-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
elaja replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Pies w typie puli : [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Imię: Dredek Numer rejestru: 242/2014 Wiek: 8 lat W schronisku od: 01.2014 Wielkość: średni Schronisko dla zwierząt ul. Turystyczna 2 10-369 Olsztyn +48 89 526 82 15 [email]biuro@schronisko.olsztyn.pl[/email] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1/14820_1421305224774902_618866052_n.jpg[/IMG] [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande][COLOR=gray][/COLOR][/FONT][/COLOR] -
:multi::multi::multi: Czekałam na takie wieści :loveu: Szczęścia niedźwiadku , już nie jesteś sam na świecie :lol:
-
Ja czekam na wieści z nowego domu i wierzę , że będą jak najlepsze :lol: W tym czasie , jak Forest będzie jechał w towarzystwie swojej nowej rodziny ja będę w drodze z moją podopieczną - ona również znalazła swoich ludzi.
-
Hasiorka w ubiegłą sobotę pojechała do nowego domu :multi: Została Krakowianką i ma na imię Pola . Pan wypatrzył ją w DzP - jeszcze raz ogromnie dziękuję za pomoc Salibince :Rose: Pola w nowym wcieleniu - jako kanapowiec :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/t1/1510718_10203435202068941_1255727466_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1606963_10203435203668981_1514018246_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1/1002328_10203435202868961_2118717894_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1/62359_10203435203868986_89656777_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/9843_10203435203748983_1900421627_n.jpg[/IMG]
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
elaja replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']W pełni podpisuję się pod takim rozwiązaniem. Ja proponowałam założenie Benowi kagańca. Wiem, że jest to drakońska metoda, ale w sytuacji zagrożenia bytu innych psów będących w DT u Pani Ewy byłoby to jakieś rozwiązanie chwilowe.[/QUOTE] Elik , kaganiec raczej się nie sprawdzi. Raz , że Ben może go nie tolerować , dwa , że odbierze mu zupełnie poczucie bezpieczeństwa . Spowoduje , że Ben wpadając w panikę będzie cały czas walczył ( skutecznie , bo jak pies uprze się aby zdjąć kaganiec , to go zdejmie ) z kagańcem , może się nawet zranić próbując go zdjąć :-( Nie pisze tego aby się powymądrzać ;) ale Ben pod względem charakteru jest zupełnie taki jak moja Kora , adoptowana parę lat temu z przytuliska. Kora eliminuje ze stada słabsze i mniejsze osobniki , natomiast bez problemu funkcjonuje w towarzystwie większych gabarytowo i zrównoważonych psów. Od razu uspokajam , że u mnie nie zrobiła krzywdy żadnemu stworzeniu , co nie znaczy , że nie próbowała i dalej próbuje. Jest jednak bardzo karna , można ją bez problemu opanować , jednak założenie kagańca zupełnie nie wchodzi w grę :-( Wpada w panikę i przestaje reagować na cokolwiek - do momentu aż nie pozbędzie się go z pyska . Korze brak pewności siebie , kaganiec odbiera jej zupełnie poczucie bezpieczeństwa . Na pocieszenie powiem , że z czasem można doprowadzić do sytuacji , że w obecności i pod kontrolą opiekuna Ben nie będzie atakował innych zwierząt , jednak pod żadnym pozorem nie odważyłabym się zostawić takiego psa jak Ben czy Kora sam na sam z jego potencjalną ofiarą:shake: -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
