-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
Sara ma się bardzo dobrze , a od 2 dni matkuje szczeniakowi z Celestynowa , którego wyciągnięto z rury przy drodze do schroniska . Pani Ewa , mama Sary :loveu: zobaczyła malucha w telewizji i decyzja zapadła w jednej sekundzie . Po dwóch tygodniach oczekiwania na decyzję Państwo wsiedli w samochód i pojechali po nowego domownika . Na taki dom warto było czekać 1,5 roku :bigcool:
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Wiem , że będzie dobrze :smile: NIe ma innej opcji :smile: Lusia na początku nawet bała się jeść w obecności człowieka a co dopiero brać jedzonko z ręki . Ośmielała się stopniowo , najpierw zaakceptowała obecność dwunogów w czasie posiłków ale z ręki jeszcze bała się brać , trzeba było rzucić jej smaczki pod łapy . Potem odważyła się brać z ręki , a jak coś wyjątkowo jej smakowało - prosić o więcej :smile: A teraz proszę :smile: - szybciutko przełamuje lody :bigcool: Będzie z niej jeszcze kiedyś osiedlowa gwiazda :loveu: -
Przepraszam za zaśmiecanie wątku ale to bardzo pilne . Próbowałam się kontaktować z Marako ale jak u większości na dogo - skrzynka pozapychana , dlatego piszę tutaj : Prośba od mojego znajomego - we Wrocławiu zaginął albo racej uciekł rasowy bergamasko . Pies został niedawno kupiony z hodowli , nie zna miejskich warunków . Ogromna prośba o pomoc dogomaniaków z Wrocławia - kopiuję : Nie dalej jak w poniedziałek sprzedałam do Wrocławia Bergamasco - Onesto i dzisiaj im zwiał razem ze smyczą bo się czegoś przestraszył!!! Ostatnio widziany w okolicach Brucknera i Toruńskiej... Bardzo proszę o pomoc Wrocławian w odszukaniu tego pieska... Zwiał ze spaceru w Parku Tołpy około 13.. to ostatnie zdanie jest z ogłoszenia tych ludzi. Ich telefon 881681481 .fajni ludzie, znam goascia bo jest z Nowego targu, podobno czegoś się pies przestrszył i podciał włacicielowi nogi i zwiał ze smyczą prosze uruchom jakieś znajomosci z Wrocławia wszędzie rozwiesili ogłoszenia itp. ale pies żył na ustroniu i nie zna miejskich praw i odgłosów, źle to widzę.. ma już male krótkie dredy może wygladac na zaniedbanego jest jasno popielaty w czarne ciapki, plamy wzrost okolo 56-58 cm w klebie
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ayame :smile: Najbardziej mnie cieszy , że Lusia ma na spacerach towarzystwo drugiego psa , to z czasem powinno jej pomóc oswoić ten straszny świat . W jej przypadku potrzeba czasu , czasu i jeszcze raz czasu . I bardzo dużo cierpliwości - a tego u Pani Ewy jej nie zabraknie. Docelowo idealną sytuacją będzie gdy Lusia zacznie obcych ignorować , a przynajmniej prawie nie zwracać na nich uwagi. Kochać ich nie musi ;-) - do kochania ma Swoją Rodzinę :loveu: Fotki śliczne , Lusia aparatu się u mnie nie bała . ale robiłam zdjęcia zwykłą cyfrówką . Lampa błyskowa faktycznie może być straszna . Mała miała wyjątkowe szczęście :smile: i ma domek najlepszy na świecie . -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ayame , przede wszystkim bardzo dziękuję Ci za wyszukanie tak fajnego domku dla mojej podopiecznej :Rose: Dzisiaj rano przywitała mnie fotka Lisicy rozwalonej w pościeli :loveu: więc raczej wiadomo już gdzie spędziła noc ;-) Chyba wkrótce zapomni , że kiedyś było głodno , chłodno i straszno. Co do ewentualnych problemów - Liska kiedyś i Liska dzisiaj to 2 różne psy :smile: Mimo to jestem pewna , że pani Ewa chętnie skorzysta z dobrych rad :smile: -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Liska została Lusią i od dzisiaj ma swój dom :multi: Poradziła sobie niemal w centrum Krakowa , wprawdzie trochę wystraszona ale zasuwała na własnych łapach , a po przesiadce i dotarciu do Pani Ewy bez obciachu załatwiła swoje potrzeby na osiedlowym trawniku :smile: Na pewno jeszcze trochę czasu upłynie zanim Lisia przestanie patrzeć podejżliwie na każdego obcego człowieka ale jestem pewna , że da sobie radę . Dom dla Lisi wymarzony , będzie tam szczęśliwa :smile: Mam obiecane fotki i zapewnienie od Pani Ewy , że oczy Liski nie będą takie smutne jak dzisiaj . -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Jutro Liskę zawożę do Pani Ewy , w zasadzie jest gotowa do adopcji . Nie ma już żadnych problemów z załatwianiem na zewnątrz , nie ma znaczenia czy towarzyszy nam jakiś pies czy nie . Załapała , że najlepiej jak Tośka - czyli zaraz po wyjściu z domu . Nie musze już wychodzić z nią poza posesję , co szczególnie procentuje rano , ale Lisia bardzo polubiła te spacerki to sobie chodzimy :smile: Obcych się jeszcze boi ale bez paniki . Jednak są to takie problemy , z jakimi Pani Ewa powinna sobie poradzić . Liska bardzo przywiązuje się do opiekuna więc nie ma sensu przedłużać jej pobytu w dt i dać szansę nowej Pani :smile: W mieszkaniu zachowuje się bez zarzutu , czasem wystraszy się jakiegoś gwałtownego ruchu ale zaraz przybiega i się przytula. Nie boi się odkurzacza , można przy niej wykonywać wszystkie domowe czynności . No , może do odkurzacza jakąś wielką sympatią nie pała ale nie chowa się po kątach tylko towarzyszy przy sprzątaniu . Na widok smyczy cieszy się , przybiega i siada aby jej ją zapiąć . Wczoraj po raz pierwszy odważyła się zaszczekać :smile: a dzisiaj jak czekała aż ubiorę buty to gadała do mnie cichutko . Będzie z niej jeszcze bardzo fajna sunia :smile: -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Liska i Tosia miały sterylki . Czują się dobrze , w zasadzie to Tosia świruje jakby nie miała żadnego zabiegu . Liska ciut gorzej , ale u niej sterylka miała charakter aborcyjnej ....... to byłby liczny miot :shake: Tosia miała dodatkowo usuwaną przepuchlinę . -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Jesienne Burki :smile: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.734767663267342.1073741856.100002023443913&type=1&l=b82da1cce0 edit. przed chwilą wróciliśmy z lecznicy . Badanie potwierdziło ciąże u Liski ..... Na służbowym kompie udało się wkleić fotki :laugh2_2: -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Metoda wyprowadzania Liski bez towarzystwa innych psów zadziałała w 100% ! Trudno tylko Tosi wytłumaczyć dlaczego musi zostać i mała bardzo rozpacza , czyli jak nie urok to ................. Z jednej strony idąc w pojedynkę Liska zdecydowanie bardziej boi się obcych ludzi , jest bardziej czujna i ma większą skłonność do ucieczki . Z drugiej to w zasadzie w tym momencie jedyny sposób aby mogła załatwić potrzeby fizjologiczne. Zdecydowanie pewniej czuje się w większej grupie , naśladuje wtedy inne psy i w zasadzie bezproblemowo mija obcych ludzi , nie skupia na nich uwagi. W przyszłości na pewno będzie potrzebowała takiego zaprzyjaźnionego towarzystwa mimo, że ma maniery typowej jedynaczki . Dzisiaj obie z Tosią jadą do lecznicy na badania i przegląd i jeśli nic nie zmieni mam planów to obie dziewczyny będą miały w środę sterylki . Czy tylko u mnie dogo świruje ??? -
Aniu , przede wszystkim gratuluję ! Rozumiem doskonale , że teraz będziesz miała zawrót głowy a czas będzie towarem deficytowym . Coś tam próbujemy wymyślić na fb , ale czy się uda .......
