Jump to content
Dogomania

nina_q

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nina_q

  1. Niestety wyszli z psem zaraz po wizycie inspektorów, piesek prawdopodobnie ma to co wszystkie pozostałe szczeniory :-( Z lepszych wieści, sami zadzwonili zeby wziasc małą. Więc w południe ją zabieram i zaczynamy akcje szukania domku dla Pchełki. Dziewczny prosze o pelna mobilizacje i pomoc!!!!!!! U mnie mala za dlugo nie moze zostac bo wiecie ze Oskar szaleje jak ja widzi.
  2. Dzis Oskar napedził mi stracha. jesteśmy na etapie odstawiania sterydu, wiec jest bacznie obserwowany. Mama nagle dzwoni ze wymiotuje, wiec mysle fatalnie, powtórka z rozrywki przy odstawianiu. cały dzień goraca linia, bo tylko jakies sliny wydalał. I nagle zwymiotował sprawce całej jego rewolucji zołądkowej - moja ostatnią, piękną różę :lol: To tak na poprawe humoru ;) Musi byc juz dobrze ile te psiaki beda tak cierpiec
  3. Oskar uciekinier sie zrobil i zwiewa za ogrodzenie. Raz pod nieobecnosc domowników zwiał, więc kiedy wracajac zauwazylam smigajace biale uszy wsrod traw, zawołałam go. Wybiegl na dróżke, zobaczył że my wracamy i pedem pobiegl do domu. Wbiegl na ogrodzony teraen i wita sie z nami jak gdyby nigdy nic sie nie stało, bo przecież on cały czas pilnuje domu ;)
  4. Mówisz i masz ;) Właśnie tak teraz wygląda. Zaanektował fotel w sypialni na swoje łoże :razz: I tak twardo śpi ze nawet nie zwraca uwagi na flesz :lol: [IMG]http://i32.tinypic.com/i52bvd.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/2zyeet1.jpg[/IMG]
  5. xxxx52 Wojtuś wraca z urlopu i obiecał ze tam podjedzie. Ja jestem nieobiektywna w ocenie, a on tak. Sam oceni i jak coś to weźmiemy małą. Trzymam rękę na pulsie, tylko poczekajmy jeszcze kilka dni Z mojej strony zrobiłam wszystko co możliwe, wiec nie obwiniaj mnie ze oddałam pierwszej lepszej osobie. Mamy czekac aż królestwa pojawia sie dla maluchów??? Każdy jest oddawany w rece których tak naprawde nie znamy.I które mogą sie zmienić. W rozmowie, w obejrzeniu domu i otoczenia staramy sie zminimalizowac ryzyko "naszej pomyłki". A w polskiej rzeczywistosci ponad polowe społeczewństwa pali, wiec mają być z góry skreśleni?? Ja podzielilam sie moimi obawami a dostaje po glowie ze oddalam pierwszej lepszej osobie.
  6. Madzia Ty masz jeszcze jakiś namiar na domki? Amiga ma sunie jeszcze, zawsze można podesłać? Amiga podeślij mi zdjęcie małej, wrzuce ogloszonko No tak jak zwykle wszystko przez mnie ;)
  7. Tosia wczoraj i dzis w swoim nowym domku. Albo raczej ARMEN nie Tosia :) I jej nowa psiapsiółka :D [IMG]http://a.imageshack.us/img716/6725/dsc00015li.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img571/1841/dsc00017nc.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img16/4497/dsc00020nd.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img687/5527/dsc00023gu.jpg[/IMG]
  8. Madzia jestes wielka :D czytaj "podziwiam Cie KAMIKADZE" ;) odsapnij, nalezy Ci sie to jak nikomu. Na pocieche, ja myslalam ze odpoczne jak dzieciaki wyjechały i klops. Tez padam na twarz ;) Jeszcze tylko sunia, ale to czekamy na chlodniejsze dni, powrot Wojtusia bo obiecal pomoc w przewizieniu, zlapaniu suni i Amige ktora zaoferowala pomoc przy "sterylkowej skarbonce i wecie :) I tez dziekuje wszystkim za pomoc, wsparcie i slowa otuchy. Bez Was nie poszlo by tak dobrze ;) Ananas a Ty tez sie odzywaj czasami, bo tylko widze ze czujnie sledzisz watek ;) Masz dobre zalazki na zeswirowanego dogo :) czyli tak jak my i witaj w klubie :D
