malizna78
Members-
Posts
1314 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malizna78
-
[quote name='Kinia1984']Bonsai tak jak pisalam wyżej nie raz rozmawiałyśmy...były zapewnienia ale co z tego...takie samo zapewnienia dostała Emilia2280 z Kastora... malizna trudno zapamiętac 350 psow, zwlaszcza kiedy sie jest raz na jakis czas, te ktore oglaszalysmy byly...rotacja psów jest, przychodzą nowe, nie sposob tego zapamietac...a te 50 psow to na pewno w styczniu wyjechalo?[/QUOTE]Fundacja mrunio napisała o tym 16 stycznia. ale kiedy wywiozła te psy nie mam pojęcia:(
-
[quote name='Kinia1984']sluchajcie...a moze trzeba po prostu na profilu mrunio na fb zapytać po co, na co i gdzie jadą te wszystkie psy z Klembowa? ja kiedys grzecznie zapytałam to zostalam zbesztana od ignorantek i bezczelnych i usunieto moj wpis... na tok rozumowania p. celiny i innych nie mamy wpływu...to że się obrazimy na Klembów za współpracę z Mrunio czy kims innym nie spowoduje że tym psom bedzie lepiej...i błagam nie piszcie komentarzy w stylu , jak możecie na to pozwolic itp, bo setny raz powtórzę nie mamy na to wpływu...nam zależy jak najwięcej tych psin znalazło domy tu w Polsce...[/QUOTE]Nie nie dziewczyny! Ja nie mam do was pretensji, bo to jest oczywiste, że za wiele zrobić nie możecie. Ale kurde, jak widzicie, ze takie brakie w ciągu dnia są to dawajcie znac. Wy jako wolontariuszki zrobić bezposrednio nic nie możecie, to jasne. ale ogólnie coś z tym zrobić musimy! To jest nielogiczne. Wydac w ciagu miesiaca 80 psów nie wiadomo dokąd? O jednego psa tam sie dowiedzieć nie mozna jak widać to cóz dopiero o 80? jak można wydawac komuś psy, kiedy nie wiadomo dokąd i po co? Czarna dziura? To chyba jest przestępstwo. No ja nigdy nie uwierzę, że Niemcy tylko czekaja, aby dac 80 psom z Polski dom i kanapę. Albo utrzymywac za państwowe pieniądze polskie bezdomniaki.
-
[quote name='Bonsai']Kurde, a nie miało być tak, że jak Klembów będzie miał jedzenie, to nie będzie wywózki do Niemiec? Nie wiem o co chodzi Mrunio z tym brakiem jedzenia - póki co psy mają co jeść, nie głodują. Trzeba porozmawiać z Panią Celiną... Nogi się pode mną ugięły jak teraz o tym przeczytałam... Masakra, nie chcę sobie wyobrażać co się stanie z tymi psami...[/QUOTE] Doczytałam coś jeszcze bardziej wstrzasającego. Czy tu ktos o tym wiedział? [URL="https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113"]Fundacja Mrunio[/URL] ... poza tym jestem w tej chwili w trakcie szukania domu dla ok. 350 psów z niezajestrowanego schroniska i jak się Pani domyśla nie jest to łatwe zadanie. Udało mi się wyadoptować stamtąd ponad 50 ale nadal ilość mnie przeraża. Na szczęście udało się już znaleźć domy dla większości ślepych i okaleczonych ale zostało jeszcze wiele starych. ... Nie chcę nikogo ignorować ale proszę zrozumieć i uszanować moją pracę bo poświęcam jej cały mój czas i angażuję w nią całą moją rodzinę a jedynym wynagrodzeniem jest dla mnie szczęśliwy wyraz pysia umieszczonego w nowym domu psa. Ani ja ani, ani mój mąż ani żaden z moich wspaniałych synów (wożą psy do adopcji, pomagają w internecie itp) nie pobieramy za to pensji. (wpis z 16 .01) Zuzanna Zapoczyńska Wejdę, owszem.Nie odpowiedziała pani jednak na żadne z moich pytań. Bardzo proszę o odpowiedzi konkretne. Czy psy z Klembowa mają ogłoszenia? Bo skoro szuka im pani domów, to chyba gdzies ogłasza. Gdzie? Proszę wskazać. No i pytania ile psów z wymienionych przez panią 50, znalazło domy w Polsce ile w Niemczech, czy możemy liczyć na zdjecia i informacje z nowych domów? Jak w Niemczech, to gdzie zostają wyadoptowane i za ile? Czy pieniądze z adopcji niemieckich zasilaja konto fundacji? No i co z tymi hasky? Proszę uprzejmie o konkretne odpowiedzi na konkretne pytania, dotyczace działaności fundacji Mrunio. 18 stycznia o 23:09 · [URL="https://www.facebook.com/browse/likes/?id=348081308537952"][IMG]https://s-static.ak.facebook.com/rsrc.php/v1/yw/r/drP8vlvSl_8.gif[/IMG] 1[/URL] [URL="https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113"]Fundacja Mrunio[/URL] ...Działam zgodnie ze statutem fundacji i zgodnie z przepisami prawa polskiego i unijnego. Wszystkie adopcje mam udokumentowane. Na stronie fundacji nie ma wszystkich informacji bo tracę masę czasu na odpowiadanie na ataki i wyjaśnianie plotek. 18 stycznia o 17:25 [URL="https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113"]Fundacja Mrunio[/URL] Proszę sobie wejść na stronę internetową Klembowa i będzie mogła Pani wybrać pieska. Jest ich faktycznie dużo To tylko wycinki z komentrzy dotyczące psów z Klembowa. Inne watki mnie nie obchodzą na razie. Czy ktoś wiedział o tych 50 psach wywiezionych w styczniu? Rozumiem ze w tak krótkim czasie pani Smigielski wywiozła z Klembowa 73 psy? Nikt z wolontariuszy się nie spotrzegł, że brakuje takiej ilosci psów? Jak to mozliwe, że w ciagu kilku tygodni Mrunio znajduje domy dla prawie 80 psów i nikt się temu nie dziwi i nie widzi tego? Gdzie są te psy teraz? wszystkie w domach? Jestem zbulwersowana.
