Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. elaja

    strach ?

    Strach , niepewność , nowe miejsce . Tak się często zdarza , o wiele częściej w przypadku suki ale samiec też potrafi tak się zablokować . Trudno określić jak długo taka sytuacja potrwa - od kilku dni do około miesiąca . To nie znaczy oczywiście , że będzie miesiąc trzymać ale np. sikać co drugi dzień i raz na 3 dni załatwiać . Darowałabym sobie cewnikowanie , lepiej zostawić na noc podkład bo jest duża szansa , ze w mieszkaniu poczuje się bezpiecznie i nocą z niego skorzysta. Trzeba wyczuć co ją rozprasza - fakt , że jest na smyczy , ludzie , inne psy - powodów może być kilka . Przerabiałam to z niejedną tymczasowiczką więc wiem , że wystarczy trochę cierpliwości i problem sam zniknie .
  2. W Racławicach natomiast jest przesliczny mały kudłacz w wieku 2 - 3 lat ale raczej dla doświadczonych ludzi , pies jest mocno wycofany https://schroniskopsiepole.wordpress.com/2015/03/05/filo-dziczek/
  3. W schronisku w Bolesławiu jest taki 7 miesięczny szczeniak https://www.facebook.com/227176844119737/photos/a.227308570773231.1073741827.227176844119737/238573646313390/?type=1
  4. Nie wiem czy jeszcze aktualne ale znalazłam takie ogłoszenie http://olx.pl/oferta/airedale-terrier-CID103-ID99g55.html#0ea266f391
  5. Jakiej rasy były psy ?
  6. Jeśli to w czymś może pomóc - tu podobna sprawa https://www.facebook.com/events/456437291176775/?source=1
  7.     Niekoniecznie . Psy mogły zostać zabrane ( adoptowane formalnie ) przez kogoś z jakiejś fundacji , wolontariusza itp. Trafić na tzw. dom tymczasowy lub do hotelu - tak się dzieje i wszyscy o tym doskonale wiemy . W takim wypadku mogą być na drugim końcu Polski a nawet za granicą . Chociaż w tym drugim przypadku musiałaby czekać na wydanie paszportu i dopełnienie formalności . W niczym to nie ogranicza praw właściciela i jeśli chce odzyskać psy to musi się sprężyć . Wystąpić do schroniska o wydanie psów ( czyli formalnie doprowadzenie do ich powrotu do schroniska ) lub o wskazanie miejsca pobytu psów . Powołać się na wydane już wyroki sądowe w podobnych sprawach . Niestety , tak jak wspomniałam właściciel musi się liczyć ze zwrotem kosztów jakie poniosło schronisko( lub gmina ) oraz osoba , która psa adoptowała . W żadnym wypadku nie kwestionuję praw właściciela , są one nadrzędne ale sposób postępowania ze zwierzęciem uznanym za bezdomne regulują inne przepisy i o ile nie zostały one złamane to nikt nie ponosi winy za oddanie psa do adopcji. W przeciwnym wypadku każde zwierzę musiałoby czekać w schronisku ustawowe 2 lata aby można było je przekazać komukolwiek . Tym niemniej kibicuję właścicielowi aby udało mu się odzyskać psy . Taka sytuacja może być udziałem każdego z nas .
  8. Rozumiem , że tatuaż był z ZKwP ? Bo jeśli z jakiegoś innego związku to konia z rzędem temu kto to odczyta i ustali hodowlę oraz właściciela . Oczywiście czytelny co zrozumiałe . Z chipami tez są różne historie , a jakość czytników nie zawsze pozwala na odczytanie chipu . Schron bez większego wysiłku udokumentuje " staranność " przy próbie ustalenia właściciela . Istotny jest fakt i data zgłoszenia do schroniska roszczeń o udostępnienie dokumentacji - od tego momentu właściciel jest już domniemany . Jeśli udowodni swoje prawa to niestety może się liczyć ze zwrotem kosztów na rzecz osoby , która adoptowała psa . Kwarantanna , a raczej czas jej trwania jest rzeczą umowną ( najczęściej 14 dni ale bywa , że i 30 ) i określa ją umowa zawarta pomiędzy gminą i schroniskiem . Jeśli psy zostały wydane do adopcji po okresie kwarantanny to odbyło się to zgodnie z przepisami . Trzeba się liczyć również z tym , że przed adopcją lub już w nowych domach mogły zostać poddane kastracji i koszty tego zabiegu również obciążą właściciela jeśli odzyska zwierzaki .