  9. Przez to zamieszanie z krakowskimi szczeniaczkami nie miałam czasu zajrzec do rodzicow Oskarka. Dziewczyny a moze mały bazarek zrobimy. Tylko ja taki swiezak, pomoze któras?? mam troche rzeczy na zbyciu a kazdy grosz sie przyda! Kto mi pomoze na PW prosze ;)
  10. nius z ostatniej chwlki :) Pan Tosi wyslal mi mms-ka zadowolonego, rozwalonego na łóżku szczeniurka :D i takie zdjecia sa jak miod na złamane serce. Jak odnajde zaginiony kabelek to wrzuce,bo widok reeeeewelacyjny :D dzieki agada za słowa otuchy, w glebi serca na to licze
  11. Wiecie ze ciezko ocenic czlowieka na pierwszy rzut oka. Ja na poadopcyjna nie chce isc, bo Pchelka bedzie biegla do mnie,a to chodzi o to zeby rzetelnie ocenic czy malej jest dobrze z nimi. To moga byc dobrzy wlasciciele dla suni, a niekoniecznie mili dla ludzi. I ja tez moge byc przewrazliwiona. Tak naprawde chyba potrzebna jest chwilka czasu i wizyta po. Mówili ze to jest ich kolejny piesek. Co do zywienia tez moze byc roznie. Mala na sniadanie dostala kaszke z mieskiem - wiec nie jest najgorzej. A osobiscie znam osobe ktora gotuje dla 3 psow, kazdemu z osobna bo ma inne gusta zywieniowe i suchej karmy psiaki na oczy nie widzialy. A sa zadbane i wypieszczone, nawiasem same znajdy, ktore niby na dt szly do niej :) Zrobilam taki gleboki wywiad ze wiem nawet gdzie Pani pracuje, gdzie sa jej dzieci i ze nie ma domu, gdzie by chciala Pchelke na łańcuch wywiesc. Powiecie ze zgłupialam, ale w rozmowie nawet kobita mi powiedziala ile zarabia. Takiej inwigilacji jeszcze nikomu nigdy nie robilam, nawet mężowi przed ślubem ;) A pani sprzata w banku, wiec tam chyba tez biora bardziej zaufane osoby A i jeszcze jedno. Dalam numer do siebie z dopiskiem, ze jezeli by zmienili zdanie to przyjade po pieska w kazdej chwili i wezme z powrotem - zeby mieli swiadomosc ze jezeli podjeli pochopna decyzje to moga ja jeszcze zmienic:oops:
  12. A jestem ciekawa jak Tonya, moja chrzesnica ;) I czekamy na wiesci od Ananasa, czy uda mu sie wykupic pieska od dziadka. MAdzia zapomnialas torbe z wrazenia. Moze bedzie do odbioru z jakims wsadzikiem np w postaci pieska :cool3::lol:
  13. [quote name='xxxx52']nina-dlaczego masz mieszane uczucia[/QUOTE] Wczoraj byłam zachwycona panstwem. Wzieli psiaczka z ulicy, praktycznie jednomyslna zgoda. Mieszkanko maja w nowym bloku. Czyste schludne, wiec baaardzo sie ucieszyłam ze Pchełka bedzie miała dom. Dzis rano zawiozłam jej koszyczek w ktorym u mnie spała, zabawki, na odrobaczanie etc Panstwo podpisali umowe adopcyjna, aczkolwiek dzis Pan juz nie wiele mówił, Pani tez była mniej przyjemna niz dzien wczesniej. SUnia jak mnie zobaczyla przybiegla radosnie, polozyla sie na stopach jak to robila u mnie w domu. Nie widac bylo po niej zeby byla zestresowana, ani zadnych zlych oznak, ale nie zauwazylam zeby Panstwo ja glaskali!!! (moja pierwsza wątpliwość). palili tylko pety:shake: Poszłam do pracy, ale jakos taki niepokoj czułam a miałam dzwonic do nich odnosnie szczepien itp Wiec wzielam za tel i tu Pani juz wykazała sie gburowato - zbywajacym tonem :crazyeye: przeciez tylko mowilam kiedy szczepic, jaki koszt. Potem powiedziałam zeby malej sucha karme kupili i bedzie jadla, scierala zabki. a Pani sie mnie pyta co to sucha karma :crazyeye: I tu wymieklam.:-( Cały dzien o niej mysle i chciałabym zeby nowi wlasciciele byli gburowaci tylko do ludzi a malej zeby bylo dobrze. Poprosilam wszystkich w okolicy zeby zwracali uwage na nich, wlacznie z nowym Panem Tosi i czekam az Wojtus wroci z urlopu i podjedzie na poadopcyjna. Moze ja tylko panikuje, bo przywiazalam sie juz do malej. Ja nie nadaje sie na DT :-( za to Pan Tosi sympatyczny pracuje w zoologi, wiec psinka bedzie miala super dom. Zostałam tam chwilke dluzej, to poscigali jej juz z polek miske na jedzonko, picie i wybierali najladniejsza smycz i obroze. nie ma jak taki właściciel :multi:
