Jump to content
Dogomania

malizna78

Members
  • Posts

    1314
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malizna78

  1. [LIST] [*]no pancio to wroci jutro dopiero a noc spokojnie tylko materacyk musialam polozyk kolo lozka i z 10 razy chcial wejsc :) :) ale skonczylo sie tylko na caluskach . w domku czysto (kupy jeszcze nie bylo) dzis juz po sniadanku (poszlo duzo szybciej niz wczorajsza kolacja )ale dostaje 1/3 porcji no i jak zostanie sam przed wc to placze :( KOCHANY RAFUS ♥[URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"][/URL][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] aha jeszcze jedna rzecz rafik to byly rysio a tak naprawde to RAFI ( szukalam az znalazlam w ksiazeczce tez tak jest ) ale jakos chyba rafik tez ladnie :)[URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=534349"][/URL][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] wlasnie pierwszy raz zawolal w strone drzwi i.... pierwsza kupa ON POWIEDZIAL ZE CHCE WYJSC ! bedzie dobrze a i wciaz sie klei do mnie wiec na 2 min. go puscilam na podworku i wrescie widzialam nie kustyczka lecz smigajacego psa :) :) :) [*][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] wiec tak moje panie :) troche poplakuje ale to chyba dlatego ze siedzi w domu a nie na dworze ,wciaz chce wyjsc :)do lasu fakt blisko i dzis juz zlapalam go jak stal na siatce i na zawolanie podszedl do mnie (ale na smyczy byl )a zdjecia to pod koniec tyg. chyba :P [URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=535712"][/URL][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] ale powiem wam ze jest duzy ! na zdjeciach mniejszy sie wydawal , wciaz staje na tylnych lapach i CALUJE CALUJE CALUJE :*[URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] a jutro zobaczy pana (wieczorkiem )[URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=535719"][/URL][URL="https://www.facebook.com/browse/likes/?id=185137278256433"] [/URL] [*][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] widze juz ze on potrzebuje ruchu tylko nie wiem ile bo poza teren ogrodzony nie chodze mysle ze jak troche wiecej sie wyspaceruje to tez bedzie grzeczniejszy ON wciaz chce glaskanie przytulania mizuania i znow od nowa (wlasnie zauwazylam ze ma na brzuchu mala przepukline ) i ze BARDZO boi sie butelek z napojami bo jak pilam to z podkulonym ogonem ucielk .a teraz musze isc z nim siku :D[URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] aha i dzis gosciu sam wybral sie na pieterko i stal tam na gorze (zrobil to tak cichutko) musialm isc po niego i sprowadzic go, bo schody do gory ok na dol niebardzo :([URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=535823"][/URL] [*][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] jakos je musze zabezpieczyc :([URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] widzialam go :) jest chyba slepy, ale ladny taki kudlacz :D a klonow no nie :) mam siostre ale ma yorka w bloku i dlugo maly siedzi sam u tesciow tez jest mal znajda ( zreszta dzieki nam nie maja psow na lancuchu) a teraz mala znajda siedzi w domku i jest kofana :D reszta rodziny nie nadaje sie :([URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] o nas tu na wsi tez powiedza ze glupki bo takiego psa wzielismy :) juz sie dziwili ze te2 poprzednie sa w domu :) ale mnie to lotto:)[URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] powiem ze w naszym lesie znalazlam hi hi hi to sie odczepia[URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=536001"][/URL][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] u mnie ? nie mam jeszcze rafusia ,mam moje poprzednie , te co mi testament dla rafiego zostawily . wlasnie to ON jest moim pierwszym psem :) zawsze byly tylko sunie :)[URL="http://www.dogomania.pl/threads/194370-MLB-Rafi-m%C5%82ody-ONek-bez-%C5%82apki.?p=18738170#post18738170"][/URL][URL="https://www.facebook.com/browse/likes/?id=185190001584494"][/URL][URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] widzialam :) wlasnie tak wciaz rozdaje buziaki :) jutro trzeba go wyczesac porzadnie na przyjaz pana :D[URL="https://www.facebook.com/profile.php?id=100001249033837"]Dorota W[/URL] z domku rafiego :D[URL="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=184775084959319&id=182377868532374&comment_id=536051"] [/URL] [*] [/LIST]
  2. [quote name='malibo57']Malizna, a możesz coś tu wkleić? Będę wdzięczna, bo nie mam konta na FB Wrzucę link do #1.[/QUOTE] Mogę ale nie wiem o co chodzi;) Gdzie mam wkleić i co? już wiem o co chodzi. Jak klikniesz w podany do fb link, to Ci sie otworzy, bo to jest publiczne wydarzenie. Ale wkleję wieści, będzie szybciej:)
  3. [quote name='Zofia.Sasza']http://www.dogomania.pl/threads/138865-Psy-i-koty-w-potrzebie-PALUCH-bezpodstawny-atak-czy-okrutna-rzeczywisto%C5%9B%C4%87 Może doczytaj? Innym też proponuję. ZOfio, wybacz Nawet tam dziś nie zajrzę moje emocje są juz dziś i tak mocno napiete. Poczekajmy proszę moze się czegoś dziś dowiemy. Może czegoś dobrego. Póki nie ma wiadomości, ja mam nadzieję. ale nerwów ma juz na dziś dośc.
