Jump to content
Dogomania

.blueberry.

Members
  • Posts

    1613
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .blueberry.

  1. Byłam ale psiaka nie widziałam :( nie wiem też w jakim dokładnie on jest miejscu bo jest tam kilka bloków a wkoło dużo zielonego więc może na noc ma jakąś kryjówkę albo go ktoś do klatki wpuścił
  2. dzwonie i kombinuje jak mogę naprawdę... jutro byłabym tam już o 7 rano nawet wczesniej
  3. słuchajcie sprawa wygląda następująco: Wiem gdzie to jest. Dzisiaj nie mam samochodu ale jutro rano przed pracą mogę tam podjechać. Psiak miałby miejsce u mnie w pracy bo jest jeden kojec z budą wolny. W drugim jest sunia ale nie będą miały dostępu do siebie. Psiak może u mnie zostać kilka dni. Będę tam codziennie od 8 do 15 a później z psiakami zostaje stróż od 16 do rana. Podjadę tam rano i jeśli tylko go zobaczę to odrazu zabieram. Pasuje wszystkim obecnym?
  4. nic nie ma najbliżej jest w Chrzanowie mój tel. 600 949 971
  5. Mogę psu zaoferować kojec z budą jeśli sytuacja będzie bez wyjścia. I to też tylko na kilka dni...
  6. w jakiej części Jaworzna jest ten psiak?
  7. już jestem na wątku... zaraz podzwonię po znajomych
  8. Isadorka jak tam mój przepis? Wygrzebałaś coś? :)
  9. No to dobrze bo ja juz panikuję... :D
  10. Dziewczyny może głupie pytanie ale po ostatnim razie jestem przewrażliwiona :) A mianowicie czy Filutowi mogą zaszkodzić ślimaki? Jak bylismy na polku to zeżarł napewno dwa. Przy trzecim dopiero się zorientowałam że to nie kamyczek...
  11. Isadora a masz jakiś fajny przepis tylko bez drobiu, mąki owsianej i kukurydzianej i jajek? :) Wiem wiem wymagająca jestem :evil_lol:
  12. zapraszamy na bazarek :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/208471-ciuszki-dla-Apolla-i-Amorka-do-07.06.2011-godz-23-00[/url]
  13. ja tak po cichu podglądam :) jestem z Toffikiem odkąd Isadora zamówiła u mnie tekst do ogłoszeń dla niego. od tego momentu jestem fanką Toffika i Pajdy.
  14. to właśnie to co widać wyżej :) w ostatniej chwili zdążyłam wyciągnąć klucze bo podejrzewam że dzisiaj znowu na sygnale do weta byśmy jechali :D
  15. Produkcja masowa :D nic tylko rozprowadzać.
  16. Przed Państwem najnowsza kolekcja wiosna-lato 2011 samozwańczego projektanta Filut-Gabbana :) Propozycja pierwsza to baletki z przewiewnymi dziurami na lato [IMG]http://i52.tinypic.com/f0c1vc.jpg[/IMG] Propozycja druga to nowatorski projekt pod tytułem "na co komu podeszwy na piętach". Ze swojej strony zapewniam, że są niezwykle wygodne. [IMG]http://i54.tinypic.com/33kvwcx.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2d0j2he.jpg[/IMG] W kolekcji znajdują się również takie cuda jak miś na klucze "wytargany na żywca z dziurki wraz z kluczem" [IMG]http://i53.tinypic.com/xc27w7.jpg[/IMG] A tutaj już sam projektant. Zwykle nie pozwala podglądać się przy pracy ale dla nas zrobił wyjątek. Uchwyciliśmy go w trakcie kolejnej stylizacji. [IMG]http://i54.tinypic.com/2s84myb.jpg[/IMG]
  17. jestem :) mogę coś jednorazowo puścić ale po 31 (wypłata):evil_lol:
  18. Nie ma sprawy produkować mogę na wszystkich którym to potrzebne :)
  19. Ja bym chyba nie mogła być tymczasem. Jakbym miała oddać to bym się zaryczała jak bóbr :D Poza tym jakby je Filut nauczył jak się zachowywać to wracałyby z nowych domków z prędkością światła :D