-
[quote name='Bonsai']Z kiedy to wiadomość???[/QUOTE] Dostałam link na PW i czytam, że ta informacja jest z wczoraj. ale to nie wszystko:-( Dziś padło zapytanie o adopcje Sabinki. Jak przeczytacie wszystkie komentarze tam, to zobaczycie, że o tą sunie był bój ale pani Smigielski wymyśliła chyba sobie adopcję niemiecką i skutecznie zdaje się, ze ją doprowadziła do końca mimo tego, ze były propozycje adopcji u nas. Jakas osoba pyta tam już kilkanaście razy w jakim kraju przebywa Sabinka. Najpierw jest jej pytanie niezauważone i ignorowane a w końcu udaje jej się otrzymac odpowiedź. [URL="https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113"]Fundacja Mrunio[/URL] Pani Dinuś wydaje mi się, że mieszkamy w Unii Europejskiej i pytania typu jaki kraj są na poziomie przy której ulicy. Jest adoptowana i tyle. Będą zdjęcia na pewno. Teraz pojawiła się kolejna odpowiedź w sparwie Saby. Jestem wstrżąsnięta! [URL="https://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113"]Fundacja Mrunio[/URL] Co do Sabinki niczego więcej się Pani nie dowie. Wkleję zdjęcia z jej nowego domu jak tylko je dostanę a na pewno je dostanę bardzo szybko. Koniec dyskusji. Proszę mi więcej nie zadawać tych samych pytań..... A co do Sabinki proszę czekać na zdjęcia. Pozdrawiam i proszę więcej nie zadawać tych samych pytań bo już Pani ma odpowiedzi kilkakrotnie podane.
-
[quote name='Kinia1984']żaden wolontariusz nie jest w stanie być w klembowie 24 na dobę i pilnować kto i jakie zabiera psy...my jesteśmy czasem raz na dwa tygodnie , czasem raz w miesiącu...każdy ma pracę, rodzinę, swoje psy i nie mówiąc o 40 już psach fundacyjnych... i nie tylko Ciebie zastanawia fenomen adopcji zagranicznych i wyjatkowej atrakcyjności psów z Klembowa... Jesli chodzi o odpowiedź gdzie wyjechały psy to najlogiczniejsze wyjście to zadzwonić do schroniska... [url]www.stowarzyszenieopiekinadzwierzetami.pl[/url][/QUOTE] Masz rację, zadzwonię tam na pewno. Jestem mocno zaniepokojona. Ja wiem Kinia, że nie ma Was w schronisku 24godz na dobę. Ale taka wywózka 23 psów to jakoś mi sie kojarzy, że jest głośna. Zapytałam z nadzieją, że może któraś cos widziała, słyszała, zobaczyła zniknięcie ukochanego/ulubionego psa i zapytała kierownictwo. W tym wpisie powyżej pani Smigielski wydaje się być jedną jedyną , dzięki ktorej w ogóle te psy jakoś funkcjonują. A Wy tyle tam robicie, tak pracujecie i sie staracie ciężko. Nie mówiąc o fundacji, która wspiera to miejsce. To jak to jest z ta umową, że będzie pomoc, jak nie bedzie współpracy z mrunio?
-
[quote name='martka1982']Falbanku myślę o Tobie odnawiam mu ogłoszenia, jednak nie było do tej pory żadnego zapytania[/QUOTE] No cóż. Ja się po cichu trochę cieszę, że nie ma zapytania. Nie gniewajcie się na mnie, ale jak pomyslę, że teraz Falbanio miałby się gdzieś przenosić, to by mi chyba pękło serce. a co dopiero domkowi, ktory na pewno go bardzo kocha. Ale wiem, wiem, że to sa koszty a domek może gdzieś być równie cudny. ale i tak najbarziej się ciesze, ze Falbanek żyje i ma się dobrze.
