Jump to content
Dogomania

daśka

Members
  • Posts

    2522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daśka

  1. ciągle jej powtarzam,że ma zdrowieć.....Tula podrapała sobie przez noc całe ucho........achhhhhh płaczę przed nią,a ona zlizuje moje łzy....proszę,żeby się nie drapała....................nie jestem w stanie więcej zrobić,nawet Adam mówi do niej,że nie wolno się drapać....mam zdjęcie tego podrapanego ucha!!!!! z jednej strony poprawa,to z drugiej kopniak!!!!!!!!!!
  2. rozliczenie powinno być w na pierwszej stronie!!!
  3. proszę poproś moda,żeby przepisał ten wątek na mnie......wszystko będzie na bierząco na pierwszej stronie......czy ktoś będzie się rzucał najmniej mnie to interesuje,chodzi o Sarę!!!! Jej zostało życia mniej jak więcej a swoją drogą,to błąkasz się się wujek&ciocia po innych wątkach,więc wiesz,że rozliczenia pisze się w pierwszym........no cóż nie podołałeś:-( a szkoda
  4. [quote name='anita_happy'][B]z fejsa MAGDA S. zaoferowała 30 zł / mc na ARGUSIOWY HOTEL Marinka - wymień sie z Magdą emailami.... konto podałam juz [/B][/QUOTE] Anita weź zobacz,czy gdzieś tam Cię nie ma;-) Ty na wszystkich wątkach ...odpocznij wreszcie dziewcze,bo Ci Adama podeślę;-)
  5. jestem na zaprosznie AgusiaP,proszę w miarę możliwości o streszczenie losu psiaka......może coś da się wymyśleć!!!!!!!!!!!!!
  6. Pani Ramzia powiedziała,że dzwoniła już w sprawie Ramzeska (oczywiście nie do mnie) i powiedziano jej,że to jej decyzja,czy będzie kastrowany,czy nie i że jeżeli bedzie się na to decydowała,żeby dała znać.
  7. [quote name='anita_happy'][B]super...Kto koordynuje transport RAMZESA???KTO? ten dostaje na miary...[/B] Daśka - po Tule, maura wyjedzie do Poznania...jutro lookne co i jak na mapie..moze zrobimy tak - jak policze kilometry..nie wiem czy to dla Tuli dobre ..cholera... Tula w drodze powrotnej do warszawy by sie zapakowala...a potem z Wawy do Poznania i tam ją Maura obierze... TULA - daj ten kontakt mnie ... i juz... yumanji 0 nie chodzi o upasienie...ale fajnie jakby wyglądał tak jak suka ase - czyli troche mu brakuje - połowe... [B] DASKA - o kastracji godałas???????bo Ramzes niekastorwany[/B][/QUOTE] nie gadałam,poniewaz nie wiedziałam,że Ramzes nie kastrowany!!!!!!!!!!!!!!! zaraz zadzwonię i zapytam...
  8. Generalnie Pani nieco się obawia,ponieważ do tej pory miała doczynienia tylko z małymi pieskami......wogóle jest osobą przejętą swoją rolą przyszłej właścicielki Ramzesa:-) Jedyne na co powinnyście zwrócić uwagę,to podejście Ramzesa do dzieci,Synek Państwa będzie pierwszy raz w swoim zyciu gościł pieska i przypuszczam,że nie potrafi rozróżnić zachowań psa...to jedyna moja obawa.... CAŁA RESZTA NA +++ Resztę dopiszę jutro ok?,ide się położyć
  9. PRZEBIEG WIZYTY...... POJECHAŁAM JA MÓJ FACET I NASZA MILUŚNA SUKA DAŚKA Pani najpierw przywitała sunię,później nas....miły fakt:-) Podejście do naszej suni pierwsza liga,Pani zaproponowała miseczkę wody dla suni.....drugi miły fakt:-) W domku kotek ładny i zadbany,przygarnięty z dworu,nie rzucał się na naszą Daśkę,tylko najpierw uciekał,a później już nawet był zainteresowany sunią,chciał ją niuchać...czyli kotek z pewnością szybko jest w stanie zapryjaźnić się z psiakiem.........trzeci miły fakt:-) a teraz o Ludzikach:-) Miła rodzina,młodzi rodzice,Tata pracuje,Mama zostaje w domu i świetny Synek w wieku 5 lat,który już chodzi do zerówki:-).....ogólnie to czwarty miły fakt:-) Ramzesik ma spać w pokoiku z synem i przypuszczam,że będa najlepszymi kolegami.....piąty miły fakt:-) Mieszkanie......dwa pokoje w bloku,sporo trawniczków wokół bloku i prawdopodobnie niedaleko las (tego akurat nie widziałam (ciemno było),ale myślę,że to prawda......szósty miły fakt:-) Na spacerki z Ramzesikiem będzie wychodziła Pani,a w weekendy planują rodzinne wypady z Ramzesem na długie spacery:-)
  10. jedziemy na wizytę.....po powrocie napiszę jaki domeczek czeka na Ramzesia....zeruję licznik,żeby potem rozliczyć koszty przejazdu....trzymajcie kciuki.......
  11. [quote name='tula']Dziewczyny to jak zdecydujecie to piszcie do Elmiry i ustalajcie konkrety:) Na Elmirę można w 100% liczyć więc mysle że to bardzo dobra propozycja. Zainteresowanym mogę podać na PW nr kom do Elmiry, myśle że sie nie obrazi:)[/QUOTE] Anita pisz i szukajmy kogoś na wizytę przedadopcyjną!!!!!!!
