Nes2009
Members-
Posts
964 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nes2009
-
Zeus. Kupka nieszczęścia zbiera na leczenie. Pomóżmy razem!!!
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Buuuuuuuuuuuuuuuuuu:( -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
Nes2009 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Ano otwiera skubaniec. Zwłaszcza ostatnio coś go tak napadło. Kiełbaski nie ruszył ale paróweczkito i owszem. Całe pół kg parówek cielęcych mu się zmieściło:evil_lol: Drzwi nie stanowią problemu, najmniejszego. Podobno to dopiero początek. A ma być jeszcze lepiej. I skacze. No teraz to nie bo chory ale przed cięciem to jak koziołek. Gdzieś na wątku wstawiłam filmik z jego podskokami. -
[B]Dostaliśmy alarmującą wiadomość: w jednym ze schronisk jest młodziutka suczka z ogromnym brzuchem. Schroniskowa diagnoza brzmiała: wodobrzusze, podejrzewano również wczesną ciążę.[/B] Zapadła natychmiastowa decyzja zabrania psa pod opiekę Fundacji. Tym łatwiejsza, że zgłosiła się osoba zainteresowana adopcją suczki. W weekend Dolly prosto ze schroniska pojechała do lecznicy w celu diagnostyki i wykonania koniecznych zabiegów. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy lekarz po zbadaniu suczki przekazał nam informację, że brzuch Dolly wypełniony jest nie wodą a .... wieloma szczeniakami. Stanęliśmy w obliczu podjęcia bardzo trudnej decyzji - co dalej? Czy pozwolić przyjść na świat maluchom, które zasilą szeregi prawie-bokserów szukających domu, czy ryzykować życiem suczki, która może nie przeżyć porodu? Dolly została pod opieką lekarzy, a my mieliśmy do podjęcia trudną decyzję. Jednak Dolly postanowiła ułatwić nam to zadanie. Niespodziewanie w niedzielę rano sama zaczęła rodzić. Obdarzyła naszą Fundację 11 szczeniakami. Mimo, że jest bardzo słaba, chuda i wyniszczona ciążą, od pierwszych godzin wspaniale opiekuje się maluchami. Jakby chciała nam powiedzieć "dam radę, nie zabierajcie mi ich". Pani doktor, która odbierała poród, powiedziała nam "gdy zobaczyłam, jak spieszą się na świat, jak bardzo chcą żyć, jak chcą pokazać, że są silne, że podołają - nie potrafiłabym zdecydować o ich uśpieniu. PROSIMY O POMOC DLA DOLLY I JEJ DZIECI ! ! ! Okazało się, że wzdęty brzuch jest pełen życia - 20 czerwca Dolly urodziła 11 żywych szczeniaków... Suczka jest wycieńczona liczną ciążą, wychudzona i słaba. Małe boksery są silne, krzepkie. Potrzebujemy pomocy, by je wykarmić aż do adopcji !!! Jeśli chcecie Państwo pomóc nam finansowo w wyżywieniu szczeniąt, prosimy o dopisek na przelewie: „dzieci Dolly”. Proszę gorąco o pomoc w utrzymaniu i odchowaniu szczeniąt. Liczę jak zwykle na pomoc cioteczek i wujków.:loveu: Wpłaty prszę kierować: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa KRS: 0000318908 REGON: 141669113 NIP: 952-206-26-60 nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 nr konta w standardzie IBAN : PL 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 kod SWIFT: KRDBPLPW Z dopiskiem Dzieci Dolly [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/ABCD/dolly_03.jpg&w=400&h=400[/IMG] [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/images/stories/dollyszczeniaki.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/ABCD/dolly_07.jpg&w=400&h=400[/IMG] [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/ABCD/dolly_08.jpg&w=400&h=400[/IMG][/INDENT]
-
Wykonuję prace elektryczne. E+D do 1 KV. Chętnie praca stała.
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Więc karmy jutro nie będę miała, bo Germaine Krakvet chce Cię uszczęśliwić na siłę. Jak im to wytłumaczyć, że to mnie jest Ona potrzebna? Chyba tylko ręcznie... Trufelek zaczyna się powoli bardzo"denerwować", gdyby był sprawne auto to pomimo tego że siedzieć jeszcze nie może z Krakvetu kamień na kamieniu by nie został. A to taki spokojny człowiek. Na język można mu nadepnąć taki to misiek... -
Dajecie kobiety sobie na luz. Pogadajcie na gg albo przez skype a nie bruździcie.
