Jump to content
Dogomania

whyou

Members
  • Posts

    207
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by whyou

  1. [quote name='madzia.uje93'] A imię kojarzy mi się z Harrym Potterem, ale to tylko takie moje luźne spostrzeżenia:D[/QUOTE] O tym samym pomyślałam, jak usłyszałam jego imię! :D Melduję się :)
  2. Na tych zdjęciach z wybiegu idealnie widać, jak za Tobą krok w krok chodzi :)
  3. Tak, muszę przyznać, że już jest trochę lepiej, ale jeszcze dużo przed nami. Czasami zdarzy jej się machać ogonkiem, często do mnie podchodzi i ewidentnie prosi się o głaskanie. Niestety, zaraz kuli ogon, jakby myślała, że źle zrobiła. Dalej jest uważna, pilnuje każdego ruchu, a wewnątrz w budynku wchodzi pod stół, kładzie się i siedzi cicho, żeby nie być zauważoną. Próbowałam przekabacić ją parówkami, żeby weszła na sofę, ale jak na razie zakończyło się na tym, że była na niej tylko przednimi łapkami. Zawsze coś; powolutku, małymi kroczkami będę ją uczyć zaufania i jestem pewna, że się odważy i wejdzie. Jak siedzę, to często do mnie podchodzi i kładzie mi pyszczek na kolanach :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GDHDBJ-M8Lg/Tz-90tYrm5I/AAAAAAABpTs/v-AjqYVRnGc/s640/IMG_0225.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SJKFXuF-MhA/T0AKNQOT0YI/AAAAAAABp38/1WWbwc8xr4k/s640/DSC_3081.JPG[/IMG] Przyznam szczerze, że jak poszłam z nią na wybieg to się bałam ją puścić, bo myślałam, że jak tylko ją odepnę to ucieknie gdzieś w kąt i potem będzie się bała z powrotem zapiąć. Jednak mój strach okazał się być przesadny, bo Kula chyba nawet nie zauważyła, że ją odpięłam. Przez cały czas obok lub za mną chodziła, tak jakby była dalej na smyczy :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-cvzdUD_9lIc/T0AKWYfiwLI/AAAAAAABp38/DJf8NiBB5JY/s512/DSC_3088.JPG[/IMG]
  4. Zapisuję :)
  5. Pięknie dziękuję, aeriel! :D
  6. Do góry! ;)
  7. Aż mu się oczy świecą! :D :D
  8. Również jestem u współlokatorki mojej Kuli :) Obie są piękne :)
  9. Jak wszystkie psy, widziałam jak niektóre aż się trzęsły z zimna. Ale jestem pewna, że i tak były szczęśliwe spacerkiem! Bo Zorza na pewno, byłam świadkiem tego miziania wewnątrz budynku. Jest przeurocza! :)
  10. Melduję się u dzieciaka :D W górę, Kapsel :)
  11. Ja też :) Maja tak trochę z pyszczka przypomina mi Alice, do tego ten opis, że mądra i chętna do nauki! Może to będzie druga gwiazda? ;>
  12. Ma śliczny pyszczek, choć oczy takie smutne.
  13. O matko, 31 cm i 3 kg?! To jest w ogóle możliwe?... ;o
  14. Niesamowicie mi przypomina Koksa :D
  15. Jest prze-pię-kny! I super imię mu dałaś :D
  16. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BYM_XNIEqNs/TzaDUEWvg6I/AAAAAAABnZA/Z-hdYChAnb0/s640/IMG_0376.JPG[/IMG] [B]Kula[/B] wyszła dzisiaj pierwszy raz na spacer... Pełna strachu i stresu, bała się opuścić boks i do mnie podejść. Bała się też, gdy pani Ania ją zapinała na smycz, gdy na nią patrzyłam lub niechcący pociągnęłam smycz. Bała się, gdy ktoś do niej mówił, zwracał na nią uwagę, chciał dotknąć. Bała się spróbować parówki, wyjść poza teren schroniska i potem do niego wrócić. Była dzisiaj kompletnie przerażona. [B]Jej pierwszy spacer.