Jump to content
Dogomania

elaja

Members
  • Posts

    3923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elaja

  1. [quote name='zdwrdwd']U mnie nie było po tym żadnych efektów - psiak bał się tak jak zwykle.[/QUOTE] A nieprawda ! Zadziałało REWELACYJNIE !!! Ważne aby podawać zgodnie z zaleceniem - Mucha zaczęła brać jeszcze przed świętami , póżniej 2 dni przed Sylwestrem podwójna dawka. Przez kilka lat każdy Sylwester już od godz.15 spędzała wbita w kąt trzęsąc się ze strachu jak galareta nie było mowy o wyjściu na zewnątrz czy zjedzeniu czegokolwiek do godz 3-4 w nocy.... a teraz : strzelają ? no to co z tego ? mam ważniejsze sprawy do załatwienia ! Wyszła na zewnątrz tuż po 12 w nocy , petardy latały z każdej strony ..a Mucha miała to w nosie! a poza tym zero skutków ubocznych , pies jest zupełnie normalny ,nie otumaniony, wesoły. Dla pewności sprawdziłam jeszcze na Korze , która też sie boi ,ale nie panikuje , i na tymczasowiczu Timurze podając tylko jedną dawkę w Sylwestra ...i nie zadziałało - bo za póżno podane.
  2. Tak , tylko że praca ze szkoleniowcem raz na tydzień niewiele da bo pies wyczuje strach właścicieli i oszukać się nie pozwoli...a jeśli będzie czekał na nowy dom w dotyczczasowym miejscu to musi być izolowany przynajmniej od dziecka aby nie doszło do tragedii.Może wypożyczenie klatki kennelowej na jakiś czas oddaliłoby widmo igły... Sorry cos sie dzieje , najpierw nie mogłam zapisac jednego postu ,póżniej wskoczyły obydwa , a teraz pierwszego nie mogę usunąć...
  3. Tak . tylko że praca ze szkoleniowcem raz na tydzień niewiele da bo pies i tak wyczuje strach i oszukać się nie da...a jeśli będzie czekał u właścicieli na nowy dom to tylko izolowany od dziecka przynajmniej , aby nie doszło do tragedii.Może klatka kennelowa na jakiś czas...i intensywne szukanie domu zanim trafi pod igłę ?
  4. Trafiłam tu przez przypadek.... i jestem w szoku.Sprawa pierwsza - dobro dziecka i bezpieczeństwo ludzi , w tym przypadku właścicieli zawsze jest najważniejsze.Zgoda , popełnili wiele błędów, ale mieli po prostu pecha -przygarneli w dobrej wierze psa z problemami które ich po prostu przerosły.Nie każdy , nawet mając psy od zawsze poradzi sobie z każdym przypadkiem.Niestety moim zdaniem marne są już teraz szanse na to aby relacje pomiędzy psem i jego właścicielami ułożyły się na tyle poprawnie aby zwierzę nie stanowiło niebezpieczeństwa dla tych ludzi.Wytworzyło sie swego rodzaju błędne koło : pies nauczył się zastępować lęk agresją a strach właścicieli jest dla niego nagrodą i potwierdzeniem że obrał słuszną drogę.Dziecko żle go karmiło więc ugryzł ?.... a może nie karmiło dostatecznie szybko , lub ( o zgrozo!) odważyło się ostatnią czekoladkę samo zjeść , a nie dać psu! Ciekawa jestem jak pies reaguje na znajomych i osoby zupełnie dla niego obce , ale takie które psów się nie boją ? Pamiętam podobny przypadek u moich sąsiadów : suka ON ,którą mieli od szczeniaka pogryzła po kolei właścicielkę , jej dorosłą córkę ( nie raz ) respekt jako taki miała tylko przed synem, nie było mowy aby koło niej nawet przejść jeśli coś miała w misce , a moja mama ,która czasem tam zaglądała mogła jej bez problemu wyjąć kość z pyska.Saba , bo tak miała onka na imię mimo wszystko zawsze była dla właścicieli "najkochańsza"i odeszła z tego świata śmiercią naturalną ze starości. Na szczęście dzieci w tym domu nie było....Moim zdaniem jedyna szansa dla tego psa to nowy dom i ludzie którzy potrafią opanować jego lęki.....bo jeśli go nie znajdzie to wcześniej czy póżniej czeka go eutanazja.
  5. Ależ ja się wcale z niej nie nabijam....kocham ją za ten charakterek ! Za to , że jak nie ma w pobliżu "jelenia"wsuwa z miski aż się uszy trzęsą, że potrafi skoczyć na wersalkę jak nikt nie widzi, bo inaczej stoi i czeka aż ją ktoś podsadzi , że jak musi wyjść na zewnątrz to biega truchcikiem tam i z powrotem , bo jeśli ktoś chce ją wyprowadzić kiedy ona nie ma ochoty to łapy się rozjeżdżają okazuje się że pies tak słaby że chodzić nie może......najważniejsze , że wbrew wszystkiemu wraca do zdrowia , bo chociaż wiem że nikt nie jest wieczny to nie mogę sobie wyobrazić domu bez Muszki....