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
No właśnie siedze i czekam aż odpiszą:) Poprzednim razem też tak się udało czegokolwiek dowiedzieć. A teraz zbuntowali się czy co? Na gg nikt się nie odzywa. A jak się odezwie to pewnie znowu Pani Kowalik która nic nie wie i nic nie rozumie;):cool3: Jest 14,20. Telefon nadal zajęty, na gg nikt nie odpowiada. Wysłałam maila. Też cisza. To już 3 godzina jak próbuję się z nimi skontaktować. Jest 15,14 właśnie się dowiedziałam, że dziś karma od nich wyszła. Więc jutro ją dostanę.:cool3: -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Kiedy ja się dopominam. Fakt, karma doszła ale nie w to miejsce co trzeba. Dwa ja już nawet zaczęłam krzyczeć przez telefon. Trzy maja to gdzieś. Dziś wisze na telefonie non stop. Mam jednak jeszcze nadzieje że dziś dojdzie. Poprzednio też miałam takie przeboje. A telefon jak był zajęty tak jest:( -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Karma oczywiście nie doszła. Krakvet milczy a Trufelek przyjechał jak tylko mógł wstać z łóżka. Przyjechał bronić każdego członka swojej rodziny. I każdy z Was pewnie by zrobił to samo. Teraz na jednym łóżku mam dwóch rekonwalescentów. Wszystko w jednym miejscu, nigdzie ganiać nie muszę. Pomijam fakt, że Trufelek jest o niebo gorszym pacjentem bo strasznie upierdliwym. Dajemy radę. A Diego chyba na amen się na mnie obraził za zastrzyki... -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Zawstydziłam się. Dziękuję:lol::oops: Jakiee serceee:crazyeye: Diego spał całą noc. Teraz też śpi. Przeszkadza mu to uszko strasznie. Po parówkach trochę go popędziło ale już spokój. Za wszelką cenę próbuje zdjąć sobie kołnierz. No i zrobił się trochę spokojniejszy. -
Potrącona malutka suczka Pain , tydzień czekała na pomoc ! Ma dom
Nes2009 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Lece tu za ciociami. Mała jest prześliczna. I taka maleńka. Za co te zwierzaczki tak cierpią? Przecież to jest niemożliwością by potrącić i odjechać... Pokerku:loveu::loveu::loveu: śliczna, nie? -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
Nes2009 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Hania a wiesz, ja wpasłam na ten sam pomysł. Czemu ja do tej pory nigdy nie miałam do czynienia z Boksiami. To najwspanialsi ludzie przecież. Barney lubi masowanie poduszek na stopach? -
Marudka. Tu nie chodzi o naszą złą wolę. Ale trudno przewidzieć chorobę zdrowego człowieka. Trudno przewidzieć ze auto się zepsuje akurat wtedy kiedy jest najmniej odpowiedni moment. A już najtrudniej przewidzieć że w dniu wizyty lekarskiej kiedy mam umówiony transport i jedziemy wszyscy do weta, Trufelek jedzie z pogotowiem do szpitala. A teraz jeszcze usłyszałam że Diego lata po wsi sam sobie. No większej bzdury nie mogłam usłyszeć. Diego chodzi za mną jak cień. Nawet do ubikacji. No i bez smyczy nie ma szans żeby wyszedł. To tak na marginesie.
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam właśnie Diegowi zastrzyk z antybiotykiem. To mój pierwszy zastrzyk w życiu!! Mało nie zemdlałam ale przeżyłam. Na Diego nie zrobiło to żadnego wrażenia. -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Takt, rozmawiałyśmy telefonicznie 2 razy. Goya nie może być wysterylizowana w najbliższym czasie ponieważ jest po cieczce. Tłumaczyłam to nie raz. A kilka razy, również na wątku Goi. Szczępienia jak najbaradziej musi mieć. Ale narzie Goya nie ma kontaktu z nikim z poza terenu domu. I jak będę możliwość miała dojechania do weterynarza to będzie zaszczepiona. Proszę słuchać i czytać ze zrozumieniem. -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Ukradli mi dziś net. Cały okręg neostrady nie miał. Spieszę informowzć. W klinice byliśmy już o 15,30. Tak wyszło. Diego miał narkozę a podczas niej miał dziurawione ucho. Ma założone sączki. Du...a z tego bo opatrunek już sobie zdjął pomimo tego, że i tak nie odstępuję go na krok. Wystarczy, że potrząśnie głową. Ma grzybicę w uszach. Ale taką lekką. Po antybiotykach. Teraz dostałam antybiotyk w płynie i będę sama kuła Diega. Nie będę go szprycowała tabletkami. Chodzi jak pijany, jeszcze się dobrze nie wybudził. Po dziurach nie zostanie śladu. Pan doktor wie co robi. Teraz już będzie tylko lepiej. Ja jestem mało przytomną, więc nie będzie mnie jakiś czas na dogo. Czasem wpadne powiedzieć co i jak. Trzymajcie kciuki za obu facetów. Dziękuję za pamięć. Buziolki -