  4. [quote name='malibo57']Sokól właśnie wyruszył na badania. Psina uznała na biegu, że człowiek, w tym wypadku Ajlii, to gwarant pełnej miski, ciepła i bezpieczeństwa i nawet na siusiu nie należy się oddalać i spuszczać tego człowieka z oka. W wolnym tłumaczeniu - Sokół postanowił nie wychodzic dzis do ogrodu sam, a, że siuu się chciało, to postanowił ( trudno) siknąć w kuchni. Ajlii natychmiast się zorientowała w czym rzecz i poleciała z chłopakiem do ogrodu, chwaląc za załatwienie potrzeby na zewnątrz. Ogólnie Sokół wręcz upaja się pobytem w domu - wszystko jest normalne i psu się należy. Ale pilnować trzeba, bo pewności, że te dobra nie znikną jeszcze w psie nie ma. Ale będzie:)[/QUOTE]Jasne. I weź tu nie wyj. te iinformacje mi ściskają serce.' I cieszę się bardzi i jest mi strasznie smutno że dopiero teraz. jednak lepiej późno niż wcale. I dlatego to łzy wzruszenia:)
  5. [quote name='Nano']no słodziak niesamowity :*:*:*:*:*:* zapraszam cioteczki na FB Dianki [url]http://www.facebook.com/events/247590128663161/[/url] a Rafika FB już zniknął?[/QUOTE] no i jak można sie nie cieszyć i nie widziec tego dobra, ktore juz widac. Ja patrze, patrze i taka jestem szczesliwa jak na to patrze. szkoda, ze nie wszystkie maja tyle szczescia ale moze to tylko kwestia czasu. oby tak sie stalo. A wydarzenie na fb ciągle jest mam w zakładkach do poczytania bo tam naświeższe wiadomości prosto z domku Rafika mozna znaleźć [url]https://www.facebook.com/events/182377868532374/[/url]
  6. [quote name='Alexa77']jakie ty masz prawo xxx52 dziekowac w imieniu Polskich psow? tobie przeciez Polska smierdzi a Niemcy takich jak ty nie akceptuja dlatego opowiadasz ze jestes kosmopolityczna.Kosmopolityczni to takie smutne figury bez Ojczyzny.MalgosMalgos dobrze ze dotarlo nareszcie do ciebie ze psom mozna pomagac na miejscu bez wywozenia ich na sile i masowo z wlasnego kraju.Mam nadzieje ze ta karma dla psow posiada jeszcze termin waznosci?Mimo wszystko jakos nie moge uwierzyc ze to taka bezinteresowna pomoc.Znane mi Polskie przyslowie mowi ze jak ktos sie raz sparzyl to na zimne dmucha.Pozyjemy zobaczymy. Alexa77, nie ma co się produkowac Nie wiem po co te własnie osoby tu weszły tzn wiem chyba po co. Muszą się jakoś dowartościowac, co widać poniżej. [quote name='xxxx52']Malgos Malgos-jestescie wspaniali. W imieniu polskich psow dzieki wam za pomoc .:angel::Rose: [quote name='MalgosMalgos']Dziekuje xxx52, przekaze tym, ktorym kwiatki sie naleza W tym przypadku bylam tylko dawca pomyslu Nasz transport, tylko troszke mniejszy ;-) bedzie w Hajnowce 16.03. Jakie demony zobaczylas znowu Wellington? Wlasnie to mialam na mysli Lilek, piszac o klujacej dekadencjii.. Czarnego charakteru i chlorem sie nie da wybielic Sprawe adopcji pozostawiamy wam, expertom z dogomanii POKAZCIE NAM JAK TO SIE ROBI Malgos [quote name='xxxx52']MalgosMalgos-tak jako geografka-(ochrona srdowiska) doszalm do wniosku ,ze smog krakowski na niektore osoby z tego regionu bardzo wplywa negatywnie na stan rozumowania.wniskuje tez,ze te anomalie ,sa spowodowane zatruciem srodowiska w niektorych regionach;) MalgosMalgos-jeszcze raz Wam wszystkim dzieki za pomoc HA,HA,Wau ,Wau! Jakie to szczescie ,ze psy sa madrzejsze od ludzi i sa kosmopolityczne:lol: Ojciec! Chwalą nas! Kto? Ja ciebie a ty nas! Ot i wsio.