  9. Pudelki . Pewnie siedziały w klatce . Likwidacja " hodowli " ...... Nie wnikając w szczegóły , każdy z nich ma jeszcze szanse na w miarę normalne życie . Rasowe w schronisku nie posiedzą . Byle trafiły do doświadczonych ludzi .
  10. Najbardziej mi się podoba to wciskanie kitu , że nikt nic nie wiedział . Wystarczy poczytać dyskucje na różnych forach ( nie tylko yorkowych ) - zaczyna się już wzajemne wypominanie grzeszków i straszenie Vivą , hehe .
  11. N&N nie wrzucam wszystkich do jednego worka . Nie twierdzę , że każdy jest zły . Do ZKwP sama należę chociaż hodwcą nie jestem i nie zamierzam być . Uważam , że to drogie hobby i wymagające wiedzy w przeciwnym wypadku jest się tylko producentem szczeniaków . Wiem , że dla ZKwP nie ma nadal innej alternatywy ale sam związek ( czyli kto ? ) powinien się starać o zachowanie dobrego imienia . A jak sama piszesz - ktoś wywalony z jednego oddziału , bryluje w innym . Czyżby każdy oddział miał własny regulamin i własne zasady oceny hodowli ? Byłam kiedyś , przed wielu laty we włoskiej dużej hodowli psów . Fabryce prawie - kilkadziesiąt ras , wiele u nas wtedy nie znanych . Psy miały duże wybiegi , były zadbane i warunki niby dobre . I tak byłam przerażona . Kontakt z człowiekiem ograniczony , tylko w czasie zabiegów pielęgnacyjnych , sprzatania i karmienia . No i oczywiście w czasie wyjazdów na wystawy. Dla mnie to wyglądało na obóz a właściciele byli dumni z hodowli i jej osiągnięć . Jedyne naprawdę szczęśliwe psy to była para dobermanów , 3 świetnie wyszkolone psy . Ich zadaniem było pilnowanie placu jednak miały swobodny kontakt z każdym kto odwiedzał tę hodowlę , towarzyszyły pracownikom i gościom . Reszta psów miotała się i darła bez opamiętania za kratami swoich pięknych i nie ukrywam , czystych wybiegów .
  12. Prawda jest taka , że hodowcy często doskonale wiedzą albo chociaż domyślają się co dzieje się u konkurencji . Jedni nie zgłoszą bo we własnej piwnicy mają podobnie , inni aby się nie narażać . Tu nie ma o czym rozmawiać , facet powinien zostać wywalony z ZK w trybie natychmiastowym bez prawa powrotu. Regulamin chyba zabrania takiej działalności . Nie ma czegoś takiego jak emerytura wyekspoatowanej suki . Jeśli regulamin takiego szemranego stowarzyszenia dopuszcza krycie po skończeniu roku i w dodatku na okrągło to mało która ma szansę dożyć 8 lat. Dożywotnio w zasadzie nie oznacza , że będzie rodzić w wieku kilkunastu lat - nie ma szans takiego wieku dożyć . Szczególnie rasy gdzie cesarki są na porządku dziennym . Sama przed kilku laty rozmawiałam z właścicielem pseudo ON i DON - oddawał za przysłowiową złotówkę suki po skończeniu 6 lat - cyt. " bo wie pani , taka suka już do hodowli się nie nadaje , nie może już rodzić " .
  13. Jak na razie schronisko funkcjonuje i przyjmuje psy .
  14. https://www.facebook.com/video.php?v=989651454397889
  15. No cóż , związek to organizacja z władzami wybieralnymi . Jeśli hodowcom zależy na dobrej opinii to chyba wiedzą co robić . Wybory wkrótce . Optymistka . Może w innych , w tej raczej nic się nie marnowało . Zobaczcie czym te psy były karmione . Będę teraz wredna , ale podejrzewam , że we wspólnym kotle z tą padliną lądowały i psie truchła . http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/weterynarz-straci-prace,157101.html Można być lekarzem i nie znosić ludzi , można księdzem będąc ateistą więc pewnie można być i weterynarzem i nie widzieć nic złego w takim traktowaniu zwierząt .