Dziewczyny, te terierkowate psiaki tak mają. Wystarczy, że się odwrócę a Goya już za bramką. I wcale przez nią nie wychodzi, Ona sie wspina po siatce jak po drabinie. Te psiaki chyba nie są przyzwyczajone do takich warunków. Na początku Goye szukałam po całej wsi. Teraz wyskakuje gówniara za bramkę i stoi śmiejąc mi się w twarz. Pokazuję mówię że nie wolno. I jak grochem o ścianę. Teraz to i tak jest lux. Na początku wyskakiwała mi z balkonu na ogród. Z 1 piętra! Prosto do piaskownicy. Obawiam się że Stefek to jakaś rodzina z Goyą. Bardzo podobni do siebie. No i te ucieczki. Niestety nie do opanowania. Natomiast co do gryzienia. Goya też próbowała. Wsadzałam poprostu głębiej rękę tak by delikatnie ścisnąć żuchwę. Teraz już tego nie robi bo z ręką w pysku nie wygodnie. Nawet nie pomyśli by mnie capnąć. Ale do tego potrzeba zdecydowania. Nie można Stefkowi pokazać że jest górą. On ma się podporządkować. Jeśli zbroi będzie kara. Nie będę Cię głaskać. U mnie to skutkuje. Z Goyą wychodzę na spacer bez smyczy, boi się odemnie oddalić. Wie, że to nie przelewki. Chciałabym bardzo iść do tej Pani. Ale teraz jestem sama z Natkiem i psiakiem po kastracj i operacji uszysk. Chyba,że Pani może zrobić sobie z psiakiem wycieczkę do mnie to wszystko pokaże na ogrodzie. Dużo pracy przed nimi:(
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Jutro o 17 będzie po mnie Pan Jacek. Jedziemy do Myślenic do kliniki. Można odwołać wizytę w Krakvecie:) A tak dla poprawienia humoru. Ten zbir zjadł pół kilograma parówek cielęcych. A wyszłam tylko do szklarni... Mam nadzieję tylko, że mu nie zaszkodzi... -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
W Krakwiecie Pani się zapytała czy odwołać środową wizytę. Nie jestem władna. Więc powiedziałam że decyzję pozostawiam Pani Marcie. Weterynarz sugerowował bym jednak pojechała do Myślenic. Pan Jacek wie co robi i jest dobrym chirurgiem. Najważniejsze, że wiem co mam robić. Czekam na decyzję. Pozdrawiam -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Sorki cioteczki, że nic nie piszę. Nie mam czasu nawet się podrapać teraz. Diego ma swoje prawa i On jest teraz najbardziej potrzebujący mnie. Natek musi sobie dać jakoś radę w kojcu. Ale napiszę Wam moją obserwację. Diego nie ma już zapadniętych boczków. Zaczynają być nawet wypukłe. Natomiast żebra widać nadal, nie tak przeraźliwie jak wcześniej. Karma mu podpasowała. Jeszcze te nieszczęsne uszko. Ale dał się pocałować w nie. I wiecie co? Uwielbia mieś masowane łapy, zwłaszcza poduszki. Sam mi je wystawia:D -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Do dziś miałam mini szpital w domu;) -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Nes2009 replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Kapselku. Chłonka się zbiera w zastraszającym tempie. W uszach ma taki gnój jakbym ich nie myła wcale. A myję. Zakraplam. Masuję tak,że mnie już momentami dłonie bolą. A to się zbiera. Dopuki będzie chłonka ucho się nie zagoi. Rana po kastracji piękna. Z uszami mam jechać do Myślenic. Tak mają podjąć decyzję co dalej. Sama teraz nie mam szansy jechać. Trufelek od dziś w szpitalu. Muszę złapać jakąś dobrą duszę która mnie i Dzieci zabierze do weta do Myślenic. Myślę że do środy jeszcze można się wstrzymać. Muszę masować. Dużo masować. Dostaje aescin i powinno uszczelnić te naczynka. Zobaczymy. A tak ogólnie gdyby nie to swędzenie to Diego jest w rewelacyjnej formie. Zaczął biegać(czyt. ciągnąć mnie żebym pobiegała) cieszy się tak samo jak przed zabiegiem. Je karmę bardziej wodnistą. Bo nadal ma awersję do wody.