-
Posts
6884 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zuzka2
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Moja babcia dokładnie tak samo mawiała:evil_lol: Kurczę,z Buska mamy zwrot suni-nie dogadała się z dzieciakami (łagodnie mówiąc).Trzeba gada pilnie ogłaszać.Z urody to jak córka Fiony,więc łatwo o dom nie będzie... -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Na razie od 4dni jej nie było w kopalni.Ale ta suka to przecież jeden z wielu psów bezdomnych,o których wiem.Jej los jest o tyle poruszający,że pomocy odmówiły jej niemal wszystkie organizacje prozwierzęce.Niejako dzięki niej poznałam prawdziwe oblicze ludzi,o których wykłócałam się na forach i w otoczeniu,bo każdy powtarzał,że im nie chodzi o zwierzęta;żebym nie była naiwna. Od 12lat zajmuję się pomaganiem psom w potrzebie (głównie psom czyimś na wsi,ale skrajnie zaniedbywanym).Trochę w życiu się napatrzyłam,naprzeżywałam,bo nie każdemu można pomóc;nie zawsze się z tą pomocą zdąża;nie zawsze ma się wpływ na sytuację (bo można przyjechać nakarmić cudownego psa i usłyszeć,że psa nie ma-poszedł "na gałąź",bo za dużo jadł:snipersm:). To jest jednak od 12lat walenie głową w mur.A ja jakoś nie nauczyłam się dystansu-wręcz odwrotnie.Staram się robić więcej;-) -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']Zuzka z tym usypiaczem trzeba bardzo uważać ,zajzyj na wątek Klary [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195826-Bernardynka-KLARA-i-jej-10-szczeniaków-wszyscy-szczęśliwi-w-swoich-nowych-domach[/URL] gdzieś w połowie wątku jest opisane jak,ile razy i ile osob było zangażowane w łapanie zdziczałej córki Klary . Ale ważne jest to ,że nie można zostawić konserwy czy jakiegokolwiek jedzenia z usypiaczem bez nadzoru . Po pierwsze może przyjść inne zwierze i zjeść ,jeśli będzie mniejsze może nie przeżyć takiej dawki. Po drugie w takich niskich temperaturach jeśli zwierze zje i ucieknie, nawet ta suka ,którą chcesz złapać to duze prawdopodobieństwo ,że pójdzie w ustronne miejsce i zaśnie tak mocno ,że może zamarznąć. Trzeba podać i jak zje to pilnować,żeby nie odeszła ,poczekać ok.45 min,żeby środek zaczął dobrze działać i dopiero próbować łapać i to na pewno ,nie możesz sama bo nie dasz rady.[/QUOTE] Dzięki mrs.ka!!!:-) Choć to nie brzmi za wesoło.Tam faktycznie mógłby podejść lis-pełno ich tam.Też myślałam o tym podaniu leku pod nadzorem,bo ci pracownicy to prości ludzie-zobaczą na zakładzie śpiącego psa-pomyślą,że zdechł i zrzucą ze skały... Wszystko to wygląda niestety dość tragicznie,zwłaszcza,że jest zima i faktycznie jej sen poza kopalnią może oznaczać śmierć.Dziś mój TZ nawiązał kontakt z facetami stamtąd-mają informować jak się suka pojawi.Opinie o niej są trochę rozbieżne,bo z jednej strony mówią,że dzika,podejść nie da do siebie,z drugiej strony,że kręci się ciągle blisko ludzi,warsztatu,stacji paliw-to się wyklucza i jest dość odmienne od zachowań Klary w szczerym polu.Dostałam info,że suczyna jak się ktoś zbliża,to jeży sierść,czyli przypuszczalnie może kłapnąć ząbkami ze strachu,bo widok ludzi wprowadza ją w przerażenie-podobno taka była od zawsze. Puściłam wodę na młyn-ludzie,którzy