Jump to content
Dogomania

olivetshka

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olivetshka

  1. [quote name='Paula95']Tak, Thelma jest młoda. :) A zdjęć na razie nie posiadam, tylko te, co wkleiłam.[/QUOTE] To jak już kwarantanna się skończy i będą fotki, to się uśmiechnę o nie do Ciebie, ok?
  2. Diatrymo, dobrze by było pozapraszać trochę osób na wątek, bo jak na razie jesteśmy tutaj we dwie plus Nina z doskoku :)
  3. [quote name='diatryma']Ja już przeżyłam jedną nieudaną adopcję, kiedy pies wrócił do mnie brudny, chudy, wylękniony i z otwartymi ranami na pysku po kagańcu. A wtedy oddając psa czułam to samo co teraz, więc tym razem zamierzam posłuchać głosu intuicji. Więc mam nadzieję że Ci ludzie nie zadzwonią, ale nie wiem za bardzo co im powiedzieć jeśli zadzwonią :shake:, tzn. jaką puścić ściemę. ..? Jak na razie nie ma dobrych kandydatów, bo na samym początku to pisała do mnie jakaś dziewczynka, że chciałaby psa dla taty na 60 urodziny, tata ponieważ niedowidzi nie wychodziłby z psem, tylko siostra, a tata wcześniej miał psa-owczarka, tylko trzeba go było uśpić, jak tata szedł do szpitala na operację, bo pies był agresywny i nikt prócz taty nie mógł do niego podejść. Normalnie myślałam że padnę :-o. Odezwała się też pewna kobieta z 16 -letnim synem autystycznym i 24 letnim zdrowym synem, która straciła owczarka na zawał. I mimo tego że chłopiec jest chory, to sposób w jaki ta kobieta rozmawiała ze mną wskazywał na to że, byli by bardzo dobrymi kandydatami dla Cezara. Ale ponieważ kobieta jeszcze płakała po poprzednim psie, więc zaleciłam chwilę oddechu i zastanowienia, zamiast kierowania się emocjami. No i już nie zadzwoniła :-(. Było jeszcze małżeństwo z dziećmi, mieli przyjechać obejrzeć psa, ale padało.... więc się nie pojawili (cóż jak pada to też trzeba z psem wyjść czy się chce czy nie). I to tyle z kandydatów na właścicieli dla Cezarka, generalnie kiszka :shake:[/QUOTE] A propos Twojej wypowiedzi o spotkaniu z Panstwem po 60-tce - również bym im psa nie dała. Zawsze możesz powiedzieć, że spośród osób chętnych na psa, zawsze wybiera się ten najlepszy dom, a oni uplasowali się niestety na najwyżej drugiej pozycji ;) Podziękuj oczywiście za fatygę i życz miłego dnia. A Cezarowi coś znajdziemy.
  4. [quote name='Nina_Brzeg']Lenowska łaziła za mną od pierwszego dnia. Jakoś od razu przypadłyśmy sobie do gustu :) [B]A przy Was nie miałam żadnych wątpliwości, co zdarza się rzadko...[/B] Jedynym 'ale' było to, że chciałam ją tylko dla siebie, co nie było możliwe ;) [/QUOTE] Dziękuję Nino :oops:
  5. [quote name='Paula95']Thelma jeszcze na kwarantannie. Niestety właściciel się nie zgłosił. :( A Tosia wciąż czeka... ;([/QUOTE] A ile ona ma? Młoda może? Masz jakieś jej fotki?
