-
Posts
341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aquifere
-
Tak pani ma dać znać jaką decyzje podjęła. Rozmawiałyśmy o tym wczoraj z Salibinką, że znowu będą dyskusje, że może tak, że może nie i tak zapiszemy kilkadziesiąt stron a Yogi nadal będzie w schronisku. Nie wiem kto ma tu podjąć decyzję, ale gdybym ja miała w tym momencie zdecydować to wziełabym Yogiego do DT do Zuzi, poznała jego zwyczaje, charakter, potrzeby i wtedy, już po odpowiedzi pani zdecydowała czy pies ma zostać w DT czy iść do pani Agnieszki. Nie ma już chyba sensu przerzucać argumentów za i przeciw, które są znane. Hm?
-
mestudio - nie rozumiesz. OlaLola ma misje bo ona ZNA! ludzi, którzy mają bezdomne psy a na nich nie zarabiają, wiesz? Ty obłudna naciągaczko i oszustko! Eh. Coraz częściej widzę, że dogomania nie różni się wiele od innych for. Najgłośniej krzyczą ci co robią najmniej. Nie ma to jak się powyżywać na klawiaturze za cały dzień:]
-
Skarbnik już jest. Nie mogłam się doszukać postu w którym pisałam ostatnie rozliczenie. No to jazda. Czerda - 10zł Monika z Katowic - 50zł Viola005 - 25zł (dopłata) Havanka - 15zł Beata G. - 60zł Jolanta A. - 10zł Magda B. - 20zł Proszę o wpisywanie nicków w tytule przelewu:( Jak ktoś nie wpisał to proszę się teraz przyznawać kto jest kto!
-
Dwa czarne kudłacze z ewakuowanego schroniska. Muszę znaleźć im dom!
Aquifere replied to jo@n's topic in Już w nowym domu
Pojechały:) Mam nadzieję, że będą szczęśliwe:)- 30 replies
-
- ewakuacja schroniska
- starsze psy
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Aquifere replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
Wet-siostra - ja też lubię:D Szczególnie, że pokochałam tego psiaka nad życie kiedy je rozwoziłam. W domu już takim aniołkiem nie jest jak był w samochodzie, ale i tak sąsiedzi są zachwyceni. Parę dni temu umarło ich psisko i trochę się bałam, że nie będą zachwyceni, że im podrzuciłam psa, ale jak tylko wszedł do domu a ja zaczęłam wyjaśniać do kiedy psa trzeba przechować to pan powiedział żebym dała spokój:D Widzę go codziennie przez okno i nie mogę się nacieszyć, że psiak ma dom:) -
Dwa czarne kudłacze z ewakuowanego schroniska. Muszę znaleźć im dom!
Aquifere replied to jo@n's topic in Już w nowym domu
Obyło się bez płaczu, ale mały szantaż był. Teraz proszę mnie całować po rękach i mówić, że jestem cudowna, a ja w zamian za to dziś po południu zawiozę psiaki na wieś. Oczywiście szukajmy im domów dalej, ale tymczas na parę miesięcy jest załatwiony:)- 30 replies
-
- ewakuacja schroniska
- starsze psy
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Dwa czarne kudłacze z ewakuowanego schroniska. Muszę znaleźć im dom!
Aquifere replied to jo@n's topic in Już w nowym domu
I co? Domyślam się, że od wczoraj nic się nie zmieniło? Mogę po nie przyjechać dziś, chociaż sama zapłacze się na śmierć jak je będę miała oddać. Kurde! Dzwonie do mamy, będę szantażować i płakać, zaraz im coś znajdę!- 30 replies
-
- ewakuacja schroniska
- starsze psy
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Narazie póki nie ma zdjęć uwierz mi na słowo. Szczęśliwe są nie tylko oczka ale i ogonek, który lata na wszystkie strony;)
-
Nie tyje bo kilka razy w tygodniu jeździ na wieś i biega po bardzo dużym terenie. Ale wątpię żeby kiedyś zrobiła się z niego szprycha szczególnie przy mojej mamie, która jakoś nie umie się powstrzymać przed dawaniem resztek ze stołu jak widzi smutne błagające oczka:D Tola - zrobię mu niedługo kolejne zdjęcia, obiecuje:)
-
Skoro już pytasz to napisze wam, że byłam dziś w odwiedziny u Cekina. Ma piękną błyszczącą sierść (mama musiała go znowu wyprać po tym jak wytarzał się w krowim placku będąc na wycieczce) dalej jest tłustą kluchą, jak przyszłam obskoczył mnie jak szczeniak. Co chwile staje na dwóch łapach i domaga się pieszczot i noszenia na rękach. Jak jechałam z nim w pociągu nie spodziewałam się, że kiedyś zobaczę go tak wesołego jak dziś:)
-
Jeżeli uważacie, że długi pobyt w pracy nie stanowi problemu i jeśli pani się zdecyduję na niego to ja to poprę. Nie wiem tylko co z kotem. Do tej pory kot nie miał styczności z innymi zwierzakami, jest młody i trochę wariat podobno. Jeśli chodzi o leczenie psa to o tym, że może być taka konieczność pani została poinformowana. Jeśli się zdecyduje, sądzę, że będzie to przemyślana decyzja:)
-
nie wiem dokładnie, niecałą godzinę z tego co się orientuję
-
Wróciłam właśnie z wizyty. Pani Agnieszka ma jutro dać znać czy się decyduję, ale jeśli chodzi o moje zdanie to wygląda to tak, że dom jest super, pani ewidentnie ma serce dla stworów, ale pracuje, zdarzają się jej nadgodziny więc czasem 12 godzin nie ma jej w domu. Nie wiem czy jest sens wozić Yogiego kawał drogi żeby się miało okazać, że nie będzie szczęśliwy. Byłam z psem, ale niestety kotek gdzieś wlazł i nie udało się sprawdzić jego nastawienia do psów. Myślę, że pani Agnieszka będzie świetną panią dla jakiegoś psiaka, ale obawiam się, że Yogi potrzebuje kogoś kto będzie miał dla niego więcej czasu. Przykro mi to pisać bo chciałabym żeby psiak trafił do domu a nie znów do klatki:(
-
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Aquifere replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
Asior - zostawia na stałe:D Psiak jest honorowym domownikiem, śpi w łóżku i codziennie chodzi na wycieczki. Zrobił się strasznie wesoły:) Nikt go już nie odda na pewno. A do schroniska się dodzwoniłam, powiedzieli, że sąsiad musi przyjechać bo musi być jego podpis. -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Aquifere replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
zadzwonie:) chciałam spytać tu żeby nie zawracać głowy w schronisku bo pewnie mają telefony non stop -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Aquifere replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
Chciałam spytać czy mogę ja w imieniu mojego sąsiada podjechać z psem do schroniska i zarejestrować go? Sąsiad nie ma samochodu a autobusem to od nas spory kawał drogi. Chyba nie powinno być problemu jak podam dane, numer dowodu itp? -
Tak jak Betta uważam, że wahania pani wynikają raczej z odpowiedzialności niż z niezdecydowania. Chciałabym żeby na świecie było więcej ludzi zastanawiających się przed podjęciem decyzji o adopcji psa niż tych, którzy biorą w wyniku kaprysu. Zresztą nie ma co gdybać. Jutro będziemy wszystko wiedzieć:)