  6. [quote name='haliza']I super, oby kolejne lata spędził szczęśliwy i kochany:BIG:[/QUOTE] Też Mu tego życzę i czekam na nowe wieści z domku... Mucha tymczasem wyczaiła że chorym psem należy się zajmować i poświęcać mu więcej uwagi:diabloti:...a więc : pies jest głodny ale chory , więc z miski jeść nie może :shake:....natomiast z ręki jak najbardziej:evil_lol: ; chory pies sam nie może wyjść na zewnątrz, musi mieć dwunożną obstawę . nieważne że wychodzi tylko powąchać śnieg;);) ; woda w misce musi być dla chorego psa bezwzględnie świeża , ta była zmieniana godzinę temu i kot w niej wąsy umoczył, proszę ją natychmiast wymienić bo inaczej chory pies sam to będzie musiał zrobić:mad: ; nieważne że zawsze o tej porze pies wychodził na ostatni wieczorny spacer, teraz jest CHORY i nie może , jak pies będzie miał ochotę wyjść to da znać - 3-cia w nocy np. , a co tam:mad::eviltong:
  7. [quote name='karusiap']Czy ktos zna jakies delikatne tebaletki,ktore podaje sie psu juz na pare dni przed Sylwestrem? W zeszlym roku milam,ale nie pamietam nazwy. Czy ktos cos podaje? Tylko blagam nie piszcie mi o tym syfie sedalinie....[/QUOTE] Ja podaję STRESS OUT ,pisze że produkt naturalny,ale mam je pierwszy raz więc nie wiem na ile skuteczne.
  8. Z okazji Świąt przesyłam życzenia wszystkiego najlepszego i podziękowania dla wszystkich , którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że Ciapek-Ciacho Nowy Rok spędzi w swoim domku :tree1:
  9. [quote name='Majaa']Kciuki zaciśnięte ! Mały twardziel - napewno sobie poradzi! Musisz w to wierzyć!![/QUOTE] Dzięki Majaa. Wiara ponoć czyni cuda! Mucha wbrew wynikom trzyma się nieżle , wczoraj dała niezły popis czynnej obrony- starała się udowodnić wetom że ma komplet zębów( bo ma ) na tyle ostrych ,że bez problemu te obce paluchy poodgryza:diabloti:dzisiaj była już pokorniejsza ale uśmiech zaprezentowała na wszelki wypadek:evil_lol: Ps. Też czekam z niecierpliwością na relacje z wizyty u Ciacha:lol:
  10. Mucha już po diagnozie ma rtg usg pełną morfologię i biochemię.....jest żle - początki ropomaczicza ( jedno tylko na szczęście ognisko endometrii) i co gorsza niewydolność nerek.Na razie tylko leczenie farmakologiczne i całkowite przejście na karmę nerkową ( na szczęście jej smakuje )...i pozostaje tylko trzymać kciuki aby to wszystko pomogło bo w tym stanie operacja to ostateczność . Tymczasem mała zachowuje się jakby tryskała zdrowiem, wszędzie jej pełno ,ma już dobry apetyt , nie jest apatyczna jak dotychczas ....i ja już nic z tego nie rozumię...
  11. [quote name='mitheithel'] Ale to chyba dobre sygnały malutka wysyła? Skoro tak się zachowuje, to znaczy, że czuje się lepiej;) Rozumiem Twój niepokój, bo mój 11letni benek starzeje się w zdumiewającym tempie i bardzo przeraża mnie ta myśl...[/QUOTE] Zachorowała pierwszy raz w tym samym czasie co Majii Dinka,podejrzenie zatrucia ( jadła swojską kiełbasę i to tylko trochę ! )i podrażnienia wątroby , było bardzo żle ale po leczeniu szybko doszła do siebie ( Dinka też) , po około 3-4 tygodniach Dinka:-( a zaraz potem Muszce zaszkodziła tym razem wątróbka i co dziwne zaczęło jej nieładnie pachnieć z paszczy.Dostała leki i jest już poprawa , z paszczy nie cuchnie ..... a w nocy pojawił się wyciek ropny.... najgorsze jest to że walczyliśmy o życie Timura chorego na nosówkę a na naszą małą nie zwracaliśmy tak bardzo uwagi :shake:
  12. A ja miałam nadzieję ,że to Ty Mitheithel będziesz miała najnowsze wieści no i że poznasz osobiście gagatka.... Nasza Muszka ma podejrzenie ropomacicza , objawy wcale tego nie wskazywały a w nocy pojawił się ropny wyciek , jutro jedzie do weta... ona ma prawie 15 lat , tak się o nią boję...i co mnie dziwi , że własnie od wczoraj Mucha czuje się o wiele lepiej . odzyskała apetyt i ma dobry humor....
