Jump to content
Dogomania

sosiczka

Members
  • Posts

    1561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sosiczka

  1. psy "od" amikat już mówię: Pongo- łaciaty kundel, nikt go nie chciał Andreas- niewidomy owczarek Arek- sznaucerowaty olbrzym, zaniedbany Alfi- łaciaty kundel Borat sznaucerowaty z łatką agresywny Rufus- pinczer miniaturowy Agis sznaucerowaty Mobi biało czarny, skopany kundelek mieszka w Austrii Milka- malutka suczka 3 kg chore serce Pixelek - 2 razy wracał z adopcji, kundelek mieszka w NIemczech Lusia kundel polski, zdrowa, ale zwykła... Felix zwykły kundel Manhatan- wyrzucona, potrącona, kundel Mores- łaciaty kundelek i masa dobermanów z chorobami przewlekłymi czy urazami. Choroby przewlekłe dobermany: Ariel- niedorozwój kości długich Stivi- niewidomy Rubik- leptospiroza Gini- hemofilia, choroba von villebranta Dragon- moczówka prosta, nużyca Vivat- uraz móżdżku, problemy z koordynacją ruchową Zdrowe dobermany, zaniedbane Dobcia- 10 lat Bejbi 3 lata Ivanka kojcowa- spędziła 6 lat, bezzębna z nużycą, pracowała z behawiorystą w Polsce, a tam kontynuowali Irma 8 lat Balbinka 4 lata Negra 1 rok Arni 3 lata, oddany bo był nad-aktywny, mieszka u chłopaka, który jest tłumaczem i kierowcą, jest jego drugim psem i nauczył się akceptować konie Jantar 3 lata Nesca- obecnie Joanna pojechała jako pół roczny szczeniak Karo- Rudie 4 lata Reno 4 lata Leks- 8 lat w Polsce przy budzie na łańcuchu Negra Co by nie było niedomówień to ich wiek, a nie długość życia w Niemczech ;p Wszystkie adopcje były na przestrzeni 4 lat. Psy żyją i mają się dobrze. Może i jesteśmy bandą naiwniaków, bo wierzymy, że tu nikt nie dał by im tyle miłości i nie pokochał by ich sercem, za to jakie są, nie widząc, że są stare, brzydkie czy bezzębne, że nie są yoreczkami, ale widząc, że one też czują, ufają i chcą być kochane. A zapytam Perełka ile Ty masz adopcji na swoim koncie, polskich, ile domów sprawdziłaś i co jaki czas je kontrolujesz? Jeśli nie jest to tajemnicą to w jaki sposób sprawdzasz te domy? Na bieżąco dostajemy zdjęcia i info o psach, widzimy jak się zmieniają i pięknieją, w laboratorium przecież były by skazane na szybką śmierć i nikt by nie trzymał psa kilka lat tylko po to, żeby potem dać go na badania. Jest to tylko fragment naszej działalności i zyskiem z tego jedynie są pozytywne emocje i satysfakcja, że pośredniczymy na drodze do szczęścia tych zwierząt. To by było chore i dziwne, że psy, które pojechały od nas pojechały do domów, a psy z Mielca pojechały by niby do labo, przecież to nielogiczne, żeby wkłądać kasę w paszporty, chipy, sterylki, budy, a potem jak świnie na rzeź je wieźć. Na chłopski rozum...zastanów się. Alfi nigdy nie był tam Perełko w schronisku i nie wiem o czym Ty teraz bredzisz, bo Alfi trafił do docelowego domu, właśnie tak działa dogomania, nie doczytasz i siejesz plotki. Po za tym zdjęcie Alfiego jest ze schroniska, ale w Polsce, gdy był w sosnowieckim schronisku, a potem był w Polsce w DT, skąd bardzo szybko wrócił, tam ma świetny dom i ani jednej godziny nie spędził w schronisku. Zdjęcia sa stare i przesyłane przez ludzi, ktorzy chcą polskim kundlom znaleźć domy w Niemczech więc to są zdjęcia z polskich schronisk. Na kanapie źle, za kratami źle, paranoja.