  6. A w internecie? Myslałam tez o ogłoszeniach w necie - nawet jak emeryci nie czytaja, to czytają ich dzieci i wnuki :evil_lol:
  7. Mogłabym spróbować, ale i Basia niech sypnie pomysłem ;)
  8. Paula, a jak ta nowa oneczka? Już po kwarantannie? Czy może właściciel się odnalazł? A jak Tosia?
  9. [quote name='Ajula']a zobacz na wątku gostyńskim, tam jest cudowna owczarka długowłosa, ale już 7 miesięczna - cud malina, może będzie odpowiednia?[/QUOTE] To pewnie Tosca :) Już ją prześwietlałam :) Ale dziękuję. Ja się odmeldowuję ;)
  10. [quote name='sacred PIRANHA']dziękujemy za wstawienie wg szablonu, przekleimy psiaka do pierwszych postow i porobimy mu troche ogloszen, założ mu oddzielny wątek, masz wiecej fotek np jak jest zarosniety? jakies foty z przeszlosci? ihihi[/QUOTE] Postaram się takie fotki uzyskać. Mogę też wkleić Wam linki do ogłoszeń, które już ma - by się nie powtarzały. I dziękuję za przyjęcie Skubiego na wątek :)
  11. Super wieści - działacie błyskawicznie, nawet nie zdążyłam maila od swoich chętnych odebrać ;) Powodzenia Astruniu!
  12. [quote name='abilab']marmosiu czy byłas z nia w spa ? no nie Reniu juz sobie wyobrazam kruszynke mieciutka pachanca wystylizowaną .Aaaa i pazurki zrobione prawdziwa dama z niej oj to teraz Tofik bedzie musiał absztyfikantów odganiac .Ja tam tez proponowałam Abusi SPA , ale mowi ze juz była [IMG]http://i56.tinypic.com/30ndhmc.jpg[/IMG][/QUOTE] Czyżby maseczka błotna? Piękna jest :)
  13. Dziewczyny witajcie - dostałam linka od IVV, mam nadzieję, że mogłabym zgłosić Skubiego na wasz wątek. Jego sytuacja przedstawia się następująco - Skubi został adoptowany jakiś czas temu od Straży dla Zwierząt we Wrocławiu przez pewną rodzinę z Oleśnicy, gdzie mieszkam. Jakiś mc temu Straż dla Zwierząt poprosiłą mnie, abym sprawdziła domek, bo nie mają z nim kontaktu. Jako, że musiałam w tym czasie wyjechać z miasta, nie dałam rady. Jak wróciłam, natknełam się na gumtree na ogłoszenie Skubiego - SdZ musi go pilnie wyadoptować, bo Pan wyjechał do Niemiec. Psiak mieszka tymczasowo u jego rodziny, ale oni go nie chcą. Chciałabym więc pomóc - zrobiłam mu ogłoszenia, SdZ od siebie też kilka zrobił. IVV podała mi linka, abym mogła go tutaj wstawić. Jeżeli mogłybyście jakoś pomóc, to będę wdzięczna. Psiak nie wymaga działań natychmiastowych, bo ani nie jest zabiedzony, ani nie ma koszmarnych warunków - ale na pewno pilnie musimy mu znaleźć nowy dom, bo nie może zostać tam, gdzie się teraz znajduje. Wklejam więc Skubiego zgodnie z propozycją z pierwszego posta: 1. Skubi 2. ok. 7 lat 3. brak danych 4. samiec 5. DT Oleśnica, koło Wrocławia 6. w pełni zdrowy 7. tak 8. tak 9. pies toleruje tylko jednego właściciela, na inne osoby warczy :( Doskonale będzie się czuł w domu z samotną osobą, której odda całę swoje serce 10. raczej bez dzieci 11. bez kotów 12. bez innych psów 13. Kopiuję z ogłoszenia: "Skubi jest spokojnym pieskiem, ale tolerującym tylko jednego właściciela. Piesek doskonale czuje sie w domu z osobą samotną, której potrafi oddać całą swoją miłość. To malutki piesek, który sięga zaledwie do pół łydki. Skubi to wesoły piesek, który sprawi swojemu właścicielowi wiele radości. Piesek bez problemu zostaje sam w domu. Nie niszczy a swoje potrzeby załatwia jedynie na dworze. " 14. na razie brak, być może założę mu osobny wątek 15. [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/110318/446r4/9150eae_19.jpeg[/IMG] [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/110318/446r6/5730ikg_19.jpeg[/IMG]
  14. A może poogłaszać Jeżyka lokalnie na Wrocław właśnie z taką propozycją, jak brosia zasugerowała? Może jednak jakiś emeryt o dobrym sercu, samotny, by się ulitował? I troszkę więcej kasy na leki by miał... Czy to byłoby już żebractwo swoiste?