-
[quote name='emilia2280']"Fundacja Mrunio.Tak chodzi o psy z Klembowa. Przywiozłam je do Poznania. Wzięliśmy te najbardziej potrzebujące (chude, z krótką sierścią i z innych powodów źle znoszące mróz). Tak w Klembowie jest potrzebna pomoc ale taka prawdziwa, konkretna a nie wypisywanie wyzwisk na ludzi, którzy tam pracują. Jak najszybciej trzeba wyadoptować psy, przywozić karmę. Szczególnie wyszukiwać te, które są w zewnętrznych boxach i mają krótką sierść. Niestety nam nie udało się zabrać więcej. Tam jest kilka (łagodnych) amstafów i moim zdaniem one też potrzebują bardzo pilnie pomocy. Poza tym udało mi się załatwić w styczniu ponad 700 kg karmy od organizacji niemieckich i będą one wysyłać tyle co miesiąc. Ale to wszystko mało. We wszystkich boxach jest czysta słoma ale to i tak za mało do utrzymania ciepła w zewnętrznych boxach bo psy mają za mało ruchu. Personel utrzymuje czystość i stara się wypuszczać psy na wybiegi ale mimo wszystko tam jest nadal prawie 300 więc nie jest to łatwe zadanie. Jedna z moich koleżanek z innej organizacji wpadła na pomysł, żeby poszyć psom ubranka z polaru. Pierwszy transport takich ubranek przyjdzie za tydzień. No cóż wcześniej się nie da. Jeżeli ktoś mógłby na szybko poszyć takie ubranka i zawieźć to byłoby bardzo pomocne. Zdobyłam fundusze na sterylizację wszystkich psów w schronisku ale nie ma gdzie trzymać suk po sterylizacji. Na razie więc ale dopiero jak zejdą trochę mrozy, pokastrujemy samce bo to lżejsza operacja a już przynajmniej nie będzie obawy o zapłodnienia. Tyle na razie. Pozdrawiam. SMIGlELSKI" Co Wy na to???????????????????????[/QUOTE]Zaraz, zaraz. Czy nikt tego nie widzi?Czytam sobie ten wątek od dawna pełna podziwu dla wszystkich, którzy naprawdę tam pomagają z poświęceniem. No ale kiedy przeczytałam ten post to mną zatrzęsło. Wygląda to tak, jakby tu w Klembowie nikt więcej nie pomagał tylko ta pani(te panie). Gdzie można poczytac więcej na ten temat? Pomysł z ubrankami jest trochę śmieszny, bo zabrzmiał, jakby ta koleżanka odkryła Amerykę/ale to na marginesie. Czy wolontariuszki, które tam pomagają nie widziały akcji wywózki tych 23 psów? Dlaczego nikt tu nic nie napisał o tym transporcie? Bo ja się tak zastanawiam o co chodzi z tym wywożeniem od dłuższego już czasu. Jak to możliwe, że kiedy szuka się nie raz miesiącami domu dla jednego psa, nagle wywozi się ze schroniska 23 psy? Dokąd? Czy ta pani Smigielski ma swoje schronisko? Kto może udzielić informacji, dokąd wyjechały te 23 psy? Gdzie się tego dowiedzieć? Tak nie moze być przecież! Wy się poświęcacie, pomagacie, ogłaszacie. Wiecie chociaż które psy pojechały? Szczeniaki czy dorosłe? W typie rasy czy mieszańce? Strasznie to dziwne i przygnębiające. Czytałam na wątku schroniska w Korabiewicach też o mozliwych wywózkach.Była tam taka pani, która podobno zabiera te psy w większej ilości nie pamiętam jej nicku , ale poszukam. Moze ona coś więcej bedzie umiała napisać o tych adopcjach zagranicznych?
-
[quote name='Gonia13']Pozdrawiam Falbania i jego cioteczki :)[/QUOTE]Ja również mocno ściskam chłopaka! Dobrze, że choć u niego wszystko w porządku:)
-
[quote name='nicolaczek']A czy Ty rozumiesz, że dopóki VIVA nie może tam wejść konstruktywniejsze jest postępowanie gagaty, która pojechałka i zabrała jedno zwierzę od dziesiątków Twoich postów, w których nawołujesz "pozwólcie VIVIE wejść"? Czy rozumiesz, że dopóki VIVA nie znajdzie sposobu na wejście do K. (co JA TEZ MAM NADZIEJĘ, że wreszcie się stanie), trzeba postępować tak jak gagata i wyciągać choćby po jednym zwierzaku? Bo dla tego jednego to jest uratowanie życia. I to się liczy. I absolutnie nie powinno się takich działań deprecjonować, jak to próbuje robić tomtom pisząc do gagaty. Na koniec ponowię pytanie, które już zadałam, ale pozostało bez odpowiedzi:[/QUOTE]Tu się zgadzam...też uważam, że zamiast czekac az MSZ łaskawie zgodiz się albo nie zgodzi na wejscie VIVY i wyadoptowanie setek psów, warto uratować choćby jednego. Wiem, pytanie- ktorego? Na to nie odpowiem. Dla mnie nie ma znaczenia. Każdy pies jest ważny. Więc lepiej jeden, niz zaden, prawda? Bo może tak być, że VIVa w ogóle nigdy nie wejdzie i co? Pewnego dnia pojedzie, zastanie pusty obiekt a psy? W ziemi? W Niemczech? Ta niemieckei schroniska śnią mi się po nocach jako horrory. Drże na samą myśl:( [quote name='Ada-jeje']Roznica pomiedzy mowieniem a dowodem jest ogromna. Ja osobiscie nie wierze w tak cudowna zmiane przez kogos kto przez dlugie lata znecal sie nad zwierzetami.[/QUOTE]Ja osobiście też nie wierzę. Wierzę , że to, co tam było, to okrucieństwo,brud, głód itp. Dlatego cięzko mi uwierzyc w nagłą przemianę o której pisze gagata. A jej opisów to schronisko jest przyzwoitym miejscem..Zacytuję więc siebie poniżej,żeby się nie powtarzać. [quote name='malizna78'] Gagato, Twoje zdjęcia z Korabiewic chętnie obejrzę. Czy byłabyś tak uprzejma? Kocuarni też jestem bardzo ciekawa. Od razu uprzedzę, zebys nie pisała, ze jak chce zobaczyć, to moge jechać. Nie mogę. Dlatego proszę o zdjęcia, bo chyba nie są tajemnicą, skoro każdy może je robić.PO przeczytaniu opisów, to wyglada na super zajefajne schronisko. No, może bez luksusów, ale tak całkiem, całkiem , niczego sobie. .[/QUOTE] [quote name='nicolaczek'] Gagato: bardzo się cieszę z twojego posta, w końcu jakieś wiarygodne info \o/ [/B][/QUOTE] Z tym sie jednak nie zgodzę. Wiarygodne, dlaczego? Nie jedyna gagata tam była a jednak relacje z tego miejsca czytałam zgoła odmienne. Dlaczegóż to niby akurat opis gagaty miałby być wiarygodny? Poproszę o dowody- zdjęcia.
