Jump to content
Dogomania

minia7

Members
  • Posts

    522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia7

  1. Witam. Muka trafiła do nas w bardzo złym stanie, bardzo słaba i to właśnie chyba ona miała usuwane guzy z listwy mlecznej.Czuje się lepiej, ale to starsza, delikatna babunia, która czuje się zagubiona. Póki co mieszka w pokoju biurowym (wszystkie psy z pokojów biurowych, po zmianie dyrekcji trafiły na boksy), jest do adopcji od zaraz!!! Dogaduje się i z psami i suniami. Zachowuje czystość i zazwyczaj grzecznie sobie leży na kołderce i obserwuje co się dzieje :) Spokojna, cichutka sunieczka. Nie wiem czy wymaga konkretnego leczenia,tego trzeba się dowiedzieć w gabinecie wet. Kania i Mufka, to dwie babunie, które pamiętam od dnia przyjęcia. Przywiozła je młoda dziewczyna, ubrana jak z odpustu z młodym chłopakiem w dresie. Przynieśli je na rękach i opowiedzieli od tym jak znaleźli je na Zarzewskiej i przywieźli. W momencie, gdy je zostawili u nas, suczki skleiły się ze sobą i nikomu nie dały do siebie podejść. Długi czas upłynął zanim zaczęły podchodzić do pań wet, bo zamieszkały w ich gabinecie. Stąd wiemy, że Ci młodzi ludzie skłamali, bo te sunie w życiu by nie podeszły do kogoś obcego, a tym bardziej nie dałyby się wziąć na ręce. Wychodzą na spacery, bez smyczy, grzecznie się pilnują. Są czyste, zachowują czystość ( chociaż uwielbiają przejść do drugiego gabinetu i tam zrobić siku, najpierw Kania, a później w to samo miejsce Mufka). Nie zostaną rozdzielone, bo prawdopodobnie całe życie były razem. Teraz są do tego stopnia oswojone, że podchodzą, dają się głaskać, włażą na kolana i nawet dają buziaki. Kania traci powoli ząbki, Mufka jest chyba młodsza. Kania to taki malutki "dzwoneczek" u drzwi, Mufka jest jej "echem" :) Tolerują inne psy i sunie. Jeśli jest ktoś chętny, kto chciałby dać im dom, to wszystkie te trzy sunie są bardzo potrzebujące, Kania i Mufka są wysterylizowane, nie wiem jak Muka. Najsłabsza jest Muka. Kania i Mufka są dziarskimi babciami :) Podaję mój kontakt w razie pytań na wątku jest do mnie kontakt
  2. Jestem i ja. Luba trafiła do schroniska jako niespełna roczna sunia i w boksach kwarantanny, była zagubiona, ale podchodziła do krat, dawała się pogłaskać. Po kwarantannie zmieniała boksy kilka razy, ale większość czasu mieszkała w boksie z "dzikim" psem, od którego nauczyła się negatywnych zachowań. Tzn...szybko załapała, że gdy się boi i pokaże zębiska, zawarczy i ze trzy razy rzuci się na kraty boksu ludzie odejdą, dadzą jej spokój. To spowodowało, że stała się psem "nieadopcyjnym". Zamknięta w betonowej puszce, bez spacerów, bez kontaktu z "człowiekiem". Oczywiście w momencie wejścia do boksu, ta odważna sunia, nagle znikała w budzie, psa nie było. Wyszła na swój pierwszy spacer po dwóch latach zamknięcia. Nie było łatwo, atakowała w sytuacji, gdy np chciałam podnieść smycz, także przy gwałtownych ruchach. Pierwszy spacer poza schroniskiem, to był bieg przed siebie ile sił w łapach, próby ucieczki. Boi się ruchu ulicznego. Kolejne spacery były już lepsze...a teraz to inny pies, który nadal panicznie boi się mężczyzn....ale też nie wszystkich, tylko tym, którzy się jej nie wystraszą pozwala posprzątać swój boks :) Na wybiegu szaleje jak szczeniak, z psami się dobrze dogaduje. Potrzebuje tylko szansy i człowieka, który ją wyprowadzi na "psa " w warunkach poza schroniskowych Transport dziewczynka ma , trzeba tylko dogadać szczegóły
  3. Jestem i ja :) Dziękuję Rituś za założenie wątku Żabolowi. Pies bardzo potrzebuje domu!!!!!...właściwie na cito, bo zaraz będzie musiał opuścić pokój biurowy i trafi na boksy, a tam ....ehhh ....nawet nie chce o tym myśleć.... Żabuś to jeden z tych psiaków, które są NIEWIDZIALNE, NIEADOPCYJNE...bo są zwykłymi kundelkami i są starsze :( Właściwie Rita wszystko o nim napisała, teraz potrzebny tylko cud- dom ???
  4. Toficzek ma nowy dom :) Mieszka w Aleksandrowie i ma nową żonę ONeczkę, też schroniskową bidę. Póki co psiaki się dogadują, chociaż to ona go bardziej zaczepia. Tofik troszkę się czuje zagubiony. Warunki ma świetne i kochających wszelkiej maści piesy właścicieli, więc oby to było to... :)
