Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. Proszę o informację jak uzyskać pomoc na sterylizację suki , która teoretycznie ma właściciela. Teoretycznie dlatego , że została w spadku razem z domem po zmarłej osobie , na razie ma zapewnioną jaką taką opiekę ale przebywa razem z dwoma psami i zaraz będą następne szczeniaki . Gmina nie pomoże bo to nie bezdomny pies a osoby , która zapewnia jej opiekę nie stać na sterylizację . Dla 2 piesków , które są razem z suką szukam nowych domów . Sprawa o tyle pilna , że psy uciekają z posesji i jest problem z sąsiadami . Jeśli szybko nie znajdą domów to najprawdopodobniej trafią do schroniska . Oba są młode , jeden to około 10-11 miesięczny wyrośnięty szczeniak po tej suce , drugi w typie mini sznaucera , ma około pół roku .Oba psiaki bardzo łagodne i przyjazne . [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/574695_433879890022789_1129561552_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/10989_433879923356119_1349495523_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/377742_433879973356114_1433678432_n.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Koszmaria'][B]Demagogia czy nie,ważniejsze jest dobro psa od chęci zarobienia jego właścicielki. a ciężko chyba nie przyznać,że bezpieczniejszy jest nie latając za każdą suką w cieczce?[/B] właścicielka mimo interwencji władz,nie zajmowała się psem jak należy,ciężko oczekiwać że się to zmieni,więc w takich warunkach psu będzie lepiej bez jąder. [B]skuteczniejsze jest kastrowanie psów niż suk.pies może zawsze zapylić nie zliczoną ilość suk,suka na upartego może mieć w roku 3 razy miot.[/B] jakby policzyć na jakie dystanse chadzał samopas Kazik,ile suk było w jego zasięgu,to można by się pokusić o podywagowanie ile suodkich sceniacków spłodził,przez nieodpowiedzialność jednej osoby. kastracja psa to żadna kara,w takim przypadku.[/QUOTE] Nie , ważniejsze jest postępowanie zgodnie z prawem , proszę podaj mi przepis mówiący o tym , że karą za puszczanie psa samopas jest ucięcie mu jajek :crazyeye: Na skuteczne i dotkliwe ukaranie właścicelki sa inne sposoby , głównie finansowe . Rozumiem , że Kazik już nie nawiewa a w okolicy nie ma innych psów , które biegają za każdą suką :evil_lol: A to ciekawe , zawsze byłam pewna , że skutecznym sposobem na to aby suka nie miała więcej szczeniąt jest jej sterylizacja . Zapłodnić sukę może nawet pies , który tylko raz ucieknie i tylko w tym właśnie celu bo wyczuł cieczkę . Z reguły w kolejce na zostanie szczęśliwym tatusiem czeka kilka psów i wykorzystają każdą okazję aby sie dostać do suki . Nie sądzę , że Kazik miał monopol na zapylanie każdej suki w okolicy:evil_lol: Bynajmniej nie chodzi mi o obrone słynnych kaziowych klejnotów ale o metody działania różnych organizacji. Zawsze bowiem może znaleźć się jakaś nawiedzona osoba , która uzna , że wie lepiej co jest dobre dla mojego psa . Zakładając , że zaślepienie kogoś takiego może pójść bardzo daleko , może się zdarzyć , że zwinie mojego psa z podwórka tylko po to aby go wykastrować . Bo uzna , że na nim zarabiam , bo ktoś jej tak powiedział , bo być może w ogóle jest wrogiem hodowli bez względu na jej legalność .
  3. Jestem na zaproszenie . Na razie zapisuję , poczytam w wolnej chwili a biorąc pod uwagę liczbę stron będzie co czytać;)
  4. [quote name='jostel5']Misia w poniedziałek jedzie na rehabilitację-może "coś" dobrego z tego wyniknie...[/QUOTE] Trzymam kciuki za sympatyczną psicę !