  16. Natalia 45 , ale mi dokładnie o to chodzi . Z pazernością się nie wygra ale można doprowadzić do tego , że fabryki szczeniąt przynajmniej będą musiały zachować odpowiednie warunki sanitarne i bytowe zwierząt . Mentalności takich " hodowców " i tak się niestety nie zmieni .
  17. Stowarzyszenia są legalne , hehe , więc walka z nimi jest bezprzedmiotowa . Nie ma znaczenia , że wartość rodowodów bardziej niż wątpliwa - dla większości nabywców szczeniąt i tak papier się nie liczy tylko cena psa . Nie zmienimy tego i szkoda , ze para idzie w gwizdek . ZKwP musi w końcu zrozumieć , że tylko stawianie na jakość , wiarygodność i wytępienie kolesiostwa ( chyba utopia .....??? ) jest konieczne do uznania za elitarne stowarzyszenie . Jak na razie to daleko im do tego .
  18. Ja się jeszcze zastanawiam , w którym momencie ( i przy ilu psach - 10 , 20 ...80 ? ) z hodowcy robi się hurtownik , który zaczyna patrzeć na psy podobnie jak rolnik na świnki . Nawet gorzej - bo rolnika obowiązują jednak jakieś normy sanitarne . To ( podobnie zresztą jak mordownia yorków z Łomianek ) byli znani , cenieni (!) i doświadczeni hodowcy . Czy dziki popyt ( współczuję fundacji tego miliona tel. dziennie chętnych na adopcję ) na małe ozdobne psiaki aż tak potrafi zaślepić kogoś , że w nosie ma renomę a liczy się tylko zysk ??? Hmmm, albo tak Berek , masz rację - większość piwnic należałoby uporządkować .
  19. Ależ ja się z tym zgadzam - powinien , tyle , że w praktyce sam sobie strzela w piętę . Chociaż .....tak sobie myślę , że gdyby faktycznie ruszyły kontrolę i każdy kto nie spełnia warunków hodowli wyleciał by ze Związku w trybie natychmiastowym to mogło by się pusto na wystawach zrobić , hehehe . Przegięłam , wiem - jednak poza wywaleniem ze Związku takiemu delikwentowi niewiele grozi . Mało tego , z otwartymi ramionami zostanie przyjęty do jakiegoś szemranego stowarzyszenia wielbicieli rasowego kundelka i dalej sobie będzie działał . Dlatego dla mnie ważne jest aby nadzór nad hodowlami sprawowały nie tyle związki ale właśnie inspekcja . Natomiast warunki hodowli powinny być jasno określone w przepisach i dotyczyć powinny każdej hodowli , nieważne gdzie zrzeszonej . Szkoda , że ZKwP skutecznie wytrąca nam argumenty - że niby rasowy to rodowodowy i że tylko zakup psa z rodowodem FCI gwarantuje , że pochodzi z dobrej hodowli . W zasadzie to jest mi wszystko jedno - jeśli ktoś koniecznie chce płacić za rasopodobnego kundelka , to o.k. , jego sprawa i jego kasa , natomiast ważne jest aby każda hodowla zapewniała właściwe warunki zwierzętom.
  20. Odpowiedź oddziału https://dcs-188-64-85-60.atmcdn.pl/dcs/o2/tvn/web-content/m/p63/f/b5488aeff42889188d03c9895255cecc/5bc0d3d6-ad3c-11e4-9080-0025b511229e.pdf?salt=BFC24B9B70817534CFA1742C72FD1C69&token=36051B28AF541087EC2F09D2B457A366CB9970269DB2DA82DF7C8C2357AD3A1D0AF645CA0264D41B1EA7E61B5D8DAAE093A92C299A67F802DBE5F708897882636A4E2B8EA96C3D20E23ED60A3C9CC61E98790CE081D5C89F659105836A70E23932DD8E887D1CD63D64D71314D8DB87C6D18F966F9C7DCB104E733B5CB8D1CDA7 Jedno jest pewne - nie unikniemy fabryk szczeniąt . To jest walka z wiatrakami bo popyt rodzi podaż i można sobie bombardować społeczeństwo takimi reportażami na okrągło , a i tak ludzie będą kupować tanio ozdobne pieski , kotki i inne zwierzaki . Natomiast można walczyć o to , aby nad każdą hodowlą nadzór sprawowała inspekcja weterynaryjna i aby zostały ustalone warunki dobrostanu zwierząt w hodowli .