tam pracują wiedzą,że komuś znajomemu zależy na tym psie (mój TZ im powiedział,że to dla jego ojca ma być sunia).Może pomogą. Zbeształam organizacje prozwierzęce,gdyż świadomie skazały na "zmarnowanie" tego psa,wiedząc od czerwca 2010,że szczenię suka jest na pustkowiu i co oznacza to dla psa.Przytaczałam im w czerwcu historię poprzedniej suki tam podrzuconej,też sporej,która szczeniła się w kopalni 2x do roku i szczeniaki były brane na wieś,na łańcuch.Ludzie z AFN doskonale wiedzieli co zgotują tej suce jeśli jej nie pomogą.Mój apel zapewne wtedy trafił do SOZ,możliwe,że do ŚTOZ,które bywały na tamtym wątku (choć rzadziej).Apele ponawiałam już mailowo lub tel.do konkretnych organizacji.Nikt nie chciał pomóc.Teraz na wątku Dymin gorąco-tłumaczenia,szukanie usprawiedliwień oraz teksty w typu,że napisałam te fakty,"bo mam zły dzień".Wierzę,że ci ludzie z kopalni pomogą i ją złapią-to sami faceci,więc nie wymiękną nawet jak ich pogryzie;-) -
To nie jest gorszy dzień.Walczę o tego psa od czerwca.Gdybym miała DT w czerwcu,nie byłoby odławiania dzikusa,bo to był wtedy przerażony szczeniak.Każdy kto haruje przy psach wie co oznacza każdy miesiąc dla psa na pustkowiu,a zwłaszcza suki.Pies jest dziś bardzo trudny do ogarnięcia.Oferowałam sporą pomoc-odłowienie,transport,jakaś kwota-nie szał pewnie,ale wkład zawsze jakiś+szukanie domu.Po tylu miesiącach błagania ludzi o pomoc niespodziewanie znalazłam DS dla niej i transport.Teraz też nie ma nikogo do pomocy.Denerwuje mnie to,że pies niejako "został zmarnowany",a prosiłam o pomoc ŚTOZ,AFN,SOZ,TOZ. Dam sobie radę z suką.Nawiązałam kontakt z ludźmi z kopalni,więc na tą chwilę już nie potrzebuję pomocy.Nie będzie łatwo,bo to ludzie o światopoglądzie:"kot do stodoły,pies na łańcuch;mało szczeka,to pałą w łeb".Ale wierzę,że mi się uda.
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Zaśmieciłam trochę wątek psem spoza Wąchocka;-) Żeby było na temat,to codziennie piszą do mnie ludzie o psiaki.Polecam tutejsze;-)Wczoraj np.Tami osobie,która jest chętna adoptować trzyłapka lubiącego koty,psy i konie;wprawdzie samca,no ale Tami po sterylce...;-) Ponadto co najmniej 2osobom dziennie polecam psiaki stąd.Nie wiem czy się kontaktują i co to za ludzie,ale grunt,że w ogóle jest komu polecać;-) Zadziwia mnie,że Bolek wciąż bez domu. -
[quote name='Soema']A ja się z Wami nei zgodzę.. Jako członek Sandomierskiego Stowarzyszenia spotykam się z okropnym traktowaniem nas przez ludzi, którzy żądają, wymagają, bo my "musimy albo powinniśmy".. Piszecie na wątku, na którym jest EwaB i Andzia69.. przecież one nie wiedzą w co ręce włożyć. I tak jak i u nas tak zapewne u nich, jeśli by więcej osób pomagało, nie tylko wymagało to można by było pomóc większej ilości zwierzaków. Niestety, potrzeby są ogromne.