Jump to content
Dogomania

asinek5

Members
  • Posts

    360
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asinek5

  1. Dzieciom też czasem niemożliwie krzywo rosną zęby, ale wtedy dzieciak dostaje aparat i zgryz stopniowo wraca do normy,a zęby się prostują. Może pies może mieć takie same problemy,tylko, że trudno tutaj mówić o apatacie
  2. Eh, jak psinka całym swoim zachowaniem przeprasza za swoją obecność, to najpewniej nie miała kochającego ją właściciela. Psy, które się czują kochane i potrzebne nawet zgubiwszy się nie przyjmują takiej postawy. Ona już podobno wcześniej biegała samopas po okolicy. Biedna psina. Kurcze, psia wierność i oddanie nie są dzisiaj w cenie. Dobrze chociaż, że istnieją również tacy ludzie, jak Ty, Luka. Sunia na mrozie była bez szans
  3. Ładniutka ta mała, nawet bardzo ładna. Nie bardzo pewna siebie, to widać. Ale pyszczek uroczy. "..coś przeszła albo taka się musiała urodzić", tzn coś jej dolega?
  4. Śliczny, młody psiak, do tego bardzo pro-ludzki, spragniony dotyku i kontaktu z człowiekiem. Może w liście do P.Staszka bardziej uwypuklić fakt, że pies czuje się niesamowicie osamotniony? Że po prostu usycha z tęsknoty za człowiekiem i że samo dokarmianie plus buda z sianem to dla niego stanowczo za mało? Bo ten fakt nie jest podkreślony, a to jest najistotniejsze. Pies cierpi, wyrażnie nie potrafi być sam
  5. Na kwarantannie do 3 grudnia przebywa mały pies po urazie czy wypadku-Kajtuś. Ma bezwładny tył. ciągnie łapy. Podobno istnieje jakaś szansa, żeby wrócił do normalnego życia, potrzebne jest dalsze leczenie. Jakie leczenie-czy konieczna jest operacja? Co w sprawie bezwładnych łapek powiedział wet, chyba jakiś lekarz go oglądał? W niektórych przypadkach czas gra ogromną rolę. Czy psiak zachowuje czystość i kontroluje potrzeby fizjologiczne? Bo jeśli nie, to by świadczyło o uszkodzeniu kręgosłupa. Piesek jest ujmujący zaufaniem do człowieka i taki chudziutki. Znalazłam go na stronie psów do adopcji
  6. Może popiskuje ze strachu, ale wtedy pewnie próbowałaby zwiać z kolan. Chyba siedzenie na kolanach to dla niej rzadka rzecz .Ogonek był złamany, że jest przekrzywiony? Do ogłoszeń dobrze byłoby zrobić jedno zdjęcie na rączkach, żeby można było zobaczyć, że jest mała. Mniejsze pieski zawsze cieszyły się większym powodzeniem.
  7. Psiak po kąpieli i czesanku ma zupełnie inny zapach, niż te pozostałe w boksie i już niuni nie zaakceptują! Długie wyjście i nowy zapach spowodują zarówno zazdrość z powodu spaceru, jak i prawdopodobnie agresję-ona już nie będzie taka, jak wszystkie. Chyba, że cały boks będzie miał zafundowaną kąpiel.
  8. Podobno są takie obroże dla psów, które są przepojone zapachem naturalnych feromonów psich, które uspokajają psa. Może suni pomogłaby taka obróżka? Chyba zresztą taki zapach do rozpylania w powietrzu, gdzie przebywa zestresowany pies, też jest. Osobiście nie stosowałam, ale słyszałam o dobrych rezultatach. Może ktoś coś o tym może powiedzieć?
  9. Ale może ktoś napisze coś na wątku na temat suni-jakiej jest wielkości i jaki ma charakter. Czasem ludzie wynajdują dla siebie psa z jego wątku, a nie z ogłoszeń. A tu nie ma żadnych informacji konkretnie o suni-żadnych. Zdjęć też-jak pisałam-nie ma. Minął cały miesiąc od założenia wątku. Może ktoś jeszcze bywa w schronie i miałby choćby aparat w komórce? Idzie zima. Będą mrozy, małe pieski marzną. Sama mam taką 10-cio latkę w domu, to wiem, jak to jest z pieskiem w tym wieku.
  10. Bardzo prosimy o jakieś zdjęcia ślicznej niuni. I bardziej konkretne informacje-wielkość, waga, zachowanie w stosunku do innych zwierzaków i do ludzi. Czy jest ufna, czy trochę bojaźliwa. Szkoda takiej ładnej suni za kratami. Potrzebne jest więcej zdjęć i opisu suni, może domek szybciej się znajdzie.
  11. Przeglądam wątek i fotki piesków, ale za tymi okropnymi kratami to niewiele widać! Ten ostatni, taki mały piesek i cały zasłonięty kratami. Czy nie możecie robić fotek bezpośrednio w boksie? Trudno jest się przyjrzeć pieskowi