-
[quote name='tomtom666']Nie mogę, bo nie mam warunków na nawet jednego, nie wspominając już o takich szczegółach jak 500 km czy alergia. Ale nie bój się, dokładam do tych psiaków całkiem sporo normalnej, sensownej pracy :D Tak się zastanawiam swoją drogą, czy jest jakaś możliwość wpłynięcia na organa odpowiedzialne za przywrócenie tam porządku - np wyegzekwowanie prokuratorskiego zakazu opieki który obowiązuje Szwarcową. Albo pociągnięcie do odpowiedzialności za znęcanie się nad zwierzakami, za wszystkie błędy i przewinienia na poziomie urzędniczym (różnica w ilości psów, olewanie sprawy przez wójta etc) już nie wspominając o skandalicznym umarzaniu wszelkich spraw przeciw panu G. Prokuratura i policja jest tu wyjątkowo opieszała, ale gdyby zrobić wokół tej sprawy spory szum, wypunktować wszystkie błędy i przewinienia władz a potem je odpowiednio nagłośnić - powinno coś się ruszyć. Bo w to, że sporo osób umoczonych w sprawę ma mocne "plecy" chyba nikt nie wątpi?[/QUOTE]Wiesz co tomtom, Ty się może zastanów, co piszesz...masz 500 km a wszystko wiesz??Bardzo zirytowała mnie Twoja odpowiedź dotycząca psa o którego pytałam kilka razy. To nie jest śmieszne! A ja nie wiem, czy z twojej odp mam się śmiac, czy płakać. Zastanwaiam sie nad jednym. Daleka jestem od obrony korabiewic, MSZ i innych...i nie zgadzam się, że to co było a nie jest "nie pisze się w rejestr". Ale twoje wypowiedzi są conajmniej zadziwiające. Raz piszesz, ze nie jestes z nikim zwiąany, innym razem, że "wyciągnęliśmy psy"..Możesz mi napisać, skąd masz wiadomości o psie o ktorego pytałam, który był leczony na SGGW? Ja poproszę o konkretne informacje, nie o utarte slogany, ktore każdy może napisać. W jakim jest stanie zdrowia, co mu było, co wykazały badania na SGGW, gdzie obecnie mieszka, czy jest adoptowany czy w DT, jak się zaadoptował do nowych warunków. O zdjęcia tez byłyby mile widziane. [quote name='gagata']Właśnie wróciłam z Korabiewic . Wprawdzie brama była zamknieta ale zadzwoniłam na nr tel kierownika i ten zaraz po nas przyszedł, wpuścił na teren, oprowadził a nawet pozwolił samym chodzic po całym terenie i robić zdjęcia Byłam z osoba zorientowaną w tematyce zwierzęcej choc nie związaną z żadną organizacją..Pewnie nie wszędzie zdołałysmy zajrzeć, bo dzień krótki a prądu nie ma ale nic nie stoi na przeszkodzie, by powtórzyc wizyte. Powiem tak:zwierzeta nie sa głodne, nie sa chude, maja budy, pojemniki z wodą. W kociarni włączony piecyk gazowy a koty dysponuja półkami wyłożonymi kocami itp oraz styropianowymi budkami, maja karme, wodę i kuwety. Spotkałam tam weta, który leczy te koty na świerzb i niektóre na grzybka. Część kotów jest wykastrowana i wysterylizowana. Koty sa odrobaczone i zaszczepione na wściekliznę. Jednego kota adoptowałam (umową adopcyjną dysponuję) i zawiozłam do swojego weta. Ten okreslił jego stan jako całkiem przyzwoity - owszem, wymaga doleczenia świerzbowca, trzeba zakraplac mu oczy tobrexem ale jest w duzo lepszym stanie niz kot, który trafił do mnie po zaliczeniu pobytu na Paluchu. Wirusówki zaszczepimy po doleczeniu zwierzaka. Miałam tez okazje poznac pania M.Sz., z która nawet zamieniłam kilka słów na temat warunków, w jakie trafic ma adoptowany przez mnie kot.W żaden sposób nie starała się uniemozliwic mi adopcji. Owszem, jest bardzo duzo do zrobienia, szczególnie przy porządkowaniu boksów,zasypywaniu dziur itp. Psy są bardzo przyjazne, wiele z nich nadaje sie od razu do adopcji, część wymaga zabiegów higienicznych. Wiem jedno - każdy, kto tam przyjdzie, by pomóc ale naprawde pomóc a nie szukać dziury w całym, jest witany z otwartymi rekami. A teraz zostawiam Was tutaj, dalej sobie siejcie swoje defetystyczne wiesci/nastroje/pragnienia. Mnie juz nie interesuje, co było kiedys, bo widzę, że korabiewickie zwierzeta maja szansę, którą należy wykorzystać. [I]Tonmtom666 : widze ,że o psie z SGGW wiesz nad wyraz duzo, prawie tyle co Grzegorz B.z Trzcianki o psach z Krężela , tyle że "opieka wolontariuszy" zmieniła sie na "kanapy"[/I];)[/QUOTE]Gagato, twoje zdjęcia z Korabiewic też chętnie obejrzę. Czy byłabyś tak uprzejma? Kocuarni też jestem bardzo ciekawa. Od razu uprzedzę, zebys nie pisała, ze jak chce zobaczyć, to moge jechać. Nie mogę. Dlatego proszę o zdjęcia, bo chyba nie są tajemnicą, skoro każdy może je robić.PO