  5. Demagogia do n-tej potęgi:evil_lol: Idąc tym tokiem rozumowania należy przyjąć , że od czasu pozbawienia Kazika jajek w okolicy znacznie zmniejszyła się ilość niechcianych szczeniąt;) Hmm , jeśli to było celem działania fundacji , to chyba lepsze efekty można byłoby uzyskać wyłapując i sterylizując wszystkie biegające samopas suki . Jeśli pies został wyłapany na zlecenie gminy i umieszczony w schronisku to po odczytaniu czipa należało odszukać właściciela , obciążyć kosztami odłowienia i pobytu psa , wyznaczyć termin do odbioru . Jeśli właściciel nie odebrałby psa w wyznaczonym terminie można byłoby uznać , że porzucił zwierzę i wtedy jako bezdomne ciachać . Jeśli pies zostałby odebrany przez właścicela ( oczywiście po opłacie kosztów pobytu i odłowienia ) i nadal byłby puszczany samopas to powyższy schemat powtarzać za każdym razem. Jakieś 3 lata temu również zgarnęłam z ulicy psa , w dodatku rzadkiej u nas rasy i pierwsze kroki skierowaliśmy do lecznicy , ale nie po to aby mu cokolwiek obcinać tylko aby sprawdzić czip , tatuaż , odpchlic i odrobaczyć . Mimo , że okazało się , że pies nie posiadał żadnego oznakowania , poza tym był okropnie zaniedbany i skołtuniony ( a więc mógł pochodzić z pseudo) to najpierw usiłowałam odnaleźć właścicela . Gdy po bezskutecznym ogłaszaniu wiadomo już było , że muszę mu znaleźć nowy dom pies został również odjajczony . W takiej właśnie kolejności. Życzyłabym sobie aby takie same działania były podjęte w przypadku zaginięcia ( tfu! tfu!) mojego psa. W tym celu jest zaczipowany , ma adresówkę aby można było ustalić do kogo należy .
  6. Chyba nowe ogłoszenia podziałały ( bardzo dziękuję hop! ) bo mam pytania o Jantara. Zgodnie z sugestiami straszę Jantarem przez telefon :diabloti: Zobaczymy co z tego wyjdzie . Dzisiaj byliśmy w lecznicy zaszczepić się p/wirusówkom i Jantar zachował się całkiem przyzwoicie . Sara zresztą też . Jantarek błagał wzrokiem - pańcia , proszę tylko mnie tu nie zostawiaj :evil_lol: ale obeszło się bez syczenia , a nawet przytulał się do Pani doktor :lol:
  7. Proszę o linki do ogłoszeń Rysia , Barbórka i tego dużego psa w typie rodezjana bo teraz nie mam czasu przekopywać się przez wątek. Dom we Wrocławiu , brzmi sensownie , udało mi się dodzwonić do Pani i obiecałam przesłać prpozycje . Pies najlepiej duży ( ale małe też mogą być ) spokojny , około 4-6 letni i kotolubny . Spokojny i kotolubny do podstawowe warunki . edit. Rysia już znalazłam i wysłałam .
  8. [quote name='missiaa']jeśli mówisz o tym : [URL]http://www.gumtree.pl/cp-zgubiono-znaleziono/krakow/prosimy-o-pomoc-w-odnalezieniu-parysa-453023407#[/URL] to porównywałam zdj .. i to niestety żaden z tych olkuskich.[/QUOTE] Może to ten;) , już odnaleziony [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239399-Kraków-ojców-pomocy[/URL]
  9. [quote name='missiaa']Czy kotolubny kudłacz jeszcze poszukiwany? Rysiu u missieek wciąż czeka:( nie ma zainteresowanych nim, a pies rezydent go nie toleruje:( I musi znaleźć się szybko DS lub inne DT. I może być dopisany do zbiorowego spisu psiaków(tego aktualizowanego tu co jakiś czas) ? [/QUOTE] Dzwoniłam przed chwilą do zainteresowanej Pani , ale już ma psiaka , oczywiście bida ze schroniska . Wczoraj miałam fajny telefon o mojego Jantara , niestety na przeszkodzie znów stał kot .... bo moje aktualne tymczasiki to lubią kotki , tylko tak inaczej :evil_lol: Jak odszukam nr to polecę Rysia .
