Jump to content
Dogomania

Zuzka2

Members
  • Posts

    6884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zuzka2

  1. Jaaga,ja szczeniaki,Sonię i Agata i tak ogłaszam na Twój nr. Świetne zdjęcia:-)
  2. To mój ukochany fajtłapa,którego już nie ma od maja 2010:-( Mimo wszystko takiego go chcę pamiętać i mam go w kolorze. Bandzior był okropny-lał wszystko co żywe:szczenięta,suki,psy,indyki,krowy,konie.A w domu mi ślepe mioty kociąt wychowywał za kocicę,dawał robić ze sobą wszystko.Przez niego w mojej rodzinie już nikt nie chce mieć psa:evil_lol: Był to trudny,wymagający pies z ADHD,którego nie lubił nikt poza mną:evil_lol: Kupiony jako szczenię spaniel po okazyjnej cenie:razz:
  3. Wolałam się upewnić,bo tak tu ucichło a ja zbieram inne zwierzaki na transport po tej trasie;-) Jakie mam "składać" transporty?i na kiedy? Na jutro rozumiem świętokrzyskie-dolnośląskie (Wąchock-Jagodzin)? Jakieś jeszcze się szykują?Jak z Krakowem?W sobotę?
  4. Pobyty w szpitalu czy nagła śmierć może spotkać tak samo młodego jak i starego człowieka.Jest oczywiście taki mit,że starszym "z brzegu",ale to różnie bywa.W moim otoczeniu odchodziły z tego świata ludzie w przedziale 30-60lat,a te starsze-po 80tce dopiero.Wiem,że ludzie starzy świadomie adoptujący zwierzaka są super,bo mają mnóstwo czasu i non stop są ze zwierzakiem.Młodzi przecież pracują,muszą się zajmować domem,dziećmi,wyjeżdżają na ferie,wakacje-czasu dla zwierząt brakuje,choćby te 9godz.w samotności codziennie... Wiadomo,że różni są i młodzi i starzy,ale nie podoba mi się jak ludzie nie chcą wydawać psów,kotów osobom powyżej 60tki z powodu mitu szpitalno-umieralnego.Nawet te 5-10lat dla psa u starego opiekuna jest lepsze niż tyle samo w schronisku.To nie jest wina ludzi starych co po ich śmierci ich rodziny robią ze zwierzakami,a faktem jest,że wielu nie chce się "uganiać" z cudzym psem czy kotem.Ja też nie mam wpływu co stało by się w takiej samej sytuacji z moimi zwierzakami-a wiem,że jeśli w ogóle ktokolwiek by się nad nimi "ulitował",to trafiły by bardzo źle (choć lepiej niż do schroniska).
  5. No tak-kobieta szuka psa na podwórko.
  6. A jakie są metody łapania dzikich psów?Trzeba zadzwonić po jakąś firmę odławiającą?Czy płaci za to gmina czy osoba zamawiająca usługę?Bo to jest trudne łapać psa,który pojawia się i znika...
  7. Super fotki!:-) Trochę się martwię,że rodzeństwo Diuny znalazło domy jako "szczenięta docelowo małe":evil_lol: Dziś już kolejny raz słyszałam fatalne info o suchej karmie:-(Obciąża wątrobę,powoduje jakieś guzy na skórze (pies znajomej ma jakieś guzy niebolesne na skórze,ale jednak i wet powiedział,że to od suchej karmy właśnie),a trzeci wet to nawet tłumaczył mamie,żeby się liczyła z tym,że sucha karma to chemia i pies zejdzie szybko ze świata na raka:shake: Jedni mówią,że tylko sucha karma gwarantuje zdrowie,bo tylko ona jest w pełni zbilansowana;inni-że to faszerowanie psa chemią:shake:No i trzeba się zmobilizować do gotowania.Moja sunia będzie w siódmym niebie,bo sucha karma to dla niej ostateczność;-) Aga,daj znać jakby ws Bolka się ludzie rozmyślili,bo mam chętną na niego spod Wrocławia aż;-) Kurs do Świdnicy aktualny na ten weekend?
  8. Mój spanielowaty płoszył kury i ciągle się skradał na nie,ale nic im nie chciał złego zrobić.Za to od nich nie raz dostał:evil_lol: Koty ganiał dopóki ich nie dogonił-potem był zwrot akcji i z kwikiem sam uciekał przed kotami:evil_lol:W domu nigdy nie miał zapędów do ganiania-odchował sam wiele miotów kociąt,w tym ślepe nauczył załatwiania się:evil_lol: Ale chyba tak jest faktycznie,że większość psów na podwórku "co najmniej" gania kury i koty:diabloti:
  9. Ciekawe skąd koleś dzwonił,bo ja ogłaszam małe wszędzie z dopiskiem,że miejsce pobytu-Katowice.
  10. Aga,czy byłaby szansa na więcej zdjęć Diuny oraz jakieś aktualne fotki Tośki?Bo te Tośki mam nieciekawe. Awaryjnie mam chętnego na Jaśka,bo na razie go nie zdjęłam z ogłoszeń.Nie wiem czy facet normalny czy nie,ale wiem,że konkretnie Jasiek mu się spodobał. Na wszelki wypadek wysłałam mu inne,w tym Diunę.