przeczytaniu opisów, to wyglada na super zajefajne schronisko. No, może bez luksusów, ale tak całkiem, całkiem , niczego sobie. [quote name='tomtom666']Super, to czekam, aż wpuszczą tam organizacje, które zajmują się zawodowo adopcjami i będą w stanie znaleźć domy dla setek psów. Bo to "pozwolono mi uratować 0,2% psów z Korabiewic, więc problemu nie ma a wy tu się tylko kłócicie i nic nie robicie" jest trochę żałosne. Zawsze można było na upartego zabrać jakiegoś jednego czy dwa psy, zwłaszcza gdy wokół Korabiewic była zadyma, tą historię przerabialiśmy kilkukrotnie. Ale dalej jest tam zakaz wstępu dla wszystkich, którzy faktycznie chcą tym wszystkim psom pomóc - zorganizowanym działaniem doprowadzić do wyadoptowania wszystkich albo prawie wszystkich. Szlag może człowieka trafić, wyciągnęliśmy stamtąd dziesiątki psów tylko w ostatnich miesiącach, doprowadzamy do tego, że w końcu są karmione - bo jakby nie my, to dalej by zdychały z głodu, w ciągu historii tego schronu wyciągnęliśmy i zapewniliśmy domy dla setek z nich, a potem przylezie taka baba i "A wy to tam tylko dziury w całym szukacie, dlatego was nie wpuszczają, a ja to jestem dobra i pomagam, bo jednego kota adoptowałam, a teraz sobie idę bo nawet nie warto z wami gadać, obiboki".[/QUOTE]TY tomtom wyciagnąleś i Ty doprowadzasz do tego, że w końcu są karmione? A co z Twoją alergią i 500 km odleglości? [quote name='tomtom666']A, ten. Żyje, ma się dobrze, jest w troskliwym domu, leczony. Wyleguje się w tej chwili na kanapie :D[/QUOTE]Ta odpowiedź jest poniżej pasa. tak się nie robi.Wyciagacie psa, robicie reportaż, pokazujecie go nam. naturalne chyba jest, że takiego psa się pamięta i chce o nim wiedzieć jak najwiecej. Proszę więc o konsekwencję i raz kolejny o jego dalszą historię.
-
[quote name='tomtom666'] Chociażby tego psa, o którego tak dopytuje malizna78: [url]http://adopcja.viva.org.pl/2011/12/tundra-z-korabiewic-ocalila-siebie-i-swoje-szczenieta/[/url] [/QUOTE]Nie, nie o tą sunię mi chodziło. O niej czytałam i oglądałam potem reportaż.Chodzi mi o tego samego psiaka o którym pisze UlaFeta. Benka, zabranego w asyście policji. Co u niego słychać? [quote name='gagata']Wielu przeraziła liczba zaginionych 4000 psów w Korabiewicach, ale nikt sie nie zastanowił, jak to sie stało,że nagle w roku 2005 tak bardzo wzrosła liczba bezdomnych zwierząt w gminach oddajacych swoje psy do Korabiewic, by potem ponownie opaść. Mozna przyjąć, że wiele z tych psów istniało wyłącznie na papierze - skoro istniała mozliwośc wyciągnięcia kasy z gmin, to dlaczego tego nie zrobic... Napisał tomtom666:"Wcześniej Viva wyadoptowała dosłownie setki psów i kotów z Korabiewic, na przestrzeni wielu lat. " - tu też może kryć się pewna ilość z tych brakujących 4000 ...Przecież M.Sz. nie miała ewidencji. Jeszcze raz podkreślam - nie bronię Korabiewic Magdy Sz. Nie podobają mi się metody jakich używają niektóre organizacje chcące tam pomagać[/QUOTE]Ten post mnie przeraził. Gagato, jak tak możesz pisać? nawet, gdyby zaginął w niewyjasnionych okolicznościach jeden! powtarzam , jeden pies, już należałoby sie tym poważnie zając. Nie rozumiem jak mozesz zastanawaic się, czy to gmina nie oszukiwała, skąd "nagły" przyrost bezdomnych zwierząt i, czy psów zginęło 4 tys czy 2 tys? Boże! Laik mógłby tak pisac, ale Ty podobno jestes przedstawicielem organizacji zwierzecej? [quote name='gagata']Dobrze, to podaj mi inna rozsądna przyczynę, dla której w roku 2005 gminy przekazały do Korabiewic 1.435 psów, podczas gdy w 2004 liczba ta wyniosła 879 a w 2006 - 397? Nagły wysyp bezdomności na tym terenie? [I]I proszę bys wstrzymała sie od nadinterpretacji moich wypowiedzi. [/I][/QUOTE]To nie jest ważne w tym akurat aspekcie, w jakim tu próbuje się coś zrobić. Jest fakt. zaistniał. Obojętnie jaka liczba. Psy giną. Ogromne ilości psów. To wystarczy. [quote name='gagata']Czyli fikcyjne zgłaszanie odłowionych psów gminom nigdy nie miało miejsca? Nie bywało tak,że za jednego odlowionego psa specjalisci potrafili pobrac kasę z trzech gmin? I fikcja jest to (cyt.boz):"Sąd Rejonowy Sąd Rejonowy w Żyrardowie zgodził się na umorzenie śledztwa, podzielając stanowisko Prokuratury, że sprawa nie dotyczyła ochrony zwierząt lecz [B]prawidłowego funkcjonowania instyucji państwowych i autorytetu władzy publicznej.