Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. Oczywiście ,że możesz zacytować.No , ja też czekam ,chociaż trochę się o niego boję, ale przy kastracji narkozę zniósł dobrze to i teraz też powinno być ok.
  2. [quote name='zuza1954']Dzięki za radę, już napisałam na wątku. Ale z tymi kotami to naprawdę jest problem.mestudio napisała, czy np. ukarać ją za to napastowanie kotów np.zamknięciem w innym pomieszczeniu.Wydaje mi się ,że nie. Jednak powinni zapytać szkoleniowca Pawła co z tym robić, żeby nie popełnić błędu. I to chyba teraz na samym początku. Bo p[otem może być już za późno. Czy są jakieś no wieści o Ciapku?[/QUOTE] Z Ciapkiem wybieramy się w najbliższą niedzielę lub w połowie przyszłego tygodnia bo zabieg jest wstępnie zaplanowany na 15/16 pażdz.Do jazdy samochodem zdążył się już trochę przyzwyczaić ale fanem motoryzacji to jeszcze nie jest , wprawdzie nie boi się i nis mu się nie dzieje , ale trzeba go trzymać bo łazi po całym samochodzie.Obroża treningowa może się też przydać jeśli Figa będzie szczekać na koty - po prostu należy pociągnąć za kółko pod pyskiem psa i wydać polecenie "waruj"- przy okazji nauczy się komendy.Jeśli pies jest już przyzwyczajony do kagańca to założenie i używanie tej obroży nie będzie stanowiło żadnego problemu , jeśli nie ,to najpierw musi się do niej przyzwyczaić ( ma ją tylko nosić ale nie należy zapinać do niej smyczy).Powinno się udać.
  3. Myślę ,że z Figą też się uda, wygląda na to że DT zna się na rzeczy, a mała po prostu jest niewychowana a do tego żywiołowa i poza wymogiem "nie rzucania sie w oczy" niczego od niej wcześniej nie wymagano.Martwi mnie tylko jej reakcja na koty- nie wiadomo w jakim to pójdzie kierunku, albo zacznie je ignorować lub polować na nie i tu dopiero będzie problem.Na spacerach proszę zaproponować założenie zamiast kolczatki obroży treningowej typu uzda - z reguły pomaga.Wątek na razie zaznaczyłam,nie chcę się niepotrzebnie wtrącać.
  4. Zaznaczam wątek
  5. [quote name='zuza1954']No właśnie napisałam wcześniej że trzeba ja zmęczyć intelektualnie i fizycznie.Ale cos tam jest nie tak z jedną z suk. Już wysyłam- przeczytaj ostanie wpisy-może coś doradzisz jako doświadczona w tym zakresie osoba[/QUOTE] Ciężko radzić na odległość ale spróbuję . Taka doświadczona to też znowu nie jestem, amatorka raczej , ale miałam już psa ze schronu 2 x zwracanego z powodu agresji - okazał się samcem dominantem ,niezwykle aktywnym, ciężko było skupić jego uwage na czymkolwiek-a po długich miesiącach pracy zrobił się kochanym chociaz dalej niezwykle aktywnym przytulakiem i do dziś żałuję ,że był z nami tak krótko ( 4 lata i 4 m-ce)
  6. juz podaję [EMAIL="e.janusz@poczta.fm"]e.janusz@poczta.fm[/EMAIL] ps.watek Figi znalazłam, ona się zachowuje jakby ADHD miała , ale najważniejsze że sunia nie jest zupełnie agresywna ani do ludzi ani do zwierząt.To chyba mały pracoholik jest , powinna mieć jakieś zajęcie aby rozładować energię ,która w niej siedzi.
  7. [. FIGA już w DT koło Kozienic. Oddali ją bez żadnych problemów. Ale są z nią kłopoty. Ciapek dziś na FB.[/QUOTE] Witaj Zuza1954 - a na czym polegają kłopoty z Figą ? Mam nadzieję , że DT jest na tyle doświadczony aby sobie z zachowaniem Figi poradzić. Jeśli to jest np.silny lęk separacyjny to może być trudno , bo nie sposób , przynajmniej na początku ,odwrócić uwagę psa czymkolwiek na tyle skutecznie aby choć na chwilę spokojnie został sam.A z komfortem życia w ciemności naprawdę masz rację - Ciapek radzi sobie świetnie ,ale........ nauczyłam go komendy "siad" , on dołożył własną modyfikację polecenia w postaci machania łapką w powiertrzu( dawaj szybciej ten smakołyk z ręki !) i wczoraj po zmroku usiadł i machał w kierunku ściany , bo nie widział gdzie jestem . Zrobiło mi się bardzo smutno..