  7. [quote name='Zofia.Sasza']A prosiłam... Nie ośmieszaj się. Wiesz ile razy próbowano ja "ruszyć"?[/QUOTE] Nie jest mi Zofio do smiechu Nie wiem ile razy była "ruszana" bez powodzenia ale wiem,ze dopóty dzban wodę nosi' dopóki się ucho nie urwie. Moze to jest śmieszne ale ta prawda jeszcze mnie nigdy nie zawiodła.
  8. [quote name='martka1982']malizna to podaj mi na pw ten numer[/QUOTE] Dobrze, napiszę Ci sms.
  9. [quote name='Cantadorra']Nie Malizna, szansa dla Campari nie zgasła, przecież dyrekcja Palucha może zmienić każdą decyzję. A Fundacja B straciła wiarygodność na własne życzenie.[/QUOTE] Tak, ja mam nadzieję do końca dlatego napisałam "chyba". ale Cantadorro musze napisac ze dla mnie Fundacja bernardyn nie straciła zadnej wiarygodnośc przynajmniej nie w tym temacie wierzę, ze jak sie wszystko skończy to zarówno Bernardyn nam opisze prawdę do konca jak i protokoły pokontrolne pokażą prawdę. Teraz najwazniejsza w moim odczuciu jest Campari i pozostale tam psy reszta mnie na razie nie interesuje. przyjdzie pewnie na to czas:(
  10. [quote name='mala_czarna']Sprawdź może od ilu lat owa pani jest dyrektorem na Paluchu, i "czy jest do ruszenia".[/QUOTE]Nie ma ludzi nie do ruszenia. Zobacz ile lat czarodziejka była nie od ruszenia. Wszystko jest do czasu. [quote name='magdyska25']Powiedzcie mi jedno: czy jest miejsce dla Campari- nie typu "ktoś, gdzieś słyszał", tylko takie realne? Alternatywa zamiast schroniska? Według mnie dom z ogrodem + dobra buda + socjalizacja (kontakt z człowiekiem) + może inne psy też by w tym pomogły (?) to dobre rozwiązanie. Nie wiem jakby mogła się zachowywać w mieszkaniu i raczej tam bym jej nie umieszczała. Powrót do schroniska szczególnie dla tak wycofanego psa nie wchodzi w grę.[/QUOTE]Odpowiedż poniżej. Wszystko było przygotowane/ Czy jednak w świetle tego co sie dziś tam dzieje i co zadziało się wcześniej mamy szansę na ratunek dla Campari?:( [quote name='zuzlikowa']Dokładnie taki o jakim piszesz! Dokładnie w każdym słowie! I z ogromnym doświadczeniem i z psami z problemem w zachowaniu(i z wycofującymi się psami)... z ogromnym zapleczem weterynaryjnym... a do tego w pełni już sprawdzony przez APSĘ!... był i czekał... kilkakrotnie oferował, że zabierze psa... ale co dzisiaj?... jakie ma pole manewru? Cóż dzisiaj zrobisz, by Campari nie wróciła do schroniska?[/QUOTE]No właśnie. Co możemy dziś zrobić? [quote name='zuzlikowa']Jeśli masz coś do zrobienia na własnym podwórku, rób to własnymi rękoma. Daj pokazówkę jak to się robi!Być może będziemy mogli się czegoś nauczyć. A jeśli sobie chcesz pogadać... poużywać i podowcipkować, to idź na gł. wątek "hospicjum"... ten pies nie wiadomo, czy przeżyje dotychczasowe "zainteresowanie" wolontariuszy swoją osobą. Przetrzymał tam zimę i mrozy i cudem jest ,że przeżył! Nie odbieraj mu tej odrobiny nadziei jaka mu została, uskuteczniając wyśmiewanie i obrzucanie błotem kogoś od kogo być może zależy jej życie! W obliczu jej niepewnego losu, tu nie ma miejsca na dowcipkowanie...