Jump to content
Dogomania

asinek5

Members
  • Posts

    360
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asinek5

  1. Spray na gardło dostaje, choć chyba jej to absolutnie się nie podoba (ale zaczęła niedawno ). Helicid to Omeprazolum, wolę jej dawać Pantoprazolum, bo ta substancja ma mniej skutków ubocznych, przynajmniej dopóki bierze antybiotyki. Omeprazolum ma interakcje z wieloma lekami i substancjami, pantoprazolum znacznie mniej. Wczoraj długo szukałam w internecie i stąd wiem. Wymaz z gardła to może niezły pomysł, istotnie. Ulgastran w syropie próbowałam wcześniej, miałam receptę od innego weta, jakoś nie pomógł. Teraz ktoś inny prowadzi leczenie i ma inne koncepcje. Venteru brak jest w hurtowniach, w aptece sprawdzałam, nie wiem, może chwilowo, może w związku z nową ustawą o lekach. Pewne preparaty znikły, zresztą on też jest na receptę. Mała ostatnio łapie infekcje, bo ma gardło przede wszystkim spuchnięte od kwasów z żołądka, był okres, że ulewało się jej po paru godzinach od zjedzenia nadmiarem kwasu. Stąd stan zapalny, a wtedy o infekcję bardzo łatwo. Dostanie w tych dniach jakieś dwa zastrzyki które są na podniesienie odporności. Dostaje jeszcze Iskal ludzki-tran z rekina, 2 razy po 2 krople z kapsułki 500mg, tak mniej więcej ok.200mg. Helicobakter...ja nawet wczoraj o tym myślałam, czy ona tego nie ma. Dla ludzi są testy w aptece, czy one mogą być dla psa-nie wiem. Najgorzej, że moja druga mała, też niewielka, zdążyła się zarazić w styczniu typową anginą też nawracającą, ale lżejszą w przebiegu. Ona jest młodsza i silniejsza, ale drżę na myśl, że znowu obie będą chore. Właśnie miała mieć powtarzane szczepienie na wirusówki i nie zdążyłam. Dziś jechałam do lecznicy dwa razy, druga jakaś niewyraźna, ale gardło ok. Jest nieswoja, ale może przez to, że gonię ją ze wspólnego posłania, zdecydowanie i stanowczo, dotychczas tego nie przerabiała. Wymaz i ta bakteria żołądkowa, to chyba ważne, spytam dziś weta, dzięki za podpowiedź. I może faktycznie były leczone za krótko, choć ostatnia seria to było po 9zastrzyków. One mogły się doziębić przez te mrozy, powietrze było wtedy ostre, ja nie mam samochodu, woziłam na rękach w kocyku, ale nałykały się mrozu. Teraz ma być już cieplej.
  2. Venteru obecnie brakuje na rynku, ale i tak nie mam recepty. Moja sunia nie wypije kleiku, ucieka od miski na jego widok. Ma bardzo chore gardło-i od refluksu i od stanu zapalnego, który trwa od najmniej dwóch miesięcy z nawracającą gorączką. Próbuję jak będzie tolerować pantoprazol, ale najgorzej, że od dwóch dni ma gorączkę 40 stopni i mimo codziennego antybiotyku i środka na zbicie temperatury nie ma poprawy. Zupełnie straciła odporność. Była jakaś zła reakcja Omeprazolu i antybiotyku, przeżyłam koszmar. Chyba Pantoprazolum jest dla niej lepsze, ale na dziś wet przede wszystkim stara się zbić gorączkę. Nie chce mi wiele mówić, ale widzę, że nie jest dobrze. Na wątrobę mała dostaje Hepato force od niedawna, wiem na pewno, że to jest dobre. A co do gardła, to ona nigdy przedtem nie wymiotowała po jedzeniu, teraz też raczej nad ranem, ale też nie tak często. Anginy za to ma jedna po drugiej i gardło ogromnie opuchnięte i bolesne-przełyka jak indor. Jutro będę się pytać, czy można jej dać coś w sprayu na gardło jak dla ludzi, jakiś środek p-zapalny i p-bakteryjny miejscowo. Może ktoś ma doświadczenie? 