Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. Owszem , umowy mają moc prawną i poza sytuacjami wyjątkowymi ( ktoś się przeprowadzi , zmieni nr tel i nie ma możliwości nawiązać z nim kontaktu ) można wyegzekwować postanowienia umowne . Inna sprawa - ile osób wydających psy do adopcji sprawdza czy adoptujący dopełnia wszystkich warunków ? Dla pewności , aby udowodnić , że dany pies jest przedmiotem umowy , powinien przed oddaniem do adopcji zostać zaczipowany i zarejestrowany w bazie danych a nr czipa zapisany w umowie . Wydawałam do adopcji sukę husky , dorosłą , bez sterylki , w umowie był zapis o terminie i wyznaczona lecznica . Schody się zaczęły gdy zbliżał się termin sterylki , nowy właściciel nawet próbował się podpierać opinią niezależnego ( wg. niego ) lekarz wet. o przeciwskazaniach do zabiegu. Zgodnie z umową zażądałam albo doprowadzenia suki na zabieg albo natychmiastowego wydania przedmiotu umowy ;) .......... i suka bardzo szybko znalazła się na stole operacyjnym. Więc można , jak się chce . Owszem , można poczekać aż szczeniaki będą na tyle duże aby zabieg został przeprowadzony i potem można im szukać domu ...........ale . Nie od dziś wiadomo , za najszybciej znajdują domy małe , około 2 miesięczne szczeniak , podrostki znajdują albo i nie :shake: . 8 tygodniowe szczeniaki są gotowe na rozpoczęcie samodzielnego życia w nowych rodzinach , po co obu stronom odbierać szansę :shake: Sama bez większych problemów znalazłam nowe domy dla starszych , często kilkuletnich psów a na 1,5 roku utknęła u mnie suka zabrana ze schroniska jako taki własnie podrostek , udało się ją wysterylizować przed pierwszą cieczką ale domu znaleźć już nie .... Jest ładna , mała/ średnia , ruda nie czarna , kosmata w dodatku i w niczym jej to nie pomaga . Nadal tkwi w dt .....
  2. Świętokrzyskie ..... młody , roczny piesek pilnie potrzebuje pomocy !Od kilku miesięcy przebywa w ciasnej zagrodzie i w złych warunkach - nie ma odpowiedniego pożywienia i żadnego kontaktu z człowiekiem. Na pewno trzeba go będzie zaszczepić i odrobaczyć u weterynarza. Został wyrzucony przez poprzednich właścicieli, bo łapał kury, a obecny opiekun nie potrafi się nimwłaściwie zająć. Spanielek ma brudne, śmierdzące i skołtunione futro , siedzi całymi dniami sam w małej zagrodzie , obecny opiekun chętnie go odda bo z takiego psa na wsi nie ma żadnego pożytku ......Kontakt 664-492-552 [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10308116_651083598302416_938895015800786601_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1.0-9/10360357_651083644969078_1809184301150561508_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/t1.0-9/10294260_651083701635739_5937472343211540890_n.jpg?oh=fa30b43347e252c1cf27f8e8124bc095&oe=53F8A4C8[/IMG]
  3. Ja jestem dobrej myśli . Ben nie jest ani typem killera ani kubą rozpruwaczem i jego zachowanie nie różni się zasadniczo od zachowania innych psów zabieranych z NT - z różnym stażem ( Aga-ta wie o czym mówię , wystarczy wspomnieć Zahira , Bellę czy moja podopieczną Śnieżkę ). Jakoś nie mogę się dopatrzeć w jego zachowaniu czegoś , czego nie doświadczyłam z autopsji mając u siebie tymczasowiczów z tego schronu . Owszem , nie lubi innych psów , co nie dziwi biorąc pod uwagę przejścia jakich doświadczył we wspólnym boksie w NT . Szkolenie pod okiem dobrego instruktora na pewno Benowi nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie . Wspólna nauka pozwoli nawiązać obu stronon - psu i Panu - nić porozumienia .
