-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']daska - weźmnie na DT[/QUOTE] anita_happy masz na myśli siebie;-),czy afgankę?????????????????????:-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Napisałam maila do Pani Tuli i wkleiłam link Otulinowej strony,żeby wiadomości Tulowe mogły bezpośrednio dochodzić tutaj:-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
mam maila od Panci Otuliny:-) Hej, wieści z popołudniowej wizyty u Lekarza: przyszło część wyników. według nich Vet podejrzewa zapelenie skórno-mięśniowe, czyli chorobę autoimmunologiczną u Tuli. To zapoczątkowało zmiany na skórze, które teraz są już wtórne. Tula też zareagowała (pozytywnie) na steryd, który został jej podany podczas wtorkowej wizyty (co również może wskazywać na to, że to autoagresja). Jednakowoż: w związku z tym, że steryd obniża odporność, na razie sterydów więcej nie będzie (dziś był jeszcze jeden zastrzyk i na razie przerwa), dopóki nie wyjdziemy z grzybicy. W innym wypadku grzybica może przenieść się głębiej. Więc póki co plan jest taki: kąpiele co drugi dzień i smarowanie uszu (w środku i za zewnątrz) aż pozbędziemy się grzyba. Do tego olej z pestek winogron do picia (2-3 łyżki dziennie), żeby natłuścić i odżywić skórę. Poza tym antybiotyk i solidne odżywianie. Za tydzień przyjdą kolejne wyniki (m.in. hormonalne) i wtedy będzie już można coś więcej powiedzieć. Potwierdzić lub wykluczyć tę autoagresję. Jeśli jednak to będzie to, to nie jest najgorzej, bo da się to utrzymywać w ryzach - jak się wyraził Pan Doktor. Sterydami właśnie. Poza tym wyszły podwyższone enzymy wątrobowe. To chyba po tym ketokonazolu, który Tula dostawała. A poza tym dziś był dzień na zabawy. Tula bawi się jak szczenię :))) biega za kijem, gryzakiem i... boi się odkurzacza... :)) śmieszny to Zwierz. pozdrawiamy! Maura&Tula -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
jest piękna,szybko znajdzie domek,taka prawdziwa,dostojna dama:-) A jej łapy jak nogi u modelki,takie długie drabinki:-) -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Kochani wyszukałam w Gdyni ośrodek szkoleniowy dla psów!!! Treser może podjechać do P.Kingi i pomóc jej wytłumaczyć zachowanie Ramzesa,pokierować właścicieli na właściwy tor,żeby wiedzieli jak z psem pracować.Koszt to 100 zł + 20 zł dojazd z Gdyni do Redy.U Ramzia jest chyba 60 zł,jakaś Cioteczka zgodziła się dołozyć ze swojego bazarku 40 zł,a brakujące 20 zł pokryjemy po połowie ja i Agnieszka.P.Kinga jeszcze ani razu nie powiedziała,że chce psa oddać,a jedynie,że nie potrafi sobie poradzić w nowej sytuacji,stąd właśnie pomysł na tresera,żeby pokazać,że można z psiakiem pracować!!! Nasze forumowe mysli dotyczące wychowywania Ramzia są trafne,ale trzeba P.Kindze poprostu pokazać jak te słowa wprowadzić w życie!!! Co myślicie?????????????????? -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Mam też śliczne zdjęcia Otulinki,ale nie potrafię wkleić,więc prześlę do Havanki... -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lolalola']Dasia .....................dychasz???