-
Nie mogę , próbuje kolejny raz i mam komunikat " error 502 " wrrr , nawet emotek nie mam możliwości dodać w celu wyrażenia uznania dla działania nowej wersji forum .Podaję mój mail e.janusz@poczta.fm bo na dogo świruje .
-
Niestety zbyt dobrych nie mam , Pani nie zdecydowała się na adopcję naszego czarnucha , szansę dostała natomiast mniejsza i bardzo biedna sunia z przytuliska w okolicach Skały . Sunia zdecydowanie w gorszej sytuacji ,źle znosząca warunki schroniskowe , bardzo wycofana . Nie mogąc adoptować naszego Vigo ( na fb Balu ) obiecała jednak pomoc w szukaniu nowego domu . Do niedzieli 26 października pies ma zapewnioną opiekę w hotelu na koszt urzędu . Po tym terminie muszę jakoś zdobyć dalsze środki na hotel ponieważ nie wyobrażam sobie aby trafił do schroniska . Bardzo proszę o pomoc , na dogo nigdy nie organizowałam takiej akcji .
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Jak wszystko dobrze pójdzie to Liska za tydzień pojedzie do nowego domku . Powiem tylko tyle , ze Pani Ewa to niezwykła osoba . Chyba znalazłam sposób na rozwiązanie problemów Liski w temacie załatwiania potrzeb fizjologicznych . Otóż ta mała zakichana księżniczka , wielka arystokratka , musi wyjść ale bez towarzystwa innych psów . Na normalny spacerek - ale jednak sama . Towarzystwo ją rozprasza , heh ....na ogrodzie nawet mowy nie ma aby coś zrobiła . Spacerek oczywiście chodniczkiem , żadne łażenie po krzaczorach czy mokrej trawie . Normalnie jakaś straszna mimoza mi się trafiła . -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam wczoraj z Panią Ewą :smile: , ma przemyśleć jeszcze raz ewentualną adopcję Liski. Lisia na zdjęciach wygląda na większą ale to malutka sunia . Oczywiście nie jest wielkości szczuropsów typu york , ale w porównaniu z Tosią - lżejsza i bardziej filigramowa https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/1426185_927664893914492_8446263562233436237_n.jpg?oh=76833123c4b94a83f016d5be4aefeb0d&oe=54B25509&__gda__=1425542976_3ce1d86dd8fdd9931a4a3a3f5f7cea6c Tosia , która jest na tym zdjęciu z Liską gabarytowo i wagowo mieści się w standardzie shih tzu . Problem z załatwianiem potrzeb fizjologicznych ma zapewne również podłoże stresowe . Jest ciut lepiej , doszliśmy do sii i koo jeden raz dziennie . Wczoraj mała była ze mną u znajomych i całkiem przyzwoicie się zachowywała . Jest bardzo ostrożna w stosunku do innych zwierząt a na koty patrzy jakby zobaczyła UFO :-D -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ayame dziękuję w imieniu Lisi :smile: Bardzo proszę o kontakt do Pani zainteresowanej adopcją , a najlepiej o przekazanie Jej mojego nr tel 606-971-748 . Po uzgodnieniach osobiście zawiozę sunię do Krakowa . O wizytę PA jak najbardziej proszę , chociaż odnoszę wrażenie , że chyba już zrobiona ;-) . Zwróć jednak Pani uwagę na taki szczegół jak zabezpieczenie balkonu bo sunia jest filigramowa i może się próbować przecisnąć między szczebelkami. Sama też Panią na to uczulę i na parę innych rzeczy. Co do sterylki , to sprawa się trochę komplikuje . Odkryłam na brzuszku Liski bliznę , ciągnie się do pępka , na szew posterylizacyjny trochę za wysoko ale lepiej dla suni będzie , jeśli odczekamy trochę czy nie pojawi się cieczka . Natomiast teraz zrobimy jej badania wykluczające lub potwierdzające ewentualną ciąże bo takie były podejrzenia. Jeśli badania wykluczą ciąże to nie będzie miała robionego zabiegu w tym momencie , dopiero po ewentualnej cieczce. W tym przypadku umowa adopcyjna będzie zawarta nie na ds a na dt . Szczegóły umowy omówię oczywiście z Panią oferującą domek Lisce. Liska jest oczywiście odrobaczona , a ze względu na brak możliwości wykonania wszystkich zabiegów na raz - będzie miała tylko szczepienie p/ wściekliźnie . -
Potrzebuję pewnych informacji , szczegóły z wiadomych względów na priv.