  2. [quote name='ulka33']sosnowieckieschronisko użyłeś chyba najwięcej znaków zapytania na tym watku w swoim wpisie powyżej. W obliczu powyższego cytatu amikat - Twojej sojuszniczki odnosnie wysyłania psów do Niemiec, nie wiem tylko, czy mam Ci pogratulować czy raczej współczuć? :lol: A tak w ogóle to czy nie przesadzacie z poziomem agresji? Cała prawda i tak wyjdzie na jaw. Czytanie ze zrozumieniem nie jest najmocniejszą stroną dogomanii. Oczekuję współczucia, bo nie czuje sie z tym dobrze, że mimo iż mam imię i nazwisko w podpisie odbierana jestem jako facet :) I tu zacytuję siebie i powtórzę z myślą o Tobie: Poziom agresji jak widać też jest wtedy kiedy oczekuję dowodów, bo druga strona to przecież tylko sygnatariusze, biedni i uciemiężeni :) To jak prawda wyjdzie na jaw to po co ten watek :)? Po co te obrady, domniemania i oskarżenia? I znowu zadaję pytania i będę zadawać, bo mam prawo, bo oskarżony ma prawo widzieć o co go oskarżają i dlaczego.
  3. [quote name='amikat']Forum jest publiczne. Każdy czyta kto chce . O co chodzi? [quote name='amikat']Forum jest publiczne. Każdy czyta kto chce . O co chodzi? O to, że jeśli wstąpisz między wrony musisz krakać jak i one. Każdy kto ma inne zdanie, na pewno się myli, jest w jakimś układzie, ma pewnie w tym jakiś interes, nie ważne są argumenty, bo one tu do nikogo nie trafiają, ten wątek nie jest po to, żeby dyskutować, bo dyskusja to też przyjęcie czyichś argumentów, tu z góry się zakłada, że DHN prowadzi brudne interesy i teraz ma się bronić. Myślałam, że trzeba komuś udowodnić winę, a nie zakładać, że jest winny i kazać mu się bronić. I fakt wszyscy szukają smrodu i haczyków, mam nadzieję, że tylko w tej bieganinie nie zapomną, że mogą narobić więcej szkód psom. Bo DHN ma wystarczająco dużo roboty i psów do ratowania, żeby musieć "wyrywać" nam kundle, robiła to z dobrego serca, ale jeśli ktoś jej z łaski przekazuje te psy i ona musi się tłumaczyć...to chore. A czy jak nam ludzie przekazują zwierzaka bo go znaleźli na ulicy to czy mają prawo dostać adres nowej rodziny? Nie. Bo to by było chore, bo jeśli zakładamy z góry, że fundacje robią machloje to nie tędy droga, bo bez odrobiny zaufania każdy powinien zatem działać indywidualnie jak znajdzie psa. W Polsce na wątkach wstawia się zdjęcia i ludzie wierzą, że ten pies z kanapy to nie fotomontaż. Są takimi naiwnymi idiotami? Może, a może nikt nie wpadł by na to, żeby robić pod publikę zdjęcia bo mu by do głowy nie przyszło, że banda dpgomaniaczek rządna prawdy oskarży go o fotomontaż. W Polsce nie wszyscy chcą pokazywać swoje gęby na zdjęciach, to w Niemczech muszą? Wszystko to chore, bo najgorsze jest to, że nikt nie zajmie się tym jak działa TOZ w Polsce ile jest przekrętów i machloi na miejscu i jak twardy to zawodnik. amikat nie zabieraj lepiej już głosu, bo oskarżona o stronniczość i tak nie zostaniesz wysłuchana w obiektywny sposób, godny poziomu dyskusji. Bo tak jak zakłada się, że DHN robi lewuchę, tak zakłada się, że jej obrońcy to, albo naiwniacy nie znający przepisów, albo wspólnicy. Każdy post obrońcy jest skrzętnie analizowany i z każdej literówki muszą się tłumaczyć, ale jak nagonkowcy pociskają bzdety, to już tego