Jump to content
Dogomania

Aquifere

Members
  • Posts

    341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aquifere

  1. Cieszę się, że się podobają:) Cekinek bardzo się zmienił, jest taki wesoły
  2. juz poprawiam, zle linki wrzucilam:/
  3. Już jestem ze zdjęciami. Dogo mi coś szwankuje, ale już. Zapraszam do oglądania:) [IMG]http://i29.photobucket.com/albums/c295/xChromeBitchx/DSCN9172.jpg[/IMG] Cekinek ze współlokatorem - najlepszym kumplem do zabawy piłką [IMG]http://i29.photobucket.com/albums/c295/xChromeBitchx/DSCN9193.jpg[/IMG] Cekinek w bzach [IMG]http://i29.photobucket.com/albums/c295/xChromeBitchx/DSCN9178.jpg[/IMG] U mamy na rękach ( nie wygląda na zachwyconego:D ) [IMG]http://i29.photobucket.com/albums/c295/xChromeBitchx/DSCN9166.jpg[/IMG] W pełnym słonku [IMG]http://i29.photobucket.com/albums/c295/xChromeBitchx/DSCN9160.jpg[/IMG] A tu pokazał mi język, chyba nie lubi pozować:D Zdjęć nie dużo bo prawie wszystkie rozmazane. Cekin razem ze swoim kolegą cały czas biegają po domu, wskakują na łóżko i gonią za piłką. Naprawdę ciężko im zrobić zdjęcie:D
  4. Ja bym ją wzięła, ale mam Malamuta młodego, który nie dałby jej spokoju. Strasznie się rzuca na psy. Zabawowo, ale jednak, mógłby małej zrobić krzywdę. Róbcie jej ogłoszenia koniecznie. Zebra - może zadzwoń do tych ludzi którzy dzwonili? zapytaj czy są nadal zainteresowani. Ja pomęcze rodziców chłopaka.
  5. Zdjęcia będą wieczorem:)
  6. Oj czemu ten dom nie wypalił? zapowiadało się dobrze:( Będę pytać znajomych. Maleńka na pewno znajdzie dom, jest taka śliczna
  7. Na jutro jestem umówiona z mamą więc wezmę aparat:) spokojnie, nie zmieliłyśmy go w maszynce do mięsa:D mama dziś mówiła, że to najgrzeczniejszy pies jakiego poznała!
  8. Bardzo się cieszę, że Buli ma swój kochający dom. Przykro mi, że z naszym domem nie wyszło i, że wynikła z tego nieciekawa sytuacja, ale cały czas trzymałam kciuki za Buliego i jestem bardzo szczęśliwa, że mu się udało. No i każdy medal ma dwie strony. Dzięki temu co się stało teraz dwa psiaki mają kochające domy:)
  9. Wczoraj próbowałam zgrać zdjęcia z aparatu i coś szwankowało niestety. Jak tylko się z nim zobacze zrobię mu zdjęcia drugim aparatem:)
  10. Ale ślicznotka:) czy wiadomo może czy sunia będzie duża?
  11. Wieści o Cekinie z dzisiejszego poranka - nie chce się załatwiać jak chodzi na smyczy. Mama musi go puszczać, ale Cekinek chodzi cały czas przy jej nodze. Mama jest zupełnie zakochana, powiedziała, że nie mogę go odwiedzać bo jej go zabiorę:D Lada dzień wrzucę jakieś zdjęcia
  12. Z Poznania do Jaworzna też ciągle machał ogonem:) Strasznie kochany psiak. A Cekin dziś pojechał na wycieczkę poszaleć w ogródku:)
  13. Ok, czas na moją relację. Wczoraj jak wróciłam nie dałam już rady włączyć komputera;) 15 godzin w pociągu to coś zdecydowanie ponad moje siły. Ale do rzeczy! Cekinek w pociągu na początku trzymał się na uboczu i cały czas wchodził pod fotel pani siedzącej naprzeciwko, z czasem zaczął się mną bardziej interesować, w końcu przytulać, a przez ostatnie godziny podróży nie mogłam go już od siebie odkleić. Jak trafił do mamy początkowo był trochę zdezorientowany i co dziwne bardzo warczał na drugiego psiaka, który przyjął go (może aż za bardzo) przyjaźnie. Poradziłam mamie żeby na noc ich rozdzieliła, żeby Cekinek mógł odpocząć spokojnie i żeby spotkali się dopiero na spacerze porannym jak będą mieli inne zajęcia niż skakać na siebie. Poskutkowało:) Cekinek dalej ustawia młodszego kolegę, ale nie atakuje go i mniej się denerwuje. Leży na kanapie i jak coś mu nie odpowiada to szczeka na małego. Mama jest nim zachwycona, mówi, że ciągle się przymila i zmienia miejsce z kanapy na balkon. Jak się zaczną jeszcze lepiej dogadywać psiaki to na pewno będzie super. A co do Kropka to jest zdecydowanie najmilszym psiakiem jakiego w życiu spotkałam. Jak będziecie mieć o nim jakieś wieści to piszcie bo bardzo jestem ciekawa jak mu się życie ułoży:)
  14. isadora - pierwszy, nazwijmy to, akapit był skierowany do aldiry, reszta posta do wszystkich wypowiadających się na temat mojej mamy. Może źle to zaznaczyłam:]
  15. Miło mi, że jesteś pewna :) A tym co napisali nie będę się przejmować, chociaż to przykre, szczególnie, że to nie wina mamy