  21. To jest dopiero kilka dni , sunia potrzebuje czasu aby poczuć się bezpiecznie i wyluzować . Czasu i cierpliwości opiekunów . To zupełnie normalne , że zestresowany psiak może się nie załatwiać nawet przez kilka dni ( u mnie ostatnia tymczasowiczka wytrzymała az 3 dni zanim odwazyła się wysikać ) . Bardziej wycofane i słabo socjalizowane psy reagują lękiem na wszelkie nowe sytuacje - po kilku tygodniach , a nawet miesiącach sunia przyzwyczai się do stałego rytmu dnia i pomału pokona lęki . W sytuacji gdy podekstytowana wita się i popuszcza - najlepiej zrezygnować z przywitania po powrocie do mieszkania , ignorować sunię a dopiero gdy się uspokoi od razu zabrać na zewnątrz . Dla szczeniaka to naturalne , że w geście podporządkowania oddaje mocz . często jest to tylko parę kropli .
  22. Owszem , znam . Mój aktualnie ważący 50 kg psiur będąc szczeniakiem napoczął tylko trochę własne wiklinowe legowisko . Zmieniał wtedy zęby . Jako już dorosły pies rozwalił jeszcze drzwi wejściowe ale powód go usprawiedliwiał - skutecznie ( na szczęście ) broniły dostępu do jego ukochanej , która miała akurat cieczkę . Inne psy , które również były u nas od szczeniaka też jakoś szczególnie niczego nie zniszczyły . Natomiast nie mogę tego powiedzieć o tymczasowiczach , które trafiają ( poza jednym wyjątkiem ) do mnie jako juz dorosłe psy - zeżarty fotel , potargane firanki , obdarte i to kilkakrotnie tapety , pozwalane z parapetów doniczki , potargane koce i częściowo zdekompletowany odkurzacz ..... takie tam drobiazgi , heh . Skoro założycielka watku ma poważne wątpliwości czy poradzi sobie z codzienną opieką nad psem - proponuję aby od czasu do czasu zaopiekowała się psiakiem jednego z tych niezadowolonych znajomych . Na zasadzie bezpłatnego hotelu . Po kilku dniach myślę , że będzie znała swoją ostateczną decyzję - czy posiadanie psa jest naprawdę tym o czym marzy .
  23. Męczy się bardzo , w zasadzie to w głowie ma tylko jedno - dać nogę i szukać atrakcyjnych kandydatów na tatusiów . Człowiek jej w zasadzie teraz zupełnie nie interesuje . W dodatku nie mogę jej nigdzie zabrać na spacer poza posesję ponieważ zaraz miałybyśmy psie towarzystwo . Pikusia pewnie byłaby zachwycona - ja zdecydowanie mniej . W dodatku cieczka jest najwyraźniej zaraźliwa - w sobotę dostała Bella .
  24. Ja mimo wszystko rozważałaym nawet dom z kotami . Pod warunkiem , że właściciele potrafią zapanować nad wzajemnymi relacjami zwierząt . Pamiętajmy , że Ben z psami też sie nie dogadywał , a teraz jakoś toleruje kolejnych kolegów. Mam u siebie sunię ze Szczytów , chyba była w gorszym stanie psychicznym niż Ben. Za kotami nie przepada - i tu nie będę zgadywać czy ich nie lubiła nigdy czy to tylko zazdrość . Jednak nie wygląda to tragicznie i zwierzaków nie izoluję . Bella kotów nie goni , nie ekscytuje się ich widokiem ale potrafi napaść na kota gdy jej się coś nie podoba . Parę razy oberwała łapą i teraz sie pilnuje . My również zwracamy jej uwagę ...... i pomaga . Bella podobnie jak Ben to pies jednego pana , obcych się jeszcze boi i to bardzo , ucieka i warczy . Nigdy nie będzie psem otwartym w stosunku do nieznanych osób ale jesteśmy na najlepszej drodze aby takie osoby tylko ignorowała . Gorzej , bo Bella nie chodzi na smyczy i nie ma możliwości zabrać ją w różne miejsca publiczne . Trzymam kciuki za Bena aby w końcu znalazł dobry dom .
  25. W zasadzie nie mam wyjscia , muszę sobie jakoś poradzić . Doskonale zdaję sobie sprawę , że nie jest łatwo tak na szybko znaleźć dt , a dla suni z cieczką to jeszcze większy problem .
×
×
  • Create New...