24stycznia było robione usg jamy brzusznej u dr Marcińskiego. Wyszła lekko powiększona wątroba i cechy stanu zapalnego śluzówki żołądka, dwunastnicy, kątnicy. Trzustka bez stanu zapalnego, ale jakaś nieechogenna (może coś przekręciłam, nie mam tekstu przed oczami). W każdym razie nie ma ostrego stanu i nie widać żadnego guza, w tych dniach było badanie krwi i OB wyszło 1, ale przekroczone próby wątrobowe 209jedna przy normie 155 i 202 przy normie max 50. I nie wiem od czego to oże być, bo równo 11miesięcy temu też było usg u dr.Marcińskiego i tylko była lekko pogrubiona śluzówka żołądka i przez ten czas jadła Royal Canin Intensinal-może był za tłusty? Śmierdziało jej już wtedy i była na świeżo po kolejnej anginie. Przez ostatni rok nie było tak źle i teraz nagle coś się zaczęło dziać. Aha, cały grudzień i połowę stycznia sunia dostawała rano i wieczorem Ranigast Pro. Ja jej nie mam od szczeniaka, miała 1,5roku, jak ktoś ją oddał i jestem jej czwartą właścicielką. Miała jako szczeniak koszmarne warunki, żywiona kocią karmą, kanapkami, surowymi rybami..nie wiem, czym jeszcze. Zawsze jadła trawę i nie wymiotowała po niej. Raczej żarła zachłannie, czasem zrywała mnie w nocy, myślałam, że na siusiu, a ona zaczynała jeść zielsko. Coś z jej żołądkiem musiało być. Teraz dostaje Contix 20mg, nie ma mniejszej dawki, a i tak jest ona za duża. Mała już próbowała i Ranigasti i Ulgastranu ten ostatni na jesieni. To jest bardzo mały i stary pies, waży 6kg i ma ok 12lat (w marcu prawdopodobnie skończy 12). Zęby miała parę razy ostatnio oglądane, miała leczony w jakimś momencie stan zapalny przy zębie, miała dwukrotnie kurację probiotykiem-nadal brzydko jej pachniało i nadal zachłannie jadła trawę. Hormony tarczycy dostaje dopiero od 3tygodni i na pewno ich brak spowodował spadek odporności i nadwrażliwość gardła. Gastroskopię chciałam robić już rok temu, ale lekarz zaproponował jeszcze wypróbowanie karmy weterynaryjnej i wydawało się, że jest po niej lepiej. W tym roku mała zrzuciła przed chłodami prawie cały podszerstek i złapała anginę-od grudnia jest źle. Rano zawijam ją w kocyk i znowu jedziemy na kolejne zastrzyki. Nie wiem jak ją teraz trochę wzmocnić, daję jej 2razy po 2krople Iskalu wyciskając z kapsułki, to ok200mg jednorazowo. Przedtem dawałam jeszcze Immuno Dol to preparat na odporność z b-glukanem, ale odstawiłam na razie, bo za dużo wszystkiego to też niedobrze. Denerwuję się dawką 20mg Contixu, ale mniejszej nie ma, a bez niego sunia bardzo się męczy, to widać, łyka wciąż kwaśną ślinę i mlaszcze. I tak źle, i tak niedobrze