[/QUOTE] A ja znam troszkę inne oblicze organizacji niestety.Wiem,że dla psów zgłaszanych przez znajomych osób z organizacji-DT znajdą się o każdej porze dnia i nocy,a dla osób spoza-zawsze jest brak.Po części rozumiem-takie jest życie.Ale po części też nie rozumiem,bo np.ja na dogo byłam i jestem osobą wiarygodną pod względem podjętych zobowiązań.Ponadto-ogłaszam odkąd tu jestem zwierzaki nawet osób,które nigdy w żaden sposób nie pomogły zgłaszanym przeze mnie psom.Nie jestem osobą roszczeniową-zadeklarowałam swój ogromny wkład w ratowanie tego psa-to nie był tel.w stylu:"tu i tu jest pies,proszę przyjechać,bo po to jesteście".Nic z tych rzeczy.I tak jak napisałam-w tym samym czasie i w ciągu choćby najbliższej doby-znalazły się DT dla 8innych psów,znalezionych i zgłoszonych przez "swoich".Dla mnie zwierzę,to zwierzę.Kiedy pomagam,to nie ma znaczenia czy zgłosił psa,kota ktoś kogo znam czy kogo nie znam.Liczy się wyłącznie realna potrzeba.Na oczy ludzi nie widziałam,za niektórymi nie przepadam (z wzajemnością)-jednak jeśli jest potrzeba,to siadam w nocy i klepię ogłoszenia (bo to jedyna forma pomocy jakiej jestem w stanie udzielić,ale za to dobrze mi to idzie).Gdybym tematu nie poznała od podszewki,to bym się nie wypowiadała.Niestety-znam.Życie jest jakie jest,ale bądźmy przynajmniej uczciwi i nie wieszajmy sobie aureoli nad głową jeśli prawda jest trochę inna. Suce pomogę sama.Jeśli mi się nie uda-trudno.I tak nikt nic lepszego dla niej nie zrobił ani nie zamierzał.Przynajmniej przestanę już błagać i wysłuchiwać w kółko tego samego.
-
[quote name='zapłakana']Droga Zuzko, nie miałam zamiaru tu więcej pisać, ale nie wytrzymuję nerwowo. Z moich obserwacji wynika, że jedyne osoby na które możesz liczyć, to dogomaniacy, którzy nie mają nic wspólnego z organizacjami prozwierzecymi. Przykładem na poparcie moich słów może byś "szlachetny" Emir, który zrobił sobie medialną reklamę kosztem schroniska w Dyminach, a potem się na niego wypiął aż szwy zatrzeszczały. Sama prosiłam jakiś czas temu o pomoc w odebraniu bezdomnego psa, którego facet bezprawnie sobie przygarnął i uwiązał na łańcuchu. Prośby pozostawały bez echa, albo mówiono mi, że nie ma ludzi, bądź samochodu. Te organizacje, to psu o d*** rozbić, z całym szacunkiem dla psa. I tyle w tym temacie. Działaj w miarę swoich możliwości i nie łudź się, że ktoś ci pomoże. Dużo siły ci życzę:)[/QUOTE] Dziękuję!Od 12lat własnymi rękami i nakładem wyłącznie swoich pieniędzy odwalam konkretną robotę przy zwierzakach.Liczyłam na pomoc,ale się przeliczyłam,bo myślałam,że nazwa,misja danej grupy społecznej do czegoś obliguje.Jednak niekoniecznie.Jest takie powiedzenie:"Umiesz liczyć,licz na siebie".
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
[quote name='treska']Zuziu pewnie że nie zrozumiałaś mojego postu. Chodziło mi o ludzi z tej kopalni czy forumowiczów, że chętniej pomogą psa szukać jak już ma dom , niż gdyby mieli mu sami ten dom zapewnić.Przeżywam trochę to że psina marznie- u nas w nocy temperatura spada poniżej 10" i to że łapanka będzie dla Zuli dużym stresem no a najważniejsze czy uda się ją złapać. Dlatego piszę tak chaotycznie, też się zastanawiałam czy mnie aby opacznie nie zrozumiałaś, przecież wiem że jesteś oddanym całkowicie potrzebującym zwierzakom człowiekiem .Coś mi serce mówi że jak rano do Was zajrzę ,to dowiem się że Zula albo Włóczykij są w DT i w sobotę lub w niedzielę któreś do mnie przyjedzie. Zuziu chciałbym aby przyjechała Zula,ale jeśli uznasz że inny psiak bardziej potrzebuje pomocy to dawaj innego, trudno...