  12. Ja miałam u siebie dość długo na tymczasie psiaka, który czuł ogromną miętę do jednej z moich suczek, była z nich świetna para. Razem się kotłowali na trawie i w domu, moja druga mała trzymała się na boku (całe towarzystwo po sterylizacji/kastracji). I każdy mówił, że szkoda ich rozdzielać, bo to będzie dla nich przeżycie. Tymczasem piesek trafił do tak wspaniałego domu (z trzema kotami) i jest mu tam tak dobrze, że na wspólnym spotkaniu w parku po dobrym miesiącu pobytu w nowym domu miał swoją ulubioną suczkę głęboko w nosie-nawet się nie przywitał. Pilnował swoich nowych Państwa i nie spuszczał z nich wzroku tak, jak wcześniej ze mnie. Moja mała też nie chciała się z nim bawić, pewnie pachniał jej nowym domem i kotami.
  13. Oh, zupełnie bezwiednie cisną mi się znane słowa " smutne oczy, piękne oczy..." Ja dodałabym jeszcze-mądre, choć nieco zrezygnowane. Sunia obdarzyła Was zaufaniem, widocznie naprawdę potrzebowała pomocy. Ładny pies.
  14. Borys u mnie też drapał się w pewnych momentach, wtedy właśnie bez drapanka ani rusz.Widocznie ten typ tak już ma
  15. Dostałam info o Tosi z prośbą o pomoc, a tu już domek się szykuje! Mieszkam na Pradze Południe, sama mam dwie własne sunie wielkości Tosi. Mogłabym pójść z wigą138 na wizytę do Pana. Miałam psy na tymczasach. Co Wy na to?
  16. Biedny mały, musiał wiele przejść. Chudziutki faktycznie jak Konar, tylko sierść nastroszona, więc kryje kosteczki. Jakoś pasuje mi do niego imię Amik, bo jest w tym słowie czułość, której mały potrzebuje. Ale to tylko moja propozycja.
  17. Czy ktoś może odpowiedzieć na pytanie, co się dzieje u Borysa?! Wiele osób pyta mnie, jak mu się powodzi, odkąd poszedł do własnego domku. Chciałabym móc cokolwiek powiedzieć, sama również jestem zainteresowana tematem
  18. Myszy mają wszystko, co potrzebne psu do szczęścia-pełne brzuszki, kawałek zielonej trawki do biegania i głaski od człowieka. Nie dziwota, że się zasiedziały, dobrze im. A miejsca dużo nie zajmują, a słodkie i przylepne, jak rzadko który pies.
  19. Jej reakcje lękowe w stosunku do obcych są zapewnie "pamiątką" po złym potraktowaniu jej przez ludzi, którym przeszkadzała mała sunia na cmentarzu. Ale poszła tam z tęsknoty za swoim człowiekiem, więc umie mocno kochać, musi tylko mieć pewność i dowody, że znowu może komuś zaufać. To jest świetna sunia, bardzo jeszcze zestresowana całą nową dla niej sytuacją. Rzeczywiście DOM jest pilnie potrzebny! Czekamy na fotki małej. :-o
  20. Do fotek trzeba będzie dołączyć jakieś podstawowe informacje o suńce-o jej lękach, wielkości(orientacyjna waga), przybliżony wiek. I oczywiście apel o tymczasowy domek, gdzie mała będzie mogła poczuć się bezpiecznie i przypomnieć sobie, że człowiek może dać wiele głasków i przysmaczków. Ale FOTKI bardzo wskazane! Do szukania DT właśnie w klatce są dodatkowym argumentem, że pilnie jest ten dom potrzebny!
  21. A nowe ogłoszenia psiej trójki poszły gdzieś?
  22. Dla małej lepszy od hoteliku byłby DT, jeśli nie zgłosi się DS. W każdym hoteliku będzie mieć towarzystwo innych psów, co może ją bardzo stresować-zdaje się, że ona nie ma najlepszych wspomnień z kontaktów z innymi psami. Tym bardziej więc wskazane byłoby zrobienie jej paru zdjęć
  23. Myślę, że można zrobić psinie fotki nawet, jeśli będzie w klatce. Ostatecznie chodzi przede wszystkim o to, żeby się zorientować, jak ta bidula wygląda. Może foto małej, przestraszonej suczki w klatce u weta poruszy czyjeś serce? Zdjęcia nie muszą być piękne, na zielonej trawce, mogą być po prostu poruszająco prawdziwe
  24. Maciuś jest super! Ma piękne, zamyślone oczy-widać, że to wrażliwy i delikatny piesek. Będzie bardzo oddany swojemu człowiekowi. A Lala poszła typem urody w mamusię, jeszcze się jej pewnie pyszczek wyciągnie. Będzie trochę terierkowata, jak jej rodzicielka. Trzeba ogłaszać maluchy! :mad: Mamuśkę zresztą też.
  25. Bo obecność w domu psa zmusza do wyjścia z nim z domu, nie pozwala na pracę w dłuższym wymiarze czasu, poza tym jakoś ludzie dzisiaj mniej są wrażliwi. Więcej jest też amatorów psów z pseudohodowli, których namnożyło się jak grzybów po deszczu. Ludzie są wygodni, wolą dać nawet jakiś datek na schronisko, żeby mieć poczucie, że są dobrzy dla zwierząt, bo to niewiele fatygi, niż adoptować jakiegoś biedaka. A poza tym liczba bezdomnych zwierząt z roku na rok rośnie, podczas gdy liczba chętnych na psa jest mniej więcej taka sama-stąd coraz więcej psów i kotów nie ma szansy na własny domek. Niestety, to smutna prawda.
×
×
  • Create New...