  5. Witam Wareczkę i cioteczki :) Bardzo rzadko zaglądam na dogo, ale zawsze, gdy już jestem śledzę wątek Wareczki. Nadal podtrzymuje swoją deklarację i chciałabym się dowiedzieć czy moja wpłata z 04 grudnia w wysokości 100zł dotarła na konto Warki? Niestety nie dostałam odpowiedzi na pw, więc pytam tutaj. Pozdrawiam Wareczkę i mam nadzieję, że niedługo komuś skradnie serce i zabierze ją do domu :)
  6. Byłyśmy na Kosodrzewiny i pytałyśmy o Miłkę- Sonię. Zostawiłyśmy ogłoszenie, bo niestety suni nie było.
  7. Witaj Wareczko wieczorową porą :) Mam nadzieję, że jest Ci cieplutko, że brzuszek masz pełny i że cudne cioteczki przytulają ile wlezie :) Ty też znajdziesz kochający domek, bo zasłużone cuda się zdarzają piękna mordeczko :)
  8. Witam Wareczkę w ten słoneczny dzień i drapię za uszkiem na poprawę humoru. Jak się czujesz Wareczko? Gdzie Twój domek laleczko cudna? Może na Święta skruszysz czyjeś serducho...?
  9. Podajcie mi, proszę namiary konta do wpłat na pw. Dziewczynka jest śliczna, aż się płakać chce, że prawie całe życie spędziła w schronisku. Super, że ma to już za sobą :)
  10. Ja przypadkiem wpadłam od Gucia ...Jak mogę pomóc? Deklaracja stała 10 zł? chociaż?
  11. Bardzooooo się cieszę z takiego szczęścia :) jak na fotkach :) Bomba!!!!!!
  12. No Dzikunia nadal w schronisku....ona kocha ponad wszystko jedną z wetek-na niczyj widok się tak nie cieszy i do nikogo tak nie biegnie, jak do tej Pani w czerwonej kurteczce....Nie ma się co dziwić, ta Pani jej najwięcej czasu poświęca....
  13. Barabasz na wybiegu jest teraz codziennie, nie licząc weekendów, kiedy ustępuje kolegom z hospicjum.... Póki co jest szczęśliwy, bo ma dwie sympatyczne sąsiadki-rudą Nikę i rudą-Zuzię :) i wędruje razem z budą raz do jednej raz do drugiej :) Taki lowelas z niego :)
  14. Jak się czuje Gucio? Dopiero teraz się wczytuję i nadrabiam zaległości..,okropna ze mnie ciotka zaniedbywaczka Guciowego życia :( Na szczęście ciocia Wasia czuwa:Rose: To cudnie, że Gutek zaczyna chodzić na smyczy :) Dzięki Iwonko :loveu:
  15. Chyba same zostałyśmy na tym wątku...szkoda,bo Mamuśka jest cudowna.....może jutro uśmiechnie się do niej los..
  16. Cieszę się bardzo, że psiak mógł zamieszkać blisko wybiegu, bo spacerki z nim są bardzo przyjemne4, ale przeprowadzanie go przez dziedziniec pełen ujadających psów już nie bardzo. A teraz ma spokój i do wybiegu rzut beretem i towarzystwo bardzo fajnej suńki Zuzi, z którą razem biegają. Misiek jest super...nic tylko brać i kochać....ale oczywiście trzeba też go krótko trzymać, bo potrafi wleźć na głowę-stąd ten makijaż :D
  17. Baruś zamieszkał od wczoraj przy wybiegu :) dzisiaj był pierwszy spacer i szaleństwo na wybiegu....i strasznie mnie dzisiaj kochał :) i aż z tej miłości mi prawie zęby wybił, no a przynajmniej makijaż zafundował błotny :)
  18. No łapki mają mięśnie w kiepskim stanie, brak kondycji. Zasiedział się chłopak i przytył, mało ruchu i początki nadwagi. Trzeba go rozruszać. Ostatnio coraz więcej tych grubasów z kojców się namnożyło....
  19. Dzikusia szaleje na wybiegu i pięknie chodzi na spacery z różnymi osobami. Także psina towarzyska. Nadal broni swojego pokoju, ale tylko do czasu, gdy się do niego wejdzie. Psinka do adopcji....kto chętny?
  20. No właśnie....kto Cię pokocha, bo na razie moja miłość nie wystarcza, żeby poszedł do domku.... ;(
  21. Ale czadowo :) Piękny szczęśliwy Gustaw :)
  22. Ajax zamieszkał w budzie na dziedzińcu...Musi chodzić na spacerki, bo tylne łapki ledwo dają radę....a wyciąganie go z kojca byłoby niemożliwe, gdyż mieszkał w nim wraz z nadpobudliwą nieco koleżanką-młodą terrorystką...Spacerki od jutra, bo cioteczka w weekend była tylko na chwilkę w schronie. Własna budka bardzo mu się podoba :)
  23. Były buziaki....on am takie cudne te oczęta miodkowe.... [QUOTE]No może troszeczke:-Pwitaj cioteczko,miło cie czytać:loveu:juz mozesz wchodzic,czy znowu z innego kompa ? [/QUOTE] mogę wchodzić na forum, ale jak to sie stało, opowiem Ci na pw....
×
×
  • Create New...