nie widzą. To jest gorsze od obrony/przeciwników Krzyża. Ktoś pytał czy byłam przy transporcie/w domu u psa w odwiedzinach. Pytanie pewnie było z założeniem, że nie bo przecież wszystko jest tajne. Niestety ktoś trafił jak kulą w płot, bo może nie byłam osobiście, ale bliska mi osoba była, ale ona pewnie też jest w układzie. Odechciewa się pomagać jak sioę czyta takie bzdury. Dogomania dawno przestała być narzędziem pomagającym psom, za to w sianiu plotek i zamętu, a także w zbieraniu cioteczek do powszechnej poruchawy nadaje się świetnie. POzdrawiam. Z niecierpliwością czekam na dzień, kiedy w Polsce zacznie się tak sprawdzać domy, szczególnie na polskich wsiach, gdzie burek przy budzie jest tylko po to, żeby obierki z obiadu się nie marnowały, ale świadomośc Polaków jeszcze jest na etapie raczkowania. Znaczy się skąd weźmiecie fundusze? Będziecie się umawiać na pielgrzymki czy jak? Przecież nasze wizyty nie będą obiektywne. A tu czytałam, że nie każdego stać na taką podróż, żeby sobie pozwolić na kontrolę transportu. To nawet jak jakaś dogomaniaczka pojedzie to skąd wiecie, że nie kłamie? Przecież też może ją przekupią? A ktoś z urzędu też może kłamać, bo przecież fundacje kontrolowane są przez wszelakie urzędy i jak widać nie zauważyły, że setki psów ląduje w labo. Trudno uwierzyć, żę osoby, które mają 6 postów na dogomanii, albo nawet 2 tak wszystko wiedzą o wszystkim. Trudno mi jest uwierzyć w wiele rzeczy, np. to, że komuś się opłaca brać kundle z Polski, wieźć je, płacić za chipy, paszporty i transport, żeby na nim testować kremy. Tak? Co Ty nie powiesz. Są, ale tylko w fundacjach, bo w schroniskach nie zawsze Ci udostępnią dane, a nawet nie powinni. I jak tak są dobrze sprawdzane, to skąd tyle zwrotów z adopcji? Skąd zamordowany husky? Skąd TOZ wydal do domu koty, które są dowodem w sprawie. A nawet jak są wizyty, to przecież te naiwne fundacje pro zwierzęce, mogą się mylić, musisz też osobiście sprawdzać, nie bądź tak łatwowierna. Może fakt, że zamiast zajmować się inwigilacją, zajmują się zwierzętami potrzebującymi pomocy w danej chwili. A w Polsce 50 zł, a w sosnowieckim schronisku jak oddajesz psa to też musisz płacić, a ile idzie do kapsy tej kasy? Czemu nikt się tym nie zajmie? Po za tym kto niby pobiera te opłaty za kundle? Ja poproszę dowód i dowód, ze ktoś to ładuje do własnej kieszeni, bo to, żę ktoś tak sobie coś tam powiedział to mnie jakoś nie satysfakcjonuje, bo ja też sobie mogę gadać, a na gębę mi nikt nie uwierzy. To nie wierzycie na słowo, że psy mają dobrze, ale że psy mają źle to na słowo wierzycie. A politykom też wierzycie w to co gadają, czy zanim idziecie na wybory to przyglądacie się jaki mają program? Tak jak i Wasze dowody, a raczej ich brak, to działa w dwie strony :)
  4. Lilek, ale wymieniliście też organizacje, które nie umieszczają psów w przytuliskach, tylko najpierw szukają im domu, potem psy są odbierane z Niemczech przez docelowy dom, dlatego mówiłam, że to jest krzywdzące, bo wrzuca się wszystkich do jednego worka, bo w przerzucaniu psów ze schroniska do schroniska też nie widzę sensu., zdarzało się, że sami zawoziliśmy psa do docelowego domu właśnie we współpracy z tą organizacją.
