Jump to content
Dogomania

sosiczka

Members
  • Posts

    1561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sosiczka

  1. onga, a jeżeli transport nie grał by roli?
  2. Czekoladowa dziewczynka trafiła wraz z 2 braćmi do schroniska. Na początku przerażona, chowająca się po kątach, z czasem zmarniała i stała się apatyczna. Wszystko stało się obojętne, bo jakie miało być? Dziewczynka wciśnięta w kąt rywalizowała o jedzenie z 15 innych szczeniaków. Pozostało tylko zabrać ją do weta, okazało się, że jest potwornie zarobaczona, ma 40 stopni goraczki i zapalenie oskrzeli. [SIZE=5][COLOR=red]Ona umiera, nie przeżyje w schronisku!!![/COLOR][/SIZE] Błagamy o DT! Dostarczymy karmę, załatwimy weta, ale prosimy o ciepłe lokum, ona w schronisku nie ma szans na wyleczenie! Mała ma ujemny test na nosówkę i parwo. Powinna być pod kroplówką. Nie wiem ile mamy czasu, ale boję się, że nie zdążymy. Czy ktoś się ulituje nad małą czekoladą bez imienia? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TU5yjeJQ0eI/AAAAAAAAKM8/rtIYelXx4WQ/s576/449049cd722e19d4med.jpg[/IMG] Sunia będzie duża, ma grube łapki, jest śliczna i smutna... Druga dzidzia to brat czekolady, chłopczyk, masakrycznie zarobaczony, robale tak go zżerały, że aż opuchły my łapy po lewej stronie ciałka: [IMG]http://images49.fotosik.pl/600/919d0dc6082ebd6amed.jpg[/IMG] Miły, smutny i apatyczny psi chłopczyk: [IMG]http://images43.fotosik.pl/601/5af125e480e01be6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/595/02e5bff41c869c70med.jpg[/IMG] Szczeniaki w tych warunkach nie są do wyleczenia, w szczeniarni ciągle otwiera się okna, tam jest zimno, DT na wczoraj potrzebne! [COLOR=red][B] Edit: Chłopczyk zmarł w drodze do weterynarza [*] [/B][/COLOR]:-(:shake::placz: PODAJE TELEFON: 784 926 138
  3. Jestem, zasadniczo małe psiaki szybciej znajdują domy, może znajdzie się ktoś kto przygarnie 2?
  4. Numer 3 odebrana przez właściciela, numer 11 jest w DT u Ambry.
  5. [quote name='JOMA']Tytuska-ślepotka adoptowała pani okulistka - przyglądała się, przyglądała a jak się dowiedziała, że niedowidzący a ona okulistka to już nie miała wątpliwości, że jest to kot dla niej :loveu:[/QUOTE] Super, a daj znać na fundacyjnym jak tam Ferduś i ta kotka z oczkami- daj znać jak ją nazwałaś i czy możesz jej pstryknąć jakies fotki?
  6. [quote name='JOMA']I dzień drugi. Domki znalazły: - 2 koty ze schroniska - 2 koty zaprzyjaźnione, którym udało się uniknąć schronu - 1 3-miesięczny niedowidzący kotek fundacyjny - 1 szczeniaczek schroniskowy Akcja kocia ! - chyba pierwszy raz od kilku lat takie słabe zainteresowanie psami ![/QUOTE] Tytusek-ślepotek znalazł domek?!:loveu: Gadaj coś więcej!
  7. Najodważniejsza Nadinka: [img]http://img4.imageshack.us/img4/3774/schronisko290111107.jpg[/img] [img]http://img442.imageshack.us/img442/5697/schronisko290111113.jpg[/img] [img]http://img832.imageshack.us/img832/8768/schronisko290111118.jpg[/img] [img]http://img521.imageshack.us/img521/3724/schronisko290111126.jpg[/img]
  8. Próbujemy je socjalizować i bierzemy na spacer. Nadinka sobie radzi najlepiej, nawet spaceruje. Natomiast najgorzej radzi sobie Mercy, jej spacer to czołganie się po krzakach. Wszystko przed nami. Przeklejam zdjęcia dineh Wera: [img]http://img832.imageshack.us/img832/8987/schronisko290111137.jpg[/img] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/6558/schronisko290111139.jpg[/IMG] Mercy [img]http://img64.imageshack.us/img64/3760/schronisko290111136.jpg[/img] [img]http://img543.imageshack.us/img543/7163/schronisko290111134.jpg[/img]