[/QUOTE]Święte słowa! jedno w drugie najprawdziwsze. Dobrymi radami jest piekło wybrukowane. A dowcipne podpowiedzi okraszone "diabełkami'\ są szczytem ignoranctwa i obłudy jak dla mnie. [quote name='kasiek.']info moje nieoficjalne... na wniosek czarodziejki Fundaja Bernardyn została wyłaczona z kontroli.................[/QUOTE]No to pięknie:( Chyba ostatnia sznasa dla Campari własnie zgasła.:( [quote name='aanka']kto miesza ..,najbardziej namieszały i nadal mieszają naiwne , zaparte , .bezczelne " cioteczki ". Będę je szerokim łukiem omijać ... Nie umieją się przyznać do błędu , idą w zaparte , insynuują , obrażają ,szydzą .....i przekręcają fakty ....[/QUOTE]aanka, nie łudź się., że się takie ewenementy uda ominąć one zawsze przypełzną aby poigrać z uczuciami i podnieśc ciśnienie. Taka ich rola i zadanie. zresztą wypełniane celująco.
  11. [quote name='gameta']Skąd wy żeście się urwali? Nie znacie realiów palucha? Wiecie co się tam dzieje z takimi psami jak Campari? Nie? To ja wam powiem: siedzą przy odrobinie szczęścia w kojcach, przy mniejszym szczęściu wiszą na łancuchu albo są zamknięte w klatkach, jak króliki. Czy wychodzą do adopcji? NIE! Bo wg Najjaśniejszej (której umowa o prowadzenie schronu jest dożywotnia, jak by ktoś nei wiedział) nie są adpocyjne. Więc co? Tkwią tak - latami, póki nie umrą, często w bólu i męczarniach, bo na paluchu się psów nie usypia. Nawet tych w stanie agonalnym, ciężko chorych czy z ranami nie do wyleczenia (jak oskórowana do szkieletu łapa po wsadzeniu jej przez psa miedzy deski -oj, pamiętam tego psa, nigdy nie zapomnę!). Powrót na paluch jest dla Campari wyrokiem śmierci, odroczonej w czasie, tak by mogła jeszcze wiele wycierpieć - niech to w końcu do was dotrze. Wiesz, i o to chyba powinniśmy się modlić, w świetle całej sytuacji.GAmeto, masz na pewno rację. Na Paluchu nie byłam, ale wiele słyszałam. Wiesz co jendak myślę? Przypadek Campari jest dla pani D raczej szczególnym i wiem, że decyzja jest cofnięta, bo Campari jest psem medialnym obecnie i jest wokól niej zbyt dużo szumu. Mam więc nadzieję, że nie będzie to takie proste umieścić ją byle gdzie bo wokól tego psa szybko nie ucichnie i kto wie ile razy PIW powoła się w sprawie choćby na ta sunię. Wg mnie będzie musiala o nią zadbać/ oczywiscie na tyle na ile to tam jest mozliwe:( a tak poza tym może warto, jak ktoś napisał dobrac się do tego schroniska piszecie ze pani dyr z Kielc tez byla pewna, ze jest nieomylna i nie do ruszenia. Moze to być jedyna okazja?
  12. [quote name='majku33krakow']biedna suczka,ONA NIE MOŻE WRÓCIĆ NA PALUCH. ciekawy jestem czy na paluchu była by do adopcji?[/QUOTE]Też się nad tym zastanawiałam Myslę, ze będzie do adopcji, bo dlaczego nie. Ale poczekajmy do jutra/dziś już Może wydarzy sie cud może jednak uda się oddać Campari Bernardynom ja ciągle po cichu marzę i czekam na cud jak cudu nie bedzie będziemy mysleć co dalej.
