Jump to content
Dogomania

Nes2009

Members
  • Posts

    964
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nes2009

  1. Marudka ciepło jest. W transporcie się roztopią niestety:(
  2. Tak Beatko w jego docelowym domku. Ale tak szczerze na ucho powiem, że nie rozstałabym się z nim nigdy. Ale jak to życie, okrutne jest:(
  3. Cmokam staruszka w łapki i fafle. Teraz jestem na etepie takim, że wszystkie fafle jak leci bym całowała... To jest chyba jakaś choroba. zaczynają mi się wszystkie podobać...
  4. Gania za pisiakiem pewnie:) Musi się nacieszyć Barney nową Panią;)
  5. Mam nadzieję, że w Kościanie. O ile znam polskę to blisko Ciebie:) Będziesz mogła zobaczyć Księcia z bajki. Bo On jest bajeczny chodz już bezjajeczny;) Czas na miksturkę:) Trufelek chyba nawet cyknął fotki jak go karmię. Nie mam odwagi na nie spojrzeć. Jutro coś wkleję.
  6. Jesteś boska. Mówił już to Tobie ktoś????
  7. Film odpada. Książka też. Jak Diego zawitał u nas to ja nawet nie wiem jaki jest dzień tygodnia. To jest istne szaleństwo. Teraz ledwie kończe szykować mu mikstury lece rozwiesić pranie. Mam chwile na kompa i zaraz zbierac pranie bo suche. Znowu chwilka na kompa i zaraz prasowanie. Zajechałam już kilka żelazek. Te też już ledwo dyszy:) Jestem już spokojna. Diego zaczął mnie słyszeć. Gadam do Niego, czyli prowadzę monologi. Ale teraz jak mnie widzi to rusza dupinką że aż miło. Ogonek mu odleci tak mim wywija. Dieguś wymasowany, nakarmiony, napojony smacznie sobie śpi. Bąki też puszcza ale nie trzeba się po nich ewakuować ;).Wraca chyba wszystko do normy:) Andegawenka ja po narkozie śmigałam że aż miło;)
  8. Może skarpeta pomoże? Kurcze czemu my nie jesteśmy krezusami, co?
  9. Fanty, fanty gdzie jesteście???? Bosz, na Diegula też potrzebne:( Ludzie chyba zaczne rzeczy z domu wyprzedawać...
  10. Kapselku, wierzę, że mu czułości nie zabraknie. Ale i tak myślę, że bardziej niż ja to nikt go nie pokocha. Bo On ma to coś! Woda to tylko strzykawką. Nie chce spojrzeć nawet w kierunku miski z wodą. Jak pod nos podstawiam to odwraca głowę. Jak majstruję mu przy uchu to patrzy na mnie tymi wielkimi ślepiami i jak zaboli poprostu je zamyka. Nie piszczy. Dzielny maluszek. Mam pytanie. Możecie mi sprawdzić dokładnie ile karmy powinien dostać. Na opakowaniu nie pisze. Chyba około 560 g. Pytam o tkiego wychudzonego szkraba. Royal Canin Gastro Intestinal. Byłabym wdzięczna:-*
  11. Diego nic innego poza tą suchą karmą jeść nie może. Teraz mu zrobiłam papu i wciągnął aż miło. Nie przesadzam, dostaje pół szklanki co 2 godziny. Musi się powoli przyzwyczaić do jedzenia. Wodę nadal podaję strzykawką. Pić nie chce, ale odwodniony nie jest.