  11. Nigdy nie brałam udziału w żadnym bazarku,ale masz tam mrs.ka bardzo fajne rzeczy,tzn.książki,płyty i maty.Zaraz idę do mamy namówić ją na książki za grosze;-)i siostrę na matę;-)
  12. Czyli z nią też jest ta sama historia co z Agatem,że koty w domu tak,a na dworze-różnie może być...
  13. Nie chcę zapeszać,ale na morusku ktoś zauważył Roksi:-)Na razie wymiana maili;-)
  14. Też od jakiegoś czasu rozważamy temat kolejnego dziecka,ale to by nas zmuszało do zmiany mieszkania na dom z ogrodem na czas ciąży i pierwszych 2lat życia dziecka (dopóki nie zacznie dobrze chodzić),więc temat dzieciaka odpada:evil_lol:Dla mnie życie na wsi,palenie w piecu itd.to za duże poświęcenie:eviltong:,a na wynajem domku w Kielcach mnie nie stać (wynajem ok.2tys/m-c+prąd,gaz,opał). Cieszę się,że jest chociaż jakiś mail ws Soni,nawet jeśli nic z tego nie będzie,bo Sonia waży ok.30kg lub z innego powodu (choćby koszty dowozu do Krakowa);-)
  15. Tak,najlepiej każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie. A mnie nie chodzi o ciągnięcie za ogon czy tym podobne banały,ale raczej o naturę dzieci do 5r.ż.,o organizacje spacerów (w przypadku osób mieszkających w bloku) z dzieckiem i psem dopóki dzieciak nie umie chodzić (w tym spacer bladym świtem czy późnym wieczorem;w śnieżycę,w ulewę,gdy dzieciak chory,gdy dzieciak ma drzemkę lub już śpi itp.;gdy nie ma windy i trzeba nosić wózek z dzieckiem+psa sprowadzić na dół.Obrazki,które widuje się gdzieś w parku,to tak jakby kształtować obraz posiadania dzieci na podstawie reklam pampersów-słodkie,uśmiechnięte buźki-same aniołki;-)Wyobrażanie sobie siebie w roli rodzica jest bardzo inne od bycia rodzicem.Mój pies też jeździł ze mną wszędzie,też planując dzieciaka miałam spacery z nim opracowane,a życie zweryfikowało wszystkie moje wyobrażenia,począwszy już od ciąży,kiedy z różnych powodów nie mogłam nawet chodzić z nim na spacery (ze mną nie było źle,a moje koleżanki niektóre to całą ciążę miały nakaz leżenia...) i wszystko potem od narodzin-zrobił się w każdym razie okropny kocioł;-) No ale tutaj jest sytuacja domu z ogrodem na szczęście:-)
  16. Jaaga,ta kobieta szuka średniej suki: [I]Poszukuje suczki sredniej wielkosci /ok.20kg/ do domu z ogrodem na wsi 20 km od Krakowa. Musi akceptowac male dzieci oraz koty i kury. Jestem zainteresowana Sonia. Prosze o dookreslenie slowa "duza suka" [/I] Jakoś zawsze mam obawy jeśli psa szukają rodziny z małymi dziećmi,choć wiele z nich i to coraz częściej to naprawdę fajni,świadomi ludzie.Mimo to mam jakiś opór zawsze;-)Podobnie jak przed singlami.Dla mnie to 2 najbardziej ryzykowne środowiska dla zwierząt.Choć znam osoby,które się zachwycają znalezieniem domów psom u singli,a za żadne skarby nie oddałyby zwierzaka osobie powyżej 60r.ż.Ja akurat odwrotnie-nikt nie daje zwierzakowi tyle miłości i stabilizacji co ludzie dojrzali i nawet pomimo ew.pobytów szpitalnych,wiem,że zabezpieczą zwierzaka-albo znajdując mu nowy dom albo płacąc sąsiadkom za opiekę nad zwierzakiem-w skrócie:wszystko dojrzale i odpowiedzialnie.A młodzi mają życie przed sobą-ferie,wakacje,wypady zagraniczne i pies często okazuje się problemem,którego się pozbywają. Dopiszę o Soni,że to typowo domowy pies,choć i tak jest to napisane,że mieszka w mieszkaniu itd.