[/B]" ? A juz myślałam, że choc troche zależy Ci na ustaleniu rzeczywistych przyczyn takiego a nie innego stanu w Korabiewicach.[/QUOTE]Niedobrze mi. Przyznam, ze nie słyszałam o takich procederach, ale już wierzę, ze są. Już teraz we wszystko jestem w stanie uwierzyć. Bo dopiero teraz widzę, jaka kasa idzie za zwierzętami. Łeb mnie rozbolał, bo juz nigdy chyba nikomu nie zaufam do końca, jesli chodzi o pomoc zwierzętom:( [quote name='gagata']O kotach nic nie wiem - w inf. boz poza statystyką bez 2005 i 2010 nie znalazłam.Mogę tylko przypuszczać, że wyłączenie prądu w Korabiewicach zaowocowało i wyłączeniem ogrzewania w kociarni. Czy to złe? Oczywiscie że złe ale czy celowe?[/QUOTE]Ale wyłączenie prądu skąd się wzięło? kasa na tyle psów poszła za psami. A psów nie bylo, więc ich utrzymywac nie trzeba było. Kasa za nie została. Skąd więc brak prądu? Dlaczego takie długi? Rozwalenie tych pieniedzy chyba nie było niecelowe? [quote name='Ada-jeje']Jesli nie celowe, to mozna to nazwac bezmyslnoscia chorej zbieraczki, ktora nie myslala o dobrostanie zwierzat tylko o zbieraniu kasy jak sama wczesniej napisalas, ze mozna przypuszczac iz gminy placily za jednego psa kilka razy. GDZIE SIE PODZIALY PIENIADZE NA TEN CEL?[/QUOTE]No własnie. [quote name='ostatniaszansa']Kto jest winien takiego stanu rzeczy ? Zaczynamy ; nasze Państwo i przepisy, niżej- gminy , powiatowi lekarze weterynarii no ustawa taka jaką mieliśmy i jaką mamy,ale nade wszystko sama Pani Magda Sz oraz Marek S. A Magdalena Sz nie jest staruszką!!! a juz na pewno nie była nią 5, 10 ,15 lat temu! . I jeszcze sprawa słynnych niedźwiedzi czy w naturze niedźwiedź je chleb nadziewany dżemem ? Czy tak karmią niedźwiedzie w ogrodach zoologicznych ? Czy nie mając pieniędzy na karmę dla zwierząt , z chwila kiedy otrzymuje się te pieniądze notabene przekazane w darowiźnie przeznacza sie je na zakup kangura ???!!! Ba brak odpowiedniego dozoru powoduje,że to zwierzę ginie ? czy nie mając pieniędzy na karmę , leczenie zwierzat, mając własna dosyć niską eryturą wysyła się w nocy kierowcę ; kup mi papierosy, a w promieniu kilku km nie ma sklepu nocnego ? Więc benzyna a za tym zmarnotrawiona kasa . Przykładów jest więcej. Wskazówki zegara nieubłaganie poruszują sie do przodu , a ten upływający czas jest wrogiem korabiewickich zwierząt :( [B]Gorąco będę wspierać, kibicować WSZYSTKIM, czy to będzie VIVA czy to będzie Pan G. Bielawski czy ktokolwiek inny, którzy z tego piekła wyciągają zwierzaki i dają im szansę , lepsze warunki, leczenie[/B] . Ewa[/QUOTE]Popieram od początku do końca, z nadzieją na to, że uda się naprawde coś z tym zrobić. [quote name='gagata']Tak to zabrzmiało, jakby M.Sz. celowo trzymała je w lodówce...O kotach wiem niewiele, ale koty dziko zyjace tez pewnie lepiej nie mają, a słyszałam,że miały postawione budki i stały dostęp do tego baraku. Myslałam, że kociaki, które zabrała stamtąd Zofia.Sasza ( te z reportazu w TVN z grudnia) były adoptowane a co najmniej zabrane na DT?[/QUOTE]Skoro był prąd wyłączony a kotów nie oddawano do adopcji, to tak gagato. Celowo trzymała koty w lodówce, choc bez pólek. Jak mozesz gagato brinic tego stanu rzeczy?:( [quote name='kahoona']To nie naiwność - to interes. Choć nie piszącej.[/QUOTE]Interes? Jaki do licha interes. O co tu chodzi? [quote name='kahoona']O tej zażyłości wszyscy wiedzą.... Skandaliczne znacznie bardziej jest to, że w takiej strasznej sytuacji korabiewickich zwierząt znajduje się organizacja, [B]która popiera okrucieństwo i zbieraczke i ośmiela się krytykować inne organizacje, które coś próbują zrobić[/B]. Ciekawe, jak to sie ma do statutowych celów tej "kryształowej" organizacji.[/QUOTE] Jakie popiera, to się domyśliłam, po lekturze tego wątku. A jakie organizacje, które próbują naprawde pomagac krytykuje, jesli moge wiedziec? Ze Vivę, to już też wiem. Sa jeszcze jakies inne, które tak krytykuje Emir?
-
A ja jeszcze raz zapytam: Co z pieskiem wyciągniętym z Korabiewic, o którym była mowa w programie UWAGA? Dużo się tu o nim pisało a teraz ucichło. Ja bardzo chce wiedzieć w jakim jest stanie (zdrowia fizycznego i psychicznego), gdzie przebywa aktualnie? Czy będą jakieś bliższe informacje? Może jakieś zdjęcia? Obiecano nam wiadomosci. Będę więc bardzo wdzięczna za odpowiedź. Raz jeszcze dopowiem, ze adresy tych miejsc mnie nie interesują.