[/QUOTE] No tak,źle zrozumiałam tresko Twój post;-)Liczę na to właśnie,że jak już panowie z kopalni wiedzą,że ich znajomy chce tego psa,to dołożą starań i pomogą:-) Na forumowiczów spoza tego wątku nie liczę.Na organizacje też.Suczyna i tak najgorsze ma już za sobą-przeżyła mroźną zimę,a teraz już bliżej wiosny;-) Dziś wysępiłam od TZ kolejne informacje nt.suki-gdzie przebywa zwykle,gdzie można podrzucić usypiacz itd.On jest bardzo oporny do pomocy-preferuje święty spokój i dlatego od czerwca ściemniał wiele w tym temacie,wierząc,że temat tej suczyny sam się rozwiąże... Ponieważ sunia przebywa zwykle w okolicy warsztatu i stacji paliw w kopalni,jest większa szansa niż gdyby włóczyła się w szczerym polu gdzieś na wyrobisku. Łatwo nie jest,zwłaszcza że jedyna osoba,która ma wstęp na teren kopalni (mój TZ)jest niechętny pomocy.No ale trudno-z nim czy bez niego dam sobie radę.Ostatecznie wynegocjuję drogą formalną pozwolenie wejścia i dogadam się tam z ludźmi,żeby mi pomogli. Dziś ze swoim niewyparzonym językiem pozwoliłam sobie publicznie wyrazić swoją opinię na temat kieleckich organizacji prozwierzęcych,przytaczając tylko i wyłącznie fakty na jednym z najpopularniejszych wątków w całej Polsce-wątku Dymin,na którym poza show okresowo odbywa się też walka między pseudomiłośnikami zwierząt:diabloti: -
[B]Od czerwca proszę na tym forum i poza tym forum-organizacje prozwierzęce o pomoc dla 1 suki porzuconej w kopalni Morawica wśród rozpędzających się TIRów,wśród ładowarek,kruszarek,głazów,spadających kamieni,wystrzałów materiałów wybuchowych. W czerwcu suka miała ok.4m-ce i była przerażonym,podrzuconym szczeniakiem.Dziś ma ponad rok-jest kompletnie dzika.Zapewne wkrótce będzie mieć potomstwo.Prosiłam o DT,deklarując sumienne szukanie domu (czym zajmuję się dość profesjonalnie od dawna-dzięki moim ogłoszeniom średnio 4-5 zwierzaków miesięcznie znajduje dom) i deklarację finansową na suczkę.Moje prośby zostały pominięte.Dzwoniłam,mailowałam-odsyłano mnie do innych lub do nikąd-tzw.spychologia i odbijanie piłeczki. W tym samym czasie i wkrótce potem wszystkie organizacje,które odmówiły pomocy temu psu,przygarnęły inne,liczne psiaki. Jak wiadomo-teren kopalni jest zamknięty dla osób niezatrudnionych,dlatego wybłagałam na osobie niezwiązanej z tematem psów,a zatrudnionej tam-odłowienie suki.Jednak na nic,gdyż żadna organizacja nie zechciała jej przyjąć. Po wielu miesiącach znalazłam złotego człowieka gotowego przyjąć tę sukę-dziką,brzydką-taką jaka jest,ale dziś odłowienie tego dzikiego psa to nie lada wyzwanie,które tym bardziej wymaga profesjonalizmu osób doświadczonych w temacie.Kolejny raz cisza. Miłośnicy psów,GDZIE JEST MIŁOŚĆ DO PSÓW???Czyżby zaginęła w akcji robienia show wokół tematu psów??? [/B]
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe organizacje prozwierzęce znów przemilczały mój apel o pomoc dla suki.Gadki-szmatki na wątkach,a mój post żyje swoim życiem.Przykre. Przemyślałam to i jednak widzę,że nie mam ochoty bawić się z tymi psudomiłośnikami w błagania,odsyłania. Sukę za wszelką cenę będziemy próbować złapać sami.Aga,dzięki za przepis na mix usypiaczy;-)Poproszę weta o takie coś:-)TZ będzie tam jeździł i jeśli suka będzie się gdzieś tam włóczyć,to podrzuci konserwę z mixem.Ona tam czasem bywa po kilka dni z rzędu. -