  4. :multi::multi::multi: A nie mówiłam , że sobie da radę :lol: Aga-ta , mam nadzieję , że przekazałaś Panu aby z Beniem się za bardzo nie cackał , żadnego użalania , litowania się bo biedny piesek się boi . To Benia tylko by utwierdziło w przekonaniu , że słusznie ma stracha skoro go chwalą za takie zachowanie. Przez pierwsze dni miasto go może nieco przerażać ale z czasem przywyknie i spacery w miejskim zgiełku staną się rutyną . Jak wpadnie w lekką panikę to wystarczy przeczekać i spokojnie ruszyć naprzód , ważne aby się nie cofać do tyłu . Ben potrzebuje spokojnego przewodnika , kogoś kto będzie stanowił dla niego oparcie , da poczucie bezpieczeństwa , ale na zasadzie - ten duży jest fajny , w jego obecności czuję się bezpiecznie i wiem , że nic złego mi nie grozi , a nie - patrzcie kto za mną stoi , ja wam teraz pokażę :evil_lol: To pies ma podążać za człowiekiem a nie na odwrót . A tak w ogóle - to Ben , jesteś szczęściarzem niewiarygodnym :loveu:
  5. [quote name='ania75']Ciekawe jak się spisze nasz bohater .....[/QUOTE] Da sobie radę :lol: Ogromnie się cieszę , ze kolejny nowotarżanin znalazł swoje miejsce na świecie :multi: Powodzenia Beniu i pamiętaj , masz być grzeczny w nowym domu :loveu:
  6. Wstrzymuję odech do piątku :lol: i oczywiście podtrzymuję deklarację pomocy na szkolenie . Ben , chyba masz farta chłopie :loveu:
  7. [quote name='elik']Czyli mamy jasność w temacie :) Ponieważ propozycje finansowania szkolenia Bena znajdują się na kilku różnych stronach wątku, proponuję ponowne zdeklarowanie się kto, ile może przeznaczyć na ten cel.100,00 zł - Borut............. - elaja............. - epeBardzo prosze podajcie konkretne sumy jakie możecie przeznaczyc na szkolenie Bena. Musimy wiedzieć jaka kwotą będziemy dysponować.[/QUOTE]Ja na początek deklaruje 60 zł .
  8. [quote name='Anula']Ta suczka jest bardzo w typie PONa.[/QUOTE]Niby tak , tylko sporo większa , juz kontaktowałam się w jej sprawie.
  9. Obiecałam , że znajdę Ci prawdziwy dom . Nie zdążyłam :-( Przepraszam piesku :-( Nie odchodziłeś jednak samotnie , miałeś swojego ziemskiego Anioła . Rusłan
  10. Ja podtrzymuję deklarację , nie wiem w tej chwili jaka to będzie kwota ale na pewno się dołożę . Tak jak już pisałam , dobrze byłoby znać chociaż orientacyjne koszty konsultacji .
  11. [quote name='betkak']Mam pytanie odnośnie Bena. Mianowicie czy nadal chcemy go diagnozować przez behawioryste poleconego przez Borut. Pytam bo nawiązałam kontakt, co prawda na fb ale dzwoniąc do niego muszę wiedzieć co i jak. Pan jest z Krakowa. Oczywiście rozmawiałam z Mężem P. Kasi chwała za takich ludzi:-) Bardzo dużo cennych wskazówek. Z tąd moje pytanie czy poprzestajemy na tych wskazówkach czy nawiązujemy kontakt z behawiorystą w celu fizycznego spotkania w miejscu pobytu bo tylko takie ma sens.[/QUOTE][quote name='elik']Jestem na tak, o ile mieści się to w granicach możliwości finansowych Bena. Chyba, że ktoś zorganizowałby dodatkowo bazarek na ten cel.[/QUOTE] Czyli edukacja Benia rusza z kopyta ! Elik , jak bedą już znane ewentualne koszty to napisz proszę , abyśmy wiedziały na co się porywamy . Trzymam kciuki za psiura i wierzę , że uda mu się pomóc . A potem już tylko siooo do nowego domu !
  12. [quote name='elaja']Trafiłam na zdjęcie tej suni na fb [url]https://www.facebook.com/SchroniskoDlaBezdomnychZwierzatWZamosciu/photos/a.409290209190002.1073741829.173203336132025/558821340903554/?type=1&theater[/url]Czy ona nadal jest w schronisku ?[/QUOTE]Halo halo , zagląda tu ktoś ?Czy psy z tego schroniska mają szansę na dt ?
  13. Trafiłam na zdjęcie tej suni na fb [url]https://www.facebook.com/SchroniskoDlaBezdomnychZwierzatWZamosciu/photos/a.409290209190002.1073741829.173203336132025/558821340903554/?type=1&theater[/url] Czy ona nadal jest w schronisku ?