  9. Jeżeli jest szansa, że da się ją uratować to będziemy, obadamy co powiedzą na klinice.
  10. [quote name='abra64']zrobiłam wątek pudlicy [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/201069-P-o-m-o-c-y-%21%21%21%21%21-Staruszka-pudlica-umiera-w-cierpieniach-sytuacja-krytyczna"]P o m o c y !!!!! Staruszka pudlica umiera w cierpieniach - sytuacja krytyczna[/URL][/B] Sylwia podałam twój telefon. Sylwia a ten psiak z boksu 36 /ten o którym piszesz, ze ledwo żywy to nie ma zdjęć? bo też założyłabym mu wątek[/QUOTE] Basiu z całym szacunkiem, ale proszę uprzedzaj mnie jeśli wrzepiasz gdzieś mój telefon.:roll: Zdjęcia sheltica będą zaraz na stronie i sa na wątku schroniska.
  11. [quote name='abra64']wkleiłam czy tak może być czy coś poprawić?[/QUOTE] Możesz zaktualizowac :) Wpłaty na Dyzia: S.N 40 zł K.G 100zł K.I. 100zł H.R 20zł J.L.Ł 25.71 jogolcia 50 zł Razem: 325, 71 [COLOR=red][B] Wydatki: 535, 80 Brakuje: 210,09[/B][/COLOR]
  12. Mogłaś to ująć inaczej, bo nie każdy wyczyta sarkazm w słowach " będzie ją leczył". W ustach Pana L. "będe ją leczył", znaczy poczekam, aż sama skona.
  13. Dzwoniła wczoraj do mnie jakaś Pani z Niemczech, nicku nie podała. Twierdziła, ze kwestia finansowa nie gra roli. Cóż, jeżeli nie gra to ja podaję watki psów, które potrzebuja pomocy finansowej, bo pochodzą z tej samej umieralni co pudlica, Wpłaty na Dyzia: S.N 40 zł K.G 100zł K.I. 100zł H.R 20zł J.L.Ł 25.71 Razem: 285, 71 Wydatki: 535, 80 Brakuje: 250,09zł http://www.dogomania.pl/threads/197408-Dyzio-psie-dziecko-czeka-na-ratunek Pudlica jedzie na klinikę, też będzie potrzebna pomoc finansowa. Ja jednak do wariatek, które by budować swoje ego, ratują za wszelką cenę każdego psa, mimo, że ten cierpi i kona w męczarniach nie należę, więc jeśli jej stan się nie poprawił od wczoraj, jestem za eutanazją, a jak jakaś Pani z Niemczech nie zna sytuacji tego schroniska, dzwoni do mnie z zastrzeżonego numeru, nie wie kim jestem, co robię, ma pretensje, że nie zabieram jej do weta, no coż... Basiu podawaj swój telefon. Ja mówiłam, można podawać mój jeśli wyrażę na to swoją zgodę. Potem dzwonią do mnie ludzie o Stokrotkę, czy o jakąś mała suczkę, a ja nie wiem o co chodzi. Tyle psów jest wolontariackich do ogłaszania, tyle fundacyjnych, do nich mozna podawac mój telefon, ale nie do psa z entego boksu, o entym numerze, o entym imieniu, które ja potem po kilku dniach wyczytam na dogo bo na necie nie siedze codziennie....
