Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. [quote name='tamb']Może ... Nawet kocyka nie może mieć, bo zjada i robi z tym kupę. Teraz jest w ogrzewanym budynku, na drewnianym podeście.[/QUOTE] Też tu zaglądam - ciągle z nadzieją , że domek się jakiś odezwie. Te wszystkie skrzywdzone przez człowieka psy już tak mają - Ciapek , którego wcześniej miałam na dt dwa koce przerobił na ażurek , Timur robi to samo - kończy trzeci koc:shake:-na szczęście moje tymczasy tylko wygryzają bez konsupcji , nawet zabawki nie pomagają .... kocyk lepiej im smakuje:cool3:
  2. Weterynarz ma prawo zaszczepić tylko zdrowego psa ! I chyba moralny obowiązek zgłosić odpowiednim służbom maltretowanie zwierzęcia ( a tym właśnie jest zaniedbanie), szczepienia są obowiązkowe i gminy powinny sprawdzać wypełnianie tego obowiązku przez mieszkańców z taką samą gorliwością jak sprawdzają kwity na wywóz śmieci i opróżnianie szamb.
  3. UWAGA ZŁY PIES - A WŁAŚCICIEL JESZCZE GORSZY ":diabloti:-trafne określenie ! Widziałm zdjęcie w GK .
  4. Czytałam artykuł w GK i szczerze mówiąc jeszcze do dziś miałam nadzieję ,że ten" właściciel"Lucky'ego to jakiś margines ... a tu nie , niby normalny dom... normalny!? Na pewno nie - sami siebie najlepiej określili wieszając tę tabliczkę na ogrodzeniu ! Najgorszy gatunek !!! Trudno uwierzyć w opowieści tego typa , że pies zachorował miesiąc wcześniej - to były na pewno wieloletnie zaniedbania , cud po prostu , że przeżył jeszcze tę zimę. Jednemu się dziwię - przecież jest coroczny obowiązek szczepienia psów ( dla wiejskich łańcuchowych burków największe święto - jedyny spacer w roku ) i weterynarz ma wtedy okazję sprawdzić kondycję każdego przyprowadzanego psa - czy Lucky nie miał szczepień ? Chociaż z reguły nie uznaję zasady "oko za oko" w tym wypadku najchętniej uwiązałabym właściciela Luckiego na tym łańcuchu ( a buda chyba wolna ? ) i leczyła go tak jak on leczył swojego psa ! Piesku życzę ci szczęścia - teraz będzie już tylko coraz lepiej !!!
  5. No nie , takie cudo dalej bez domu ......
  6. Prawda jest taka , że jeśli psa nie można zabrać od razu ( a to oznacza że ma się dla niego miejsce) to samo powiadomienie np.SM może skutkować albo zniknięciem psa albo zrzeczeniem i wywiezieniem do Olkusza ( bo tam najpierw trafiają psy z gminy).Najgorsze jest to ,że dopiero doprowadzenie psa do tragicznego stanu i odpowiednie nagłośnienie sprawy daje mu szansę na ratunek. Sąsiedzi , jak sąsiedzi , pewnie nie chcą się wtrącać bo pies zniknie a oni tam zostaną , może sami mają zwierzęta i boją się aby ktoś np. nie podrzucił trutki.Fakt -mogli zrobić to nie ujawniając się. Co do mentalności - to wszędzie jest taka sama czy to w Sandomierzu czy w Krzeszowicach-i zupełnie nie zależy ani od miejsca zamieszkania , poziomu wykształcenia , a najmniej chyba od zawartości potrfela...
  7. To jakiś koszmar... kim trzeba być aby psa doprowadzić do takiego stanu !? Niestety na wieś już dotarła moda na "rasowe" psy - w okolicy niejeden husky i inne psy " w typie rasy" spędzają całe życie przykute łańcuchem do budy- widziałam już nawet briardy ( lub CTR-y bo po pancerzu z kołtunów ciężko było odróżnić ) dyndające na krótkim łańcuchu....
