-
Posts
1864 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olivetshka
-
[quote name='WILCZUREK']Deluś.... Kochanie... Jestem po pracce; po nocce.... Jezeli wszystko uda się dziś administracyjnie/formalnie zalatwić - dzisiejszą noc spędzisz już we WŁASNYM domu. Jestem gotowy na pełną adopcję i na leczenie Ciebie... Twój sen o Własnym Domu i o Zdrowych Łapkach musi dziś się zacząć spełniać. Juz nigdy nie będziesz spał na jakichś gazetach (czy czymś takim) w zimnym boksie... Sam... Od dziś masz Swój Dom, operacja też będzie. Nie ważne za ile... Ja mogę nie jeść - Ty musisz - i musisz wyzdrowieć. Wszystko co trzeba - tutaj czeka na Ciebie. Teraz czekam tylko na Basię i Karolinę.... Tu na Ciebie czekają miski, jedzonko, Twój tapczan, poduszka i kolderka. I my, którzy Cię - choć jeszcze nie znamy - ale już kochamy. To nie będzie Twój DT, to będzie Twój DS. I hope so - niech będzie jak z Nikitką - "... dopóki przeznaczenie ostateczne Nas nie rozdzieli". Zajmę się Tobą Deluś jak tylko najlepiej będę potrafił.... Wilczurka ...... for You.......[/QUOTE] Łzy mi płyną rzeką... :( Strasznie się wzruszyłam. To niewyobrażalnie dobre wiadomości dla Dela. Del, słyszysz? Twój Pan na Ciebie czeka. I Twój własny, jedyny dom. Echhh... Wspaniali ludzie z Was, wilczurku - słów mi brak normalnie.
-
Hmmm... Też widziałam to drugie ogłoszenie - dziwnie długie te numery... A jedno znalazłam znowu z jedną cyfra jakby brakującą: http://www.morusek.pl/ogloszenie/53288/OWCZARKI-NIEMIECKIE-SZCZENIAKI-ODDAM-ZA-DARMO-/ Coś nie teges...
-
Jeżeli to nr stacjonarny, a 32 to kierunkowy na Śląsk, to wychodzi na to, że jedna cyfra jest za dużo. 3227817662 (32) 278 17 66 lub (32) 781 76 62 - wydaje mi się, że mogły się dwójki zdublować na początku... Może tak spróbować?
-
Ja pogadam z mamą jutro, może by wzięła sunię na DT. Tylko dajcie znać jak jakiś odzew od gościa będzie.
-
[quote name='Wala2006']Nie rozumiem ludzi po co rozmnażają psy a zaś wyjeżdżają i wszystkie wydają za darmo! Takiej okazji pseudo nie przepuści pewnie jak się dowie!Aż płakać się chce:( Dobrze by było tę sunię zabrać i wysterylizować... Tylko gdzie/komu... :(
-
I ja podniosę. Szkoda takiej młodej psinki, marnuje się w tym kojcu...
-
[quote name='WILCZUREK']Od jutra DT (a może i stały? Jeżeli Del mnie zaakceptuje ???) JEST !!!!!!!!! Karolina Lobylou powiadomiona. Pomogę finansowo przy operacji jak tylko będę mógł. Ma u mnie od jutra opiekę, wyżywienie (Eukanuba dla ON-ków), spacerki, czesanko, mizianko i wszystko cokolwiek Mu będzie trzeba. Mieszkam na parterze.... Aha...... coś jeszcze..... Moja Nikitka od 18go kwietnia odeszła za TM..... :(:(:([/QUOTE] JJJJJJJEEEEEEEZZZZZZZZZZZZZZUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!! Cudowna wiadomość! Luuuudzieeeee! :multi:
-
Starsza donka, od 4 mcy bezdomna po smierci opiekunów. Ma dom.
olivetshka replied to beka's topic in Już w nowym domu
Zaciskajcie, zaciskajcie ;) Jutro coś więcej będzie wiadomo :evil_lol: -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
olivetshka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
I mnie smutno... :( -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
olivetshka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='bros']czekam na Uru, zaraz obgadamy temat :)[/QUOTE] Oki, to daj mi znać na pw lub Smsem. -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
olivetshka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='bros']niedaleko mieszka Ulv, jeśli potrzebujesz ja z Uru możemy też np jutro ?[/QUOTE] Karolciu, no to bym się do Was usmiechnęła... Jeśli nie macie nic przeciwko, co? ;) -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
olivetshka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Ciotki, potrzebna jest Wasza pomoc - czy któraś z Was mieszka może niedaleko [B]Starego Miasta[/B] i mogłaby zrobić wizytę p/a dla 7-letniej DONki Saby z mazowieckiego, która została sama po śmierci właścicieli? Wątek Saby: [url]http://www.dogomania.pl/threads/205362-Starsza-donka-od-4-mcy-bezdomna-po-smierci-opiekunów.-Potrzebne-wsparcie-na-hotel[/url] Zostałam poproszona przez bekę o pomoc w znalezieniu kogoś chętnego... Pani oczywiście zgadza się na wszystko, mieszka przy [B]ul. Jana Pawła[/B]. Pomożecie? -
Szczeniak w typie owczarka belgijskiego szuka domu! Już w DS :)!!!