  12. Dziękuję Kapselku. To nadal jest morze bez dna. Diego nie chce jeść, pić. Strzykawką podaję wode do pyszczydła a Royalka miksuję z wodą i lekami i karmię łyżeczką. Sam jeść nie chce:( Opatrunek z głowy się zsunął. Krwawi ranka na uszku. Rycze, błagam, każę mu jeść a ten głuchy na moje prośby. Krzyczeć nie będę bo to już podchodzi pod znęty. Poproszę Trufelka, żeby strzelił kilka fotek. Mnie się ręce trzęsą i fotki nie wychodzą. Buuuuuuuuuuuuuuu:-(
  13. Słuchajcie, teraz probiotyki są w cenie. To najlepsza ochrona jelit. Tylko producenci inni a i cena też inna. Diego dostał wczoraj od weta Metronidazol. Dziś się okazało że mam go w domu. Ale mam nabitą cene 2 razy mniejsza. Lepiej się zorientować jaki skład i poszukać tanszego odpowiednika. Za Dicoflor chcial mi wczoraj policzyc 50 zł, podziekowałam ślicznie. Mam swój Natkowy. Teraz i dziecko i psiak przyjmują to samo. Mogę odstąpić pare kapsułek Kreonu bo Natek też przyjmuje a kupiłam duże opakowanie. Mogę się podzielić. A Kreon mam 10000 jednostek
  14. Jeśli chodzi o jelita to polecam bardzo dicoflor 30. Po tygodniu kuracji flora bakteryjna jest odbudowana. Mówię wam działa cuda. Rozmawiałam z weterynarzem, powiedział że pol kapsułki spokojnie wystarcza dla pieska o wadze do 15 kg.2 razy dziennie. Można posypać jedzenie. Nie ma biegunek, nie ma boli. Tylko strasznie drogie to jest a w saszetkach to już masakra. 30 szt kapsułek kosztuje oloło 26 zł.
  15. jesteśmy już na nogach. Diego nie chciał mi nic zjeść ani wypić. zmiksowalam mu tego nowego royala z wodą i podalam łyżeczką. Zalapał i zaczał wylizywac miseczke. Leki dostaje razem z takim jedzeniem. Teraz znowu zasnał. Spał i chrapał całą noc. Jestem mocno wczorajsza jeszcze. Sprobuję Wam to opisać. Moze to bedzie i chaotyczne ale ja jeszcze nie obudzilam sie tak naprawde;) O godzinie 12 przyjechała po mnie Bernadetka. Zapakowałyśmy się do auta i przed 13 byłyśmy już w lecznicy w Myślenicach. Diego został przyjęty jak hrabia. Nie powiem, żeby mu było z tym źle.W międzyczasie Bernadetaka musiała wrócić do pracy a my zostaliśmy. Po badaniach krwi zostaliśmy wypuszczeni i mieliśmy się zgłosić przed 16 na kolejne badania. Oczywiście wyszliśmy ja Diego i wenflon;) Krzaki w Myślenicach mają zajefajne. Diego był w raju. Taki namiętny był przy jednym takim kwitnącym, że zdjął sobie zatyczkę od wenflonu podnosząc łapkę. Jak zobaczyłam tą kałużę krwi to mało nie wywinęłam się. Pędem do lecznicy. Lecznica jak po krwawej rzezi. Klienci we krwi Diego we krwi ja we krwi. No słowem lecznica wyglądała jak ubojnia:( Korek, mycie i mogliśmy spokojnie iść sobie na spacerek. Słonko świeciło ale mój królewicz był na czczo więc odpoczywał sobie pod drzewkiem. Szybko nam czas poleciał leniuchując. O 15,30 stawiliśmy się w lecznicy. Przygotowanie sali do RTG i USG. Diego na boczku leżał jak zahipnotyzowany chociaż musiało być mu strasznie niewygodnie. Lekarz powiedział, że nie ma na co czekać i podał Diegusiowi zastrzyk z jakimś środkiem. Cały czas do niego mówiłam i go trzymałam. Zaczął być coraz cięższy. Sama się musiałam oprzeć o stól bo nie mogłam go już utrzymać. Został przeniesiony na sale operacyjną. I kazali mi się zrelaksować!!! Masakra. Zabieg przeszedł pomyślnie i trwał ponad godzinę. O 18 byliśmy już wolni. Ale nie mieliśmy transportu. Diego ledwo się trzymał na nogach. Nie zastanawiając się wzięłam go na rece i zaniosłam na przystanek busów na ławeczkę. Tam przesiedzieliśmy do przyjazdu Bernadetki. Wszyscy go podziwiali pomimo kołnierza i zaklejonej głowy. Bo piękny jest!!! A resztę już wiecie;) Dziękuję, że byliście z nami. Dodam tylko że koszt tych wszystkich badań i ciecia to ponad 1000 zł...