  8. Korunia to naprawdę kochany i wspaniały pies całkowicie podporządkowany swoim ludziom , uwielbia wodę ( na spacerach nie przepuści okazji aby się wykąpać w każdej kałuży) bez problemu można ją wykąpać w wannie ( z Timurem ten numer niestety odpada) , bardzo posłuszna , wraca na każde zawołanie , na spacerach biega sobie luzem - jedyna wada to nieufność ( i strach) wobec obcych szczególnie facetów. Dziewczyna chyba zachowała w pamięci swoje dawne opiekunki : raz czekając ze mną na busa w Krzeszowicach entuzjastycznie przywitała kompletnie zaskoczoną szczupłą brunetkę z długimi włosami ( normalnie zachowuje rezerwę i nieznaną sobie osobę co najwyżej obwącha bez żadnych czułości) . drugi taki dziwny przypadek zdarzył się na spacerze w lesie - Kora nagle oszalała na widok samochodu i pasażerów ( dwa wcześniej mijane nie zrobiły na niej żadnego wrażenia ) koniecznie chciała za nim biec , zachowywała się jakby spotkała kogoś znajomego - wtedy musiałam ją zapiąć nawet na smycz bo sunia była zupełnie rozdarta i bałam się że może nie posłuchać i pobiec za tymi ludżmi. Tym bardziej to dziwne że oba przypadki miały miejsce po przeszło roku pobytu Koruni u nas.....
  9. [IMG]http://i55.tinypic.com/359n1w4.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/wag6r8.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/chso5.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/bzcy8.jpg[/IMG]
  10. Zaznaczam na aktualne zdjęcia;) już nie Hanzy ale KORUNI:loveu:
  11. [quote name='greatmadwomen']:shake: też nie rozumiem... dlaczego ze względu na swoją rasę? trzeba by było zadzwonić i się dowiedzieć....[/QUOTE] No właśnie ... tym bardziej cytat " ...jest rasy nieokreślonej " ? Czy w tym schronisku usypiają wszystkie mieszańce !?
  12. Dokładnie - taka jej uroda ! i nie jest to wynikiem trzymania psa w ciemnej łazience:evil_lol:ale kątem padania światla slonecznego w zimie,w lecie będzie miała nochal czarny jak smoła:lol:
  13. Jeśli to samiec to w sumie szkoda , bo to jedyny sygnał o wilkowatym psie z okolicy , właściciele wszędzie rozwiesili ogłoszenia a Luna rozpłynęła sie chyba w powietrzu...nikt jej nie widział. Tak czy inaczej dałam info na wątku Luny...
  14. [quote name='Soema'] Tamten jest bardzo zabiedzony i ma ciasną obrożę.. .[/QUOTE] Ale zawsze warto sprawdzić , po przeszło dwóch tygodniach włóczęgi pies może być zabiedzony , a Luna może próbuje wrócić do Krakowa bo tam wcześniej mieszkała , jednego z tych zaginionych psów odnaleziono we Frywałdzie ale biegał sam , tel do właścicieli jest na wątku.
  15. [quote name='Soema']Kkanarekk razem z mamą próbowała złapać psa w tragicznym stanie w Niegoszowicach. Skóra i kości, do tego paskudna rana na łapie. Nie dadzą rady same go złapać, [B]czy ktoś może pomóc?[/B] Może byśmy pojechali większą grupą? To teren podlegający pod Olkusz... pies się boi, ale nie jest agresywny, wilkowaty. W nocy ma byś straszny mróz..:([/QUOTE] W Krzeszowicach zaginęła wilkowata suka !!! 2 tygodnie temu.Ma wątek w zaginionych, jest zaczipowana , może to ona [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200371-Krzeszowice-Ćmany-zaginęły-dwa-duż******"]http://www.dogomania.pl/threads/200371-Krzeszowice-Ćmany-zaginęły-dwa-duż******[/URL]
  16. [quote name='Therion']U niektórych psów to normalne ,że zima rozjaśniają się nosy, ja nie doszukiwałbym się choroby, moja Mysza , zawsze zima ma nie czarny a czekoladowy nos.[/QUOTE] To zjawisko ma nawet fachową nazwę -" zimowy nos"- czyli okresowy brak pigmentu wlaśnie zimą , chociaż może też towarzyszyć cieczce lub jakiemuś osłabieniu ( np. po odchowaniu szczeniąt).