elaja replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Zastanawiam się , czy rozwiązaniem , nawet tymczasowym , nie byłoby umieszczenie Bena w klatce kennelowej ? Nie byłby izolowany od ludzi i reszty stada a jednocześnie uniemożliwiłoby mu to ataki na słabsze jego zdaniem osobniki w stadzie . Jednocześnie taka klatka stanowiła by jego osobisty azyl , gdzie inny pies nie miałby wstępu. Jeśli potrafi zgodzić się z Finką to razem z nią może wychodzić na zewnątrz , będzie tym samym miał zapewnione towarzystwo i być może kumpelę do zabaw. Tak samo tylko z Finką wychodziłby na spacery . Zdaje sobie sprawę , że takie rozdzielanie stada i wychodzenie etapami stanowi dodatkowy , poważny kłopot dla Pani Ewy , ale ....... Przerzucając Bena z dt na dt , z hotelu do hotelu funduje się mu dodatkowy stres , który jeszcze gorzej wpłynie na jego zwichrowaną psychikę , ten pies straci zupełnie poczucie bezpieczeństwa . Ja mając u siebie psy na dt stosuję właśnie takie rozwiązanie i psy wychodzą etapami , są do tego przyzwyczajone i akceptują odgórny harmonogram ;) Może takie rozwiązanie pozwoli Benowi pozostać jeszcze jakiś czas u Pani Ewy ? -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
elaja replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Faktycznie sytuacja nieciekawa . Ben to taki typowy psi tyran , silniejszemu ( i większemu ) nie podskoczy , na słabszym się wyżyje :shake: Brak wrodzonej pewności siebie demonstruje pewnością na pokaz . Być może w schronisku tak właśnie traktował słabsze psiaki aż trafiła kosa na kamień - czyli na dwóch agresorów . Jego los był przesądzony :-( Ben nie odpuszczał , więc ciągle obrywał . Jako destruktor w końcu nie miał prawa sie ruszyć , podejść do miski , być może nawet schronić się w budzie :-( Skarcony zamiast odpuścić od razu wyżywa sie na słabszym psie - widać to doskonale po opisie z dt. Ben powinien trafić do domu , w którym to on będzie tym najsłabszym osobnikiem . Niekoniecznie jako jedynak . Dobrze mu zrobi towarzystwo większego , spokojnego i zrównoważonego psa - psa , któremu Ben nie podskoczy i który Bena nie zaatakuje a co najwyżej skarci. Ben w takim przyjacielu zyska oparcie , nabierze pewności , nauczy się funkcjonować w psim stadzie . Mogłabym polecić mojego Timusia ;) ale on chłopaków niestety nie za bardzo lubi . Z dziewczynami dogaduje się świetnie , aby go wyprowadziły z równowagi nie wiem co musiałoby się stać . -
[quote name='abbartczak']W sobotę jedziemy po Foresta. Wcześniej się nie dało. Już nie mogę się doczekać, ale wszystko na jego przyjęcie przygotowane. Pozdrawiam[/QUOTE] Trzymam kciuki i wierzę , że w drodze powrotnej będzie towarzyszyło Wam kosmate cudo :loveu:
-
DZIKA SUCZKA w mieszkaniu. RATUJCIE ! CO ROBIĆ !?
elaja replied to Mazowszanka13's topic in Wychowanie
Mała przerażona jeszcze na maxa ale z dnia na dzień będzie coraz lepiej :loveu: Teraz to już tylko z górki . -
[quote name='danka4u1']Co u Buraska? Macie jakieś wiadomości?[/QUOTE] Wszystko w porządku , jest oczkiem w głowie swoich właścicieli :lol: Zosia go odwiedza od czasu do czasu , Burasek cieszy się z tych spotkań ale po przywitaniu od razu siada przy swojej pani albo panu , aby tylko nie zabrać go z powrotem ;) O zdjęcia prosiłam , ale .... tak często bywa , Zosia pomaga kolejnym bidom i jakoś te fotki schodzą na dalszy plan.
-
[quote name='Poker']Ta pani stara się o 2 psy naraz?[/QUOTE] Już wyjaśniam . Pani Aleksandra starała się o adopcję mojego podopiecznego , Bajkała . O psa było masę telefonów , kilka osób ( w tym i Pani ) było go poznać w hotelu . Bajkał był jeden i musiałam wybrać dom , który najlepiej pasował dla jużaka - a więc nie miasto i mały ogródek , a dużą , solidnie ogrodzoną posesję z wysokim ogrodzeniem , bo Bajkał to skoczek. Pani Aleksandrze ( i kilku innym osobom ) podesłałam inne , w miarę podobne psy . W dodatku do Pani Aleksandry wysłałam maila z odpowiedzią dopiero po kilku dniach , nie wiedząc , że w międzyczasie zainteresowała się również innym psem . Nie wiem , którego wybierze , nie mogę niczego sugerować . Wiem tylko , że Forest , jak sama napisała - wyjątkowo zapadł Jej w serce .