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223045-Pieski-wyciągnięte-z-olkuskiej-mordowni-pod-moją-opieką-pilnie-szukają-domów/page340[/URL] W Olkuszu kolejny spaniel , o ile już nie zniknął . [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-48oaFA9kIZY/URlEsOUkOCI/AAAAAAAAJeo/th_-GLKSpKk/s512/DSC04246.JPG[/IMG]
  11. Ooo , jaka Rózia zmanierowana ;) prawdziwa dama na poduchach :loveu:
  12. [quote name='Lucyja']Eleja czy ta jużaczka jest w Niepołomicach ? :)[/QUOTE] Tak i miałam okazje poznać również kolaczka Rokiego :lol:
  13. [quote name='mgie']Może ogłosić któregoś z tymczasowiczów? Ja , ja proszę :lol: Tylko trochę tych moich podopiecznych ogarnę ;) [quote name='hop!']Napisałam o Jantarze krótko i bez informacji zniechęcających. Jak zgłosi się ktoś sensowny, to można opowiedzieć o nim więcej. ;) http://tablica.pl/oferta/czekoladowo-srebrny-dlugowlosy-pies-do-adopcji-ID2gSlT.html#2c0c085bdd;r:4;s:102 http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/krakow/czekoladowo-srebrny-dlugowlosy-pies-do-adopcji-455631283 [quote name='jovana']Też myślę że więcej szczegółów na temat jego charakteru można przekazać osobie zainteresowanej w rozmowie. Szkoda że zdjęcia w ogłoszeniu nie oddają w pełni pięknego czekoladowego koloru jego sierści - całość jest w tonacji jesiennej i Jantar na nich "ginie" Hop! , Jovana - bardzo dziękuję :loveu: Spróbuję w takim razie z nowym tekstem , zrobimy też rudzielcom fotki śniegowe , aby nie wtapiały się w tło :lol: Dzięki za obiektywne spojrzenie , bo ja robię teksty bardzo asekuracyjne , po prostu boję się , że jak pies ośmieli się mruknąć w nowym domu , a nie daj Boże zęby pokazać to od razu wyjazd będzie :-( Pokażę Wam teraz moją nową podopieczną ( rodem z Podhala , a jakże :evil_lol: ) , wczoraj zabrałyśmy ją z krakowskiego schroniska i zawiozłyśmy do hotelu . Ma na imię Anika , jest jużaczką :loveu: i ma CUDOWNY charakter , bardzo kochana sunia . Około 3 lata temu zabrana interwencyjnie jako zagłodzony juzaczy szkielet , dyndający na krótkim łańcuchu , no gdzie , oczywiście na Podhalu:shake: Znalazła dom , niby dobry , tylko , że dwa tygodnie temu została oddana z powrotem do schroniska :-( Proszę o udostępnianie i rozsyłanie albumu mojej podopiecznej https://www.facebook.com/media/set/?set=a.431513146926130.101809.100002023443913&type=1 Anika :loveu:
  14. Anika , od dziś pod moją opieką . Pojechała do hotelu w okolicach Krakowa . [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Anika ma 6 lat i los kolejny raz sobie z niej zakpił . Około 3 lata temu została odebrana interwencynie z Podhala jako zagłodzony jużaczy szkielet . Trafiła do krakowskiego hotelu dla psów i pod dobra opieką odzyskała formę .Los się do niej uśmiechnął - sunia znalazła dobry , przynajmniej tak się wydawało , dom . Niestety to nie był uśmiech a chichot losu .... dwa tygodnie temu została oddana z powrotem do schroniska . Powód bez znaczenia bo to juz niczego nie zmieni . Anika ma bardzo fajny , zrównoważony charakter , łatwo nawiązuje kontakty , lubi inne psy i bryka jak szczeniak . Wygląda trochę śmiesznie , jak bobtail a nie jużak bo urodziła się bez ogona .Dzisiaj zabrałyśmy ją ze schroniska i umieściłyśmy w hotelu . Pobyt ma zapłacony na miesiąc , jeśli nie znajdzie nowego domu , będziemy zmuszone szukać środków na hotelowanie . Szukam dla niej najlepszego domu , takiego , który już nigdy jej nie zawiedzie i doceni jej wspaniały charakter. Kontakt w sprawie adopcji 606 971 748[/FONT][/COLOR][URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.431513146926130.101809.100002023443913&type=1#"] [/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/46967_431513243592787_1996766544_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/222688_431513303592781_1450386286_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/604156_431513523592759_1209374295_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/404470_431513193592792_1327773697_n.jpg[/IMG]
  15. [quote name='elaja']Mnie przyszedł na myśl bobtail , sporo jest takich ze znaczną przewagą szarego. Faktycznie cudny , uwielbiam takie kudłacze .[/QUOTE] Wrzuciłam go na forum jużaków:diabloti: Mamy tam również wielbicieli i hodowców bobtaili:lol:
  16. Niejednegu psu robiłam nową fryzurę , czasem wystarczy , że patrzę na psa i już wiem jak go uformować ale w przypadku Jantara nie jestem w stanie wyobrazić go sobie w innej fryzurze . Właśnie taki zwiewny i kolorowy jest śliczny , Szkoda , że natura mu poskąpiła równie długiej sierści na łapach - wygladałby rewelacyjnie . Dostojny to on jest tylko jak pozuje ;) bo normalnie to bardzo wesoły i energiczny pies , pyskaty i kłótliwy :evil_lol: Ulubioną zabawą jest przeciąganie sznura , szkoda , że nie możecie zobaczyć i usłyszeć co ten świr wyprawia:lol:. Na szczęście na hasło "puść" od razu się uspokaja . W zabawie potrafi byc niedelikatny , bardzo lubi pogdryzać i szczypać , trzeba nad nim panować aby nie stracił umiaru.Problemem jest to , że jeśli poczuje się zagrożony to syczy , może też uderzyć zębami , jeśli ktoś to syczenie czy zesztywnienie zignoruje . Nie jest dominantem ale jeśli ktoś pozwoli mu na zbyt wiele , to Jantar to wykorzysta . W stosunku do ludzi nie jest wogóle psem agresywnym , wręcz przeciwnie , z każdym się już wita wylewnie ale bywa też niepewny . Szczeka na wszystkie obce psy , szczególnie te większe ale to raczej nie chęć dominacji a postawa zaczepno obronna - na zasadzie ja zaczepiam a ty mnie masz obronić:diabloti: Część fotek w ogłoszeniach już pozmieniałam , złagodziłam również nieco pierwotny tekst . Jednak proszę o korektę lub , jak ktoś ma lekka rękę do fajnych tekstów , o napisanie nowego .