  5. A skąd wnioskujecie, że psy zabierają do laboratorium? Czy można przeprowadzać doświadczenia na psie niewiadomego pochodzenia? Pytam z ciekawości, proszę tego nie odbierać jako złośliwość. Pzdrawiam
  6. wellington ja tak nie uważam, ale uważam, że w Polsce nie wiedzieć czemu trudniej jest znaleźć dom dla psa kalekiego czy starego, takie są fakty, zdarzają się super domy, ale latami niektóre psy siedzą w schronisku i tu czasami skazuje się trudne przypadki na uśpienie tak jak Vivata, który teraz ma dom z ogrodem i cieszy się życiem. Są w Polsce super domki, ale na małą skalę, a szkoda, bo każdy by wolał, żeby pies znalazł dom na miejscu. Pozdrawiam
  7. [quote name='dana']Lubię konkrety, zatem pozwolę sobie zadać jedno pytanie, nota bene padało już chyba na tym wątku :roll:. Dlaczego ludzie w Niemczech tak pragną adoptować akurat polskie psiaki, skoro jak wiemy, tam w schroniskach jest ich też bardzo wiele ? :crazyeye: :crazyeye:[/QUOTE] To chyba pytanie nie do mnie, ja tylko napisałam, że ja mam dobre doświadczenia i mamy kontakt z domami, które brały od nas psy i to naprawdę fajne domy, dla psów, które u nas nie miały szans, albo były za przeciętne, tyle, każdy może opisać swoje doświadczenie, na tym polega dyskusja. Nie ręczę za wszystkie organizacje, bo współpracujemy z 1 i mamy pozytywne doświadczenia, zawsze najpierw jest rodzina dla psa, a potem pies jedzie do rodziny, tej konkretnej i zawsze dostajemy @ z relacjami, zdjęciami itp . i psy nie są przekazywane do schronisk. Pozdrawiam
  8. [quote name='waldi481']Nie mam słów..Dopiero przeczytałam o tym biednym niepełnosprawnym psie też wyekspediowanym do fatherlandu..Nie wiem jaki skutek będzie miało to pisanie na wątku,ale ja tracę wiarę w Boga.Jak można było tego psa wysłać do Niemiec? Ja nie rozumiałam do tej pory dlaczego ludzie odchodzą z dogomanii-ja wracałam bo tu są psy,ale już nie mogę..Jak można było tego kalekę skazać na taką drogę?Czy może Niemcy się przeniosły gdzieś bliżej?Zapoznałam się z wieloma wątkami dot.tych adopcji-nie mogę się zgodzić z tym co robią niektórzy z taką radością czy naiwnością...Mogę tylko bronić swoich psów przed tym procederem..Są w tej radosnej twórczości ludzie,których znałam, lubiłam i niestety ceniłam.Wracałam tu zawsze bo myślałam,że mamy jeden cel,ale tak nie jest. Aga-Tobie życzę powodzenia.Winnym kary. Elżbieta[/QUOTE] Ale przyznaj, że są jednak psy, które przez swoje kalectwo nie mają szans w Polsce, a ja znam przypadek gdzie psy w Polsce skazywane na uśpienie tam dostały szansę i są już w pełni zdrowe i mają wspaniałe domy. Niestety w naszym kraju opieka weterynaryjna pozostawia nadal wiele do życzenia, a ludzie co raz mniej chętnie adoptują kundelki, czy psy kalekie, wolą rasowe, a i te co raz ciężej znajdują domy. Tam ludzie są prześwietlani, musza spełniać warunki, bo tam posiadanie psa to przywilej, gdyby u nas tak było, to nie trzeba by psów wozić za granicę. Niestety wrzucanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące, bo pozbawia to szansy dla psiaków, które u nas zostaną uśpione, lub po prostu dożyją późnej starości w schronisku, ja znam wiel epsiaków, które dostały szansę i nie jechały co prawda w masowych transportach, ale jechał i dostajemy @ ze zdjęciami i z relacjami z nowych domków, gdzie w Polsce o takie warunki trudno. Pozdrawiam [quote] oraz osób, które wyadoptowały psy w raju? Bo ja spotkałam się z odmową pod hasłem ochrona danych osobowych.[/quote] Nikogo nie broniąc, ja tylko zaznaczę, że w Polsce, osobom z zewnątrz też nikt nie udostępni takich danych, właśnie przez ochronę danych osobowych.