  14. No i mamy z Madzią dziś najlepszy prezent :razz: Tonya też jedzie dzis do domku do Krk :multi::multi::multi: Dała Madzia warunek do soboty i bedzie do soboty ;) Jeszcze tylko Karacik w sobote pojedzie i...... wielki sukces. 7 piesków w 2 tygodnie :) Mam tylko nadzieje ze wszystkie trafia do najlepszych domków
  15. Tosia jedzie do domku. Pakuj się mała :) Nowy właściciel pracuje w zoologu ;) Lepiej nie mogła mała trafic :cool1::cool3::lol::multi: A i znalazła sie osoba na wizyte przedadopcyjna dla Karata :)
  16. Madzia z tego co patrzyłam na mape Rodaki to miejscowość za Olkuszem, pod Zawierciem. Bez autka kawał drogi. :shake: Dzisiaj rano byłam u nowych właścicieli Pchełki - obecnie Kory :) Podpisali umowę. Mała ma miseczke z woda i jedzonkiem. Za to śpi na dywaniku pod ławą. Przywizłam jej koszyczek w którym u mnie spała, wiec zadowolona poleciała od razu do niego :) Za to cały czas jak byłam u nich przeleżała mi na stopach. Musze przyznać ze serce mi pękało jak ja dziś zobaczyłam i przybiegła radośnie do mnie :-( Co do państwa mam troszke mieszane uczucia, ale sunia nie wygladała na zastraszona. Wydaje mi sie ze bedzie jej dobrze. Moze tylko sa mniej komunikatywni do ludzi:oops: Jak Wojtuś wróci to poproszę go o poadopcyjna
  17. Fajnie by było, gdyby Karacik znalazł dom. Olkusz blisko mnie, ale bez autka jestem uziemiona :( Telefonu z rąk nie wypuszczam, ale nadal milczy :( Madzia umowe odesłac na TOZ na Asie?
  18. [quote name='2411magdalenka']nino kontynnuj kąpiele! ja się denerwowałam bardzo do 5 kąpieli bo według mnie było tylko gorzej.. a potem SUPER POPRAWA!!!! a "pogorszenie" wg weta jest pewnie dlatego, że więcej sierści wypada, ALE TAK TO DZIAŁA. Wypadają włosy zaatakowane przez nużeńce.. stąd pogłębienie łysienia, ale nie jest to równoznaczne z pogłębieniem samej nużycy... NAPRAWDĘ. Proszę, na pewno nie przerywaj terapii kąpielowej.. będzie dobrze! a jak z drapaniem się młodego?[/QUOTE] Madzia strasznie sie drapie :-( A łapki od nużycy ma az czarno-siwe. Biedactwo :shake: Za to jak Pchełka pojechała do domku, nie ten pies sie zrobil. Full relaks:razz::evil_lol: jest zupełnie niekolezenski, stary zazdrośnik :diabloti:
  19. MAdzia ona sama sobie znalazła dom, zauroczyła Pania a żadna w tym moja zasługa tylko jej wdziek ;) czekam wieczorkiem na info z Czchowa czy sie Pan zdecyduje, to wtedy bede chciała Tonye zareklamowac ;) I nie mow ze sie nie staram szukać domków :P I tak mam wyrzuty ze Cie obarczyłam cała szóstką
  20. I już Pchełki nie trzeba nigdzie ogłaszac :D Znalazła dom w Krakowie, w nowym bloku. Starsze, sympatyczne małżeństwo. Miała maleńka fuksa :D Wracałam z nią do domu po odwiedzeniu- nieudanym -pewnej Pani. Leżała bieda na chodniku bo upał. Podszedł pan z wnukiem i pyta czy moze pogłaskac. ja stwierdziłam ze moze nawet wziasc, bo szuka domu. Pan nie chciał, ale pani która przysłuchiwała sie tej rozmowie podeszła i wypytała o mała. Poprosiła zebym z nią podeszła do mieszkania, gdzie jest mąż i zobaczymy czy sie zgodzi. Pan był moooocno zaskoczony, bo zona wyszła po papierosy a wrociła z nieznana kobieta i psem :) :crazyeye: Ale Pchełka od razu do Pana podeszła i tak znalazła sobie dom :D Jutro podjade z umowa adopcyjna - Madzia podeślij mi ją - i z mała wyprawką. Mała miała u mnie koszyczek, przytulanke. AAAAA i fenomen moja kotka małą nauczyła załatwiać potrzeby do kuwety. Miałysmy z mama opad szczeny jak patrzyłyśmy jak Pchełka włazi do kuwety i robi kupke :D
  21. Madzia dorzuc Pchle do kolekcji zdjec na 1 str!!!
  22. A co do octu Madziu na parkietach, nawet zalecane jest ich przemywanie roztworem z woda bo wtedy ładnie błyszcza, tylko dobra paste musisz do nich miec z woskiem ;) Jeszcze szczeniaczkom podziekujesz bo domek bedzie Ci lśnił [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/eviltongue.gif[/IMG]
  23. [quote name='xxxx52']nina_q -jak jeden piesek ma robaki to wszystkie lacznie z mama maja robaki i pchly.nalezaloby cala psia rodzinke odrobaczyc. Bez przesady z tym izolowaniem jak pies ma robaki .tak szybko sie czlowiek nie zarazi.Przeciez robakami mozna sie zarazic bedac w sklepie dotykajac klamek czy w autobusie.ja mialam ciagle psiaki z robakami ,dawalam srodki na odrobaczenia i przez 10 lat 1x sie przebadalam i tak jak myslalam jestem zdrowa .Moje dzieci sa z psami wychowane,syn spal zawsze z psem i nigdy sie nie zarazil od moich pupilkow.Raz tylko moj pies zarazil sie od mojego syna chorego na angine.Pies zachorowal na angine.Weterynarz zalecil izolowac psa od mojego syna.[/QUOTE] Izoluje "Pchełkę" bo mam psiaka i kota, które chodza krok w krok i zaraziłyby sie a tyle co je odrobaczałam. Zakazenie wtorne jest najgorsze :( Wiec jak powydala wiekszosc robali to wezme ja na pole - nie jestem sadystka, tylko nie chce dodawac sobie pracy i gimnastyki z moimi zwierzetami. Tym bardziej ze Oskarek i tak juz jest porzadnie schorowany tak naprawde to Pchełka jest odrobaczona,szczeniaki u Madzi tez, suczce dal Ananas i zostaly dwa psiaczki. Jednego jakies malzenstwo wzielo wiec licze ze sie nim zaopiekuja, a drugi jest u dziadka. Madzia pociesze Cie dzis nie zmruzyłam oka. mała piszczała pół nocy, Oskar szczekał non stop, a Rysie jakies kocisko dorwało i z wrzaskiem leciała do domu zeby jej drzwi otwierac. Padłam o 4 rano a wstałam o 7. Dzis na szczescie mam wolne, ale przychodza panowie naprawiac hydraulike :( A zapomniałam dodac ze moje kochane psisko załatwiło swoje dwie potrzeby na środku salonu i o 3 w nocy myłam podłogę po tak śmierdziało :D zrobie sobie tylko mocna kawe zeby dojsc do siebie i wezme małą na polko. Trzymajcie kciuki zeby Oskar ja zaczał tolerować ;)
  24. [quote name='ananas']To, że się nie odzywam nie znaczy, że mnie nie ma;)[/QUOTE] Hihihi Pan Incognito :D Własnie rozmawiałam z fajnym Panem który jest zainteresowany naszymi psiaczkami, ale... nie chce znowu robic nikomu nadziei :shake:
  25. [IMG]http://i31.tinypic.com/2ni3ztc.jpg[/IMG] SMUTNO MI [IMG]http://i28.tinypic.com/21tqx4.jpg[/IMG] LUBIE SWÓJ KOSZYCZEK, ALE TAK ZĄBKI SWĘDZĄ ;) [IMG]http://i29.tinypic.com/zuo47r.jpg[/IMG] PATRZCIE JAKA JESTEM PIĘKNA :D [IMG]http://i28.tinypic.com/2rlz13r.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...