-
Posts
6884 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zuzka2
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Wszystkie koty ogłoszone na Kraków,Radom i Kielce. 10mies.w zasadzie na Kraków nie,bo raczej nie zdąży się załapać z powodu kastracji,ale to już Aga do Twojej decyzji,bo nie wiem.Na Kraków wrzuciłam go tylko na 1portal.Głównie ogłoszony na Kielce i Radom. Myślę,że będzie sporo chętnych,bo po 3godzinach - mnóstwo wyświetleń:-) Jeden portal dokończę jutro,bo dziś mnie przyblokowali-za dużo ogłoszeń w ciągu doby dodałam,więc reszta jutro;-)Ale większość zrobiona,zostały może 2-3 do wklepania. -
A ja tak wcale nie czuję,że mam głos decyzyjny;-)bo to Ty Ania odwalasz czarną robotę. Ten dom też mi baaardzo pasuje.Cenię domy bez dzieci,bo ludzie mogą naprawdę poświęcić psu dużo więcej czasu niż dzieciaci;-) Chyba nie będziemy się upierać przy tym osobistym odbiorze,skoro to tak poważni ludzie?Z resztą zobaczymy,bo w sb Shila i tak się nie załapie na transport... Ew.jak fajni ludzie,a naprawdę bez możliwości przyjazdu,to my im ją np. pół drogi dowieziemy np...Żeby się trochę wysilili jednak;-) Wynika,że to ludzie na poziomie i duży kontrast w porównaniu z naszymi Kielcami,gdzie wolą labka na łańcuch niż kundla... Kora by trafiła do innego,lepszego świata...:-) Z tym dowozem pół drogi to nie ma problemu,ale do południa przyszły tydzień:-)No chyba,że by się Shila pozbierała do niedzieli,to może być nawet ndz wieczór.
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Aga,ktoś z Krakowa na 100% każe rezerwować rudego 8tyg.kota:evil_lol:Ma jutro dzwonić:-) Obawiam się,że do piątku Ci się tel.zagotuje;-) Ta trikolorka też pójdzie szybko-w Krakowie wariują za tricolorkami,więc też ją rzucę. Daj znać kiedy ten rudy 10mies.będzie gotowy do adopcji:-) -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Aga,ja właśnie dziś gadałam z mamą,że mamy inwazję kociąt w regionie-razem z dymińskimi jest ich już chyba z 30do wydania.Niektóre są piękne,oryginalne.Jak ja szukałam kota w styczniu,to wybór był zerowy w Kielcach,a teraz aż żal,że nie można przygarnąć. Posępię domki-już cioci wysłałam info i zaraz zdjęcia. Pracuję również nad moim TZ,że już czas pomyśleć o koledze dla naszej jedynaczki kociej:diabloti: Ale tak serio,to tak jak szukałam w styczniu,tak i teraz szukałabym jakiegoś biedaka w potrzebie:brzydkiego lub z defektem urody,bo takie ładne to każdy weźmie,a mnie ładny niepotrzebny,tylko normalny;-)Nasza kocica i tak 3,4doby śpi,więc prawie nie "czujemy" tego 1kota w domu;-) Dobra,biorę się za ogłaszanie,bo ciocia zaraz będzie oglądać na tablicy.U niej by miał dobrze...dlatego pilnie nad nią pracuję,żeby jej wybić z głowy niebieskiego,którego bez problemu mogłaby kupić w hodowli. -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Aga,ja właśnie dziś gadałam z mamą,że mamy inwazję kociąt w regionie-razem z dymińskimi jest ich już chyba z 30do wydania.Niektóre są piękne,oryginalne.Jak ja szukałam kota w styczniu,to wybór był zerowy w Kielcach,a teraz aż żal,że nie można przygarnąć. Posępię domki-już cioci wysłałam info i zaraz zdjęcia. Pracuję również nad moim TZ,że już czas pomyśleć