  9. [quote name='aisaK']Tak sobie usiadłam i oglądam meile sprzed tygodnia i patrze na te psy, które ostatnio dostałam w meilu, z usmiechnięta buzką i szczęsciem i nie sądzę, że wiecie co piszecie. I tak np: Nela-to ta brązowa -suka z cukrzyca, już nie widzi zresztą, kochana suczka, która znlazła swój nowy domek za granicami: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/6/3/1//70626704_d.jpg[/IMG] I nad każda wiadomościa czy listem z nowych domów płakac się chce czytając jakie bzdury tu wypisujecie i oczerniacie. :( I nasza kochana dobermanka Lady wyciągnieta w bardzo złym stanie [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/3/9/7//70626727_d.jpg[/IMG] I pies-samiec (Vivat), znaleziony w Warszawie, przebywał tam w klinice, gdzie nie dawano mu szans, gdzie miał byc uspiony, bo nie chodził. Ale został uratowany i nie widzę, aby był poddawany badaniom, czy innym oszczerstwom jakie piszecie: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/2/7/1//70626888_d.jpg[/IMG][/QUOTE] Dodam, że Vivat miał nie chodzić, miał problemy z koordynacją ruchową, rodzina do której trafił bardzo długo zastanawiała się nad jego adopcją, to był i jest wspaniały pies. Ma zakładane buciki na beton, żeby nie zdzierał opuszków. W Polsce nikt się nim nie interesował.
  10. [quote name='Poker']Przeczytałam wątek od dechy do dechy i dech mi zaparło. Prawda pewnie jak zwykle leży po środku. Trzeba zapobiegać złu ,ale trzeba uważać , by nie wylać dziecka z kąpielą. [B]Niesprawdzonymi oskarżeniami można wyrządzić krzywdę uczciwym osobom.[/B] Należy się domagać regulacji prawnych , by nie dopuszczać masowych wywozów szczeniaków w szczególności. Do tego jest potrzebny zakaz prowadzenia pseudohodowli i zapobieganie niekontrolowanemu rozmnażaniu się zwierząt.Nie będzie wtedy psów do wywózki.[/QUOTE] Dokładnie, akcje masowe na hurra nie zawsze przynoszą zamierzony efekt i warto pomyśleć o tych psach, które w Polsce zdechły by w schronisku, a w Niemczech mają swój wymarzony dom i nowe życie.
  11. No od nas poszedł tylko szczeniak Bono, ale dom i tak był bardziej z ogłoszeń niż z akcji....masakra adopcyjna klapa.
  12. Od nas pojechały dzisiaj 2 dorosłe koty Tango i Nastusia, 3 szczeniaki ( Moro, Bono i Furtka), Bilbo, Azja, Figa, no i Antoś od Jasiów ciekawe czy coś pójdzie...
  13. Dalej na Maciejach.
  14. [quote name='Irvette']on nadal siedzi ? jest gotowy do adopcji? potrzebuje ogłoszeń? (jeśli tak- mogę zrobić- na kogo kontakt?) ile on teraz ma lat? 4?.....5?..... (wątek dłuuuuuuugi więc narazie nie mam czasu czytać całego..... może kiedyś[/QUOTE] Nadal siedzi, ma ok 3 lat. Czy gotowy do adopcji? Hmm, dom bez dzieci, dom doświadczony, ktoś kto najpierw jeździł by go wyprowadzać. Najlepiej dom z ogrodem, z dobrym ogrodzeniem, ale nie kojec. Kontakt na mnie.