  8. Co do kolczatki to..... Ciapek ciągnie na smyczy okropnie a ja nie mam czasu go uczyć........więc w nagrodę dostał szelki , i jemu wygodniej i mnie. No i pamiętam aby smycz trzymać raz prawą a raz lewą ręką - po powrocie mam przynajmniej ręce jednakowej długości.Kolczatka dla psa to jest tylko chwilowa ostatecznośc , można jej użyć gdy wszelkie inne środki zawodzą , niestety nie sprawdzi się gdy pies ciągnie bez przerwy, a powoduje niepotrzebny ból i wcale nie likwiduje problemu.Pies się przyzwyczaja i ciągnie dalej- ja sama kiedyś przejechałam się za psem w kolczatce-najpierw na butach , potem na brzuchu , w końcu puściłam smycz.Świetna lekcja - polecam !
  9. Nie , nie na śniadanie wyszłam ale po Ciapusia - mam piękny widok z okna na tę drogę, a widziałam go pól godziny wcześniej jadąc do pracy z kolegą, jak konsumuje coś na poboczu . Ciapuś owszem podszedł , powąchał wyciągniętą rękę , skulił sie i poszedł dalej.Wsiadłam z szefem do samochodu aby psa wyprzedzić i zaopatrzona w kanapkę spróbowałam jeszcze raz nawiązać z psiakiem kontakt.Tym razem się udało i Ciapek za kanapką jak po sznurku zawędrował pod drzwi firmy- no jeszcze go należało wynieść na rękach do biura , bo schody okazały dla niego się przeszkodą nie do pokonania.Resztę historii już znasz.A propos sunii , to dziwi mnie fakt , że ci ludzie przecież uratowali jej życie i chyba naprawdę sobie z nią nie radzą skoro próbują ją oddać.Może nie mają doświadczenia w wychowywaniu psiaka a sunia nie należy do gatunku "samowychowujących się", ma duży temperament i stąd te kłopoty.Zuza1954 - może mogłabyś podsunąć im parę fajnych pomysłów na ujarzmienie "łobuza" - tak delikatnie , bo nikt z nas nie lubi pouczania -prostych i skutecznych , bo nic tak nie cieszy jak samodzielne i skuteczne nauczenie psiaka kilku komend.
  10. W moich okolicach to prędzej by łańcuch dostała w nagrodę a nie kolczatkę, więc...chociaż teraz może już nie jest tak żle...może by kojec zrobili(!).Mnie najbardziej boli widok starego psa , który już nawet nie zabiega o względy człowieka bo wie ,że nie ma na co liczyć - może dlatego ,że wszyscy się kiedyś zestarzejemy - i co wtedy?Na wsi pies , szczególnie duży, potrzebny jest tylko do czasu dokąd może pilnowac domu, gdy wiek mu na to już nie pozwala ,po prostu zastępuje się go młodszym osobnikiem.Niektórzy tacy jesteśmy...... Ps.Ciapek też nie szukał pomocy, on tylko już wędrował bez celu.Dopiero moje śniadanie zmieniło kierunek tej wędrówki.
  11. e tam zaraz perełki- po prosto od zawsze lubię zwierzaki i nieżle się z nimi dogaduję, no i nigdy nie dałam się przerobić na "normalną"No i tak jakos wyszło,że znajomych mam tylko w powyzszej tj.''normalnej'' kategorii i jakoś mnie tolerują.A wątek Figi to ja już gdzieś widziałam( a może ogłoszenie?) ładna sunia i młoda - z takim zwierzakiem można jeszcze wszystko zrobić , tylko żeby się znależni ludzie , którzy będą chcieli z nią popracować.Tacy , którzy nie potraktują psa jak kolejną zabawkę- jak się znudzi to won na ulicę a w najlepszym razie za kraty.Ech to pieskie życie....
  12. A ja nie działam w żadnej organizacji , ale to nie znaczy ,że potrafię ominąć zwierzaka w potrzebie, niestety nie każdemu udaje się pomóc tak jak bym chciała ( dom nie guma , a i moje czworonogi znowu nie takie towarzyskie).Ciapka zgarnęłam z koszmarnie ruchliwej drogi , obok firmy w której pracuję (żywego psa raczej niezbyt często się tu spotyka )-najpierw widzialam go w poniedziałek, pożniej w środę 4 km dalej i w piątek znowu przy firmie.Szybka akcja ( z pomocą szefa ! ) i pies był w biurze - warunek : wiesz , ale o 15-stej ma zniknąć( razem ze mną oczywiście ). Zaryzykowałam i nie wiedząc nawet jak psiak jest nastawiony do innych zwierząt zabrałam go do domu po drodze zahaczając o lecznicę - schronisko w tym wypadku nie wchodziło w grę mając na uwadze stan w jakim psiak się znajdował.Tydzień póżniej wystąpił w "Kudlu.." potem też na kilku aukcjach , rozwiesiłam ogłoszenia i...... nikt psa nie chciał. A teraz dostał ogromną szansę i na odzyskanie zdrowia i być może znalezienie domu.