  15. [quote name='Tattoi']A masz takie dzieci, żeby jej zapodać? Jakbym miała swoje, to może bym zaryzykowała, ale nie mam. Ale jest światełko w tunelu- nie pogryzła naszego przyjaciela. Mimo, że do niej wszedł bez ostrzeżenia i w asekuracji tylko mojego męża. Dajcie mi jeszcze trochę czasu...[B]Bo coś mi tu nie gra. [/B] Leki dostała.[/QUOTE] Mam swoje dwie sztuki, ale niestety za daleko mi do Józefowa. A co Ci nie gra?
  16. [quote name='xmartix']Oli dokładnie z tym autem, eh słuchaj ale chodzi o Brzeg Dolny a nie "opolski", kiedy chcesz żebym ją wiozła tam? hmm to wtedy i tego dużego mogłabym zabrać, albo jak? Shari jest między Wołowem a Żmigrodem[/QUOTE] Ok, to zupełnie w drugą stronę w takim razie. Inaczej to jakoś zakombinujemy - zobaczymy co młodzi powiedzą w ogóle i czy są chętni. Później dam znać co do auta.
  17. [quote name='marmosia']Andzia, co Ty pitolisz? Jakiego bydła, jakich krów? On gabinet swój ma i full ludzi w poczekalni. Lepiej przemilczmy ten temat, sorki, ale na samą myśl o kilku oleśnickich wetach słabo mi się robi. Dobrze, że skończyło się tak, a nie inaczej z moją Siuśką. A przedbieg stanięcia na wysokości zadania w sytuacji zagrożenia życia miałam w środę i niezbyt chlubną opinię mogę wystawić co najmniej kilku wetom. Buziaki i spokojnej nocy wszystkim... A na Ciebie Karolciu czekam z niecierpliwością :)[/QUOTE] Nie wiem jaki status ma teraz pan L. - ja znam go z opowiadań ludzi sprzed ilus tam lat. Nie chcę krzywdzić nikogo swoją opinią, bo oczywiście nie mam danych bezpośrednich, ale widać jak bardzo był z problemem Waszej Siuśki obeznany. I to też nie jest tak, że w Oleśnicy są same konowały w tej branży - polecić osobiście mogę dwóch wetów, których znam bezpośrednio i z którymi moje zwierzęta miały kontakt - pan M. i pan B. O reszcie się nie wypowiem, bo nie znam. A pana L. omijam szerokim łukiem od kilkunastu lat (a jakieś 2 lata temu suni Magdy R. z Bierutowa - znasz - robił sterylkę podczas rui). I tak już nie w temacie wetów - Karola, wybierasz się do marmośki może? ;)
  18. [quote name='diatryma']Państwo niestety nie wzbudzili mojego zaufania, mam wręcz negatywne wrażenie. I nie wiem czy powinnam kierować się swoim wyobrażeniem domu i właścicieli jakich chciałabym znaleźć dla psa (a których mogę nigdy nie znaleźć), czy też decydować się na pierwszych lepszych chętnych. Mimo że pies zna mnie prawie tyle co nic, to sposób w jaki oglądał się za mną w czasie spaceru z tym ludźmi i jak pilnował żeby być koło mnie, nie pozwala mi oddać go pierwszym ludziom, którzy się po niego zgłoszą. Sama nie wiem.[/QUOTE] Powiem Ci, że jak pojechałam do schronu zobaczyć swoją sukę, to również psina oglądała sie za swoją opiekunką - szła ze mną, ale co trochę przystawała i oczekiwała na nią. Była w przytulisku tylko 2 tyg., więc to też niezbyt długi okres czasu, aczkowlwiek dla psa wystarczający, by obdarzyć kogoś zaufaniem i akceptacją. A dla wolontariuszki to nie był powód do tego, by jej nam nie wyadoptować, ALE - oczywiście pierwsze wrażenie się liczy, intuicja itp. Jeżeli masz wątpliwości, to nawet nie myśl o wydawaniu psa. Dom się jakiś dla niego powinien znaleźć, bo ma spore szanse (jest młody, ładny, [U]szczeka![/U] ;)) A jakie warunki Państwo chcą psu zapewnić? Oni są na niego zdecydowani, czy "będą w kontakcie"?