-
Ja wstrzymuję oddech ;) .....chociaż raczej jestem dobrej myśli:lol:
-
DZIKA SUCZKA w mieszkaniu. RATUJCIE ! CO ROBIĆ !?
elaja replied to Mazowszanka13's topic in Wychowanie
Mam u siebie suczke , która rok temu trafiła do przytuliska . Anka została odłowiona na jakichś działkach i umieszczona w przytulisku razem z miotem szczeniąt. Dzika , kłapiąca zębami , broniąca wściekle swoich dzieci. Szceniaki znalazły domy , a suczką zajęły się wolontariuszki , na tyle na ile pozwalały warunki przytuliska . Do mnie przyjechała w grudniu , już nie kłapiąca ale nadal bardzo spanikowana. Wg. zapewnień opiekunek nie potrafiła wogóle chodzic na smyczy , po założeniu obroży przywierała do ziemi i nie potrzfiła zrobić nawet jednego kroku. Przy braniu na ręce już nie gryzła ale piszczała ze strachu. W pierszą noc załatwiła się na swoim legowisku , nasikała tez ze strachu rano. Przez pierwsze tygodnie trzeba było ja wynosić na rękach na zewnatrz , z powrotem też bo bała się poruszac po mieszkaniu . Bez problemu zaczęła jednak chodzic na smyczy po ogrodzie ( chociaż przez pierwsze dni tylko na luźnej , jak poczuła opór to zamierała ) , od razu też zaczęła się zatwiać na zewnątrz mimo zapiętej smyczy , ba nawet głosnym szczekaniem prosiła o wypuszczenie . W zasadzie od początku ładnie zachowuje czystość w domu .......ale na widok człowieka od razu oddawała mocz na legowisko . Cieszy się jak głupia , szuka kontaktu jednak dotknięta zamiera , w zasadzie to najbardziej lubi drapanie po grzbiecie. Problemem jednak nie do przeskoczenia jest to , że Anka w zasadzie nie porusza się po mieszkaniu - biegiem pokonuje odcinek z pokoju do drzwi wyjściowych , na powrót trzeba ją namawiać , a jak się w końcu zdecyduje to idzie bardzo ostrożnie na sztywnych łapach. Powód takiego zachowania już mam rozgryziony . Otóż Anka bardzo niepewnie czuje się na śliskiej nawierzchni , porusza się pewnie tylko tam , gdzie jest położony kawałek wykładziny dywanowej , lęk jest tak silny , że nawet jesli chce podejśc po smaka to prawie się kładzie , bo tylnie nogi muszą mieć oparcie i stać na wykładzinie . Jak nie ma wyjscia to chodzi ale wtedy stara sie wpakować na wersalkę lub fotel. Legowisko zlikwidowałam i Anka spi na fotelu , a w pokoju połozyłam mały dywan , po którym sunia porusza się swobodnie ,ale nigdzie poza nim. Takie zachowanie Anki bierze się stąd , że na śliskiej powierzchni łatwo się pośliznąć , łapy nie mają odpowiedniego oparcia i pies nie może błyskawicznie uciec . Dla dzikiego psa jedyną formą obrony jest ucieczka , ślizgając się wpada w jeszcze większą panikę . Być może Lusia czegoś się wystraszyła ( opiekunka mogła nawet nie zauważyć tego momentu ) i pośliznęła się na płytkach . Dlatego teraz załatwia się w bezpiecznym miejscu - czyli na dywanie lub na psich legowiskach. Może wystraszył ją też inny czworonóg w czasie gdy przebywała w kuchni. Jeśli to możliwe , to można położyć kawałek wykładziny , który będzie stanowił dla Lusi bezpieczną drogę z pokoju , do kuchni , gdzie rozłożone sa podkłady. Obrożę proponuję założyć na stałe , tak aby przyzwyczaiła się do jej obecności na szyi , na pewno jej nie przegryzie tak jakby to zrobiła z szelkami . Na początku pewnie będzie próbowała ja zdjąć , może drapać nawet ale po kilku dniach powinna zaakceptowac jej obecność . -
Państwu wysłałam link do wątku i do albumu na fb , i mam prośbę o podanie nr kontaktowego w sprawie adopcji Foresta . Jest możliwość zamieszczenia nr tu na wątku ? Ja zaraz wyjeżdżam i będę mogła przekazać dopiero wieczorem , a Państwo podczytują wątek więc tak byłoby szybciej .