o koledze dla naszej jedynaczki kociej:diabloti: Ale tak serio,to tak jak szukałam w styczniu,tak i teraz szukałabym jakiegoś biedaka w potrzebie:brzydkiego lub z defektem urody,bo takie ładne to każdy weźmie,a mnie ładny niepotrzebny,tylko normalny;-)Nasza kocica i tak 3/4doby śpi,więc prawie nie "czujemy" tego 1kota w domu;-) Dobra,biorę się za ogłaszanie,bo ciocia zaraz będzie oglądać na tablicy.U niej by miał dobrze...dlatego pilnie nad nią pracuję,żeby jej wybić z głowy niebieskiego,którego bez problemu mogłaby kupić w hodowli. Małe ogłoszone już prawie.Ten starszak ma w sumie jeszcze czas,bo niekastrowany,więc jemu pomalutku robię.Małe niech już jadą w świat;-) -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Zuzka2 replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Widzę,Aga,że masz baaaardzo adopcyjne zdobycze:loveu::loveu::loveu: Te kociaki są super,a ten rudzielec duży to cudo!:loveu:Szykuj się,że rude pojadą na Kraków z Nadją,bo siądę w nocy i je rzucę-na rude popyt okropny,choć jak się postaram to zmaltretuję ciotkę,żeby wzięła któregoś,bo pilnie szuka kocurka-chce grafitowego albo jakiegoś innego nietypowego,tyle,że w domu są psy kotolubne,ale jednak są i kotek dzikawy by padł na zawał jakby zobaczył benkę 80kg:diabloti: -
Aniu,może przepiszemy watek na Ciebie?Jak myślisz? Ogłoszenia przepisałam na Ciebie,bo jesteś z info na świeżo.vega odbiera jeszcze jakieś telefony,bo część ogłoszeń jeszcze stoi na jej nr,ale mówi,że beznadziejne osoby dzwonią i nawet nie ma o czym mówić (to zapewne osoby z anonsów Kielce i Radom-to standard).W razie jakby był jakiś fajny DS w opinii vegi z anonsów i plakatów,które stoją na nr vegi-da znać.
-
Jeśli podajemy lokalizację psa to już w ogóle nawet jednego tel.A jak podajemy,że Kraków np.to nagle jak już pogadamy o psie,ludzie się napalą to rzadko kiedy rezygnują,a jeśli chodzi o szczenięta lub ładniejsze psy,to nawet gotowi oddać za paliwo.Ale teraz chyba jakiś zastój w adopcjach...Psy,które nie są w typie rasy,to już w ogóle ciężko wydać.Np.ja mam szczenięta do wydania po ojcu benku najpewniej.Wpisywałam to jednak w tekst,nie w tytuł-zero odzewu,bo maluchy mają dość pospolity wygląd jak na kundelki.Teraz wpisałam w tytuł,że po bernardynie,a w tekście doinformowanie,że po suce kundelku i prawdopodobnie ojcu benku(co jest zgodne z prawdą oczywiście)-i szaleństwo na portalu.Ludzie są puści i próżni.
-
A kiedy jest opcja ich odrobaczenia?Jakby były chociaż ze 2dni po odrobaczeniu,to awaryjnie mogę posępić DT dla obu.Dla nieodrobaczonych mogę poprosić o DT tylko dla jednego... Jakich domów im szukamy?Mogą być jako psy podwórkowe do budy (nie na łańcuch) czy tylko dom? Mają ogromną oglądalność te maluchy na portalach-ok.20osób spisało nr tel,w tym aż 10-dzisiaj:-)
-
Sunia jest jedna:-) Kora była od początku,ale Ania woła na nią po swojemu,bo ma już swoją Korę. Nie mam czasu zmieniać wszystkiego i na wątku i na portalach,ale jak znajdę chwilę,to pozmieniam:-) Dzięki Savahna za pomoc-chyba w miarę ogarniam temat ogłoszeń. Kora ma pełno ogłoszeń wyróżnionych,także allegro-wszystko na najpopularniejsze,ma też w gazecie,ma pełno plakatów w Kielcach...