  19. [quote name='KateBono']Z Astrą i Dodusiem;) do nowego domku:lol: wyjeżdżamy o godz. 9 , trzymajcie kciuki[/QUOTE] Fajnie :) Trzymamy kciuki.
  20. [quote name='xmartix']Oli dzwoniłam do niej, rzekomo nie ma, ale kurna nie wierzę że nie ma! masakra przecież! powiedziałam że Tozowe mamy zepsute. A ten Onek do drzewa to okolice Brzegu Dolnego, będę tam w nd przed południem bo po Shari będziemy jechać na wieś[/QUOTE] Ci ludzie, którzy chcieliby Onkę mieszkają w miejscowości Karwiniec, pod Bierutowem w strone na Brzeg właśnie - jak wracałam z Brzegu po wizycie u mojej Leny, jechalismy przez karwiniec, Bierutów do Oleśnicy. Tak sobie myślę... Może jak byśmy wszystko zgrały, może byśmy spotkali się u tych młodych w Karwińcu i zapoznaliby się z sunią? Wizyta od razu by była... A co do baby - nie wierzę, że w 21 wieku nie można auta na chwilę od sąsiada skołować... P.S. A gdzie Shari teraz jest, na której wiosce?
  21. [quote name='xmartix']dzięki Oli, mam lekką załamkę, pies onek do drzewa przywiązany bez budy a nagle śnieg spadł.. najwcześniej w nd mogę u niego być, no i pies duzy do zabrania z okolic Oleśnicy, gmina się wypięła, a babka nawet go do wro nie przywiezie, tylko na wieś sąsiednią chce wypuścic, gdzie ja mam kurcze te psy dawać wszystkie:-([/QUOTE] Jeżeli ta baba nie zorganizuje transportu (a pewnie nie zorganizuje, bo jej nie zależy), to ja coś wykombinuję i Ci tego psa przywiozę do Wro. Jutro dam Ci znać, musze zapytać o auto teścia, ale nie powinno byc problemu. Moje dziecko się dziś troche pochorowało i mam nadzieję, ze nie będę zbyt do domu przywiązana i z czasem wyrobię jakoś. A ten onek to gdzie przywiązany?
  22. [quote name='Poker']Coś mi tu śmierdzi. Może to inna pani Ela, ale była pani z Krakowa o tym samym imieniu tylko z córką, które brały do DS stare psy , po czym usypiały bardzo szybko tłumacząc to nieuleczalną chorobą i cierpieniem psa. Ostatni raz uśpiły sunie po 36 godzinach pobytu u nich.Obawiam się ,że to ta sama osoba.Ostatnia sunia była chyba z Łodzi albo Pabianic.[/QUOTE] Też o tym pomyślałam wcześniej...
  23. [quote name='Basia1244']Shari do tej pory też mieszkała w kojcu.[/QUOTE] Tak, wiem Basiu, doczytałam - ale ja tak pro forma piszę, bo nie wszyscy z zachwytem reagują na propozycję kojca. Chcę po prostu by była jasność od początku :) A Shari niesamowicie, niewyobrażalnie podobna do mojej Lenki...
  24. Marta, ja szukam młodej onki dla znajomego małżeństwa - tylko że sunia mieszkałaby w kojcu, w nowej budzie ocieplonej, z dostepem do mieszkania. 25 arów ogrodu do biegania. Fajni ludzie. Byłabym zainteresowana Shari - podeslę im zdjęcia.
×
×
  • Create New...