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Liska radzi sobie coraz lepiej :smile: Swobodnie chodzi po całym domu , asystuje przy szykowaniu psich miseczek , cieszy się jak wracam z pracy . To przeurocza , grzeczna i bardzo delikatna sunieczka . Na początku uciekała na widok Timura , a teraz swobodnie mija się z nim w przedpokoju , pozwala się obwąchać i nawet zamachała do niego ogonkiem. Na widok smyczy już się cieszy , ładnie siada obok i czeka na zapięcie - wcześniej rozpłaszczała się na podłodze. Chętnie wychodzi na spacer i próbuje nieśmiało bawić się z roztrzepaną Tosią łobuziarą . Zachowuje się jakby poznawała świat od nowa :smile: Problemem , którego nijak nie potrafię rozgryźć jest brak skojarzenia wyjścia na zewnątrz z koniecznością załatwienia potrzeb fizjologicznych. To nie chodzi o to , że mała brudzi w domu - ona załatwia się raz na 2-3 dni. Nie wiem co jest grane , ale to raczej nienormalne aby pies sikał co 48 godzin :shake: Chyba . że ...... Liska korzystała do tej pory tylko z kuwety :mdleje: Jeśli tak - to uwielbiam takich "mądrych" właścicieli :wallbash: Poza tym - oczywiście to tylko moje spekulacje - wydaje się , że kiedyś Liska musiała mieć dobry dom , ale w tym sensie , że była owszem kochana ale pozbawiona kontaktu prawie z całym światem. Być może jej właścicielem była osoba samotna , która za jedyne towarzystwo miała Liskę i żyli sobie tak razem świat oglądając tylko przez okna . Co spowodowało , że Liska pewnego dnia wylądowała daleko od domu , w nieznanym i wrogim sobie środowisku możemy się tylko domyślać ....... -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Pomysł z zabraniem Liski na spacer w większym gronie okazał się rewelacyjny - na początku była panika , a potem 4 godziny fajnej zabawy . Wróciła odmieniona :smile: -
Kiedyś trafiłam na ten wątek przez przypadek , wyglądało wtedy że będzie miał szczęśliwy finał a tymczasem biedna sunia nadal się błąka . Niczym w bajce o psach i zającu :shake: Ona mogła mieć przecież szczeniaki ,pewnie dlatego taka chuda , jeśli przeżyły to gdzieś muszą być . To by znaczyło , że gdzieś ta sunia ma stałe miejsce , gdzie wraca i się chowa . Wiem , że trudno często takie miejsce zlokalizować ale to bardzo ułatwiłoby zadanie - chociaż postawienie klatki łapki . Gdzie miałaby trafić gdyby udało się ją złapać ? Bo jeśli do schroniska to chyba lepiej jej jest na wolności . Nam się udało złapać podobną dzikuskę , wprawdzie pojawiła się w okolicy dopiero miesiąc wcześniej , jednak na widok ludzi uciekała gdzie pieprz rośnie . Na szczęście trzymała się miejsca gdzie została wywalona i z pomocą schroniska , które zostawiło klatkę łapkę po kilku dniach udało się ją złapać. Miała zapewnione dt i od razu trafiła do mnie . Trzymam kciuki aby i tej portowej dzikusce się udało pomóc . Chyba , że gdzieś ma dom ( trudno to pewnie domem nazwać ) ale żywi ją ulica :(
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