  17. [quote name='Kenny']elaja, nieaktualne, pan zrezygnował. pewnie go wizyta przerosła, trudno. dziękuję Ci za chęć pomocy :)[/QUOTE] A niech to...........trudno......widać na Poldzia nie zasługują:shake:
  18. [quote name='Majaa'] U Ciapuni wszystko w porządku - dostaliśmy życzenia i czekamy na fotki :cool3:[/QUOTE] Ja też czekam na fotki przystojniaka , no i szczególnie interesuje mnie relacja z kąpieli:diabloti: Ciapunia , o ile się takowej doczekał , bo znając jego sentyment do wody jestem prawie pewna ,że wszystko wokół byłoby bardziej mokre od Ciapula:evil_lol:
  19. [quote name='Juraja']Drodzy Dogomaniacy, drogie Dogomaniaczki. Szukam wilkowatej suki, która zaginęła w Krzeszowicach dwa tygodnie temu. Uciekła razem z kumplem, który się znalazł w Frywładzie. A Luny ciągle nie ma! Jakiś czas mieszkała w Krakowie, wcześniej błąkała się tu i tam. Teraz może być wszędzie. Może ktoś widział? Może ktoś gdzieś natrafił na wiadomość, że się znalazła... Opis i zdjęcie: http://www.dogomania.pl/threads/200371-Krzeszowice-%C4%86many-zagin%C4%99%C5%82y-dwa-du%C5%BC****** Podnoszę temat - właściciele nadal szukają Luny !
  20. Oczywiście że pomogę , jesli domek okaże się fajny to szkoda aby Polduś stracił swoją szansę ,a przy okazji poznam bohatera;). Podaj mi na pw jaki to rejon Krzeszowic.
  21. Ja mieszkam koło Krzeszowic, Kenny jeśli możesz podjechać busem lub pociągiem z Krakowa to o 15-stej kończę pracę i mogę zTobą podejść ( w tygodniu) , bez problemu mozna zabrać małego psa do busa , ja jeżdziłam z jużakiem i też prawie wszyscy kierowcy godzili się na zabranie psa.Jutro jestem do dyspozycji przez cały dzień.
  22. Do tej pory cichutko kibicowałam Poldkowi i nie miałam zamiaru się odzywać.....ale ja też nie zostawiłabym tam żadnego psa , i to nie dlatego że ludzie są żli , ale na mój gust za mało odpowiedzialni. Pamiętam podobną sytuację gdy byłam w Bonarce z moim tymczasem- kerakiem Ciapkiem i chętni na niego Państwo po usłyszeniu ,że Ciapek do domu z psem się nie nadaje, stwierdzili że w takim razie swoją pekinkę ( też przygarniętą ! ) wywiozą na wieś do babci. Psa oczywiście nie dostali , a Ciapek już od dłuższego czasu ma wspaniały dom na drugim końcu Polski . Poldzio też znajdzie taki dom gdzie będzie nie tylko kochany ale i bezpieczny !
  23. W przypadku kontaktów na linii dziecko-pies żadnego agresora nie można olać , chodziło mi o to, że miniaturę dorosłemu łatwiej 'spacyfikować' i raczej żaden dorosły małego agresora nie będzie się bał , a jeśli się boi to żadnego psa posiadać nie powinien....
  24. Zgadzam się z Twoją opinią w 100 %-tach.I powtarzam jeszcze raz ,że nie każdy nawet mając psy od zawsze poradzi sobie z przypadkiem psa który zdominował rodzinę i stanowi realne niebezpieczeństwo dla małych dzieci.Gryzącego yorka czy innego małego "upiora" można olać , co najwyżej oskubie kostki, ale duży pies może poważnie pokiereszować nawet dorosłego.Jeżeli pies z tego wątku ( a wszystko na to wskazuje ) cechuje się agresją na tle lękowym , to praca z takim psem jest bardzo trudna , długotrwała i nie dla każdego przewodnika wykonalna i trzeba pamiętać że cały czas w tym domu jest dziecko , a właściciele już się go boją.Osoba ,która założyła ten wątek napisała wyrażnie , że szuka dla psa domu a nie szkoleniowca , może zdaje sobie sprawę że praca z tym psem przerasta jej możliwości , a ponieważ nie znalazła chętnego to się już nie odzywa...i w sumie się nie dziwię.
  25. [quote name='karusiap']Za nerki...:[/QUOTE] Handel narządami u nas zabroniony ! Coś się dołożę , podaj jakieś konto na pw.
×
×
  • Create New...