  3. Nie wiem, czy ktoś oglądał bardzo poglądowy film ŚWIŃSKI BIZNES-wystarczy wrzucić tytuł w wyszukiwarkę. Dzisiejsze mięso ma inny skład chemiczny od tego, które jedli nasi przodkowie, Dodatkowo wszechobecny stres zarówno w całym krótkim świńskim życiu, jak i w momencie śmierci zwierzęcia powoduje wydzielanie się trujących toksyn. Wszak i ludzi zabija stres w codziennym życiu, zwierzę reaguje podobnie. Zachłanna konsumpcja mięsa i żądania niskich jego cen wymusza takie właśnie hodowle, jak na filmie-zdjęcia autentyczne, z Polski również. Jako miłośniczka zwierząt nie popieram intensywnej hodowli, mnie też akurat szkodzi takie mięso, bo jest przepełnione chemią, na którą mój organizm reaguje źle. Przez ostatnie 7lat nie jadłam mięsa i nie czułam takiej potrzeby. Ostatni miesiące spróbowałam, bo lubię gotować, ale jakoś to "nie jest to". Powrócę do wegetarianizmu i to najlepiej do ekologicznego. A co do podziału na zwierzęta do kochania i do jedzenia, to w moim odczuciu miarą prawdziwego człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt i do jakości ich życia, I nie bronię nikomu jeść mięsa, ale warunki, jakie panują w wielkich hodowlach są tak haniebne, że mnie się to w głowie nie mieści,. I nie ma mojej zgody na to, a jednocześnie nie mam wpływu na to. Mogę tylko zaprotestować nie kupując mięsa w markecie, albo w ogóle nie jedząc go. No, mam świadomość, jak wielkie jest cierpienie w niewielkim kotlecie schabowym
  4. Miał być robiony rtg z kontrastem, ale wet się wycofał na razie, bo właśnie wyszła ta niedoczynność tarczycy, która daje podobno dodatkowo jak lekarz nazwał nawet atonię gardła, a poza tym na razie są duże mrozy i nie jest dobrze, żeby mała znowu złapała kolejną anginę. Kurcze, ja jej dawałam właśnie przemielone, odtłuszczone siemię. To mają być kleik z całych ziaren? I tylko sam kisiel bez nasion czy z nasionami? Do jedzenia czy między jedzeniami? Jak małej daję łyżeczkę mleka do tego albo łyżeczkę wody po zalaniu nią przedtem kawała mięska, żeby się ogrzało po wyjęciu z lodówki, to ona nieraz wypije. Sunia ma w ostatnim czasie szarpniętą wątrobę, próby wątrobowe 202 i 209 przy normach 50 i 70. Dziś rano zwymiotowała mi wyraźnie żółcią nad ranem. Wet polecił nadal dawać Bioprazol, dołączająć 1/3 czopka Torekanu p/wymiotne. Ja się boję, że małej siada wątroba, ostatnio dostała dużo tzn ok 10 zastrzyków zarówno p/zapalne, jak i antybiotyku. Przedtem długo, ok 2 miesięcy Ranigast, I jeszcze w połowie grudnia antybiotyk na pierwszą anginę. Tego wszystkiego jest za dużo, moim zdaniem, Trzustka jest ok, ale wątroba nie bardzo. Contix czy Controloc to rzeczywiście trochę inne substancje, niż Bioprazol i są dojelitowe, w przeciwieństwie do tego ostatniego. Nie wiem, może działają trochę łagodniej, bo zaczynają się od dawki 20mg, I na ulotkach zaleca się podawanie raz dziennie. Sunia dostaje Esentiale Forte raz dziennie, ostatnio zaczyna mieć luźne stolce z tendencją w kierunku biegunki. Po Smekcie-jest super na dzień, dwa. Dobra koopa jest też po Royalu Gastro moderate kalorien, ale czy ta karma nie podrażnia jej żołądka i wątroby? Bo nawet po 6godz po zjedzeniu pachnie jej z pyska skisłą karmą, w ogóle brzydko bardzo jej pachnie, Przedtem jadła parę dobrych miesięcy tą samą karmę pełnotłustą-dawałam jej mało, bo pies tył. Ma apetyt 'wilczy' o każdej porze dnia i nocy. Uff, rozpisałam się. Rtg zrobię jej, jak się mrozy przewalą.