  12. napisałabym liścik do przyszłej Pani,jak i co stosować,żeby się nie pogubiła:-) U mnie niby warunki ok,ale u mnie cztery psy i wiadomo każdemu z nich trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu...w nowym domku zamiast 1/4 czasu miałaby ludzików tylko dla siebie i byłaby nr 1!!!!! Pozatym perspektywa,że Tula będzie mogła chodzić po całym domku i mieć ogród do dyspozycji napawa ogromną radością:-)
  13. Anita to niezły pomysł jest,jeżeli jej Pani jest zdecydowana i dokończy resztę badań,to wyniki z grzyba ja doślę,specyfiki spakujemy i Tula mogłaby jechać:-) Pomyślmy kobietko ,może to nie głupie..........
  14. HEXODERM się skończył...Pudzian pisałeś,że doszedł do Ciebie...w tym tygodniu nie zawracam głowy jak pisałam,adres do wysyłki wyślę w przyszłym tygodniu:-)
  15. A Otulina jak ma wejść do łazienki,to jest jedno wielkie zapieranie się czterema łapami i ni huhu nie idzie,Adam ją na ręce bierze i wnosi....a jak mam ją psikać imaverolem,to muszę za nią biegać wokół pokoju.biedna,ale to dla jej dobra,choć myślę,że większość psów miałoby dosyć tylu moczeń w ciągu tak krótkiego czasu..
  16. pomysł jest super,ale jak widzę jej nagminne drapanie po cycochach,kiedy stoi......och........hehe chrupki już jadłam,musiałam spróbować jak smakują;-) Jeszcze jak leży to pół biedy,ponieważ nie bardzo ma jak cysie drapać,jest poprawa z drapaniem,widać to głównie na spacerach ,na początku Tula dosłownie co kilka kroków zatrzymywała się i drapała,teraz podczas spaceru zdarza się to już tylko kilka razy,ale im więcej Tula się drapie,tym bardziej w miejscu drapania nie chce jej sierść odrastać,a na pozostałej części brzuszka sierść już ma:-) No i znów mamy potrząsanie głową,kropię jej uszęta,ale potrzebne czyszczenie...nie mam płynu do czyszczenia uszu,więc czeka nas wizyta u wetki......ależ jej ktoś te uszka zajechał,normalnie dramat....zresztą wogóle ktoś,a raczej coś,ponieważ człowiekiem nie nazwę sprawił jej ziemski horror.... No ale teraz już tylko do przodu....wyniki grzyba,badanie serduszka i krwi,w między czasie zabiegi lecznicze,no i ta rybaaaaaaa(mam juz dosyć ryb;-)) i nowy dom na Tulę czeka!!!!!!!!!!!!!!!!! I to jest najważniejsze:-)
  17. przyszła właścicielka sama do mnie dzwoni z pytaniem o wizyte i bardo chce już Ramzesia mieć u siebie:-)
  18. :-( nie chce się bawić,bardziej jej w głowie przytulanie i drapanie:-(
  19. Havanko pakuję bultlę z chrupkami i lecę do Tuli:-)
  20. i ja jestem po dłuższej nieobecności,ale co tu pisać.....samochodu brak,znajoma zaczęła kręcić nosem,że nie chce pożyczać.samochód miał być w poniedziałek i tak mamy piątek i mam nareszcie samochód:-) Tak więc jedziemy na wizytę:-)
  21. ............:-(...........................Giganciu trzymaj się psinko łapkami z nami .........
  22. czy ktos słyszał o przysmakach z ryb? Pytam ponieważ są uszy i ogony i takie tam ze ścięgien,ale nie słyszałam o rybnych przysmakach,a przydałoby się coś Otulinie do gryzienia,ponieważ w deszczu się dziewczyna nudzi!! a wiadomo Tula zero innego mięsa poza rybami dostawać póki co nie może:-)
  23. [quote name='anita_happy']DZIEKUJEMSJAAAAAAAAAAAAAAAAA w imieniu TULINKI otulinki :* daśka :) błagam WYBACZZZZZZZZZZZ...pudzian kasy nie wysłała.. ILE WYSLAĆ - bo mnie chłopak molestuje..a ja to mam teraz tylko plakaty wyborcze w głoewie:) do kiedy Otulina ma opłacone bytowanie w twym RITZU....moze razem zaplacimy?? COOO..weź no daśka napisz..bo ja nie jestem obecna na planecie ziemia[/QUOTE] Anita spokojnie........Tula ma zapłacone do chyba!!! 22 listopada,więc póki co jest minus za ryby i za weta odrobinę,jeszcze ostatnio Adam zrobił zaspa rybek dla Tuli i wyszło coś między 30-40 zł,ale muszę rachunku poszukać. Poczekajmy do końca tygodnia z rozliczeniem...Ty sobie Anita pozałatwiasz te plakaty i Pudzian również,ponieważ słyszałam,że również zabiegany.......... Usiądziemy później do kompów i porozliczamy:-) A póki co o Tuli trochę.....Tula nie lubi ulewnej pogody,nie chce wtedy wychodzić na dwór,a u mnie taka pogoda już któryś dzień z rzędu,więc poluję na przerwę w opadach i dopiero wtedy Tulacia wychodzi na siii i takie tam odpadki przemiany materii:-)
  24. jest przepiękny......dobrze,że możemy na Niego popatrzeć:-)
  25. a ja się witam z przystojnym Gigantem i podrzucam przy okazji.................
×
×
  • Create New...