gdyż rzeczona pani ma żółte papiery i mówiąc prosto jest nie do okiełznania - próbowało wielu... Myślałam już o podłączeniu klamki pod prąd :evil_lol: ale więcej pomysłów niestety nie mam...
-
[quote name='andegawenka']Dzięki Nattis....podziwiam Twoją wytrwałość, watek ma 31 stron i właściwie to nic na nim się ciekawego nie dzieje. Niewidome psy sa spokojne, a na spacerku nie rzuca sie piłeczek..tym bardziej doceniam.:) Tu nie chodzi o to czy coś się dzieje, tylko o ilość miłości w wątku:) Sama mam jednego psiaka który już powoli podchodzi do wieku "starszego" i drugiego, który jest chory, niestety nieuleczalnie (hemofilia). Oba ze schroniska, więc wiem doskonale, że bieganie za piłeczką i ganianie za własnym ogonem to niekoniecznie jest to, co tak naprawdę pokazuje oddanie i troskę o futra. Takie osoby jak Ty ratują moją wiarę w ludzi :multi:
-
Przeczytałam cały wątek Szaraczka i jestem pełna podziwu zarówno dla pieska jak i dla opiekunki! andegawenka jesteś wspaniałą osobą, nie znam Cię, ale to widać! Widać po piesku, jak czuje się bezpieczny, szczęśliwy... Mimo wielu lat na karku oraz braku spojrzenia na świat ;) potrafi zaufać, pokochać, uwielbiać. Widać, że psiak jest dumnym księciem na swoich włościach :evil_lol: Bardzo szanuję takie osoby jak Ty, nie jest trudno wziąć słodkiego szczeniaczka z hodowli, trudno jest zrobić właśnie coś takiego - przygarnąć psa z przeszłością, z wadami, ze słabościami... Jednak mimo wszystko szczerze powiem, że Szaraczek jest pięknym psem. Bardzo mi się podoba, lubię takie futrzaki :) przystojniak :razz:
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
neshia replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczytałam cały wątek Świata. Po pierwsze największe podziękowania, za trud, za cierpliwość, za pomoc no i za miłość, należą się ivette. Dziękuję od siebie, od moich rozrabiaków, a zapewne też dziękuję w imieniu każdego psa na świecie, że są jeszcze tacy ludzie. Cały wątek pełen był wątpliwości, niepewności, radości (mówię tylko o stanie pieska i jego historii) - nie raz nie mogłam się oderwać, nie raz aż uśmiechałam się do siebie. Czytając jeden z ostatnich postów, na temat Gucia, który chroni Światka tak jak może i potrafi, płakałam. Zawsze rozczulają mnie takie gesty w wykonaniu psiaków, gdyż dowodzi to, że jednak mają coś więcej w sercu i umyśle niż większość ludzi przypuszcza (oczywiście nie mówię tu o Dogomaniakch - my to wiemy). Co więcej, może to moje nadzieje, może moje marzenia ale myślę, że w jakiejś części pies uczy się takiego zachowania od właściciela. Gdy opiekun dba o starszego, schorowanego pieska, kocha go,szanuje - pies to widzi i czuje. Czy w "domu" w którym starsze psy są wyganiane do budy, spychane do kąta, czekają głodne na śmierć - może zdarzyć się sytuacja gdzie młody pies mający tysiąc ciekawszych rzeczy do zrobienia, zajmie się starym kolegą? Pomoże, ochroni? Mi wydaje się, że to mało możliwe. Chciałabym, żeby życie jeszcze mnie w tej kwestii mile rozczarowało. Dogomania ma to do siebie, że czytając niektóre wątki zaczyna się wątpić w ludzi, ludzkość i serce. Ja osobiście często zaczynam wstydzić się, że jestem człowiekiem. JEDNAK dzięki takim osobom jak ivette odzyskuję wiarę w ludzi. W człowieczeństwo, chociaż to słowo już długo nie kojarzy mi się z niczym dobrym. Jestem pewna, że Światuś będzie Cię kochał taką miłością, jakiej ludzie nie potrafią sobie nawet wyobrazić. On wie co dla niego zrobiłaś, wie, że dzięki Tobie ma spokojną, pewną starość aż do końca - chociaż życzę mu z całego serca aby koniec nie nastąpił szybciej jak za 30 lat :) Świecie cały, Światku mały, jesteś śliczny i kochany, i od wszystkich ludzi serca dobrego dostajesz nadzieję życia długiego, niech Cię nie zraża ból czy chłód, gdyż miłości szczerej masz w bród. Jeszcze raz dziękuję w imieniu psów, o ile mi wolno. :) -
Paulix, pewnie chodzi Ci o szampon dr Seidla :) Ja sama go używam, aktualnie jodoforowego, uważam, że jest dobry. Zwykle jedna butelka była wyrzucana z częścią zawartości, gdyż na jednego małego psiaka dużo nie trzeba, a data ważności się kończyła :lol: Teraz, przy 2 futrach, zużywam tę nieszczęsną butelkę, chociaż nadal kąpie je rzadko. Zwykle 4-6 razy w roku, pomijam oczywiście kąpiele latem na ochłodę (nie używam wtedy szamponu) oraz nadprogramowe szorowanie, bo wspaniałym tarzaniu się w odpadach :angryy:
-
Serce boli a wiara zanika od patrzenia na ilość krzywdy wyrządzonej jednemu bezbronnemu, oddanemu stworzeniu. Wpłacimy z TŻ ile damy radę na Kubusia. Wiem, że pieniążki nie cofną tego co się stało, ale może chociaż pomogą małemu czuć się choć trochę lepiej. W takich momentach wstydzę się, że jestem człowiekiem... Ale są jeszcze dobrzy ludzie, co widać - Kubuś ma pomoc, nie został sam. Szczerze dziękuję ludziom pomagającym Kubusiowi jak i tym, który wspierają go myślami. Kubusiu zdrowiej, mnóstwo serc jest z Tobą!