  14. Dziękujemy!:loveu:
  15. Basiu wklej to do 1 postu: Wpłaty na Dyzia: S.N 40 zł K.G 100zł K.I. 100zł H.R 20zł J.L.Ł 25.71 jogolcia 50 zł Razem: 325, 71 [COLOR=red][B] Wydatki: 535, 80 Brakuje: 210,09 [/B][COLOR=black]Kartę zdrowia i z rozpisanymi kosztami mogę przesłać na @, bo nie umiem pdfu wkleić, ale wklejam screen:[/COLOR][B] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_37GSjRVh0Oc/TUBWEEv5sTI/AAAAAAAACmM/Al86Z-mzgpk/s912/dyziek.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_37GSjRVh0Oc/TUBWpshrL0I/AAAAAAAACmQ/Rtrpc49cdXA/s912/dyziek2.jpg[/IMG] Bazarki mile widziane, ja już nie mam co wystawiać na bazarki i tu jest problem :shake::-( [/B][/COLOR]
  16. Przepraszam, jestem strasznie zalatana i wykończona :-( Udało mi się na szybko tylko sklecić więc proszę o korektę: [CENTER]Niespełnione nadzieje, czyli Bella Historia Belli to historia 5, może 6 letniej istoty, o usposobieniu anioła, ale i zarazem historia zbłąkanej duszy, która w zamian za bezinteresowną miłość, ciągle dostaje baty od życia. Wszystko zaczęło się jakiś czas temu. Bella miała dom, miała ukochanego właściciela, który się o nią troszczył, miała przy sobie kogoś, komu ufała i przy kim czuła się bezpieczna. W ułamku sekund suczka straciła wszystko, zmarła najważniejsza osoba w jej życiu- zmarł jej ukochany Pan. Można by rzec, że to dramat, ale na tym nie kończy się pasmo cierpień tej nieszczęsnej istoty. Kolejna tragedią był pobyt w schronisku. Sunia jak się okazało była w ciąży, ale była tak wyczerpana, że poroniła. Z dnia na dzień chudła. Każdy dzień był batalią o życie, każdy dzień był walką o skrawek zimnego betonu, walką o każdy kęs pożywienia. Bella słabła, terroryzowana przez silniejszych towarzyszy niedoli, czekała powoli na śmierć. Gdyby tego było mało, okazało się, że suczka ma ropomacicze. Po wyleczeniu, gdy już traciła nadzieję, została zabrana przez dobrych ludzi do domu tymczasowego. Tam miała przebywać do czasu, aż nie znajdzie się dla niej stały dom. Szybko jednak okazało się, że miejsce w którym Bella miała powrócić do sił- było koszmarem. Zamiast ciepłego posłania- prowizoryczny kojec sklecony z kilku starych desek... Pozbawiona wody w 30 stopniowym upale, usychała z pragnienia i tęsknoty, do tego okazało się, że znowu była w ciąży. Dom tymczasowy w którym miała zaznać namiastkę prawdziwego domu, zadał jej tylko kolejne baty. Bella jednak się nie poddała, a w walce z okrutnym losem pomogli jej dobrzy ludzie. Zabrali ją do hotelu, gdzie ma kojec- ale już porządny, ocieploną budę, miski z jedzeniem i wodą. Zabrano ją tam gdzie chodzi na spacery, gdzie na powrót cieszy się życiem i nie martwi o jutro. Bella jest wreszcie bezpieczna. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko jednego. Suczka na powrót chce mieć ukochanego Pana, na powrót chce mieć kogoś komu będzie wiernie służyć. Ona naprawdę zasługuje na dom, ale już na taki prawdziwy, nie taki, który narobi złudnej nadziei, a potem opuści. Kolejnej fali rozczarowań Bella nie przeżyje. To idealna przyjaciółka, ładnie chodzi na smyczy, trzyma się przy nodze, spuszczona nie ucieka- tak bardzo boi się ponownie zostać sama. Jest karna i grzeczna. Toleruje starsze dzieci, z którymi chętnie się bawi. Jest czystym i ułożonym psem, nauczonym czystości w domu. Jej jedynym problemem jest brak tolerancji wobec innych psów- trudno się dziwić po tym co przeszła w schronisku. Dlatego też Bella szuka domu, w którym będzie jedynakiem. Jest wesoła, kocha życie, cieszy się każdą chwilą i każdą drobnostką, ale ma też w sobie pokłady arystokracji i dostojności. Psia dama, towarzyszka, przyjaciółka. Będzie nią w zamian za odrobinę uczucia. Bella czeka, może właśnie Ty odmienisz jej los? Kontakt: [/CENTER]