  15. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-NHhDzIxoiYY/TlJEpOemv0I/AAAAAAAADCA/Y_AXslk_13Q/1314011229871.jpg[/img] dopka: [img]https://lh5.googleusercontent.com/-A4Y8VjQXBKo/TlJD_vNonoI/AAAAAAAADBg/MAFUbJFIgvs/1314011022349.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-3jyGdIxyxIw/TlJEpbM7NBI/AAAAAAAADCE/jnnNcmKbLEQ/1314011233152.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-TtE-ub9c9y8/TlJD_uNpiDI/AAAAAAAADBc/K2yLgDb1gFE/1314011032576.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-im8lR4vBiKI/TlJD_-7cK6I/AAAAAAAADBk/cNun3uhH2_Y/1314011044032.jpg[/img] Więcej: [url]https://picasaweb.google.com/100111982687552799154/22Sierpnia2011[/url]
  16. Jacuś jest fajnym psem, tuli się, tylko bardzo płacze jak zostaje sam, chociaż w łazience jak leżał na posłaniu luzem to siedział cicho. Dał się wykąpać i wysuszyć, bawi się patykiem, zna już komendę siad, oduscza się skakania. Je jak opętany. Jackie juz po ogoleniu, goi się i dostaje antybiotyk, już po kąpieli: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-UvirY8x-Zlk/TlJD_GEbxkI/AAAAAAAADBU/Pv98-VEZnXE/1314010922884.jpg[/img] Tak się tuli: [img]https://lh3.googleusercontent.com/-0knwZpHo5lQ/TlJEo5VhrNI/AAAAAAAADB0/xbra2CPFGUA/1314011194958.jpg[/img] Łysa doopa: [img]https://lh5.googleusercontent.com/-TCgE6dGPw3g/TlJD-0gTMlI/AAAAAAAADBM/4ejx6sYOnzI/1314010931723.jpg[/img] dziabąg: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-SZBnMVxELdY/TlJEo-5Yo9I/AAAAAAAADB4/H_91YRdOt3I/1314011219993.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-mzSf8SVgtd0/TlJEpGVh-HI/AAAAAAAADB8/9s_wIsSf0sk/1314011225823.jpg[/img]
  17. A ja dodam, że nadal szuka domu.
  18. [quote name='gosia2313']Kuba, nie wiem, nie znam go i na oczy nie widziałam, bo tak jak Ci mówiłam on jest chyba "nie z mojej epoki", czyli jak ja przyszłam do schroniska to już go tam musiało nie być, bo w ogóle go nie kojarzę. Miał album u nas na sosnowcu i podpis "Axel w DT". Pytałam ostatnio o kilka psów, które miały wpisane DT, czy jeszcze tam są czy już adoptowane i dostałam odpowiedź, że m.in Axel jest w DS.[/QUOTE] Ale szuka domu bo już go nie chcą.
  19. Spoko, a Mariana też mogę skopiować? Tylko może trochę szerszy opis dałabyś radę zrobić?
  20. [quote name='gosia2313']Kilka ogłoszeń : Ciastek http://tablica.pl/oferta/malutki-ciastek-szuka-nowego-wlasciciela--IDeGYb.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15600555_malutki_ciastek_szuka_nowego.html Kora : http://tablica.pl/oferta/kaukazka-kora-szuka-nowego-domu-nadaje-sie-na-podworko-IDeH6b.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15600567_kaukazka_kora_czeka_na_nowy_dom_nadaje.html Salsa : http://tablica.pl/oferta/salsa-w-typie-owczarka-czeka-na-nowy-dom--IDeH97.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15600573_salsa_w_typie_owczarka_czeka_na_nowy.html I jeszcze Alfik : http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15724577_mlodzitki_alfik_juz_calkiem_zdrowy.html http://tablica.pl/oferta/mlodziutki-alfik-juz-calkiem-zdrowy-czeka-na-domek-nowy--IDfe0D.html Salsa chyba zostaje w DT, Alfik jedzie 18 do domu, Ciastek też będzie miał prawdopodobnie domek, dięki za Korę.