  16. A tak wygląda teraz moje maleństwo. [IMG]http://lamia74.w.interii.pl/LPIC2979.JPG[/IMG] [IMG]http://lamia74.w.interii.pl/LPIC2981.JPG[/IMG]
  17. Właśnie wróciliśmy. Jestem zmęczona psychicznie. Rycze jak głupia. Dieguś był bardzo spokojny, dał ze sobą robić dosłownie wszystko poza oczywiście położeniem na boku na twardym stole do RTG. Zaraz cyknę zdjęcia. Jeszcze na dobre nie wybudził się z narkozy. Słania się na tych swoich łapkach. Waży 28 kg. I jest piękny nawet z zaklejoną głową. Jak ja się z nim rozstanę to nie mam pojęcia. To jest normalnie miłość mojego życia. I wiem, że musiałam być z nim. głaskałam, całowałam, masowałam. Robiłam wszystko żeby tylko nie denerwował się. Mam karmę o której pisała Germaine. Mały worek kosztował 72 zł. Masakra. Napiszę coś jutro bo dziś, wybaczcie ledwo na oczy patrze a jeszcze musze czuwać przy maleństwie w nocy. Mam nadzieję że kołnierza sobie nie zdejmie. Buziolki dla wszystkich.
  18. Focha na nas strzeliła i tyle. Już nawet nie wspomnę gdzie nas ma... Idę spróbować zasnąć. Padam na klawiaturę. Diego na mnie patrzy tak jakbym miała coś dziwnego na twarzy. To znak, że na mnie już pora. Papatki do juterka
  19. Bo źle się modliłaś. To się modli do Matki Boskiej Pieniężnej. Nie wiedziałaś? Ja się co miesiać tak modlę;)
  20. I cisza. Czy ci ludzie co wchodzą i oglądają te bidy serca nie mają?
  21. Plan jest taki. Budynek na 30 psiaków. Każdy osobny pokój i swój wybieg. I drzewko swoje. I bierząca woda w każdym pokoju. Fotel, legowisko. Wybieg też zadaszony. A u mnie w domu nocleg dla Ciebe no i oczywiście wypłata i Zusy i te inne rzeczy też. Żeby nie było że nielegalnie coś. Myślę że 2 zatrudnionych pracowników + my dwoje. Damy radę, nie? Jak będzie mało to dotrudnię;) To ma być willa dla psiaków a nie zwykły hotel. Plan zabudowy Trufelek już zrobił. Teraz czekać tylko na kasiorkę...
  22. Trzymam kciuki. Oby się tylko dziewczyna nie zapędziła ( mówię tu o kierowniczce) i nie wystraszyła biednego grubaska. Kot jest na swoim i może być zazdrosny. A widać, że ma dobrze w domu to i waży odpowiednio. Dusia też już waży dużo znaczy dobrze jej u Pokerka. Oby się dogadali. Będę trzymała kciuki a wy trzymajcie za jutrzejszą kastację Diego.
  23. Słonko ja już tak płynę od momentu jak wyszła sprawa z AlinaS. Wierzę, że mi się uda. Wierze. Muszę wierzyć. Przyjedziesz pracować? Wikt, opierunek zapewnione i pomiziam Cię nawet, a co!
  24. Graj kupisz mi mieszkanie, wszystkie boksie i nieboksie weźmiemy ze schronów. Nie bedziemy prosić o kase a dawać. Graj jak Ci mówię i musi być 4, 19, 30. Resztę dobierz sama:]
  25. Nie kraczcie. Trzeba wierzyć. Przejdzie mu szybciej niż myślicie:)
×
×
  • Create New...