Jump to content
Dogomania

jofracy

Members
  • Posts

    3429
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jofracy

  1. sąsiedzi muszą Was kochać za te śpiewy :]
  2. też miałam takie skojarzenie :)
  3. Mam nadzieję, że komuś skruszeje serduszko. Ciekawe, czy te łapki będzie można jakoś "naprawić", ale obawiam się, że to pewnie seria operacji i dodatkowego cierpienia :( Malutka Ty nawet imienia nie masz...
  4. już sobie poczytałam :( biedna malutka sunieczka.
  5. yunonko gorzej - butów z karpia też nie mogę :) Wyszło na testach skórnych. Nie wyszły za to żadne pyłki, a kicham i się smarczę na wiosnę regularnie... ale nie na tyle, żeby coś z tym zrobić :) Kabanosik :( skąd tyle tej biedy?
  6. Mnie na testach wyszło, że jestem uczulona na truskawki, pomidory i karpia. Ale się tym nie przejmuję :) dzięki za wyjaśnienie :) Może powinno się jakąś kampanię informacyjną na ten temat zrobić...
  7. serce się kraje :( powiedzcie co się w takiej sytuacji robi? mam psa, rodzi mi się dziecko i okazuje się, że jest alergia? Bo, że to częsta wymówka to jedno, ale alergie też się zdarzają.
  8. zapraszamy :) gang jamników na polu będzie i grupa trzymająca jamniki :)
  9. Dusia właśnie plażuje na kocyku na balkonie i wygrzewa stare kości, a pod koniec tygodnia jedziemy na wakacje :) to znaczy na kilka dni z przyczepą nad jezioro. Mam nadzieję, że sobie poradzi malutka w takich warunkach - Zuza zawsze jest zachwycona :) Konkretniej padnięta i zachwycona :)
  10. Ja myślę, że on dopiero rozpoznaje wroga :) Teoś a ja myślę, że niedługo złamiesz serce komuś i będziesz jeszcze miał super życie - zobaczysz :)
  11. Dusia już wróciła do siebie :) przewraca się czasem, ale skacze na spacerach jak kozica :) TZ się z niej śmieje i mówi Kasztanka Piłsudskiego, bo ona ma kłus jak rodowodowa klacz, a nie psiak :)
  12. Te przymknięte oczy mówią wszystko :)
  13. Malutka ma ogromne szczęście, że trafiła do Edytki. Mało kto dałby radę w takiej sytuacji. Trzymam kciuki i mocno wierzę, że się Agata wygrzebie :)
  14. w punkcie w Żorach są dwa piękne owczarki niemieckie znalezione razem w okolicach ulicy Gajowej. http://www.ztkzory.pl/menu,9,35,psy-znalezione.html
  15. Dusia też się wkurzała na zakładanie obroży (chodziło o bolące uszy). Zamówiłam u Taks obróżki z materiału i chodzi w niej cały czas. Nic jej nie przeszkadza, a nie muszę jej wkurzać zakładaniem :)
  16. Pozwala się dotykać wszędzie i nie piszczy... ale może masz rację.
  17. bałam się o niego, a tu proszę takie wiadomości :)
  18. Chwilka... dlaczego opiekunowie jamnika mają płacić za szycie po pogryzieniu go w hoteliku?? to chyba coś nie tak...
  19. Na pewno coś się w Dusi zmieniło. Kiedyś nie niszczyła, nie gryzła. Teraz ma takie nerwowe zachowania - zgryzła metalową puszkę na smaczki - łamiąc sobie przy tym ząbki na dole, wywaliła i pogryzła zawartość kosza w łazience, TZ pocięła ładowarkę. Dostaje łagodne środki wyciszające i jest trochę lepiej. Jak się wyciszy jeszcze trochę pójdziemy do weta (teraz się boję, żeby tam zawału nie dostała...) Ale poza tym jest naszym kochanym nerwuskiem :) Goni gołębie na spacerze i wkurza się na Zuzę, kiedy bawi się z innymi psami.
  20. one się teraz zbierają w sobie - korzenie im rosną, Jak wywalą do góry, to będziesz myślała szybko jak je podwiązać :)
  21. pusto tu na tym wątku :(
  22. Moje jamniki jedzą tą karmę drugi miesiąc (wersja z jagnięciną). Starszej skończyły się uporczywe biegunki i sierść zaczyna przypominać w dotyku coś miękkiego, a nie papier, ale to pewnie skutek ogólnej poprawy kondycji, druga sunia bez zmian - pełna energii, sierść ładna bez kłopotów żołądkowych. Obie wysterylizowane, żadna nie tyje po tej karmie. Dodaję im siemię lniane i olej z wiesiołka z tranem codziennie, ale do iinych karm też dodawałam. ogólnie jestem zadowolona.
  23. [quote name='yunona']Harek i Fercia są na speszl dyjecie, mianowicie żarełko suche w tygodniu (1/2 porcji lajtowa) i wieczorkiem paróweczka - marcheweczka. Każde wsuwa marchewkę (kroję na ćwiartki), sama też podgryzam i ciamkam głośno:diabloti: .W sob i niedz. kurczak got. z odrobiną ryżu al dente z marchewą :lol:.I są już tego rezultaty. Harek biega na spacerach, kopie jak dziki po 2-3 godz. bez przerwy (jak idą na wały), wskakuje na kanapę , żeby do yun się poprzytulać i sam wchodzi do domu po schodach ( 7 stopni). Do tej pory stał i czekał, jak zwalił trochę tłuszczyku to się rozruszał, sikoreczka jedna:diabloti:. Ferka biega jak szalona , kino za darmo. :lol:[/QUOTE] Jakieś dowody rzeczowe by się przydały :) zdjęcia, czy coś... :)
×
×
  • Create New...