  14. Ogromnie się cieszę , że temat socjalizacji Bena ruszył w dobrym kierunku i oczywiście podtrzymuję deklarację pomocy finansowej na szkolenie psiaka.
  15. Zapisuję sobie wątek i będę kibicować Alfikowi . Temat jest mi bliski , na dogomanię trafiłam właśnie z powodu niewidomego Ciapka , którego zgarnęłam z ulicy. Chciałam mu tylko znaleźć dom albo odnaleźć byłego właściciela , Ciapek był kerry blue terierem i byłam pewna , że jak rasowy pies to pewnie ktoś go szuka . Nie szukał ........ Natomiast dzięki forum udało się Ciapkowi pomóc , operacja częściowo przywróciła mu wzrok i w konsekwencji piesek znalazł nowy dom :lol:
  16. [quote name='elik']A czy pobyt u szkoleniowca przyniósł spodziewane efekty w zachowaniu suczki ?[/QUOTE] Oczywiście :lol: Problem polegał na tym , że suka w dt , do którego wcześniej trafiła ,pogryzła po kolei wszystkich domowników i zaczęła dyktować warunki nawet w zakresie tego jak domownicy maja sie poruszac po własnym mieszkaniu. W dodatku pilnowała jedzenia , łącznie z tym , które podano na stole:diabloti: W hotelu dość szybko skorygowano jej zachowanie i suczydło już od dawna jest w nowym domu :lol:
  17. [quote name='epe']Borut i elaja mają rację! Proszę zatem o podpowiedź, czy znacie panie naprawdę dobrego behawiorystę z Krakowa lub okolic? Czas zatem na zbiórkę na specjalistę. Dokładam się oczywiście. Nie po to wyrwano Bena śmierci, aby nie wrócił do normalności![/QUOTE] Jesli bedzie organizowana zbiórka na behawiorystę to równiez jednorazowo się dołoże . Stałej deklaracji na Bena nie jestem w stanie złożyć bo mam inne psy pod opieką . Niestety nie znam żadnego behawiorysty z okolic , sama kiedyś szukałam pomocy dla jużaczki i niestety musiała trafić do hotelu prowadzonego przez szkoleniowca aż na drugi koniec Polski . W tym czasie akurat nie mogłam ją zabrać do siebie :shake:
  18. [quote name='Borut'][B]Kastracja psa nie jest rozwiązaniem jego problemów[/B]. Po pierwsze "wyciszenie" psa nastąpi dopiero po kilku miesiącach,a po drugie znane są przypadki i to dużo,że po kilku latach po kastracji, poziom hormonów się wyrowna i pies znów zacznie okazywać agresję. A agresja Bena jest utrwalona, kastracja tego nie zmieni, bo Ben się już przekonał,że takie jego zachowanie przynosi mu korzyści i jest dla niego dobre. Tu najpierw trzebaby znależć konkretną przyczynę tego zachowania, a potem ją zmienić, pokazać mu,że inne zachowanie przyniesie mu więcej korzyści. Sztuka korekt i nagród w takim przypadku jest trudną sztuką i powinnien się nią zająć doświadczony szkoleniowiec, taki, który już mial doświadczenia z takimi psami. Nie mysleliście o zorganizowaniu bazarku, zbiórki,żeby móc oplacić choć kilka lekcji, tak,żeby Betkak wiedziała co ma robić konkretnie w danych sytuacji? Bo jeśli się tego nie zmieni, te zachowania Ben będzie coraz bardziej utrwalał i coraz ciężej będzie je zmienić i nigdy nie będzie się nadawał do adopcji. Wylewanie żalów i oskarżanie betkak nie jest rozwiązaniem żadnych problemów Bena. Z wątku psa wynika,że sytuacja była taka,że natychmiast musiał mieć nowe, odizolowane od innych psów miejsce i takie dostał. betkak zdobyła zaufanie psa,a to dużo, bardzo dużo. Teraz należaloby popracować nad zmianą zachowania psa,a to jest naprawdę trudne i nie każdy sobie może z takim problemem poradzić.Może zamiast wylewać żale czas pomyleć nad konkretnymi rozwiązaniami, psu czas nie sprzyja.[/QUOTE] Oczywiście , że tak , z tym się zgadzam w zupełności . Kastracja jedynie pomaga w wyciszeniu psa nadpobudliwego a nie sama w sobie powoduje , że z diabła zmienia się w aniołka . Jak najbardziej jestem za tym aby wykorzystać zaufanie Bena do aktualnej opiekunki i po konsultacjach z behawiorystą nauczyć Ją korekty zachować Bena . Fundowanie temu psu kolejnej przeprowadzki to zwyczajne barbarzyństwo . Każdy , kto miał już wcześniej do czynienia z psami może nauczyć sie , oczywiście pod okiem specjalisty , prawidłowej pracy z takim przypadkiem jak Ben.