[/QUOTE] Mamy wieści z nowego domku:-) bizuteria_kowalska Gazeta.pl do Maura pokaż szczegóły 09:46 (41 min temu) Dziewczyna piekna,zdjęcia świetne,leczenie zapewne potrwa,jej skóra to niekończący się obłęd,ale przynajmniej zaczyna zarastać.To już trzecie zeskrobiny bez świerzbu i nurzycy:-) Tulina miała również u mnie podawany Advocate na skórę własnie na pasożyty,ale kolejne kropienie na pewno jej nie zaszkodzi.Tulowa skóra,to nie lada wyzwanie,ale wiem,że będzie dobrze:-) Kąpiele jej pomagają,tylko własnie tak jak na wątku pisałam,nie wiadomo dlaczego Tula ma takie objawy.Wetka u której ja byłam mówiła,że ten grzyb,który Tula ma moze wynikać z braku odporności,pozatym może być alergia,tylko nie wiadomo na co:-( Jejku Mauro jakie ładne zdjęcia:-) Mauro nie wiem,czy ściągasz jej obroże,ale chcę napisać,że ja jej ściągałam,ponieważ Tulinie podrażniała skórę:-( Mauro napewno z Twoją opieką i dobrego weta Tula dojdzie prędko do siebie.Wazne,że Tula jest radosnym psiakiem,ponieważ po przyjeździe ze schronu była smutna i przygnębiona przez pierwsze dni.Mauro,a powiedz,czy lekarz osłuchał jej serduszko? Pozdrawiam Ania W dniu 30 listopada 2010 18:14 użytkownik Maura Ładosz <[EMAIL="maura7@poczta.onet.pl"]maura7@poczta.onet.pl[/EMAIL]> napisał: - Pokaż cytowany tekst - Dziewczyny, Piszę maila, bo nie mogę się dodzwonić do Ani. W załączniku kilka zdjęć Tuli w zimowej scenerii :)) Byłam z nią dzisiaj u lekarza. Sprawa wygląda tak. Tula ma bardzo silne łojotokowe zapalenie skóry. Wszystkie zmiany jakie ma na skórze mają już charakter wtórny. Jeszcze nie wiadomo, co je spowodowało. Powodów może być mnóstwo: od alergii, przez pęcherzyce, po historie hormonalne. W kierunku tych wszystkic przypadłości (oprócz alergii) Tuli została pobrana krew, by wykonać różne badania (m.in. profil geriatryczny - nie sugerujcie się nazwą - to po prostu taki bardzo szeroki przegląd psa). Do tego na miejscu wykonano morfologię i zesrobiny. Z morfologii wyszło wysoka leukocytoza - zupełnie nie zaskakująca przy tym stanie zapalnym skóry. Z zeskrobim obejrzanych od razu pod mikroskopem nie wyszedł świerzb ani nużyca (jednak mimo wszystko na wszelki wypadek Tula dostała stronghold na skórę). Dostała też steryd, żeby zmniejszyć stan zapalny skóry. Za dwa dni wznawiamy kąpiele. W szamponie z ketokonazolem oraz w manusanie. Kolejna wizyta w czwartek. Do tego Tula dostaje specjalną karmę dla alergików - RC Hypoalergenic. Dostaje zwiększoną dawkę, ze względu na jej chudość, oraz do karmy olej z pestek winogron. Lekarz nakazał dawać jej mniejsze porcje, a częściej - do 6 razy dziennie. Tula dostała też antybiotyk do stosowania przez 10 dni. Tyle na razie meldunku medycznego. Poza tym Tula jest radosna i ma duuużo energii. Szczeka na wszystko co się rusza :) ale potulna jest jak baranek. Pozdrawiam serdecznie Maura :) & Tula -
ja do Pani Dzień dobry,a czy mogę poznać choć Pani imię? pozdrawiam i podaję swój telefon,w razie pytań proszę dzwonić 666-317-028 Ania
-
Mhm, a mam pytanie czy bylaby mozliwosc adopcji od stycznia? ja Witam serdecznie oczywiście jeżeli wizyta przedadopcyjna wypadnie pomyślnie,to Sarunia może u mnie do stycznia zostać. ... Acha no dobrze bo ja narazie przebywam za granicą ale wracam gdzieś tak na święta, więc po świetach moze sie to sptkanie odbyc ja bizuteria_kowalska Gazeta.pl do jack pokaż szczegóły 28.11 (2 dni temu) Witam i przepraszam,że dopiero teraz odpisuję ale właśnie wyjechała do nowego domku moja druga tymczasowiczka i było mnóstwo spraw organizacyjnych w związku z tym.Proszę mi napisać gdzie Sarunia miałaby zamieszkać,coś więcej o ludziach z którymi miałaby żyć itd,no i mam pytanko na jakim portalu została wypatrzona? Pozdrawiam Ania ... Ja jestem studentka oceanografii, ale nie mam zajec czesto i calodziennych .Narazie mieszkałam w centrum Gdyni, ale z powodu wyjazdu i nie dogadywania sie z współlokatorką przeprowadzam sie do Orłowa gdzie moi rodzice mają mieszkanie.