-
[quote name='UlaFeta']Nie mam wiedzy na temat co stalo sie z psami jak piszesz 4 tys.(ale moze ktos Ci odpowie)i nie wiem dlaczego osoby,ktore chca pomagac nie sa wpuszczane.(o to trzeba zapytac kierownika)i nie wiem,dlaczego szkielety maja slady po udrzeniu.Wiem,ze trzeba pomoc psom. I tez jestem ciekawa co dzieje sie z psem pokazanym w UWADZE[/QUOTE]Ula, nie uważasz, że dużo tych pytań bez odpowiedzi? Pytań z zatrważająca treścią. A to mała ich cześć. Pytań jest znacznie, znacznie wiecej. Dlatego jeśli jest ktoś, kto chce coś z tym zrobić, należy go wspierać, nie ganić. Dlaczego to walka na łby? Ano dlatego, że widzisz jaka jest zajadłosc i obrona tego, co bronione byc nie powinno, w świetle wydarzeń jakie tam miały miejsce i jakie było widac. Bo mozna się tylko domyślac, czego widac nie było. I nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby w niej zobaczyc horror i rzeź. Dlatego tez Każdy powinien wspierać jak umie i jak może. Ty pomagasz psom bezposrednio i chwała Ci za to. Są też Ci, co walczą, więc im nie przeszkadzajmy i negujmy! To też pomoc i to wielka. Na teraz i na przyszłośc. Tych psów, które tam aktualnie (jeszcze) i wszystkich innych, które tam mogłyby sie znaleźć. Bo chyba co do tego, ze tam już żaden pies znaleźć się nie powinien, nikt nie ma watpliwości.
-
[quote name='UlaFeta']Zarzuciles mi ze weszlam,bo nie naleze do zadnej organizacji,to tez mozesz wejsc,bo oficjalnie nie ...........,ale do niektorych zadne argumenty nie trafiaja.Kazdy wie lepiej. Narazie to te ORGANIZACJE,jak ktos napisal "wziely sie za lby'',to dziekuje Bogu,ze nigdzie nie naleze. I jezeli bedzie trzeba jechac,a bede miala mozliwosc zawsze pojade,bo tam psy potrzebuja pomocy. Nie pamietam od ktorego rokujest obowiazek utylizacji(moze ktos wie)to co M.S.miala robic ze zwlokami zwierzat?(mam na mysli kosci pokazane w Tvn) Sama na zakopane na dzialce zwloki mojego psa. I mam pytanie co Panstwo robicie jesli umrze wasze zwierze?Bo ze teraz zostawiacie u weta do utylizacji to pewnosc,ale kiedys?[/QUOTE] Ja swoje zakopuję. Ale dlaczego brakuje 4 tys psów? Gdzie się podziały? Pewnie nie wszystkie zakopane są ta, bo nie byłoby miejsca wolnego. Dlaczego niektóre szkielety mają ślad po ostrym narzedziu? Bez przesady! O co chodzi Ula? Pewnie, że pomagaj,jak masz taka mozliwośc, bo chodzi o zwierzeta. Ja nie mam takiej mozliwosci w realu, niektórzy ja maja, ale nie są wpuszczani. Nie czarujmy się. Tam nie jest dobrze i pora to skonczyc. Mam pytanie. Co sie dzieje z odebranym satmtąd psem, o którym był ostatni program UWAGA? Jakoś ucichła ta sprawa a ja bym chciała wiedzieć co u psiaka. Gdzie aktualnie przebywa , nie musi byc podawany adres. I jaki jest jego stan zdrowia.
-
[quote name='pixel']Ja mam pomysł skąd wziąć kasę na Korabiewice. Trzeba sprzedać tę historię na scenariusz do Holywoodu! Wątek kryminalny jest (zwłoki!), thrillerowy też się wykroi (spadające znienacka bocianie gniazda!). Jeszcze by się przydał jakiś romansowy - może coś łączyło tę Szwarc z Grodeckim? Za taką historię to może i całe Korabiewice by się dało wykupić? Tylko kto się tym zajmie? Jacyś fachmeni od marketingu w mediach tutaj są?[/QUOTE]Gdyby nie chcodziło o zwierzęta, moze bym się też pośmiała. Ale akurat w tej kwestii nie jest mi do śmiechu:(
-
[quote name='dusje']Podpisze sie pod Twoja wypowiedzia,a od siebie dodam, ze dopoki fundacje nie zechca wykazac publicznie wydatkow co do grosza na tzw. cele statutowe dopoty ich prosby o zasilenie konta powinny pozostac bez odezwu![/QUOTE] Oczywiście, jak najbardziej się z tym zgadzam. Śledze niektóre fundacje i wiem już którym moge wpłacać, bo rozliczaja się z każdej zlotówki. Nie znaczy to jednak, że czujna nie jestem, bo jeśli chce pomagać, to muszę wiedzieć, że to jest pomoc zwierzętom. gdybym chciała pomagac ludziom, nie siedziałabym tutaj. jestem pewna, że całe zło w Korabiewicach wzięło się z tego, że za psami szły przeogromne pieniadze. Miłośc do zwierząt zniknęła w gąszczu kasy, kasy, kasy. Bo jakos cięzko mi uwierzyć, że tej miłości nigdy nie było. To musi się zmienic. No musi i juz.