-
Musimy w takim razie szybko znaleźć jej DS,skoro się tak wierne psisko przyzwyczaja... Mam nadzieję,że się uda:-) Shiilla to nie jest łatwy przypadek dla wetów-coś tam z psa tarczycowego,ale za mało jednak,a na zdrową nie wygląda w sumie.Mam nadzieję,że Wasz doświadczony wet powie nam coś więcej,bo u naszej stanęło na tym,że pies raczej zdrowy i wystarczy odkarmić 2m-ce jednym rodzajem karmy bez kurczaka i wołowiny i może to w zupełności wystarczyć.Kazała nie panikować,tylko odkarmić i obserwować. Ona może była psem dla dziecka.Z moich doświadczeń wynika,że oprócz męża i żony również koniecznie blisko ma być dziecko-wtedy jest w siódmym niebie:-)Albo dużo dzieci-w końcu odprowadzała do szkoły całe gromadki:evil_lol:
-
Ania,chyba za ładne te fotki Kory:evil_lol:Dziś jak rozwieszałam plakat w jednej lecznicy,to wetka zmierzyła mnie z politowaniem jakby chciała powiedzieć:"Kolejna mądra paniusia pozbywa się swojego psa":evil_lol: Kora na zdj.nie wygląda na bezdomną,ale skoro ta pani wie wszystko lepiej zanim zapyta,toteż nic nie tłumaczyłam:diabloti:I tak leczę psy gdzieś indziej (a tam też raczej nie wierzą,że Kora nie jest moja lub z mojej rodziny,bo za nami chodziła jak cień po gabinecie i mnie całowała:evil_lol:) A najciekawsze,że wkrótce zjadę z kolejnym psem do tej lecznicy,bo pies po zmarłej babci coś mi podupadł na zdrowiu,więc będzie znów tłumaczenie,że ten owszem "mój",ale Kora - nie:evil_lol:Z tym pomaganiem to są cyrki-zawsze jest się w kręgu podejrzeń:shake:Trochę to przykre mimo wszystko,że ludzie są gotowi do tak pochopnych i niesprawiedliwych ocen:shake:Jak to mówi mój znajomy:"Kto ma miękkie serce,musi mieć twardą...":razz:
-
Kora naprawdę lubi dzieci.Jak ją przywieźliśmy ze wsi,to była zmęczona podróżą i nie chciała wyjść z auta,a jak przez szybę ujrzała moją 3latkę,to aż wstała i zaczęła wachlować ogonem-od razu wyszła dać dziecku całusa:loveu:Za każdym razem tak reagowała na dziecko-my to raczej marne tło:evil_lol:Widać,że jest dumna i zadowolona kiedy idzie ramię w ramię z dzieckiem:loveu: Myślę też,że ona jest z typu psów,z którymi można robić wszystko,bo ma b.dużą wytrzymałość na ból i tarmoszenie (po zabiegu była wynoszona na rękach;przy jej wadze leciała przez ręce i w ogóle wyglądało to nieciekawie,a ta nawet nie warknęła).Ale też odnoszę wrażenie,że ma silną osobowość i chyba z niemowlakiem bym do niej nie startowała tak od razu-może z czasem jakbym ją lepiej poznała.Mimo jej opanowania właśnie z racji,że to myśliwiec,to życzyłabym jej domu z ogrodem,nie bloku i sznurka przez całe życie.
-
Od razu jak się dowiedziałam,że będzie do wydania pies w typie rasy to mi przeszło przez myśl zaangażować vegę,bo chętnych pseudoznawców rasy nie brakuje...O kundelka bym się tak bardzo nie bała,bo takie są w pewnym sensie mniej zagrożone głupotą ludzi-nie ma na nie mody...Dlatego chciałam,żeby weryfikował ludzi ktoś "bezlitosny" i odporny na głupotę:diabloti: Nawet moim znajomym wysyłałam ws Kory tel.vegi,żeby nie było zmiłuj-pies ma trafić w najlepsze ręce. Zrobiłam wstępny wywiad w otoczeniu i jestem zszokowana ile osób marzy o labku,a mają zerowe pojęcie o rasie,niektórzy w ogóle zerowe doświadczenie z psami,ale starują od razu do labka.A wetka mi tłumaczyła właśnie,że poza Korą,która jest bardzo opanowana,to ona leczy wiele labków,które poza okropną chorowitością w większość są z ADHD...Więc nastała moda na niezbyt łatwą rasę i przybywa labków w blokach...Co świadczy wg mnie również o znajomości rasy:razz:
-
Dorobiłam parę ogłoszeń na Kielce i Radom.Piszę,że są prawdopodobnie po ojcu bernardynie.Ale jak na 4tyg.to duże są faktycznie.Mam pełno zamówień na takie szczeniaki w śląskim...Ale na razie nie rzucam,bo Nadja będzie w okolicy za 2tyg.dopiero,tzn.myślę,żeby ew.dowóz pisać nie dalej niż do Zawiercia-niewiele by trzeba zboczyć z trasy na Kraków,a na Śląsku te domki są na już...Ciągle ludzie piszą do mnie o wielkie szczeniaki,typu benka,kaukaza.One mniejsze będą,wiadomo niż benek,ale większe niż ONek,więc z typu wielkich;-) Jednak dorobiłam na to Zawiercie-nie jest to daleko,może ktoś zechce sam podjechać,bo chętnych sporo na duże szczeniaki.