  13. No bo on jest kochany ! ....zawsze był ...a ja kochałam te jego szczypanki:biggrina:Tak się cieszę że ma już swój domek i ludzi którzy pokochali malucha :loveu::loveu::loveu: Ale za dużo radości w życiu być nie może - Muszka znowu chora :-(:-(:-(
  14. [quote name='andzia69']jest bezpieczny...ale niestety hotel nie jest gratis...:([/QUOTE] Ciapek znalazł pomoc w świętokrzyskim to jest okazja aby sie odwdzieczyć;)coś pomyślę ...tylko już nie dzisiaj bo o 5-tej rano muszę wstać:lol:
  15. [quote name='andzia69']kochani - do krakowa pojechał z naszego schronu Turbo-jamnik - pomózcie w ogłaszaniu psiutka:) a tu bazarek na jego utrzymanie...jest w hotelu:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/198035-R%C3%B3zno%C5%9Bci-na-hotel-dla-TURBOJAMNIKA-z-kieleckiego-schroniska!Do-18.12-godz.20.00[/url][/QUOTE] Jeśli jest w hotelu to już przynajmniej bezpieczny , z ogłoszeniami to ja zielona jestem jeszcze :oops:ale mogę zaglądać na wątek i przesyłać dalej informacje...
  16. [quote name='Majaa']Jestem przekonana, że można zmienić tytuł :loveu::loveu::loveu::loveu: [/QUOTE] Już się robi - oby każdy wątek na tym forum miał taki finał:Cool!::Cool!:
  17. Majaa, prosze daj znać czy mam już zmienić tytuł - wygląda na to że Ciapul na dobre się zadomowił w nowym domku !:loveu::loveu::loveu:
  18. [quote name='Majaa']. Może kiedyś dojdziemy w tym kraju do poziomu, o ktorym marzymy![/QUOTE] Nie jestem taką optymistką - wątpie czy kiedykolwiek doczekam obowiązkowego czipowania psów i nałożenia wysokiego podatku na właścicieli każdej niewysterylizowanej suki - może to zniechęciłoby niektórych do bezsensownego rozmnażania psów i handlu nawet 5-cio tygodniowymi szczeniakami.Właśnie takie słodkie puchate maluszki znajdą się niezadługo pod niejedną choinką - a ile z nich dotrwa do następnych świąt ?
  19. Właśnie dlatego już dawno zrezygnowałam z pomysłu sprowadzenia dziewczyny dla mojego juzia i założenia hodowli - obawiałam się że przy moim podejściu i oczekiwaniach co do przyszłych właścicieli mogłabym zostać ze stadem podrośniętych jużaków na sześcioarowej działce. Widok zaniedbanego kosmatego psa jest porażający , a tak właśnie wyglądają jużaki w schroniskach i u pseudowłaścicieli.Tak też wyglądał Ciapek jak trafił do mnie prosto z ulicy - a teraz proszę , jaką karierę chłopak robi, długo czekał ale było warto czekać na taki domek !
  20. [quote name='mitheithel']kanapowiec!:evil_lol:[/QUOTE]:evil_lol: I słusznie - to jedyna opcja dla keraka !:evil_lol::evil_lol:
  21. Domek jest naprawdę super tylko się obawiam,że ten kochany cwaniaczek skrzętnie wykorzysta każdą słabość swojej nowej pani...wiadomo terier , oczka słodkie i niewinne ale główka pracuje...ale skoro mieli już keraczki to pewnie to wiedzą i nie pozwolą się zwieść Ciapulowi.
  22. My nakręcamy ?...nieee...a skąd.....to tylko z troski cobyś się nie nudziła....poczytać zawsze możesz. A propos Ciapulka to u mnie "nie wolno" znaczyło to co powinno , podejrzewam ,że to pracownicy na budowie zrobili z niego "stołownika' , a ostrzegłaś chociaż panią że jeśli chodzi o jedzonko to Ciapuś jest jak worek bez dna - swoje zje i jeszcze sporo miejsca zostanie na dokładki ?
  23. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195578-Alternatywa-umierania-w-Olkusz.-Timur-już-w-DT-ale-chory-nosówka !!!"]http://www.dogomania.pl/threads/195578-Alternatywa-umierania-w-Olkusz.-Timur-już-w-DT-ale-chory-nosówka !!![/URL] -mobilizacja dla Majii:diabloti:
  24. Ciapek , co u ciebie:crazyeye:Bo nie usnę jak się nie dowiem:shake:
  25. Ojej , jaka cisza..... Ciapuś , co słychać w nowym domku ?
×
×
  • Create New...