  19. [quote name='ana666']pytam bo nie raz pies dopiero po 2-3 mieisacach od kastracji przestaje wykazywać zachowania terytorialne[/QUOTE] Ana666 , kastracja nie ma żadnego wpływu na zachowania terytorialne i tendencję do obrony swojego terenu . Wiele psów typowo stróżujących jest poddawanych temu zabiegowi i nadal z powodzeniem pełnią swoją rolę:lol: Owszem , z czasem , u starszego psa nawet dopiero po pół roku od kastracji osłabia sie tendencja do dominacji i agresji do innych psów . Jakieś 4 lata temu zgarnęłam z ulicy keraka , okazało się że pies nie toleruje innych , wręcz każdego , nawet duzo większego od siebie chce zjeść i nawet po 2 miesiacach od kastracji nie zmienił zupełnie zachowania .
  20. Psy z NT dostaja na drogę świadectwo szczepienia i wypis z karty ewidencyjnej , jeśli pies był wykastrowany w schronisku to z reguły jest to wpisane w kartę . W tym czasie jak Ben wychodził ze schronu na pewno już wszystkie suki poza szczeniakami były przed wydaniem sterylizowane , nie wiem czy psy też , ale aktualnie również każdy pies przed wydaniem jest kastrowany . Psy nowo przyjęte sa kastrowane systematycznie po kwarantannie .
  21. [quote name='ania68']Napisz do Agata69, a tu wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241785-Schronisko-we-Wloclawku-Pilna-pomoc-dla-200-psow-i-kotów[/URL][/QUOTE] Aniu bardzo dziękuję :loveu: znalazłam wprawdzie już kontakt poprzez fb i już wstępnie sprawa adopcji jest nagrywana ale .....zobaczymy ;) Kontakt na dogo może być bardzo przydatny .
  22. Przepraszam ale szukam jakiegos kontaktu do wolontariuszy mających kontakt ze schroniskiem we Włocławku , wiem , że to nie ten wątek ale nigdzie nie mogę znaleźć . Chodzi o adopcję psa . Przejrzałam zdjęcia ..... i jestem w szoku , takie piękne psy czekają u was na dom . Ten biały czy szary zadredziały to w jakim jest wieku i czy coś mozna o nim się dowiedzieć ?
  23. Nie wiem czy takim dobrym pomysłem jest przenoszenie psa do kolejnego hotelu - takiego przerzucania z miejsca na miejsce nie zniesie dobrze pies o normalnej psychice , a co dopiero Ben :shake: Jeśli już - to wizyta behawiorysty u Bena i przygotowanie planu pracy z psem w miejscu , w którym juz czuje się bezpiecznie i komfortowo .
  24. Dziewczyny , pozwolicie , że się wtrącę ?;) Jak wygląda , tak w skrócie rozkład dnia Bena ? Ma możliwość wychodzenia na spacery w miejsca publiczne , poznawania nowych ludzi , przebywania poza swoim terenem w większej grupie ludzi i psów ? Bo jeśli jego świat ogranicza się do bezpiecznej i znanej przestrzeni posesji , swojego wydzielonego miejsca w domu i towarzystwa tylko znanych mu osób , do których ma zaufanie - to on się nigdy nie zsocjalizuje . Owszem , jest szczęśliwy i ma poczucie bezpieczeństwa ale żadnych nowych bodźców i możliwości oswajania się ze światem zewnętrznym , którego nie zna i dlatego sie go boi . Na obcych zaczyna warczeć bo po prostu naruszają jego bezpieczną przestrzeń .
  25. [quote name='kkanarekk']Elu spróbuj proszę poprosić moda o przeniesienie tego wątku na małopolskę. Kurcze może bazarek zrobię żeby spłacić dług malucha :/[/QUOTE] Pisałam 2 x ale nawet post się nie wyświetlił , chyba czeka na zatwierdzenie :shake: Spróbuję jeszcze raz bo mam wrażenie , że dział administracji jeszcze śpi snem zimowym :p
×
×
  • Create New...