  17. [quote name='jovana']To ja się już wpraszam do robienia zdjęć przystojniakowi, a przy okazji będę miała okazję poznać go na osobiście :-)[/QUOTE] Zapraszamy :loveu: Uwaga - Jantar potrafi zauroczyć :diabloti: i bardzo zyskuje przy bliższym poznaniu ;)
  18. [quote name='hop!']Nie ma reguły. ;) Na pewno przydałyby się nowe fotki Jantara. Gdyby był ostrzyżony u fryzjera, może wyglądałby jeszcze atrakcyjniej. Co prawda wygląd to nie wszystko, ale... ;) Dobrze, że Efi ma dom. :) Mowy nie ma , dla mnie jest najpiękniejszy właśnie taki jaki jest :p Strzyżenie w jego przypadku to barbarzyństwo :razz: Jasne , jeśli trafi do nowego domu to będą sobie mogli robić z jego szatą co tam będą chcieć , ale ja juz tego nie będę oglądać ;) Tak więc sprawę urody mamy załatwioną :eviltong: , pozostaje jeszcze ta cała reszta poza wyglądem . To nie jest słodziak do noszenia na rączkach , przytulania bez umiaru i tłamszenia jak tylko człowiekowi przyjdzie na to ochota;) Chociaż generalnie Jantar bardzo lubi ludzi i uwielbia ostre zabawy . Fotki zrobimy jak tylko pogoda będzie nam sprzyjać , teraz najczęsciej psy przypominały namoknięte mopy :evil_lol:
  19. [quote name='malawaszka']wow to jest cudo!!! zadbany będzie bearded collie [/QUOTE] Mnie przyszedł na myśl bobtail , sporo jest takich ze znaczną przewagą szarego. Faktycznie cudny , uwielbiam takie kudłacze .
  20. Ja tam zimy nie cierpię ale moje psiury kochaja każdą pogodę jak tylko zobaczą , że biorę smycz do ręki . Najgorsze jest to , że u nas nie ma blisko dobrych terenów spacerowych . Najczęściej chodzimy do lasu ale o tej porze roku aby się tam dostać trzeba przejśc wpław przez rzekę , lub ryzykując wpadnięcie do niej z wysokości , pokonać kretyński , oblodzony , bardzo wąski półokrągły mostek . Potem tylko przebrnięcie przez kamienistą drogę ostro pod górę , uważając na każdym kroku na luźne kamienie przykryte zamarzniętymi liśćmi .... jak przy okazji uda się nie skręcić nogi to jest super. Jak już dojdziemy szczęsliwie nad kamieniołom to mozna spacerować do woli , byle pamiętać o powrocie zanim zrobi się ciemno . Zdarzyło mi się nie raz zapomnieć i wracać w zupełnej ciemności - można taki wyczyn porównać do sportów ekstremalnych . Alternatywą jest tylko przechadzka po drodze środkiem wsi , brodząc w śniegu zmieszanym z solą i uskakując przed nadjeżdżającymi samochodami . Lub ewentualnie dostać się na łąki po drugiej stronie tej drogi , przechodząc ludziom przez podwórka ....co nie każdemu się podoba .