-
zaraz wkleję dalszą konwersacje w sprawie Saruni...kochanej staruni
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='elmira']HEJ:) Może zdrowie szwankuje, ale charakter to Tulina ma świetny. Cudna sunia. Pozdrowienia Daśka dla Twojej siódemki i oczywiście dla Was-ludziów:)[/QUOTE] dziękuję Elmirko,pozdrowienia i dla WAS:-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
dobra dziś już mogę wejść na dogo....wiecie co.....Tulinie Otulinie trafił się super,ekstra,mega,hiper fajny domek:-) Teraz już mija mi płacz,jestem bardzo zadowolona,że akurat do tego domku Tulina trafiła!!!! To piękne,choć smutne przeżycie oddać psiaka z tymczasu,ale jestem spokojna....pięknie trafiła:-) Cieszę się ogromnie jej nowym życiem!!! Tulina to fajowy psiak i do takiego też domku trafiła:-) Ciężko było,ale teraz już napewno będzie jej tylko lepiej.....zobaczycie niebawem zobaczymy piękną,szczęśliwą onkę,która jest kupką sierściuchy:-) P.S.Postanowiłam nie jeść mięsa,no oprócz ryb,ale to mam chyba po Tuli;-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monika.D']Nie było mnie na dogo 2 dni a tu takie wiadomości... [B]Tulinko[/B] wszystkiego najlepszego w nowym życiu! [B]Daśka [/B]wiem, że to boli, ale trzymaj się![/QUOTE] DZIĘKUJĘ za wsparcie,to bardzo trudne,ale wiem,że to dla jej dobra,że bedzie szczęśliwa!!! -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
idę położyć się na kołerce psiaków i w nie się wtulę...jak tylko bedę miał telefon,to napiszę.... -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Tula będzie mieszkała we Wrocławiu,ale jej Pani po nią dojechała do Poznania....to złoty człowiek jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Tulina już prawie w Bydgoszczy,jeszcze chwila i będzie w new home -
Mat jest duży, silny i stary. Acha44 dała mu miłość i dom!