-
[quote name='hotel_lilki']Forest jest raczej jak już pisałam tolerancyjny i przyjazny, ale co do kotów nie wiem bo mam jednego i to bardziej domowego. Kontaktu nie mieli z sobą.[/QUOTE] Mozna to jakoś sprawdzić ? Pani , której podesłałam niedźwiadka jest nim zachwycona , tylko w domu jest kot , i pies który ewentualnie by tam trafił musi tolerować koty .
-
Mam pytanie , czy niedźwiadek toleruje koty ?
-
Pandzia - fachowa kundelka, milutka szuka spod mojego plotu
elaja replied to Sayrel's topic in Już w nowym domu
Fajowa ta kundelka , naprawdę :lol: Ja bym ją chętnie zamieniła na moje dwie ;) bo ich też nikt nie chce :-( A tak przynajmniej , za jednym zamachem załatwiłybyśmy 3 udane adopcje ;) ps. dzięki Sayrel , będę czekać na ostateczną decyzję . Zależy mi na osobie , która zna rasę . Pan już był wstępnie "przetrzepany " i nastraszony przez miłą dziewczynę z fundacji:lol: i nadal chce Ayrę :evil_lol: -
Dzięki :lol:
-
Szukam doświadczonej osoby na przeprowadzenie wizyty PA dla hasiorki ! Kraków , ul. Pużaka( rejon Opolskiej ) .
-
Kojarzy ktoś Panią z ul. Konfederackiej w Krakowie ? Mieszka razem z dorosłym synem . Stara się o adopcję jednej z moich podopiecznych , na wizytę PA wyraziła zgodę .
-
[quote name='Vilena']Super!!! :D[/QUOTE] Mam ogromna prośbę , potrzebuję bardzo pilnie kontakt do osoby , która robiła PA w nowym domu Inki oraz do opiekuna , który oddawał Inke do adopcji i ma kontakt z jej obecnymi właścicielami . Od razu uspokajam - Inka ma się dobrze i nic złego sie nie dzieje :lol:
-
[quote name='salibinka']Suczka dzisiaj w Dzienniku, powodzenia: [URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1302056-przygarnij-bezdomnego-psiaka.html[/URL][/QUOTE] Aniu bardzo dziękuję , buziaczki :calus: przesyłam i o kciuki proszę :lol:
-
Szukam transportu na trasie Kraków ( lub Krzeszowice ) - Warszawa pod koniec stycznia , dla hasiorki , która jedzie do domu tymczasowego http://www.dogomania.pl/forum/threads/249849-Bezimienna-niebieskooka-mamy-BDT-potrzebne-%C5%9Brodki-na-sterylk%C4%99-karm%C4%99-i-szczepienia
-
[quote name='Ada-jeje']ktory schron[/QUOTE] Gmina ma umowę z Racławicami . Dt natomiast jest w Warszawie i jeśli tylko uda się wszystko ogarnąć organizacyjnie to mała może jechać w każdej chwili . Dt w dodatku bezpłatne i doswiadczone jeśli chodzi o haszczaki .
-
Gmina pokryje koszty hotelu do końca stycznia . Jeśli w tym czasie nie znajdzie domu to niestety czeka ją schron. Na szczęście mam ofertę bdt za zwrot kosztów weterynaryjnych ( sterylka , szczepienia ) i worek karmy . Potrzebny jest sponsor chociaż na sterylizację suni , bo sama nie wyrobię finansowo . Jest w stanie ktos pomóc ? Wydarzenie na fb [url]https://www.facebook.com/events/627077504008347/?source=1[/url]