  21. Ponoć nie można się o zdjęcia doprosić, więc wstawiam: [url]http://fundacjasosdlazwierzat.org/adopcja/adoptuj-psa/ciastek-081103063153#[/url]
  22. Tylko z drugiej strony schronisko nie jest z gumy, nie jesteśmy nawet w stanie odebrać klatek naszych bo są wykorzystywane, a adoptowalność tragiczna.
  23. W przypadku Bogusia jest ten problem, że ma on obrzęk wątroby na skutek wypadku i zaczęły przez wątrobę siadać nerki, codziennie jeździmy z nim do weta, jutro kontrola, dostaje kroplówki glukozę i ringera, dziś odbieramy leki, nie może nic dostać silnego, żeby nerki nie siadły całkiem. Cewnikujemy go, czasem załatwia się sam, przemieszcza się, a raczej pełza, jego stan jest ciężki. Ma trachniętą miednicę 9 główka i spojenie). Jak nie pogorszy się stan nerek to będzie ok. pije, ale nic nie je, co za tym idzie nie wydala, raz tylko załatwił się u weta. Ciastek ma się dobrze, ma apetyt, załatwia się na dworze wynoszony, chodzi, ale się gibie, ma areszt klatkowy, jego stan jest dobry, jak mu się zrośnie miednica to będzie biegał jak ta lala. jest kontaktowym, miłym pieskiem, lubi pieszczoty i nie schodził by najchętniej człowiekowi z kolan.
  24. Boguś: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DDZWGJ1DYVA/Ti2dDhxWicI/AAAAAAAAC_E/zgw4iMf2COI/s800/DSC_0082.jpg[/IMG] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-BHpzK_iKMeM/Ti2dIqZpQ3I/AAAAAAAAC_I/EmiuoX8zE9s/s800/DSC_0081.jpg[/img] [img]https://picasaweb.google.com/Sylwia39/25Lipca201102#5633331530588435138[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-MXcl5tblMEA/Ti2dVNx6KAI/AAAAAAAAC_Q/ty0k4QCUhHc/s800/DSC_0084.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-qu3W0FGf0Yc/Ti2ddFpIZEI/AAAAAAAAC_U/OkOqXW7nN7I/s800/DSC_0085.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-eraG9N4oEaQ/Ti2deO2R46I/AAAAAAAAC_Y/B4OBTScrKSQ/s800/DSC_0086.jpg[/img]
  25. [quote] [B]bzdura,[/B] nikt tak nie uważa, napisaliśmy , że wręcz z powodu stanu w jakim ją zobaczyliśmy zdecydowaliśmy się jej pomóc przez adopcję.[/quote]Bzdura? Z powyższego rozumiem, że skoro widzieliście w jakim jest stanie to świadomie braliście chorego psa, a kilka postów wstecz czytam: [quote]Świadomie nie adoptowałabym chorego psa, nawet bałam się wprowadzić innego psa do domu, bo na ówczas miałam jeszcze 14 letniego owczarka, który po dysplazji i porażeniu przestał chodzić na tylnie łapy i przez cztery lata był przez nas podnoszony, noszony. Niestety opieka nad tak dużym psem, który leżał na specjalnych nieprzemakalnych podkładach a zużywał ich dziennie 10, była ogromnym obciążeniem psychicznym i finansowym.[/quote] To a propo's ustalania wersji. A co Was obchodzi Parówka od gluty? Gluta nie pobiera opłat za jej utrzymanie, traktuje ją jak własnego psa, karmi za swoją kasę i nie użala się nad sobą, więc nie stanowi to obciążenia dla fundacji. To jest już bicie na oślep i wyszukiwanie problemów u innych na siłę.
×
×
  • Create New...