daśka replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
[quote name='acha44']Spadł śnieg...Mat biega z nosem uciapkanym śnieżkami, zaczepia Sabę do gonitwy i zabawy, ale ona woli wyglądać na świat z budy. Właśnie zwalił się pod oknem na śnieg i patrzy do góry, czy mu nie spadnie jakiś smakołyk. Jak dostanie - obejdzie ogród i schowa się do budy bo tam cieplutko. Wczoraj byliśmy na bardzo długim spacerze, trochę się zmęczył bo wiek już nie taki i nogi słabe, ale dał radę tylko po mieście szedł trochę niepewnie i cały czas bokiem przytulał się do mojej nogi. Ale myślę, że to bardziej ze strachu, bo dużo ludzi, pędzące auta, tramwaje, a on się już przyzwyczaił do ciszy i spokoju.[/QUOTE] U nas również śnieg,a Daśka na spacerach szaleje,że o jej:-) To pierwsza zima naszych psiaków od czasu schronu,no i wreszcie mają ciepełko i LOVE:-) -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Kingo u mnie była taka sama sytuacja kilka miesięcy temu przygarnęłam kotkę i miałam ten sam problem,dziś kotka mieszka w kotłowni i kiedy wchodzą tam moje psióry już się nie stresuje,poprostu kładzie się na piecu i zasypia,a i psy już się do niej przyzwyczaiły i wykazują obojętność.Poprostu Ramzes w swoich emocjach traktuje kota jak biegająca zabawkę,ale kiedy się przyzwyczai (a i kot do niego przywyknie), uspokoi będzie lepiej z dnia na dzień.To jest praca na dłuższy czas,ale uwierz to się opłaci,będziesz miała w domu dwóch przyjaciół kota i psa i nawet jeżeli nie będą spały ze sobą,to będą obojętnie się mijały.Zawsze najcięższe są te pierwse dni,ale wytrwaj bo warto!!! -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Kinia naprawde zaufaj mi i popracuj najpierw z psem,Twój kot nie jest agresywny do psów i odwrotnie,poprostu Ramziu MUSI przywyknąć do nowych warunków i się oswoić z nimi,wówczas będzie spokojniejszy -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kama210']witamy nowy domek .... :) czyli Ramzes chce się bawić z kotem, a kot się go boi ??? ja kiedyś wypróbowałam pewien sposób na zapoznanie psa z kotem , który raz podziałał .... posadziłam kota na kolanach , głaskałam że by się uspokoił ... potem wprowadziłam psa do pokoju ... jak kot się dosyć niecierpliwił i zaczynał wyrywać wychodziłam z pokoju .. żeby się uspokoiły .... potem znowu siadałam na krzesełku i zapoznawałam ... i jak coś nie tak było znowu ... powtarzałam procedurę od początku ... nie ukrywam trochę to trwało .... ale poskutkowało ... proponuję Ramzesa wziąć na smycz , kota na kolana i jak coś nie tam odciągać Ramzesa ... kota uspokajać ... i ponownie ich zapoznawać żeby kocina przestała się go bać ... [B]... nie wiem czy ten sposób pomoże ... u mnie pomógł .... [/B]potrzeba czasu i cierpliwości ... [B]... może pudzian ma inne sposoby ...[/B] Majka jak trafiła do pudziana nie tolerowała kotów ... pudzian odezwij się i dawaj jakiś rady ... ... może inne sposoby, zna ktoś ???[/QUOTE] Niestety u Kingi ten pomysł nie przejdzie,ponieważ Ramzes jest w nowym miejscu po długiej podróży,najpierw musi się uspokoić oswoić z nowymi warunkami.Ramzes jest pobudzony,jednak kota nie ugryzł,gdy ten się postawił,obszczekał,ale nie powinien zrobić kotu krzywdy,poprostu chłopak musi ochłonąć,a tego po jednej nocy nie da się osiągnąć,trzeba dać mu kilka dni. -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kingarangol']Witam z tej strony Kinga Rangotis, nasze pierwsze wrazenia sa pozytywne poza jednym, Ramzes za wszelka cene chce dorwac kota, próby ze smaczkami nie działaja, również próba z zamknieciem kota w klatce i podsuniecie jej Ramzesowi raczej sie niepowiodła....Pomocy :][/QUOTE] Witaj Kingo,Ania z tej strony....Kiniu proszę zostawcie narazie kota w łazience,lub