  5. Do weta chodzimy od ponad miesiąca i to wielokrotnie. Sunia dostaje Bioprazol w dawce 10mg rano, ostatnie dni również wieczorem, bo kwaśna treść podchodziła jej pod gardło-łykała ją z wyraźnym trudem, jak indor i mlaskała. Ma gardło w koszmarnym stanie, jest po niedawnej i nawracającej anginie (i serii antybiotyków i p-zapalnych), do tego zaczęła dostawać od miesiąca hormony tarczycy, bo w badaniach (a robiłam całą morfologię i enzymy trzustkowe plus tarczyca) wyszła niedoczynność. I to też podobno żle wpływa na gardło. Jeśli tylko gardło trochę się poprawi, przejdziemy chyba na mniejszą dawkę albo na Contix. On jest w najmniejszej dawce 20mg i na pewno w maju na wątku napisane było, że Twoja sunia, alekciuk, dostawała go 2 razy dziennie. Gluty z siemienia mojej zdecydowanie nie pasują, mogę jej tylko przemycić suche, mielone siemię razem z jedzeniem. To przykre,że Twoja sunia jest dziś za TM i przepraszam, jeśli swoim pytaniem poruszyłam bolesny dla Ciebie temat. Tym bardziej boję się o swoją małą i domyślam się, jaka to dla Ciebie strata. A na co szczególnie zwracać uwagę, czego nie przeoczyć?
  6. Alekcuk-Twoja mała dostaje Contix rano i wieczorem? Mnie wetka powiedziała, że można dawać tylko raz na dobę. Mam małą sunię, ma nadkwasotę i stan zapalny gardła i nie może z tego wyjść. Bardzo mi jej żal, bo wieczorem pies wyraźnie się męczy. Może powinnam zacząć jej dawać Bio-Prazol dwa razy dziennie? Może przejść na Contix? On jest dojelitowy, Bio-Prazol rozpuszcza się w żołądku. Nie wiem, co jest lepsze. Sunia waży 6kg
  7. Ona pamięta, ale luka należy do przeszłości, a Frytka zostawiła przeszłość za sobą (szczeniaki zresztą też). Teraz ona zajęta jest pilnowaniem własnych włości i zjadaniem jedzonka z innej ręki. Chyba obecna sytuacja bardziej jej odpowiada-widzicie, jak ma ogon uniesiony do góry!
  8. Myślę, że DT, który przyjął Pusię, a przedtem Frytkę i jej 4 szczeniaki, a ma również swoje własne zwierzęta to dom ludzi wrażliwych. I z całą pewnością mają obecnie tyle spraw na głowie, że mogą nie mieć czasu albo możliwości, by logować się na dogo i osobiście relacjonować dzień po dniu. Natomiast jeśli chodzi o sprawę ufności czy nieufności w stosunku do KAŻDEJ fundacji...Kto osobiście poznał lukę i trochę się orientuje w Jej działaniach na rzecz zwierzaków, ten nie ma wątpliwości. Ja przynajmniej ufam fundacji Nero.
  9. W żadnym ogłoszeniu nie podany był przybliżony wiek małych ani jaką mniej więcej wielkość będą miały docelowo. Jeśli one mają szansę pozostać stosunkowo niewielkimi psiakami, to może warto podkreślić ten fakt w kolejnym allegro. Małe psiaki zwykle szybciej znajdują domki-wiadomo, są mniej kosztowne w utrzymaniu i zajmują mniej miejsca.
  10. Czy należy się domyślać, że Kazio nie został zaszczepiony przez swoich chwilowych "właścicieli"? Czy też szczepienia nie zdołały go jeszcze uodpornić? Biedny mały, takie to pieskie życie.
  11. Wielkie podzięki za zdjęcia całej gromadki, mała jest cudowna i widać, że zadowolona z życia. Towarzystwo psie też niczego sobie. To naprawdę frajda oglądać takie fotki. Chyba nikt nie wątpi, że Lisa ma wspaniały dom. No, to tylko się cieszyć!
  12. Jeśli małej przydadzą się szeleczki albo mała obróżka, to mam u siebie do oddania. Może w przyszłości będą potrzebne.
  13. Jeśli malutka jest szczęśliwa w nowym domku, to mogę tylko odetchnąć głęboko i życzyć wielu dobrych lat u boku ukochanego człowieka. Mam nadzieję, że jest pełnoprawnym członkiem rodziny.
  14. Od osoby o wielkim sercu padła propozycja opłacenia przez Nią przez pierwszy miesiąc hoteliku dla Balu, może to niepowtarzalna szansa dla psiaka-Myślenice mu jej nie dadzą. Przez miesiąc wiele może się zdarzyć, może nawet DS. Mały ma krótką sierść, każdej nocy temperatura spada poniżej zera! Trzeba się pośpieszyć!