  13. [quote name='zuza1954']Ciapek do góry na FB:lol::lol::lol:. Co tam słychać u niego?[/QUOTE] Ciapuś ma uzgodniony wstępnie termin operacji , ale pojedzie prawdopodobnie troszkę wcześniej , w niedzielę , bo nie będę musiała brać urlopu na wycieczkę z psem-chociaż w moim przypadku taki argument nie budzi zdziwienia , co najwyżej dziwne (złosliwe ?) komentarze- ale spoko , kto z psami ma do czynienia to i odszczeknąć się potrafi ! A na miejcu zobaczymy czy psiaki przypadną sobie do gustu i czy paromiesięczna socjalizacja Ciapusia daje mu szansę na funkcjonowanie w nowym miejcu.Piesek niestety był potwornie zaniedbany nie tylko fizycznie ale przedewszystkim psychicznie, wszystkiego musiał się uczyć sie na nowo - prostych poleceń , zachowania czystości, przyjażni ze szczotką i grzebieniem , zabawy z człowiekiem. Na początku to nawet sny miał chyba koszmarne ( bez przerwy powarkiwał , nawet szczekał, łapami przebierał) -teraz spi jak każdy szczęśliwy pies - do góry kołami !
  14. Jestem na zaproszenie , ale na razie tylko mogę zaglądać i podnosić biedaka.
  15. Włos ze środka ucha należy usunąć mechaniczne / wyskubać/- pies sam tego nie zrobi.Zdaję sobie sprawę ,że może to być trudne bo Leon nie jest przyzwyczajony do takich zabiegów / nie jest to dla psa bolesne ale dosyć nieprzyjemne / i może ostro się bronić - ale to jedyny sposób.Być może w trakcie strzyżenia wpadło mu do ucha trochę sierści i ona je podrażnia , mimo ,że na razie nic nie widać - może się skończyć stanem zapalnym.
  16. Oj,tak wiem z doświadczenia ,że z psimi relacjami bywa różnie i często nie da się przewidzieć w jakim kierunku pójdą.U mnie zdarzało się i tak , że psy do pewnego monentu zgodne zaczynały ze sobą walczyć , i dopiero gdy jeden z nich miał problemy ze zdrowiem ,to drugi mu odpuścił - nie , nie polubiły się , ale zaczęły ignorować i wzajemnie schodzić sobie z drogi. I na odwrót , historia innej pary : wrogość od początku( jeden domowy rezydent, drugi ,również dorosły otrzymany " w spadku"), a po kilku latach niewiarygodna przyjażń , do tego stopnia ,że gdy u schyłku życia jeden miał problemy ze zdrowiem , drugi "chorował" razem z nim- odeszły za TM razem w ten sam dzień!Nie chcę i nie lubię uczłowieczać żadnego psa , bo pies ma być psem , a nie namiastką "ludzia", ale czasem psie zachowanie zadziwia( specjaliści pewnie to mogą wyjaśnić)- Ciapek , mino ,że zachowuje się agresywnie do innych psów - Muchę zaakceptował od początku , tak jak i koty, tak jakby od razu wiedział ,że to jedyny warunek aby mógł zostać- a Korę i Aresa atakuje prawie od początku, nie pozwala im szczekać, a Muchy szczekanie mu nie przeszkadza.Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć jak przebiegnie pierwsze spotkanie Aisy i Ciapka, a wg.mnie obecnośc właścicieli może nawet przeszkadzać psom w nawiązaniu jakichś normalnych reakcji.Ale nie chcę demonizować i wpadać w "czarnowidztwo " - więc proszę trzymajcie kciuki , moze wszystko będzie dobrze !
  17. [quote name='zuza1954']Ok.napiszę tylko że będzie operowany[/QUOTE] Bardzo ,bardzo dziękue za pomoc dla Ciapusia.I za zaglądanie do jego wątku oczywiście też .Mam nadzieję ,że za jakiś czas będzie można napisać ,że naprawdę znalazł dom.
  18. Hahaha szansę na dom to akurat ma malutką, a znając jego charakterek to z keraczką Maji napewno się nie dogada , no chyba że ją z marszu zdominuje.(w co osobiście wątpie,dziewczyna też nie da sobie w kaszę dmuchać)Ale reszta jest ok. , tylko z uwagą ,że po operacji chyba będzie nadal domku szukał - ja myślę że teraz już skutecznie i raz nabyte szczęście już go nie opuści.
  19. [quote name='zuza1954']Czekam z niecierpliwością na wieści.[/QUOTE] Witaj Zuza1954 , wydaje mi się , że chyba możemy podac oficjalnie na facebooku jaką szansę dostał Ciapek , oczywiście bez szczegółów , no i z informacją ,że domku dalej będzie szukał , ale najpierw operacja oczywiście.