olivetshka replied to Kashdog's topic in Już w nowym domu
Powodzenia, slicznotko! Ciotki, a Wy uaktualnijcie może jej profil na OwP - ciągle ponoć szuka domu ;) -
Widziałam dziś Sarulkę ;) Państwo przyjechali do mojej mamy, bo akurat odwiedzali weta. Sara waży już 31 kg ;) I jest piękna - duża, postawna, szlachetna... Cud, miód i orzeszki. Została dziś zaszczepiona i jeszcze jedną ampułkę kropli na kark, bo coś się ponoć przy ogonie gryzie... Poza tym już miesiąc niedługo minie, więc ok. Widać, że za Panem by w ogień poszła, bo na krok go nie odstępuje. A na Panią z radości i miłości wielkiej skacze ;) Na mnie i mamę również skakała - chyba nas suczydło poznało :loveu: Mama wzięła ją na górę do domu na chwilę, to szukała kota i wyżarła mu standardowo jedzenie z misek :diabloti: Pokręciła się po ogródku, poskakała po nas, poobszczekiwała psy, a później wskoczyła grzecznie do auta i pojechała do siebie :p Cudna jest. A Panu Grzegorzowi wątek zaraz podsyłam do poczytania i do uzupełniania w zdjęcia i informacje - mam nadzieję ;) Pozdrowienia od Sary/Zary dla wszystkich ciotek!
-
[quote name='terierfanka']dziewczyny, a w razie czarnego scenariusza, że DT się nie znajdzie... czy on nie można jakoś załatwić ze schronem, że go weźmiemy na operację na zewnątrz i on w tej izolatce będzie dochodził do siebie? wyprowadzany przez wolontariuszy itp? wiem, że pewnie to trudne i przepisy itd, ale można napisać jakieś pisma tu i tam, żeby uzyskać taką zgodę? inna opcja - ogłaszać go w necie, jako psa do adopcji, może się znajdzie dom, który się podejmie takiego wyzwania, a w razie czego posłuży chociaż jako dt? tak czy owak będzie dla niego potrzebny dom akceptujący ewentualne problemy ze stawami już sama nie wiem co wykombinować :shake:[/QUOTE] Też już o tym myślałam - by ogłaszać go jako pilnie szukającego DT/DS, ze wszystkimi danymi dot. jego stanu (że potrzebna operacja, rehabilitacja później itd), ale że oferujemy pomoc finansową - całościową lub częściową lub jakąkolwiek inną. Wątpię, by znalazł się DS, bo to w sumie wielka niewiadoma co dalej, a kasa spora do wydania, ale może chociaż w ten sposób ten DT jakiś się wynajdzie.
-
[quote name='kalyna']Dziękuję za odpowiedź :) Zaczęłam po cichutku rozmyślać adopcję za jakiś czas i dlatego pytam... Bo wolę wziąć jakąś bidę w typie ON niż kupować od pseudohodowcy... i sprawdzam czy aby warunki jakie mogę zaproponować odpowiadają :) więc mam nadzieję, że za jakiś czas się odezwę (przekonanie rodziców itp) trochę zajmie mi czasu....[/QUOTE] Zapraszamy więc ;)
-
A ogłoszenia w necie robiliście? Może ona z daleka jest? Nie z lubuskiego?... Ogłosić ją, że znaleziono sukę ON może na całą Polskę na kilku najbardziej znanych portalach - tablica.pl, gumtree, OLX i zobaczyć, czy ktoś się odezwie? Jak patrzę na te ogłoszenia, to Onków zaginionych od zatrzęsienia :shake:
-
Kacper-duży,spokojny miś-pojechał do ds w Malborku.
olivetshka replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Pięknota z niego. Podmienię mu zdjęcia w niektórych ogłoszeniach. -
Dzień dobry, sliczna. Dziewczyny, nie ma co czekać i trzeba by za ogłoszenia się wziąć. Dajcie jakiś tekst, postaram się pomóc. Czy ona jest na OwP?
-
[quote name='kalyna']a ja mam takie ogólne pytanie, czy wydajecie do adopcji ONki, które miałyby iść do budy? Buda z kojcem i podwórko do biegania? Czy to kategorycznie jest na nie? żaden łańcuch nie wchodzi w rachubę.... i kontakt jak najbardziej jest z człowiekiem, przy ładnej pogodzie (tylko nie deszcz itp) spacery ponad pół godzinne nawet do ponad godziny i podwórko do biegania, a także zabawy z człowiekiem i jedzenie odpowiednie dla psa? karma nie z najwyższej półki, ale też nie marketówki... Osoby mające już w przeszłości kilka psów, a obecnie dwa i w tym jeden w kojcu w typie ON? I czy transport to spory problem?[/QUOTE] Nie każdy pies może mieszkać w mieszkaniu czy domu - więc warunki, przez Ciebie opisane uważam za ok. Oczywiście wolałabym, aby pies mieszkał wewnątrz domu, ale to nie tragedia, jeśli będzie miał solidną budę, ogród do dyspozycji i swoich ludzi - pod warunkiem, że będzie miał z nimi codzienny kontakt. A z transportem zawsze można coś pomyśleć.