-
Posts
1000 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ludka
-
[quote name='ala123']Niestety nie mogę, mam dwa koty,w tym Węgielkę od Dory,tę z chorymi dziąsłami,która choć jest u mnie już rok,nadal boi się innych zwierząt; a jak pojawia się jakieś obce,zaszywa się gdzieś na całe dnie nie jedząc i nie pijąc. Poza tym są jeszcze trzy psy,dwa bardzo chore,specjalnej troski,a trzeci polujący na obce koty. I tak mam urwanie głowy z tym towarzystwem. Nie dam rady. Nie wspominam nawet o TZ...[/QUOTE] Amica mi napisala, ze pan sie nie zdecydowal. Niestety nie kazdy wezmie kota bez oka, za to jak ktos swiadomie wybierze, to z reguly swietny dom. W ogole trudno znalezc dom w pare dni. Nie pytalas w Kocim Swiecie? W przypadku kota, ktory podsikuje, moze byc trudno znalezc dom, jesli ktos nie sprawdzi kota w DT. Na miejscu wlascicielki szukalabym DT, oferujac pokrywanie kosztow do czasu znalezienia stalego domu. Moze sie zarejestrowac i zalozyc wątek na Miau, są tam wielbicielki persow, ale o tymczas trudno. Kazdy ma po kilka zwierzat i ograniczone mozliwosci.
-
[quote name='ala123']Zajrzałam i przeczytałam. Oczywiście najlepiej będzie rozmawiać telefonicznie,a nie pisząc. Na razie Amica nie dzwoniła.[/QUOTE] Amica przekazala dalej zdjecia. To sie odbywa za posrednictwem lecznicy. Jesli ktos zadzwoni, to juz ten facet, ktory szuka kota. Ale nie ma gwarancji, ze zadzwoni. Alu, a Ty nie mozesz wziac tego kocura na tymczas? Dom sie na pewno znajdzie, ale to zawsze troche trwa.
-
Alu, plaskatym pomaga czesto Fundacja Koci Świat, jest zarowno na Dogo, jak i na Miau. Sama im pomagalam w transportach pekinczykow i buldozka. Sa bardzo skuteczni w szukaniu domow, przynajmniej byli, ostatnio nie sledzilam. Na Miau jest watek plaskatych, ale tam chyba trudno znalezc konkretną pomoc.
-
[quote name='DORA1020']Madie,bardzo Ci dziekuje:) Potrzebuje lapaka,zeby zlapac na razie chociaz jednego.Dzwonilam do kudlatej,bo ona wspominala,ze ma,ale chyba jest zajeta,bo nie moglam sie dodzwonic. Bez lapaka nie ma mozliwosci zlapania.Mlode to one sa,chyba maja ok.3m-cy[/QUOTE] Dora, połącz łapanie kociaków ze złapaniem kotki na sterykę. Tu masz wątek, gdzie możesz uzyskać pomoc finansową, trzeba korzystać. [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=162453[/URL]
-
Dora, nie ma brązowych kotkow. Są czarne zrudziale z powodu niedozywienia lub choroby. Jak taka mala bida, która kiedys leczylas z kk na dzialce. A kotka to ktoras z dokarmianych przez Ciebie? Na Miau jest wątek, gdzie pomagaja sfinansowac sterylki, jesli gmina nie pokrywa kosztow. Madie, Twoja klatka dla psów nada sie dla kociakow czy zwieją z niej?
-
Ale nie powinno tak byc, ze baba korzysta z pomocy, a robi, co chce: wysterylizuje suke albo nie wysterylizuje, odda psiaka albo nie... Bo za chwile bedziecie karmic kolejny miot i znow jednego uratujecie, a drugi zasili grono wiejskich zaniedbanych psow. Tak samo bylo z kotkami stamtad, w ciagu pol roku szukalam domow dla dwóch miotow jednej kotki. Dora jest sama, wiem, ze ma trudno, ale jest pare osób z okolicy i tu jest pare osób, ktore pomagają. Jesli taka baba sie sama zglasza z prosbą o pomoc, to moze w tym momencie nalezy z nia podpisac umowe o warunkach pomocy i byc konsekwentnym.
-
Tak jak pisalam Ellig, niewiele moge pomoc z kotką. Najwazniejsze byloby DT, a o to najtrudniej. Na Miau kazdy, kto tymczasuje, ma w swojej okolicy wiecej kotow niz moze przyjac. Ale watek na Miau zawsze warto zalozyc, cuda sie zdarzaja. Bez DT pozostaje chyba oglosic na FB.
-
Do Lublina moglabym ewentualnie jutro podjechac, tylko co do Lublina, no i nocleg dla kici w Wawie ... Kurcze, boje sie juz nawet na jedną noc brac kociaka, bo mam problem z izolowaniem, a z powodu obecnego tymczaska z Zawady i jego kokcydiow wydalam juz 800 zl na leczenie tymczaska i wszystkich moich kotow i jestesmy w trakcie. Nie moge zaczynac od nowa.
-
W poniedzialek rano jade z Warszawy do Poznania na rogale ;) Tylko w Warszawie nie mialabym jak przetrzymac koteczki, lecze swoje i tymczaska na kokcydia, nie mam gdzie izolowac. Jest jeszcze ktos z Warszawy, kto moglby przenocowac kota? Bo pewnie transportu do Warszawy tak rano w poniedzialek nie znajdziemy.
-
[quote name='DORA1020']Pomoc zwierzetom zabiera mi duzo czasu,bo nie tylko siedze w internecie,ale biegam karmic,robic zdjecia i pomagam ludziom,jak chocby w tej chwili kiedy musze isc karmic i wyprowadzac Flapera i Toffiego,bo rodzina pojechala za granice. nie mam czasu nawet zadbac o wlasne zdrowie.Bo wybor jest taki,albo siedziec godzinami pod drzwiami lekarza,albo pomoc zwierzetom.Wybieram to drugie. Wiec jak ktos mowi,ze moglabym zrobic wiecej to jest mi bardzo przykro. Gdybym mogla to naprawde zrobilabym.[/QUOTE] Dora, nie ma powodu, zeby Ci bylo przykro. Przeciez Ty sama musisz wiedziec najlepiej, ze bez sterylizacji nie ogarniesz kotow na dzialce. Nie ma domow tymczasowych, ktore oswoją kolejne kociaki. Stado Ci urosnie, wtedy juz calkiem nie ogarniesz. Masz sterylki z gminy, to musisz lapac kotki. Masz inny pomysl? Wiem, ze nie masz lekko. Ale nikt nie siedzi tylko przed kompem, ja jutro i pojutrze po pracy ide na kolejne wizyty PA, w tym dla kocurka w DT u Bagienki z domu patologicznego. Gratulacje z powodu domu dla Feli, bardzo sie ciesze :)