  13. [quote name='ewu']Campari , tak mi żal sunieczko ,że nie masz spokojnej i dobrej starości. Myślę o Tobie , martwię się i z całego serca pragnę,żeby na twoim wątku zapanowała zgoda i wspólnie udało się znaleźć dla Ciebie pomoc . Dobrej nocy kochana...Ewu, to marzenie chyba już tylko w sfrerze marzeń pozostanie:(
  14. [quote name='wellington']Pytanie : dlaczego szefowa HHP wstawia nieaktualne zdjecia do swojej relacji z pobytu w Polsce w lutym 2012...? Czyzby aktualnych nie miala ? Szefowa ?[/QUOTE]??? A w ogóle dlaczego tam zdjęcia naszych psów? Przecież podobno wszystkie pojechały do DT lub DS i mamy mieć zdjęcia!
  15. [quote name='inga.mm']Co to znaczy bezpieczne? Znaczy zabrane na siłę? Dokąd? Na jakiej podstawie? Widzimisiów czy wiecznie zmienianych wpisów rzekomo cytujących PIW?[/QUOTE] Na siłę? Który pies był zabierany na siłę? A te które zostały miały być zabrane na siłę? Na Homera czeka dom Dla Reksa czekało dziś miejsce, wszystko było dograne Dla campari czekało miejsce, lekarz pozostałe psy zabrane, które były na siłę? Na jakiej podstawie? na podstawie woli opiekunów którym los Sako wystarczył do tego,. zeby zabierać stamtąd te, ktore kochają i dla ktorych takiego losu nie chcieli.
  16. [quote name='wellington']Austria ??? Jaka Austria ? Jakas organizacja spod ciemnej gwiazdy ktora akurat w Austrii sie zasiedziala . Nie jedyna :angryy: I co ? Z pustymi ciezarowkami beda wracac ? Jakos to malo ekonomiczne ... I jaki zwiazek ta lawina 'darow' ma z masowym wywozeniem psow = handlem ?[/QUOTE]:( Jasne. Z pustymi cięzarówkami A świstak siedzi i zawija te sreberka:(
  17. [quote name='inga.mm']Wybadali grunt, podłapali parę osób przyklaskujących im i popłynęli z nurtem sensacji i nienawiści.[/QUOTE]Gdyby chcieli sensacji to udaliby się do zcarodziejki w asyscie policji czy tv zrobiliby dym i afere a zdania żadnego nie zmienili oprócz pozostawienia campari na pierwszej wizycie campari Fundacja widziała tylko "z daleka" nie dawala się dotknąć potem była wizyta PIW może trzeba było zadzwonic i pogadac niczego nie ukrywali Nie pisali jednak wszystkiego'wlasnie po to zeby nie bylo afery i sensacji bo chcieli najpierw zabezpieczyć psy! nie dlatego, ze zmieniali zdanie ja po pierwszej rozmowie z Fundacja wiedziałam już prawie to samo co napisała tu dzis ale wtedy wprost mnie proszono aby nic nie pisac, ze najważniejsze rzeczy są a na reszte przyjdzie czas, kiedy psy beda zabezpieczone;. Przestańcie siać ferment bo u was ciągle ktos musi byc winien czy do Was nie dociera ze szukacie afer, winnych a cierpią psy? Gdyby nie afery, jeszcze 2 dni i prawie wszystkie bylyby bezpieczne! ale nie! lepiej szukac co dzien innego winnego. paranoja i cyrk będzie dopiero jutro! a mogło tego nie być i być nie powinno!