  17. A...i z pudlicą jest źle, bardzo źle. W boksie 36 jest pies, który ledwo zipie. Kwarantanna obfotografowana. Jest shelciak, bokser, husky, bernardyn i kilka nowych psiaków, a i trzęsący się jak galareta jamnik. Laluś i Akiro poszły dzisiaj na kastrację. 2 psy, które trafiły razem i siedziały w boksie 36 są już wykastrowane, nie mam zdjęć, bo trafiły praktycznie od razu do 36, to samo sunia z cieczką, która była w 36- obecnie jest w 30. W 30 jest zatem ta sunia z cieczką z 36, sunia z b. obs. ponoć nieufna i kogoś ugryzła i ta młoda przylepa z kw [URL]http://www.sosnowiec.schronisko.net/adopcja-id-63675.html[/URL] 3 wypłosze tj. Nadinka, Wera i Mercy wylatywały już nam dzisiaj na powitanie, jest progres. Natomiast dzisiaj mnie troszkę odmożdżyło totalnie, bo w boksie 2 kwarantanny jest czarny psiak z numerkiem 500, ma z resztą zdjęcia i lecę do teczki tego boksu co by kartotekę sprawdzić ale jego karty nie widzę. Natomiast psa o tym numerku i z opisu wynika, że o tym samym wyglądzie kilka dni temu odebrał właściciel...w psach, które doszły tego psa nie widzę. Znaczy się...nie ogarniam tego swoją wyobraźnią :???::niewiem::hmmmm::shocked!:
  18. Młodziutki pies ( boks 7 kwarantanny> przeniesiony boks 3 kwarantanny)..ten z glutem padł samoistnie...żegnaj maleńki :(:candle: [*] [URL]http://www.sosnowiec.schronisko.net/zmarle-id-63790.html[/URL] [IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/63790.jpg[/IMG] Ten piesek merlaczek (boks 3 kwarantanny) także padł :-( :candle: [*] [IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/63678.jpg[/IMG] Padła też ta suczka ( ona trafiła w lato ze szczeniakami do schroniska ) :(:candle::candle: [*] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_IFI2FteZ5es/THOsef9h1mI/AAAAAAAAH6w/4Bs0lntAgZ8/s800/P1020243.JPG[/IMG] No i z izolatki 8 padł jakiś psiak.:candle: :-( ( nie mam zdjęć) Uśpiony został natomiast ten piesek :(:candle: ( boks 7 kwarantanna) [IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/62502.jpg[/IMG] Nie mam siły już dzisiaj na nic. Z pozytywów- Delma znalazła dom, Asko odebrał właściciel, a psy z kilku małych boksów szalały dzisiaj na wybiegu.
  19. Wpłaty na Dyzia: S.N 40 zł K.G 100zł K.I. 100zł H.R 20zł J.L.Ł 25.71 Razem: 285, 71 [COLOR=red][B] Wydatki: 535, 80[/B][/COLOR]
  20. Namawiam na sterylizację, dlatego, że ta suka prawdopodobnie trafiła do schronu z cieczką, upewnię się, ale mimo wszystko lepiej wysterylizować.
  21. [quote name='santino']No nie wiem właśnie… Na fb pojawił się wpis, że Państwo z Łodzi chcieliby go zobaczyć i pytali gdzie jest Dyziek. Powiedziałam, że w Sosnowcu i że najlepiej kontaktować się z osobą zajmującą się Dyziem (podałam dane do kontaktu z ogłoszeń). Nie wiem, czy się skontaktowali i na jakim to jest etapie… Jakoś się boję cieszyć…[/QUOTE] Jeżeli podawałaś mój numer ( 784 926 138) to nikt się nie kontaktował.
  22. Ja w środe pogrzebię w jej papierach i obadam skąd się wzięła, ale zdaje mi się, że z ulicy. A co z kwestią sterylizacji?
  23. Zasadniczo są karmione ochłapami z masarni/ubojni, czasem karmą, rożnie, daj jej na wstępie to czym ją zamierzasz karmić docelowo.
  24. Zawieźliśmy wczoraj z Jarkiem Karo do domu, przed wyjazdem, było czesanko, kąpiel i suszenie. Psiak śpi w garażu, ma swój tapczan, wchodzi do kuchni, jest rozpieszczany, ale i szkolony, mieszka z starszą kobietą, która jednak sobie z nim świetnie radzi. Już dziś Karo zaczął się łasić i przytulać, zaczyna bronić swojego terenu, a takiego psa właśnie ta Pani szukała. Psina już chodzi na spacerki, szaleje w śniegu, dostaje smakołyki, siada i podaje łapkę. Ma ciepły dom, w którym na pewno będzie oczkiem w głowie. Doczekał się wreszcie tego na co tak długo czekał...a mnie serce pęka..
  25. Ona bardzo posmutniała. Myślę, że szybko przyzwyczai się do nowego trybu życia. Wiadomo, że każdy z nas pracuje, bo musi utrzymać za coś mieszkanie i musi mieć za co utrzymać psiaka, więc tutaj nie ma dylematu. Z czasem się przyzwyczai, co innego czekać na Pańcię w ciepłym domu, a co innego na zimnym betonie, gdzie każdy dzień jest batalią o jedzenie/kawałek betonu, a czasem batalią o życie.
×
×
  • Create New...