  16. No to super, że Cekinek już wychodzi ze schroniska:) Co do kota dziadków to on całe życie mieszkał z psami i nigdy nie było problemów (poza moim Mamutem, który chciałby kota zjeść) więc mam nadzieję, że i z Cekinkiem się dogada. Już się nie mogę doczekać aż bedzie z nami! Chociaż niektórzy na forum uważają, że moją mamę należy wyeliminować z jakichkolwiek adopcji:/
  17. [quote name='aldira']osoby powinny sie zdecydowac albo albo . ponieważ inni ludzie go by chętnie zabrali a teraz co jamnik nadal czeka na wlasciciela... nie mozna tak postepowac ze zwierzetami ... mama sama nie wiedziala co chce , jamnika zaklepała i co z tego wyszło to wiemy, osoba dorosła a zachowała się jak nastolatka.... moze mu szcescie jeszcze dopisze ze znajdzie osobę ktora go nie oszuka i bedzie prawdomówna.....a takie osoby eliminować z adopcji jakich kolwiek piesków jak ta mama.......[/QUOTE] Aldira - nie sądzisz, że powinnaś się najpierw zorientować w sytuacji zamiast od razu twierdzić, że moja mama zachowuję się jak nastolatka i że nie jest prawdomówna. Eliminować z adopcji? To trochę pochopne. Na początek przepraszam, że wcześniej nie wyjaśniłam tu na forum sytuacji. Zajęłam się innymi sprawami i wyjaśniłam wszystko Dance przez telefon. A teraz opiszę co się stało. Po pierwsze nie było z tego co się orientuję takiej sytuacji, że przez to, że chciałyśmy adoptować Buliego innym ludziom odmówiono. Nie stracił przez nas szansy na inny dom, chyba, że nie o wszystkim wiem. Po drugie moja mama nie zachowała się jak nastolatka. Moja siostra parę miesięcy kupiła sobie psa po czym zmieniła pracę i ma dla niego mniej czasu, w związku z czym od czasu do czasu przywozi go do mamy. Mama miała go wyrzucić jak rozumiem? Pies jest łagodny i bardzo przyjazny do innych psów, ale Buli mieszka daleko i zbyt dużym ryzykiem byłoby przewożenie go na drugi koniec Polski skoro mogło się okazać, że Buli nie zaakceptuje młodszego kolegi. Przez zaistniałą sytuację mama zdecydowała się na adopcje Cekina, który może mieszkać z innym psem. Odbyła się wizyta, na której osoba, która sprawdzała moją mamę uznała, że to idealny dom dla psiaka. Nie rozumiem dlaczego wobec tego należałoby moją mamę wyeliminować z adopcji. Bardzo mi przykro, że tak łatwo oceniacie ludzi i prawdopodobnie nie jeden pies traci szansę na dobry kochający dom przez to, że z góry uznajecie, że się nie nadaję skoro jedna adopcja się nie udała i to nie przez widzimisię tylko przez konieczność. Zainteresowanych zapraszam na wątek Kropka i Cekina, gdzie mogą przeczytać opis wizyty przedadopcyjnej u tej mojej nieodpowiedzialnej, głupiej i w ogóle nienormalnej mamy. Chciałabym jeszcze tylko dodać komentarz do: "Taa bardzo lubię osoby zaklepujące psa, a potem nie dające znaku życia" oraz "ale wkurza mnie 1002 telefonu,prośby, płacz prawie, a potem zero." Jak tylko zaistniała opisana wyżej sytuacja, natychmiast zadzwoniłam do Danki i wszystko jej wyjaśniłam, więc nie życzę sobie tego typu opinii od osób, które ze mną nie rozmawiały.
  18. Na przyszłość proszę nie mówić do mnie pani bo się czuję staro;) A wiadomo może jak Cekin odnosi się do kotów? Na wypadek wizyty u dziadków i ich Kajtka chciałabym wiedzieć:)
  19. Tia - wydawało mi się czy powiedziałaś do mnie per pani?:D hehe
  20. Kkanarek - cieszę się, że mama zrobiła pozytywne wrażenie, chociaż jest zamotana trochę bo nasz Melonik miał lat 12 a nie 13:) Foksik u mojej Mamy nie jest na stałe, moja siostra go od czasu do czasu przywozi do mamy. Bardzo się cieszę, że Cekin trafi do nas i zapewniam, że będzie szczęśliwy:) Tia - wymienimy się jakoś numerami telefonów? żebym mogła dać znać w razie jakiegoś opóźnienia czy coś. I jeszcze jedno, Asia - mam nadzieję, że dosiądziesz się do mnie w pociągu;)
  21. Mi piątek odpowiada. Coś koło 13 mogłabym być. Jeszcze sprawdzę, ale chyba o 13.20 przyjeżdża pociąg:) A wizyta już dziś? mama mi się nie chwaliła!
  22. Wszyscy trzymają, Cekinek na pewno też:) Ale myślę, że i bez trzymania kciuków wszystko pójdzie dobrze.
  23. No to i ja czekam na wynik wizyty:D nie mogę się już doczekać!
  24. już odpisałam Tia. Gdyby była możliwość to też wolałabym już w tym tygodniu tą wizytę, żeby można było bidaka jak najszybciej ze schronu wyciągnąć.
×
×
  • Create New...