  20. [quote name='megii1']No niestety to nie były Panie Leona:( Przyjechały, wyszły na wybieg, wypuściłam Leona i od razu powiedziały, ze to nie on, a Leon obszczekał je i chyba nawet miał ochotę ugryźć. Za to powiedziały też (mając swojego jużaka) że Leon ma bardzo dużo z tej rasy. Nie wiem jaki charakter mają jużaki ale Leon zaczyna lubić tylko mnie Darka - dziś rano obszczekał sąsiada; i przy wprowadzaniu do kojca musze go zapinac na smycz bo ma ochote zjeść psiaki z kojca obok. Taki bojowy chłopak się robi ale mimo to ciągle dla nas jest wielkim miziakiem i widać , że bardzo nas lubi:)[/QUOTE] Poczuł się u siebie to robi to do czego został stworzony-strózuje.Zaden szanujacy się jużak obcego na swój teren nie spuści , no chyba , że jego właściciel pozwoli.
  21. [quote name='piechcia15']Iwan zostaje w domku, tam gdzie jest:) przez kilka dni był sam na sam z mężem, który się go nie bał i chłopaki sie dogadali:) Dał mu tyle kości ile chciał i pies chyba w końcu zrozumiał, że nikt mu tego nie zabierze. Chodzą na długie wycieczki i okazuje się, że Iwan nie jest taki leniwy jak myśleliśmy. Biega i lubi wodę:) a małego terierkowego przyjaciela broni na całego. Nikt nie ma prawa mu krzywdy zrobić:) a na posesję nikt nie wejdzie bez akceptacji właścicieli i...Iwana:) Przy czesaniu uprawiają jogging wokół samochodu:) powoli sprawa wychodzi na prostą:) [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6546/dsc03339t.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/466/96447174.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/6174/dsc03348.jpg[/IMG][/QUOTE] I ja się cieszę , że Iwanowi się udało.Miałam taka nadzieję ,że zanim znajdą dla niego nowy dom to się z chłopakiem dogadają. A jogging to fajny sport...
  22. [quote name='Majaa']Ciapek diagnostykę okulistczną ma zapewnioną, operację zaćmy też, ale nie mogę niestety tego napisać o domku (i jest to niezależne ode mnie,niestety :() Martwi mnie drugie jego oko niezajęte zaćmą (przynajmniej "na pierwszy rzut oka", który znam tylko z opisu elaja) Może to być wylew pourazowy, a wówczas im szybsza reakcja tym może być bardziej skuteczna, choć po 5 miesiącach, godziny i nawet kilka dni stanu oka nie zmienią! Ale to wciąż jest tylko gdybanie! O tej informacji próbujemy zorganizować transport jak najszybciej ![/QUOTE] Majaa - to co proponujesz dla Ciapka to jak wygrana w lotto - 1 na 10 milionów.A co będzie jak Aisa się w Ciapku zakocha ? Platonicznie oczywiście bo Ciapek beznabiałowy.A tak poważnie to Ciapek ma u mnie dt bezterminowy , po prostu będzie dalej wypatrywał swojego człowieka . A jak może będzie widział to i łatwiej wypatrzy...
  23. Dostałam zaproszenie ale na razie tylko zaglądać mogę.Może z czasem coś wymyślę.
  24. [quote name='salibinka']W pierwszym poście watku, który założyłaś :), u dołu postu, po prawej stronie masz okienko "Edytuj post" - klikasz, wyskakuje okienko do edycji - na samej górze "Powód edycji", pod spodem "Tytuł" i okienko z tytułem - klikasz na tytuł kursorkiem - zmieniasz, wpisujesz, co trzeba, na dole po prawej jest "Zapisz zmiany" - kilkasz i gotowe :). Obok jest okienko "Podgląd zmian", gdybyś najpierw chciała "podejrzeć" zmiany ;). Bradzo, bardzo sie cieszę z rozwoju sytuacji.[/QUOTE] Ojej,dziekuję Salibinka, oczywiście będę próbować , powinno się udać.Jeszcze oczywiście nie teraz -nie chcę zapeszać.Jestes dobrym duchem tego wątku, te wszyskie ogłoszenia i w końcu się chyba chłopakowi udało !
  25. A ja już myślę pomału o zmianie tytułu wątku ( i tu będę prosiła o pomoc bo sama tego nie zrobię , poruszam się jeszcze po dogo jak dziecko/haha/ we mgle ),poczekajmy tylko jak się sutuacja rozwinie.I dalej jestem w szoku , tak długo nie działo się nic a tu nagle taka zmiana.[B]Ciapek to chyba pod szczęśliwą gwiazdą sie urodził !!!!!![/B]
×
×
  • Create New...