[/B] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vyRPCkCTeWo/TzaDWIPvKkI/AAAAAAABnZU/oUKpOm9YsBk/s640/IMG_0380.JPG[/IMG] [I]Przestraszona i krucha[/I], właśnie to widzę, gdy na nią patrzę. Kula żyje już [B]4 lata[/B], ale naprawdę nie wiem, gdzie je musiała przeżyć, że jest teraz tak przerażona. Być może to schronisko i nowa sytuacja tak na nią wpłynęła i się nie odnalazła. W każdym razie, jest [B]kłębkiem strachu[/B]. Reaguje na każdy mój ruch, pociągnięcie smyczy, czy odgłos. Z początku nie chciała nawet parówki, niczego, co mógł jej zaoferować człowiek, w tym dotyku. Gdy byliśmy w środku, ona weszła pod stół i – podejrzewam – najchętniej tam by została. [B]Cichutka[/B], podkulona jak mysz, tak, żeby nikt jej nie widział. Otrzymałyśmy od Natalii resztkę porcji, która była przygotowana dla jakiegoś innego psa. Wcale nie myślałam, że to tknie, ale, ku mojemu zdziwieniu, przełamała się i zjadła wszystko! Do ostatniego okruchu, wylizała całe pudełeczko. Potem wzięła nawet ode mnie parówkę. :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-17spSm2mYWI/TzaDPNyG33I/AAAAAAABnZo/jAO34LTainQ/s640/IMG_0370.JPG[/IMG] Po tym, jak została przystrzyżona, położyła się na środku na podłodze i leżała tak chyba z dobre parę minut, tylko obserwując ruchy ludzi. Przez cały czas się [B]trzęsie[/B] i czuwa, gotowa do zwinięcia się w kłębek. Na spacerze plącze się pod nogami, chowa się za nie – ewidentnie daje się prowadzić człowiekowi. Czasami jednak, [B]uparta[/B], staje i nie chce ruszyć, jakby się bała nowego miejsca. Na psy praktycznie w ogóle nie reaguje – jedynie widok swojej koleżanki z boksu napawa ją radością. Mimo tego swojego [B]strachu[/B], myślę, że jest to typowy [I]pies-kanapowiec[/I]. Teraz się boi, ale jestem pewna, że jak się przełamie, będzie wskakiwała na sofę i długo leżała. Dzisiaj, jak siedziałam, podreptała do mnie i położyła mi głowę na nogi. Niestety wystarczył tylko mój jeden ruch, a szybko ją zabrała, zapewne przerażona, że tak jej nie wolno. [SIZE="3"] [B][CENTER]Musi na nowo zaufać ludziom.[/CENTER][/B] [/SIZE] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-c2CZ4s2PPbs/TzaDYWhDQjI/AAAAAAABnZw/eiXfVeB2KzU/s640/IMG_0383.JPG[/IMG] [CENTER][SIZE="4"] [I]4 lata, 7 kg, 33 cm - młody, lekki i mały kłębek strachu...[/I][/SIZE][/CENTER]
  17. Jak znajdzie dom, będzie bardzo wierna swojemu przyszłemu panu :)
  18. Cudownie wygląda! Dobrze, że właściciele się nie poddali i robią wszystko, by jej pomóc :)
  19. Jest piękna, piękna, piękna! :D :D
  20. W sumie... coś mi podpowiadało, że będzie miała lęk separacyjny. Mogłam to zauważyć na spacerze - nie dało się zostawić ją na chwilę przywiązaną do drzewa, żeby pomóc komuś założyć szelki na psa bądź zrobić (choćby jej) zdjęcia aparatem. Zaraz się wyrywała i szczekała, a najgorsze jest to, że tak się szamotała, że cała plątała się w smycz i wielokrotnie, gdyby nie moje interwencje, mogłaby się skrzywdzić. Ciężko nawet było zostawić ją z kimś, po prostu nie mogłam się oddalić i zniknąć jej z oczu. Bawiąc się, gdy biegała wokoło, a ja chowałam się za górkę na wybiegu - zaraz podlatywała i sprawdzała czy jestem. Czyli coś podobnego, co teraz dzieje się u tych państwa domu... Wydaje mi się, że idealnym rozwiązaniem byłyby - fakt, środki farmakologiczne, ale też rozmowa z jakimś behawiorystą. I dobrze, że ma tą klatkę - w domu również mogłaby się jakimś sposobem, niechcący skrzywdzić.
  21. No tak, to prawda. Bardzo się cieszę z tych cudownych wieści. To był dla niej idealny prezent świąteczny - wspaniały dom. I też cieszy mnie decyzja o agility, to dobrze, że chcą, aby dalej się rozwijała :)
×
×
  • Create New...