  15. Nie wiem, czy najważniejsza jest sterylizacja (zwłaszcza, że jest już bardzo późno), czy znalezienie jakiegoś spokojnego kąta i ośmielenie suni. Szczeniaków, które dorastają w bezdomności jest wciąż nadmiar, chociaż one mają zawsze największą szansę na znalezienie własnego człowieka.
  16. Czy nie ma nikogo, kto by wziął przestraszoną malutką i pokazał jej, że człowiek nie musi być zły? Wystarczy ocieplona buda i kawałek ogrodzonego terenu. Może kogoś poruszy jej smutna mordka?
  17. Biedna malutka. Dobrze, że nie zamarznie już na dworze. Ideałem dla niej byłby spokojny DT z niewielkim nawet, ale ogrodzonym kawałkiem ogródka, do którego mogłaby wybiec bez smyczy-ona prawdopodobnie nie bardzo wie, do czego to służy. Stały kontakt z tym samym człowiekiem pewnie dałby pozytywny rezultat-przecież ona nie jest agresywna i mimo strachu nie próbowała gryźć. Tylko gdzie taki domek, po ewentualnej sterylce znaleźć? Każdy człowiek zwierzolubny na maksa zapsiony, zakociony... Mała lubi koty.
  18. No i nadal cisza. To znaczy, że albo bardzo dobrze, albo lepiej nie pytać.
  19. No nie, budka po Frytce zupełnie nie nadaje się do zamieszkania. Jak widać, "właścicielka" baardzo dawno jej nie remontowała. Psina jest malutka, takie pieski łatwo marzną. Strach pomyśleć, co będzie, jak przyjdą mrozy. Kurcze, gdyby ktoś mógł wziąć malutką po sterylce na jakiś czas do siebie, tak, żeby ona przełamała swój lęk wobec człowieka. Podobno mała nie zawsze taka była, jeszcze półtora roku temu podchodziła do ręki. Jakoś nie wyobrażam sobie tej kruszynki w schronie pośród sfory szczekających psów dużo większych od niej. Niby tam nie zamarznie, ale co za trauma dla tej istotki!
  20. Bardzo prosimy o informację na temat Liski. Podobno mała ma domek. Podobno. Słuchajcie, wiele psich losów na wątkach jest pilnie śledzonych i sukcesywnie czytanych, czasem ludzie starają się pomóc, chcą wiedzieć, czy pies znalazł swoją ostateczną przystań życiową. Wydaje mi się, że wypada poinformować wszystkich zainteresowanych, co się dzieje z malutką. Tym bardziej, że prosimy o to i pytamy. Jeśli to BUDRYSEK zna dalsze losy suni, to Ją prosimy o parę słów wyjaśnienia.
  21. Jeśli pieniądze leżą od paru miesięcy na koncie, to chyba nastała tzw. "czarna godzina". Przecież one pójdą na psy. a lecznica okazała duże zaufanie lecząc na kredyt. Chyba darczyńcy nie będą mieli za złe, tamte psiaki są w lepszej sytuacji.
  22. Mała zapadła mi w serce już od pierwszych chwil, od momentu jej znalezienia. Trochę się niepokoję, jak ona się odnajduje w nowym miejscu, właściwie to gdzie ona jest? Ze względu na koty (?) musiała zmienić domek-co się z nią teraz dzieje? Taka kruszynka powinna być baardzo kochana.
  23. Luka1-świetna robota. Punia obserwując Frytkę powinna szybciej przełamać lęk. Szkoda mi trochę kotki, ona jest chyba mocno przywiązana do Puni. A mówi się-"jak pies z kotem"... A one spały przytulone do siebie
  24. Fajny psiak, dobrze byłoby, żeby znalazł domek. A co z tą egzemą? Warto to wyjaśnić. Skąd taka informacja?
  25. Jeszcze o ślepym piesku-może nowi właściciele dadzą jakąś informację, jak ułożyły się stosunki w nowym domku? Chcemy mieć pewność, że jest wszystko dobrze
×
×
  • Create New...