  21. Bez komentarza http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/755979,psie-becikowe-niezwykly-pomysl-nowotarskiego-schroniska,id,t.html
  22. [quote name='mysza 1']Kurczę, zastanawia mnie dlaczego piękny Jantar tyle czeka. Wydawało się, że to będzie szybka adopcja. Jakoś te ostatnie nasze dostawy ;) z NT nie mają farta :( Dopiero Efi poszła (chociaż to dobre) ale Kira i Didi - zupełny zastój.[/QUOTE] Jantar nie do kazdego domu się nadaje . Gdy poczuje się zagrożony to potrafi być niemiły . Dzisiaj w ogóle mam jakiś sądny dzień , zaczęło się od rana :shake: łapaniem dwóch psów na głównej drodze na Kraków . Czekoladowej labradorki i bullowatego psa ( jak się później okazało to mix asta i doga argentyńskiego , adoptowany ze schroniska przed laty ), które szły główną drogą i wchodziły pod samochody . Pies już był lekko poturbowany , z zakrwawionym nosem , kulał. To bardzo ruchliwa droga i jeszcze moment i oba psy mogły by nie żyć . Zablokowaliśmy cały ruch w obu kierunkach łapiąc te psy . Z pośród tylu trąbiących i wściekających się kierowców tylko jedna dziewczyna się zatrzymała i łapała z nami zwierzaki . Okazało się , że dwa dni temu oba psy uciekły z posesji w pobliskiej miejscowości , właściciele zjeździli całą okolicę w poszukiwaniach . Gdy wróciłam do domu to znowu jakieś fatum. Jantar i Timek złapały biegunkę , chyba zmiana karmy im nie posłuzyła . O ile z Timkiem to już nie problem , bo pozwala ze sobą zrobić prawie wszystko , a poza tym ma krótką sierść , to Jantar przy próbie sprawdzenia stanu sierści ssyczał mnie jak żmija . Dzisiaj mu już darowałam ale jutro ląduje w wannie razem ze swoim posłaniem :diabloti: [quote name='AniaB']u nas tez - Tusia i Roxi - zupełnie brak telefonów.. To malenkie sunie przecież, niedrogie w utrzymaniu..[/QUOTE] Myślę , że w końcu się telefony rozdzwonią i wszystkie psiaki znajdą fajne domki . Z perspektywy czasu to jednak Daisy , Ciapek czy Timur czekały znacznie dłużej i doczekały się . [quote name='jovana']Myślę sobie że może to wina tej zimy. Jak ktoś, kto nie ma psa pomyśli sobie że miałby go wziąć i na taką pogodę z nim wychodzić na spacery to mu się od razu odechciewa psa. Pewnie gdyby nie moje psy też nie wyściubiłabym nosa gdy na zewnątrz deszcz, mróz, wiatr śnieg lub pośniegowe błoto. Jak już ma się czterołapa to człowiekowi nawet nie przyjdzie do głowy że można życ inaczej.[/QUOTE] No fakt , ja tez ostatnio ograniczam się do wypuszczania psów tylko na podwórko . Tylko dlatego , że takowym dysponuję bo w przeciwnym wypadku deszcz nie deszcz , mróz nie mróz ale obowiązek jednakowy :roll:
  23. [QUOTE][COLOR=#000000]Keria szuka kudłacza - dla kogoś kto ma kotka.[/COLOR] [COLOR=#000000]Pieska kotolubnego, kudłatego[/COLOR] [COLOR=#000000]Może Loluś..[/COLOR][/QUOTE] To pewnie kontakt z ogłoszeń mojej Sary , podesłałam waszego Barbórka i Toffika z krakowskiego schroniska . Barbórek za duży niestety , Toffik się bardzo podobał ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Pani obiecała , że da mi znać bo w grę wchodzi tez jakiś maluch z Oświęcimia .
  24. Dobrze , że Maja - wprawdzie drobnymi kroczkami - ale jednak zbliża się do normalności . Straszne jest to , że w czasie gdy dorastała poznała człowieka z najgorszej strony . Dzięki Tobie Lucyjo dostała szansę na lepsze życie , a raczej na życie w ogóle . Będzie dobrze , sunieczka w końcu zrozumie , że fajnie jest przebywac w towarzystwie ludzi . Miałam kilka telefonów .... o Wydrę , Daisy i Kermela:evil_lol: więc liczę na to , że w końcu zadzwoni ktoś o moje bandziory skoro ludzie trafiają na takie stare ogłoszenia . Tymczasem Jantarek toczy regularną wojnę z moimi psami , a niestety wersja aby to one mu wytłumaczyły jak bardzo się myli , nie wchodzi w grę . Głównie dlatego , że Jantarek waży o połowę mniej od najmniejszej z nich Kory , trochę szkoda bo szybko by zrozumiał , że jego zapędy to przerost formy nad treścią :diabloti:
  25. [quote name='Klaudia M.']Dostałam rano, informację że Wika ma ogłoszenie w dzienniku. Trzymajmy kciuki:)[/QUOTE] Widziałam ogłoszenie Wikuni i mocno trzymam kciuki :thumbs: za fajny domek :lol:
×
×
  • Create New...