-
Moja sunia została wybłagana u mamy i wzięta ze schronu. Kto by pomyślał, że starczy mi cierpliwości aby prosić o psa przez 10 lat :lol: Ale udało się! Naszedł czas usamodzielnienia się i oderwania od rodziców czego skutek można było przewidzieć - sunia mając 6 lat dostała towarzysza broni w postaci 5 miesięcznego biedaka z Tozu. Jako szczeniak został przywiązany do drzewa i tak pozostawiony... Na szczęście teraz ma się dobrze :lol:
-
[quote name='puli']Prawda. Prawda[/QUOTE] Tak, prawda:) Co do tego to oczywiście się zgodzę. Jednakże nie uważam, żeby takie uogólnienia były dobre, gdyż w książce nie ma zaznaczonych różnych sytuacji. Początkujący psiarz, może się zmartwić czytając, że pies mający suchy nos jest chory. Wynikałoby z tego, że oba moje psy są chore dość często ;) Moim osobistym zdaniem, ważne jest zaznaczenie w książce, do której mają dostęp różni ludzie, możliwych zależności - między innymi takiej, że głodówka jest zdrowa kiedy pies jest prawidłowo żywiony regularnie. A nie dotyczy to np. psa z cukrzycą lub nagminnie głodzonego. Takie twierdzenia mogą wprowadzać w błąd :shake: Książka ta jest wg. mnie ogólnie zbiorem i mieszanką różnych porad, dobrych i złych na przemian. Jednakże patrze na to z przymrużeniem oka, gdyż została wydana w roku 1990, czyli "dość" dawno :razz: Z resztą, pozycja ta niedługo znajdzie się na bazarku dla psiaków, więc chętni zawsze mogą się z nią bliżej zaznajomić :)
-
Nikozja oraz Northon, roboczo nazywane Nika i North. A zwykle i tak wołam do nich grupowo czyli "futra chodźcie tu!" :evil_lol:
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
neshia replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Havany, Max jest piękny, prawdziwy przystojniak! :) Ja również się witam, co prawda Dogo przeglądam od ponad 2 lat (właśnie policzyłam :cool3: ) ale dopiero teraz przeszłam na stronę dobra i zaczynam się udzielać. Melduje się z dwoma psimi wariatami; prawie już 7 letnią damą oraz 11 miesięcznym szajbusem :cool3:. Oba przygarnięte, suczka ze schronu a psiak z TOZu. -
Tyle czasu przeglądam forum a dopiero teraz trafiłam na psia.tv. Świetna strona, przypadła mi do gustu. Podoba mi się szata graficzna, elegancko ale bez zbędnych kolorowych, krzyczących obrazków :lol: Będę zaglądać regularnie :)
-
Cała masa mądrości życiowych w jednej książce: "Gdy zakupiony pies został dostarczony pocztą lub koleją [...]" :shake: "Dzień postu w tygodniu, gdy pies otrzymuje tylko pół normalnej porcji, jest korzystny dla zdrowia zwierzęcia. Nawet gdy pies trochę dłużej głoduje, wcale mu to nie szkodzi." "Kąpać należy psa dwa razy w roku, nigdy częściej." "Smaruje się więc całego kleszcza oliwą, terpentyną albo masłem, przez co uniemożliwia mu się oddychanie." :crazyeye: "Suchy, gorący nos często jest objawem choroby psa." "Wiele psów przepada za kawą. Podajemy ją oczywiście jako lekki napar [...]" :lol: "Starszego, niewychowanego albo źle ułożonego psa można nakłonić do posłuszeństwa tylko przez zdecydowane zastosowanie przymusu. Zakładamy psy obrożę dławiącą, a jeśli trzeba kolczatkę [...]" :mad: Wszystkie kwiatki to tylko kilka stron z "400 rad dla miłośników psów". Tja, miłośników ;)
-
Kochana sunia nosi imię Nikozja, głównie dlatego, że imię Nika zrobiło się zbyt popularne, a właśnie takie miała mieć nadane prawie 7 lat temu, kiedy wzięłam ją ze schronu. Samiec, mały rozbójnik, w czasie kiedy nie nazywamy go "wrednym gadem" :evil_lol: nosi dostojne imię Northon. Przy wychowywaniu oraz szkoleniu używam form krótkich, tj. Nika oraz North. Reagują na oba :lol: