cześć :) mam pytanie, a w zasadzie pytania, nie bardzo wiem, gdzie je zadać. Pomyślałam, że trafiłam tu na samych miłośników zwierzaków, więc może to jest dobre miejsce. Około rok temu wzięliśmy do siebie 9-miesięczna suczkę jamnika. Jest przekochana i zwariowana. Uwielbiamy ją i dbamy o nią. Chodzimy jednak do pracy i nasza mała wariatka zostaje na kilka godzin sama w domu, poza tym uwielbia bawić się z innymi psami, ma niewyczerpane pokłady energii. Mamy sąsiada, który nas kilkukrotnie alarmował, że Zuzia szczeka, kiedy zostaje sama w domu. Wydawało nam się to mało prawdopodobne, ponieważ przy nas szczeka niezmiernie rzadko, ale przeprowadziliśmy małe dochodzenie i okazało się to niestety prawdą .... czy myślicie, że adopcja drugiego psiaka będzie dobrym rozwiązaniem? Czy tylko pogłębieniem problemu. Mnie się wydaje, że ona się nudzi i stąd się bierze ta głosowa nadaktywność. Poza tym chciałam Wam zaproponować ewentualną pomoc. Dysponuję samochodem i mieszkam na śląsku. Może kiedyś Wam się przydam?