[quote name='Itske']Czy jest gdzieś mały, trójlapy, wykastrowany facecik? Najlepiej taki nie bardzo szczekliwy, ma tolerować koty i inne psy oraz konie, tchórze i w ogóle istoty żywe ( za myszy wogrodzie nie biorę odpowiedzialności:lol:)[/QUOTE] Mam sunię wysterylizowaną mieszkającą z kotami,psami i konikami;-)Przebywa woj.świętokrzyskim-Wąchock. [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/110226/382r9/9135haf_19.jpeg[/IMG] [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-TAMI-MALUTKA-KOTOLUBNA-DZIECIOLUBNA-LAGODNA-WYSTERYLIZOWANA-W0QQAdIdZ263398796#[/url]
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Oczywiście chętnych brak dać kotu DT,bo wszyscy mają tymczasowiczów. Trochę nie zrozumiałam postu treski:roll:Nie wiem czy o to chodzi,ale się tu usprawiedliwię-nie mogłam wcześniej złapać suczki,gdyż nikt nie chciał udzielić jej nawet DT,a o DS to już nawet nie mogło być mowy.Teraz się awanturowałam i ostatecznie wysępiłam DT,ale tylko chwilowe i to wyłącznie dlatego,że pies ma na 100% DS.Inaczej by się nie zgodzili.Wiem,że dla tej suki można było zrobić więcej i wcześniej-podobnie jak w sprawie wielu innych psów,ale ja nie posiadam żadnego lokum.Mogę tylko prosić-i proszę.Wszyscy z mojego otoczenia mają tego już serdecznie dość i niemal drukowanymi literami mi powtarzają,że nie mogą przyjąć żadnego psa ani kota ani nikt z ich znajomych.Większość z osób,które znam nauczyły się "nie widzieć i nie czuć". [B][I]Czy nie ma przepisu,że wyłapane na terenie jakiejś gminy zwierzę zawozi się do hotelu,a rachunki wysyła potem gminie i ona musi je opłacić??? [/I][/B] Dostałam odpowiedź od AFN ws łapania tej suki: [I]Z łapaniem dzikusków jest ogromny problem. W zasadzie tylko Sedalin do dyspozycji, nie za bardzo bezpieczny, a na otwartym terenie, to i tak nie ma szans, bo sunia nawet, jak zje , to i tak ucieknie, zaszyje sie gdzieś i się jej nie znajdzie. A Sedalin na dzikuski działa kiepsko.[/I] Brzmi beznadziejnie.Wiem,że dziewczyny raz na Sedalin już łapały dzikuskę i końska dawka nie zadziałała-suka zwiała-więc wierzę w to uzasadnienie.Będę czekać na wieści od innych organizacji,a jutro obdzwonię resztę. -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Negocjuję dla tego kota DT w Kielcach u koleżanki kociary.Może kogoś poleci. Aga,możesz coś o nim napisać więcej:jak teraz na inne koty,psy reaguje,w jakim może być wieku.Bo że miziak do ludzi to wiem:-) treska to złoty człowiek:-)Zupełnie w ciemno zadeklarowała dom psu.Dużo rzeczy układa się nadzwyczaj pozytywnie dla tego psa-mam nadzieję,że tak będzie dalej i ktoś sunię złapie;-) -