  18. [quote name='martka1982']nie działa mi wyszukiwarka na dogo, więc nie mogę się upewnić a rozsyłam właśnie pw do darczyńców czy ketunia jest nadal obecna na dogo? spora część darczyńców jest nieobecna na wątku, z pewnością ma zlecenie stałe i możliwe,że nie uda mi się dotrzeć do nich z informacją o zmianie konta, gdyż mogę jedynie wysłać pw nie będąc w posiadaniu innych danych[/QUOTE]Jakby co to ja powinnam miec nr telefonu do ketunii:)
  19. [quote name='inga.mm']kurczę, wybiórczość cytatów powaliła mnie. Poproszę o zdjęcie dokumentu wystawionego przez PIW po kontroli. Myslę, że to rozwieje wątpliwości co do kwestii spornych. Tylko niech Fund. Be. nie pisze, że to tajne, albo coś wtym stylu.[/QUOTE]To chyba musisz pisać do PIWu Na pewno Ci udostepnią skany i wszelką dokumentację;)
  20. [quote name='Fundacja BERNARDYN']I znowu manipulowanie faktami. Przecież decyzja o zabraniu Campari od p. Diany została podjęta przez Was po ustaleniach, że musi być dodatkowa buda i musicie natychmiast ją dostarczyć, bo brakuje ósmej budy dla psa, a Campari nie może mieszkać w garażu i wtedy dopiero można rozmawiać z piw o ewentualnym zostawieniu suki. A ewentualne zostawienie suki dlatego, że w rozmowie telefonicznej morisowa wyraźnie powiedziała mi, że nie ma gdzie jej zabrać i lepiej uśpić. Jeśli nie uśpi się na miejscu, bo lekarz się nie zgodzi to ona zabierze sukę i po dwóch tygodniach uśpi u siebie. A uśpi dlatego, że nie ma gdzie zabrać. Ja chciałam pomóc psu i Wam. Wam nie warto. Inna sprawa, że wobec rozwoju sytuacji i faktów, które wychodziły w trakcie całkowicie zmieniłam zdanie odnośnie pozostawienia Campari w tym miejscu, dlatego zaproponowałam zaopiekowanie się suką. Nie rozumiem naprawdę po co te kłamstwa i liczę się z tym, że pójdziecie w zaparte. Czarodziejka przekombinowała i tyle. Pewnie wmówiła Wam, że jedynie ilość psów ma się zgadzać. Otóż nie. Wyraźnie miała powiedziane, że mogą na terenie przebywać jedynie jej prywatne psy, do tego zdrowe i mieć przynajmniej swoje budy ze słomą. Prywatne, czyli zgodnie z tym co podała w oświadczeniu podczas pierwszej kontroli. Nie miała zarejestrowanej działalności gospodarczej, na jej terenie przebywały nie jej psy, które wobec tego należy zabrać. Do tego psy przebywały w skandalicznych warunkach i można było odebrać je natychmiast. Może udałoby się Wam, gdyby Campari była zdrowa? Garaż już znacie. "Sypialenka" to takie samo pomieszczenie, tyle, że drzwiami. Lodówka bez możliwości jakiegokolwiek ogrzewania, gdzie było zimniej niż na zewnątrz. "Kuchenka" to również takie pomieszczenie, z piecem na węgiel, ale za to metrową dziurą w ścianie na zewnątrz. Dwa razy byłam i za każdym razem piec był zimny. Czyli trzy lodówki, przy czym w jednej wieje. No i wilgoć, bo jak inaczej. I w tym wszystkim leżące psy na wilgotnym czymś tam. Pod tymi kocykami i pontonami brak jakiejkolwiek izolacji od podłoża. Ja te skulone psy mam przed oczami. Jedne zamknięte w prawie ciemności na skobel, inne w wiejącym garażu. Reszta w zagrodzie, w swoich budach. Gdy byłam pierwszy raz nie było w większości nic, a w jednej wilgotny koc. Całą zimę te psy tak miały. Czarodziejka próbowała mi wmówić, że miały słomę, ale wygarniały. Już wtedy powiedziałam jej, że kłamie, bo leżałoby gdzieś chociaż jedno źdźbło. JAk dla mnie wystarczy. To są konkrety! Czy jeszcze ktoś napisze, ze u Czarodziejki psy mają super? a morisowa chciała zabierać Campari i miała dla niego już miejsce kierowca tylko czekał? Slowo przeciwko słowu. Owszem Ale na swoje słowa Fundacja akurat ma potwierdzenie. Sako jest również potwierdzeniem Fundacjo, wierzę, że długo wytrzymywałaś aby nie "wywalić prawdy" i nie robic afery ani dymu. Wiedziałaś, że afera nie pomoże psom a odwrotnie. teraz wychodzi na to, ze trzeba było od razu zrobić jazdę bez trzymanki! i zostawic a my byśmy się tu "naparzały", ale już przynajmniej psy byłyby bezpieczne. Twoja dobra wola, ktora trochę wkurzała nas, zdecydowanych przeciwników"hospicjum" odwróciła sie przeciwko Tobie. Dużo jak widze się tu wszyscy musimy nauczyć. I nauczymy. Szkoda tylko, ze za tą lekcje płacą zwierzęta a my, ludzie, ludzkim głosem mówić nie umiemy:(
  21. O! To jest to, co lubię;) Widzę sama rozkosz, koła do góry. Tak trzymać. Dziękuję Liones za zdjecia i informacje. Fajnie, że Oskarek taki zadowolony.