  20. [quote name='What May NN']blue.. a nie myślałam o treningu klatkowym?? nauczyłby sie wyspokajać diabeł!! ja bym go też nauczyła wszystkiego czego tylko można - klikerem, np. przynosić papucie, gazete, waruj, czołgaj się, pieruety i wszystko inne - byle by tylko zająć tą mózgownicę, w której ciagle sie coś rodzi ;-)[/QUOTE] tylko że on chyba naprawdę ma ADHD na niczym się nie potrafi skupić :D jego hobby to bieganie może być nawet za własnym ogonem. Jak dostaje kare to idzie na posłanko ale ze złości je pożera.
  21. Może trochę schudnę od tego biegania po całym domu za Filkiem :)
  22. nie ma problemu napiszę Ci wszystko co chcesz :) no może oprócz oświadczenia woli że sprzedam nerkę :P
  23. Drogi pamiętniczku. Z papućka już nic we mnie nie zostało bo mama mnie zabrała na kontrolę. Pani doktor pojeździła mi takim buczącym czymś po brzucholu i powiedziała, że mama nie musi się juz martwić. Cieszyła się bardzo to ja też się cieszyłem i skakałem po wszystkich i dostałem nawet przysmaczka wiecie? Dobry był :) Pani doktor dała też dla Michalinki. Widzałem że mama schowała do torebki i zacząłem ją gryźć. No ale nie mame tylko torebkę no co wy :D Wkońcu mama już nie wytrzymała zabrała mnie pod pachę i poszliśmy do domku. Jak jeździmy samochodem to mam taki fajny transporterek wiecie? Fajnie tam jest i mamę widzę i mogę sobie w nim leżeć. No ale obok trasporterka leżała torebka z tym przysmaczkiem co był dla Michaliny. A ja go chciałem przeiceż co nie? Szczekałem do mamy i piszczałem ale ona kręciła takim wielkim kółkiem i mi śpiewała. Bo ona zawsze mi śpiewa jak jedzie samochodem. Nawet to lubię chociaż Edyta Górniak to z niej żadna :) Jak dojechaliśmy do domu to poleciałem szybko na górę powiedzieć Misi że jestem juz zdrowy i możemy się pobawić. Poskakałem po niej, przynosiłem jej zabaweczki a potem połozyłem się jej na brzuszku. No ale tak sobie leżę i lezę i mi się przypomniało że przecież mama ma w torebce ciasteczko. A torebka wisiała na wieszaku... Hopsnąłem do góry no bo czego się nie robi dla jedzonka :) chwyciłem tą torebkę ale nie chciała puścić skubana. Warczałem, szarpałem i ciągnąłem ale nic to nie dało :( no i wtedy ten wieszak zaczął lecieć na dół. Huknęło strasznie. Wtedy wleciała mama. Jak to zobaczyła to krzyknęła: " o żesz ty skubańcze mały!! ile razy Ci mówiłam że nie wolno. Szkoda że w łeb nie dostałeś może być zmądrzał..." Ale wiecie co? Te przysmaczki to wyleciały z tej torebki :) Potem mama poszła czytać książkę. Bardzo nie lubię jak to robi bo się wtedy nie bawi ze mną. Zacząłem szczekać na inne pieski na balkonie a jak mama przyszła mnie uspokoić to poleciałem zobaczyć na tą książkę. Ładna była. Taka kolorowa. To ja też se chcę poczytać co nie? Chwyciłem ją w ząbki i uciekłem pod łóźko. Fajnie się tak przewracało kartki. Tylko że wszystkie się podarły. I nie wiem czy ten Pan się w tej Pani wkońcu zakochał... Mama jak usłyszała dźwięk rozrywanej książki przyleciała szybko bo pewnie chciała żebym jej tez poczytał. Ale jak mnie zobaczyła to powiedziała: " do jasnej cholery!! zostaw to ty diable..." to skoczyłem do niej dać jej buziaka i wtedy zaczęła się ze mnie śmiać. Wieczorem jak już leżeliśmy w łóżku to się chciałem bawić co nie? Ale mama powiedziała że mam być grzeczny bo jest już późno i wszyscy śpią. Ale ja nie chce przecież spać! Zacząłem biegać od pokoju do pokoju i wskakiwać mamie na łóźko. Jak jej się udało mnie wkońcu złapać to powiedziała że mnie do kaloryfera przywiąże. śmieszna jest co nie? To pisałem ja, Wasza iskierka, Filuś :)
×
×
  • Create New...