[quote name='kazik132']Chyba za wcześnie na takie wyroki.Ja wierzę,że psina jest w dobrych rekach i żaden wet,jeśli nie będzie widział szans na życie, nie będzie suni utrzymywał na siłę!Dziewczyny które opiekują się psiną,nie są amatorkami i nie robią nic na siłę.Myślę,że gdyby taka decyzja była konieczna, na pewno by ja podjęły. Psina,jak każda inna zasługuje na życie, jeśli jest szansa.Dość już się wycierpiała i mam nadzieję,że nie na marne:( Zaufajmy wetom i opiekunkom.Proszę![/QUOTE] Dokładnie tak napisałam-odpowiedzi znają tylko weci.Nie napisałam żadnego wyroku.Trudna sytuacja,trudne pytania i trudne odpowiedzi-tyle.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Zuzka2 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[B]CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA PROZWIERZĘCA JEST W STANIE ODŁOWIĆ ZDZICZAŁĄ SUKĘ Z MORAWICY???[/B] Suka średnia,czarna,krótkowłosa.Waga ok.20kg. Mam dla suki DS,mam transport,jednak nie jestem w stanie odłowić dzikiego psa,który obserwuje ludzi z daleka,ale przy próbie zbliżenia-wieje do lasu. Bywa okresowo i najczęściej na terenie III oddziału kopalni Morawica-tam czasem ktoś jej rzuca coś do jedzenia.Jednak ona je dopiero jak ludzie się oddalą.Czasem znika na kilka dni. Suka ma około roku.Jest wychudzona.Zawsze chodzi skulona. Potrzebna jest profesjonalna łapanka pewnie z jakimś środkiem nasennym-nie znam się -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Młody kociak?:loveu:Rany!szkoda go wypuszczać na ulicę:-(Ma naprawdę spore szanse na dom-kociaki całkiem szybko znajdują domy.Zwłaszcza te poniżej roku i typowo domowe przylepki. A jakie umaszczenie?Bo najciężej wydać białe i bure. Ale oczywiście wszystko to raczej kwestia zdjęć i ogłoszeń;-) -
Dobre pytanie.Drugie dobre pytanie to gdzie są granice pomagania.Gdzie jest granica działania dla dobra czyjegoś,a gdzie już raczej walka z losem,siłowanie się.Czy gra jest warta świeczki?Nie wiem,nie znam się.Raczej chyba tylko weci mogą na to pytanie dać odpowiedź.Psiak okropnie cierpi,a szanse na życie są coraz mniejsze-wszystko nie idzie ku lepszemu jednak (postępująca martwica).
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Nie tresko:-)Ten psiak to samiec Włóczykij z mojego osiedla.To zdjęcie jest z grudnia chyba.Jak go wyczaję kiedyś znów (bo on pojawia się i znika),to złapię w końcu.Ilekroć idę do niego z karmą lub go złapać,to zapada się jakby pod ziemię:roll:Bo przy sobie nigdy nie mam jedzenia ani osprzętu do łapania psów;-) Teraz wiosna idzie,więc ugadam się z dzieciakami z osiedla,żeby mi go złapały;-) Sunia z kopalni jest czarna,średnia-ok.20kg.Wrzuciłam apel na wątki dogomanii,ale na razie cisza-liczę,że w nocy ktoś coś mądrego napisze na temat.Sprawa niełatwa,ale nie beznadziejna,bo panowie sukę znają,na pewno pokierują gdzie jest na tym wielkim wyrobisku.Liczę też po cichu,że skoro mój TZ nawiązał z nimi kontakt,to po prostu kiedyś oni sami ją złapią:-)Smycz specjalną kupiiśmy i TZ ma nakaz wożenia jej wszędzie ze sobą;-) Moja bezsilność to jest nic;to,że ludzie z dogo kieleckiego nie pomogli na mój apel,to też nic-mogą mnie nie lubić w końcu;-)Tu chodzi wyłącznie o tego psa.Liczę,że tym razem ktoś odpowie na mój apel. Wiele jest psów w Kielcach bezdomnych-takich weteranów to znam kilka,ale jakoś ta suka z Morawicy mi leży najbardziej na sercu,bo w kopalni TIRy,ładowarki,wystrzały,huk no i w pobliżu wieś,gdzie nawet jak sunia trafi-źle skończy:shake: -
BERNARDYNY- adopcje. Przekaż na bernardyny 1 % swojego podatku!