  22. [quote name='bumel']Nie zdzierżyłam. Czy dociera do ciebie, czy w ogóle ogarniasz, że to nie o ciebie chodzi na tym wątku? Tylko o Campari i o setki innych starszych, trudnych i przerażonych schroniskiem psów, którym morisowa już nie będzie miała możliwości w jakikolwiek sposób pomóc? Nie chcesz czy nie umiesz wyczytać z pierwszego postu tego wątku ile ta sunia znaczyła dla morisowej? To były pytania retoryczne. Oszczędź odp. No bez przesady Morisowa straciła prace jak słyszałam ale wolontariuszem może być chyba i nadal moze przychodzić i pomagac tym, ktore tak ukochala Opanujcie się Jeszcze dziś Findacja bernardyn miała zgodę na przejęcie Capmpari i naszykowane miejsce Niestety po zadymie od wczoraj po dzisiejszym podejrzeniu, cyt: Istnieje podejrzenie, że psy zostały potajemnie wywiezione z terenu. To już nie są żarty. I doniesienie na policję nie będzie składane przez naszą organizację. My nie mamy tam swoich psów. Jestem zszokowana i jest mi przykro. Stanęłam za Wami wszystkimi i zapewniałam urzędników, że nie ma potrzeby działać radykalnie, że damy radę we własnym gronie rozwiązać nasze problemy. I jest mi wstyd. Paluch musiał cofnąc decyzje, bo nie wiadomo, co tam sie w ogole dzieje i co zastana jutro!I to nie jest wina Fundacji Mogło być wszystko załatwione. 8 psom się udało Dziś są bezpieczne, mają cieplo, sucho, syto jeden ma już swoj wlasny dom! Pozostałym też mogło sie udac ale opór opiekunek i histeria, kiedy oczywistym bylo ze psy powinny być zabrane spowodowaly to, co ma miejsce.
  23. [quote name='Iljova']Ja przyłączam się do tej prośby tyle że bardzo głośno ;-) To mogę już właściwie przestać trzymać kciuki ??? Martika Mysza to w końcu spokojna noc Was czeka :) Dobranoc[/QUOTE] I Misia też czeka spokojna noc:) I to najwazniejsze. dziewczyny jeszcze zdaza wypocząć Misio za dużo czasu nie ma na pewno/ Najwazniejsze, że już za nim wszystko, co złe. Też czekam na zdjęcia i dołączam sie do próśb o nie.
  24. [quote name='Noemi1']Miałam się nie odzywać, ale mój poziom złości chyba sięgnął szczytu. ILE RAZY byłaś w tym schronisku??? ILE RAZY próbowałaś pracować z tą sunią???? Ile razy pokazałaś się w tygodniu by pomóc 4-5 osobom wywieźć tego biednego psiaka na wybieg, żeby miał te jakże piękne i swobodne zdjęcia???? Ile godzin spędziłaś na tym wybiegu na leżąco na brudnej, zimnej, obszczanej ziemi, żeby oswoić tego psa???? ILE??? ILE??? ILE??? Ludzie myślcie czasem jakie konskwence mają wasze działania i czy faktycznie pomagją psom czy szkodzą. DRAMAT :( Mam nadzieję, że biedna Campari przeżyje te rewalacyjne pomysły i zmiany, ale niestety bardzo w to wątpię, bo psa znam wyjątkowo dobrze![/QUOTE] Nazwałas miejsce, gdzie przebywa Campari SCHRONISKIEM? chyba nie przypadkowo:( Z tą sunią nie pracowałam w tym schronisku nie byłam pracowałam z innymi suniami bywałam w innych schroniskach nie znaczy to,że zjadłam wszelkie rozumy bo jak mniemam Ty zjadłas i wszystko wiesz. Jak dotąd wszystkie psy zabrane są bezpieczne czego nie było jeszcze tydzień temu jak dotąd wiem, że nie zapomne historii Sako i wiem też, ze nie wyobrażam sobie aby Campari, ktorą mozna uchronić przed takim losem mogła tam zostac. ale ja mam mało posótw na dogo ja się pewnie nie znam/
×
×
  • Create New...