  17. Ania102,wysłałam Ci na pw maila od kobiety z Małopolski zainteresowanej Sonią. Sonia musiałaby lubić koty,dzieci i kury... Ja Sonię ogłaszam jako dużą.Zdjęcia są,ale Pani i tak oczekuje doprecyzowania określenia "duża";-)
  18. Mamy w Busku kolejną dostawę szczeniąt:-(Na pewno 2 mioty:jeden miot jamnikowatych czarnych dzikusów,drugi nie wiem. W Dyminach też pełno szczeniąt-jednorazowo przybywa im nawet 9szt.:-( Busko jest w o tyle gorszej sytuacji,że nie ma szans na DT;szczeniaki zdziczałe-dziczeją jeszcze bardziej,a te normalne-nabywają traum-jak to w schronisku i potem ciężko je wydać,a zdarzają się też zwroty z powodu zaburzeń.Im dłużej szczeniak jest w schronisku-tym gorzej.Mamy jedną sunię od małego w schronisku;dom znalazła w wieku 8m-cy dopiero i na 90% wraca,bo atakuje dziecko bez powodu i ogólnie kontakt złapała tylko z właścicielką. Ciężka sprawa...:shake: Znów nikt nie ma czasu sprawdzić nawet płci maluchów albo napisać cokolwiek o tym drugim miocie.Mój TZ nie zgodzi się za żadne skarby dać DT szczeniakom.Może ubłagam brata.Bez DT to wszystko czarno widzę. Prośba-gdyby ktoś dzwonił o Bolka,a Bolek na 100% będzie nieaktualny,to dajcie cynk. Pozytyw jest taki,że dzięki DT u Jaagi szczenięta od Ani102 zostały już tylko 2 do wydania.Jak na docelowo średnie i zwykłe,czarne psiaki,to szybko idzie;-)
  19. Fajne podejście tych właścicieli-"Co z góry,to od Boga":shake: Dają jeść,więc starczy,a co ponadto się dzieje,to już nie ich rola:shake:
  20. Jaaga,ja tak kiedyś ogłaszałam jako mixy,ale dziewczyny z Kielc bardzo się tym zbulwersowały,więc teraz już tak nie piszę.Jedynie jak dorosłego jakiegoś mam,to wtedy tak,bo mają oczy ludzie,widzą kogo im oferuję.Z tym,że np.szczenię kundelek jako mix leo wzbudziło sensację,a bez tego zero odzewu.Tyle,że zawsze jest to ryzyko,że człowiek próżny,któremu za parę m-cy wet powie,że to żaden mix tylko kundel może się psa pozbyć.Sama nie wiem Jaaga co lepsze.Jeśli chodzi o szczeniaki to staram się mówić tylko to co mam pewne,bo jak wiadomo wiele szczeniąt potem rozczarowuje ludzi i jadą do lasu lub są wydawane.Znam osoby,które szczenięta jawnie docelowo duże wydają jako nieduże (bo duże ciężej wydać),a widać,że psy będą minimum do kolan lub powyżej.Ale jeśli są jakieś cechy,to czemu nie;-)Dopiszę potem. A teraz ja potrzebuję rady;-)Czy ten pies ma cechy jakiegokolwiek mixa? [url]http://img1.classistatic.com/cps/kj/110307/386r1/9894efi_19.jpeg[/url] [url]http://img1.classistatic.com/cps/kj/110307/386r1/0464clc_19.jpeg[/url] Pozmieniałam i zdjęcia i opis i faktycznie-suczka troszkę przyśpieszyła z oglądalnością,bo psiak miał sporo większą.
  21. Aha,to łatwo będzie go ew.polecać jak ten psiak starachowicki pójdzie do domu,skoro walory podobne;-)
  22. Właśnie odnowiłam maluchom ogłoszenia z nowymi fotkami i opisem i wrzuciłam je osobno,bo skoro sunia ma być nieduża,a piesek średni,to będzie bardziej czytelnie. A ten szczeniak z Kielc to piesek?Jaki będzie docelowo? Gdyby ktoś był chętny na docelowo małe szczeniaki,to bardzo proszę o info-najlepiej bezpośrednio z andzia69-mają tam wysyp ciągle szczeniąt-różnych.Sytuacja jest ciężka do opanowania.A najgorsze,że wiele z nich to niezbyt urodne kundelki.Te z małych są np.[url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-SZCZENI-TA-3mies-PO-MALEJ-SUCE-3SUCZKI-Kielce-Krakow-Warszawa-W0QQAdIdZ2632592[/url] Plus jest chociaż taki,że te kieleckie zwierzaki mają opcję dowozu do innych woj. ew.mamy 1pchłę małą w Starachowicach,ale to już podrostek: [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MINI-MINI-8mies-MALUTKA-SUNIA-KIELCE-KRAKoW-WARSZAWA-W0QQAdIdZ264808712[/url]
  23. Mam chętną ze Śląska na szczeniaka z Buska-gotowa przyjechać po niego.Tamten już zarezerwowany,nasz jamnik mix od Agi też,więc podesłałam jej te maluchy.
  24. Może ktoś napisze do Viris? Viris jest z Ostrowca Św.Ostatnio sporo stamtąd poszło szczeniąt do domów.Może coś poradzi,doradzi???:roll:
×
×
  • Create New...