Zuzka2 replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Wstawiał tu ktoś tego młodego benka-szerlok Kielce? [url]http://kielce.szerlok.pl/oferta/oddam-w-dobre-rece-mlodego-bernardyna-ID5br8.html[/url] [IMG]http://szerlokpl.icplatform.com/szerlokpl/offers/szerlokpl/12/35/12/12_35_1235606_2_644x461.jpg[/IMG] -
[B]CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA PROZWIERZĘCA JEST W STANIE ODŁOWIĆ ZDZICZAŁĄ SUKĘ Z MORAWICY???[/B] Suka średnia,czarna,krótkowłosa.Waga ok.20kg. Mam dla suki DS,mam transport,jednak nie jestem w stanie odłowić dzikiego psa,który obserwuje ludzi z daleka,ale przy próbie zbliżenia-wieje do lasu. Bywa okresowo i najczęściej na terenie III oddziału kopalni Morawica-tam czasem ktoś jej rzuca coś do jedzenia.Jednak ona je dopiero jak ludzie się oddalą.Czasem znika na kilka dni. Suka ma około roku.Jest wychudzona.Zawsze chodzi skulona. Potrzebna jest profesjonalna łapanka pewnie z jakimś środkiem nasennym-nie znam się.
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga38']Zuzka mam nadzieję że kiedyś bedziesz mieć własny dom z dużym ogrodem:) Tego Ci życzę. To smutne że mimo wszystkich ogłoszeń jakie robiłas dla kieleckich psiaków nikt nie chciał Ci pomóc,przecież wszyscy Cię tam znają:( Ale to chyba święta prawda że prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie:([/QUOTE] Absurdalne jest to,że jako Zuzce2 nikt mi nie pomógł.Jedyną pomoc jaką uzyskałam od kieleckich organizacji to ta drogą formalną-nikt nie wiedział kim jestem.Ale nawet taką drogą była to pomoc jeden jedyny raz. Zaraz ustalam znów z ludźmi łapankę tej suki-może ktoś w końcu pomoże. A oto szanowny Włóczykij-wg mnie piękny psiak:-)Tutaj akurat zdjęcie fatalne telefonem i roztopy były-cały mokry chodził.Tak naprawdę ma piękną sierść:-) [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8040/zdjcie0189k.jpg[/IMG] -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
No niestety-z łapanki nici:-( Mój TZ włóczy się tam po kopalni,ale powiedziano mu,że suki od 3dni nikt tu nie widział-znów gdzieś poszła-czasem tak znika podobno. Powiedziano mu też,że nie ma opcji na jej złapanie,bo jest dzika i owszem-z daleka obserwuje ludzi,stojąc jak posąg,ale przy próbach podejścia ucieka do lasu. Był czas na pomoc tej suce w minione wakacje,ale zawiedli ludzie-ci zwykli i ci afiszujący się z miłością do zwierząt:shake: Może spróbuję jeszcze skontaktować się z TOZem,żeby zorganizowali jakąś profesjonalną łapankę-klatkę i chyba podają z karmą sedalin - i pracownicy im może jakoś pomogą. To co jest pozytywne w tej sytuacji,to fakt,że osoby z tego wątku były gotowe pomóc i że awaryjnie jestem w stanie umieścić jakiegoś biedaka u tych znajomych,którzy mieli wziąć tę suczkę do niedzieli.Będziemy polować na Włóczykija. -
[B]POTRZEBNY TRANSPORT KIELCE-LEŻAJSK dla 7miesięcznego kociaka.[/B]
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Zuzka2 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Skąd ja to znam:shake:U mnie takowa inspekcja skończyłaby się dokładnie tak samo...:-( -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
aga38,ja za każdym razem jak wychodzę z domu,spotykam jakiegoś jednego bezdomniaka.I co?Popatrzę,wzruszę się,wygłaskam.I tyle mogę.No chyba tylko Panu Bogu bym go mogła zgłosić,bo naprawdę w Kielcach nie ma komu.Może jakbym była na stanowisku,znaną osobą,miała znajomości w organizacjach prozwierzęcych,to by się DT znalazł,ale dla szaraków DT nie ma (wiem,bo troszkę znam temat od drzwi kuchennych,które zgłoszenia psów są traktowane jako zgłoszenia,a które odsyłają w próżnię). Od 2lat wałkuję temat DT u jednego kolesia,który ma wziąć tę sukę na parę dni.Słyszałam ciągle-nie ma opcji.Teraz zrobiłam awanturę,no to może ostatecznie...Tak ludzie są chętni do pomocy.