O.k. w takim razie czekam na efekt .......... oględzin ;-) Dla małej taki spokojny dom byłby idealny . Na razie bardzo pomaga jej obecność Tośki olkuszanki , chociaż nie ma najmniejszych szans aby nadążyć za tą małą torpedą . W przyszłym tygodniu mała będzie miała jeszcze sterylkę ponieważ podejrzewamy , że może być szczenna . -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ayame za zainteresowanie moją podopieczną :loveu: Co mogę o niej powiedzieć znając ją kilka dni ? Po pierwsze mała nie jest ani odrobinę agresywna , jest typem bardzo bojaźliwym , ma bardzo delikatną psychikę - jak laleczka z porcelany. Jak zaufa to tuli się , szuka kontaktu , bardzo delikatnie zaczepia łapką i tupie obok człowieka . Ona bardzo potrzebuje oparcia w kimś przy kim poczuje się bezpieczna , ale (!) trzeba bardzo się pilnować aby nie przegiąć w drugą stronę i nie doprowadzić do sytuacji , że mała w sytuacjach stresowych zawsze będzie uciekać " na rączki " i dziamać na wyimaginowanego wroga . Na smyczy już chodzi , nie ciągnie zupełnie , jak poczuje opór to od razu stoi . Najpierw sądziłam , że nigdy nie miała ze smyczą do czynienia , ale to nie tak , pociągnięta czy skorygowana od razu wie o co chodzi i pięknie podąża za człowiekiem. Boi się niestety wszystkiego , jutro mam zamiar rzucić ją na głęboką wodę i zabrać na spacer w większym gronie ludzi i psów - oczywiscie dobrze zabezpieczoną i zobaczę jak sobie poradzi . Problem jest i to poważny z zachowaniem czystości . Tzn mała w swoim pokoju zachowuje czystość idealnie ale na zewnątrz nie wysika się za żadne skarby świata . Kombinuje i ucieka do innego pokoju aby tam załatwić co trzeba jak nikt nie patrzy . Możliwe , że po prostu nauczyła się , że załatwia się dopiero po spuszczeniu ze smyczy i dlatego tak się zachowuje . Ja luzem puścić ją nie mogę , jest za mała i bez problemu znajdzie miejsce pomiędzy podmurówką a ogrodzeniem aby zwiać . Na razie jest cicha , nie szczeka zupełnie , tzn raz zaszczekała na kota bo się go bała , ale jak zobaczyła , że kot nie ma zamiaru jej zjeść to już jest o.k. Ją trzeba stopniowo wprowadzać w świat , dać poczucie bezpieczeństwa i koniecznie wzmocnić pewność siebie . I liczyć się , z tym , że zawsze musi być na smyczy , żadnego biegania luzem , chyba ,że na dobrze ogrodzonym terenie . Gdyby uciekła - zaszyje się jak przez ostatnie tygodnie i w życiu nie podejdzie do nikogo. Więcej info mogę udzielić telefonicznie , mój nr 606-971-748 -
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Aniu , bardzo chętnie skorzystam z pomocy w ogłaszaniu Liski , z tym , że jeszcze nie teraz. Przed sunią jeszcze bardzo długa droga do normalności . W obecności domowników już nieśmiało chodzi po mieszkaniu ale na widok obcej osoby zatrzymuje się w pół kroku i zamienia w posąg. Może tak stać w nieskończoność i wtedy jedyne wyjście to zanieść ją na jej fotel. Na zewnątrz w takich sytuacjach ratowała się ucieczką jak najdalej .