w jednym z pokoi,przenoście rzeczy z legowiska kota do Ramzesa i odwrotnie.Kiniu przede wszystkim aby opanować sytuacje Ty musisz się uspokoić,poczuć pewnie w nowej sytuacji,wówczas i psu się to udzieli.Myślę,że kici przez kilka dni nie stanie się krzywda,jezeli będzie izolowana,a w tym czasie Ty spokojnie zdążysz zaprzyjaźnić się z Ramzesem i poczujesz się pewniej.Zacznij od tresury Ramzesa,naucz go np siad,słyszałam,że on to potrafi,więc weź kupę smaków i naucz go siadać.Ramzes jest i jeszcze przez najbilży czas będzie pobudliwy i rozemocjonowany,trzeba mu to wybaczyć,swoje w zyciu przeżył.Pamiętasz jak Ci pokazałam moją Daśkę,ona była wyobraź sobie 100 razy gorsza,nic nie dało się z nią zrobić,a sama widziałaś jak dziś się zachowuje.Potrzeba cierpliwości i wytrwałości...pies po przejściach to wyzwanie,ale sama zobaczysz,jak to osiągniesz będziesz z siebie mega dumna.Przetrzymajcie kilka dni kicię w łazience,jej wielka krywda się nie stanie,a popracujcie nad Ramziem,nawet podczas nauki banalnego siadania wypracujecie z nim ,że jeżeli czegoś od niego wymagacie i on to zrobi,to zostanie nagrodzony. To bardo ważne aby uzbroić się w cierpliwość,ale wiem,że dasz radę. -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Daśka, jak już uporasz sie z emocjami, choć wiem, że to nie będzie łatwe, to opisz jak Tulinka; czy była zestresowana przed podróżą, czy chętnie wsiadła do samochodu. Wiem, że pojechała do lepszego życia, ale ona tego nie wie; znowu kolejna zmiana w jej życiu. Ledwie zdążyła pokochać a tu znowu zmiana.... Trzymaj sie dzielnie dziewczyno !!! Wiem, że dałaś jej wszystko, co można !!!![/QUOTE] Tula uwielbia jeździć samochodem i po spacerku nawet nie wracała do domu,była rozemocjonowana,szczęśliwa ja jej mówiłam na spacerze,że jedzie do nowego domku,do cudownych ludzi i ona "jakby" to razumiała.Będzie jej bardzo,bardzo,bardzo dobrze... -
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
daśka replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Ja tylko dodam,że również odwoziłam Ramzia do nowego domku,trochę poszczekał na kotka,ale i kotek go potraktował pazurkiem;-) W domku czekała na niego miska z jedzonkiem.Pani Ramzia zestresowana na maxa,ale jak go pozna z pewnością nabierze do Ramzia śmiałości!!! P.S.Jaki on piękny ,ogromny,słodki i rudy...dosłownie psiak same ochy i achy jak dla mnie:-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Otulina wyjechała:-(:-(:-(...... nie pojechała wczoraj ponieważ zaproponowałam cudownym ludzikom nocleg,żeby nie musieli jechać do W-WY i później do Poznania,odjechali więc dziś raniutko od nas bezpośrednio do Poznania...i co i zatrzasnęła się klapa samochodu i moja przygoda z Tulą dobiegła końca:-(:-(:-(... uciekam stąd narazie....Otulinko moja kochana,upiorku,śmierdziuszku niech Ci się szczęści w nowym domeczku,bądź grzeczną dziewczynką,daj swojej nowej rodzince tyle radości ile wniosłaś w nasze życie...bardzo za Tobą tęsknię,ale jedziesz do cudownych ludzi i teraz będziesz bardzo szczęśliwa:-) -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
daśka replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
hmmmmm cudownie,że tak wspaniali ludzie wezmą do siebie Tulinkę!!!! Cieszę się,że wet już dla Tuli umówiony:-) Będzie dobrze a i ja się pozbieram jak zobaczę fotki Tuli z nowego domku...... uciekam z dogo,muszę Otulinę wykąpać i pogadać z nią chwilkę,opowiedzieć o domku i poprosić,żeby Tula była grzeczną dziewczynką w nowym domku:-) Narazie nie myślę o psiaku na dt...może jeżeli uda się wyadoptować moją drugą tymczasowiczkę........pożyjemy i zobaczymy Dziękuję Wam wszystkim,że razem zemną walczyłyście i walczyliście o Tule,Wasze słowa otuchy są bezcenne!!!!