-
[quote name='martka1982']dostałam smska od pani Eli, pisze,że Falbanek ma się świetnie i bardzo ładnie chodzi:)[/QUOTE] Ale numer! Cudowna wiadomośc! Przecudowna:)
-
Czytam, ten wątek regularnie, kazdego dnia. Miałam się nie odzywac, bo nie lubię zadym i kłotni ale już nie moge nerwowo. Osobiście uważam, ze w takich zwierzecych sprawach powinna obowiązywać, jak któs ładnie gdzieś na forum napisał, zasada ogranicznego zaufania. Zwierzeta nam nie powiedza. Najbardziej cierpiące psychicznie, na widok człowieka wyciągającego do niego rękę, potrafią o wszystkim zapomnieć. Jak można bronić całej tej sparwy, kiedy widac gołym okiem zło? Strasznie dużo zła! Skoro został tam skrzywdzony chocby jeden pies, sprawa zasługuje na potępienie ze wszech stron! A jeśli mowa jest o ok. 4tys psów? Jak można bronić? Ta ilośc powinna zamknąc usta i wstrzymac oddech wszystkim, którzy mieli jakiekolwiek watpliwości, czy aby na pewno tam jest aż tak źle. Nikt przecież nie potępia tylko samej M.Sz. ! W kazdej bajce jest trochę prawdy. I ja wierzę, ze na terenie tego schroniska moga znajdowac się ludzkie zwłoki, skoro ktoś tak napisał. Znikąd takie przypuszczenia się zapewne nie wzięły. Wcale się wiec nie zdziwie, jak sie okaże , ze to prawda. A jeśli sie okaże, ze to bujda, to sie zwyczajnie ucieszę. Jak pomyślę o kwotach, za jednego psa 1500zł, a zaginęło 4 tys. to mi łeb pęka!Gdzie sa te pieniądze? Jak to możliwe, że psy tam głodowały? Nie trzeba było karmić 4 tys a 500 szt a kasa wpłynęla za dużo większą ilość!Skąd tam długi? Wiecie co? tak sobie myśle, że dopóki my, którzy nazywamy siebie obrońcami czy miłosnikami zwierząt, nie przestaniemy ufać ślepo wszystkim organizacjom, schroniskom i miejscom, gdzie zbierane sa dla psów pieniądze, ogromne pieniądze, dopóki coś się nie zmieni w prawie i nie bedzie to bardziej kontrolowane, dopóty będze żle i coraz gorzej. Oraganizacje i fundacje mnożą się jak grzyby po deszczu i niektóre z nich robia co chca. Skutek? Korabiewiece, Wojtyszki, Dobrocin itp.Całe mnóstwo zła. Co chwilę inna afera. A najgorsze jest, ze w kazdej takiej sprawie zawsze, ale to zawsze , znajda się ci. co będą bronić oczywistej prawdy. najmniejsze podejrzenie, najmniejsze cierpienie zwierzęcia nie poiwinno byc bronione a dogłębnie sparwdzone. A kto nie ma mozliwosci sparwdzenia i nic w tej sprawie nie może zrobic konkretnego, niech zamilknie i czeka. Czeka na prawdę. jak już będzie wiadoma, wtedy trzeba wyciagnąc wnioski i iśc dalej. Ja nie ufam już nikomu, jesli chodzi o zwierzęta. A jeśli podejrzewam cokolwiek, nawet jeśli usłysze plotę, sparwdzam, proszę o sparwdzenie. Robię wszystko, zeby wyjasnić. I wszystkim tak radzę. Na szczęscie są tacy, co robia wszystko, aby prawdę z Korabiewic ujawnić i poprawić los tych zwierząt. Niebawem okaże się co było prawdą a co bajka. Myślę, że wielu z nas bardzo sie zdziwi. Niektórym będzie pewnie ogromny wstyd. A inni i tak powiedzą, że to zafałszowane było. Bo są tacy, co jak im w twarz naplujesz, powiedzą, że deszcz pada.Przepraszam, rozpisałam się bardzo, ale nie wytrzymałam.
-
Drogie Panie. Ja już zapłaciłam dla Dogo07 za 2 pakiety ogłoszeniowe. Bardzo, bardzo proszę, zdecydujcie już dla których psiurków mają pójśc te ogłoszenia i zamieśćcie na bazarku dane do ogloszeń. Wszystko jest zapłacone, więc tylko brac i ogłaszać. Pamiętajcie, że najpóźniej do jutra trzeba podjąc decyzję, bo ta osoba chce zamknąc bazarek. Życzę pieskom powodzenia i najlepszych domków na świecie:loveu: i jeszcze raz podeslę link do bazarku, żeby nie szukać. [url]http://www.dogomania.pl/threads/217676-Zako%C5%84czony.-Dzi%C4%99kujemy-%29.-Czekamy-na-wp%C5%82aty.-REALIZUJE-MY-zam%C3%B3wione-og%C5%82oszenia.?p=18167897&posted=1#post18167897[/url]
-
[quote name='majqa']To ja się powtórzę... choć z czasem u mnie też krucho ale zrobię tekst i dla drugiego, pytanie, który to i co o nim wiadomo?[/QUOTE] To chyba do taygi pytanie najbardziej. A ja przypomne tylko link do tego bazarku, zeby było wiadomo, gdzie wklejac dane [url]http://www.dogomania.pl/threads/217676-Zako%C5%84czony.-Dzi%C4%99kujemy-%29.-Czekamy-na-wp%C5%82aty.-REALIZUJE-MY-zam%C3%B3wione-og%C5%82oszenia.?p=18152294#post18152294[/url]
-
[quote name='Kalva']podnoszę Falbanka i trzymam kciuki za dobre samopoczucie:)[/QUOTE] Ja tez!!Obowiązkowo:)